Dodaj do ulubionych

jak odpalic fiata 126 p

11.10.06, 18:39
witam, jestem laikiem w sprawach motoryzacji wiec licze, że mi pomożecie (i nie smiejcie sie ;-) jak mam odpalic kaszlaka, chodzi mi glownie o to, że maluch nie ma chyba wtrysku paliwa czy czegos i cos tam trzeba chyba wcisnac zeby zapalil
Obserwuj wątek
    • boommaster Re: jak odpalic fiata 126 p 11.10.06, 19:07
      to jak wie ktos?
      • nikon74 Re: jak odpalic fiata 126 p 11.10.06, 19:54
        chodzi ci o ssanie?
    • fazi_ze_sztazi Re: jak odpalic fiata 126 p 11.10.06, 19:54
      pytasz ogolnie, czy masz jakis konkretny problem z uruchomienie autka?

      powinienes zawsze uzywac ssania na zimnym silniku. jak jest 30 C na zewnatrz to
      tylko troszke ssania (1/3) jak zimniej to wiecej. zawsze wcisnij sprzeglo.
      raczej nie dodawaj gazu przy odpalaniu, chociaz rozne typy roznie maja (mialem
      kilka maluszkow i kazdy mial "swoj" sposob w jaki odpalal). bywalo ze przy
      duzym mrozie nawet nie probowalem odpalac, ssanie i pych, pomagalo.
      pzdr.
      • zenith700 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 21:33
        A rozrusznik, to w starszych wersjach uruchamiało się pociągając dźwigienkę
        umieszczoną na tunelu pomiędzy fotelami - jedna dźwigienka to rozrusznik, a
        druga to ssanie.
        • boommaster Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 21:46
          no wlasnie sa tam takie 2 dzwigienki i nie wiem co mam wlaczyc, moze ktos mi opisac wszystko po kolei jak zrobic?
          • 737ng Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 21:50
            1. Przekrecic kluczyk w stacyjce, powinny zapalic sie kontrolki.
            2. Wcisnac sprzeglo.
            3. Pociagnac za dzwigienke ssania (miedzy fotelami). Zostawic uniesiona.
            4. Nie naciskajac na gaz pociagnac za druga dzwigienke, uruchomi sie rozrusznik.
            5. Po uruchomieniu silnika zostawic ssanie wlaczone, stopniowo je wylaczac w
            miare rozgrzewania silnika.

            Tak to bylo?

            Swoja droga czy ja juz jestem stary?

            K.
            • boommaster Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 21:59
              dzieki, jutro pewnie bede mial okazje wyprobowac te rady( kumpel kupil kaszlaka), z drugiej strony to super, ultranowoczesna technologie zastosowali w tym samochodzie ;-) jeszcze mam pytanie gdzie dokladnie znajduja sie te dzigienki?
              • zenith700 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 22:07
                Na tunelu, między fotelami (kierowcy i pasażera), koło dźwigni hamulca
                ręcznego. Ta od ssania chodzi lekko i zostaje w ustawionej pozycji, ta od
                rozrusznika z reguły chodziła ciężej i wracała do pozycji "spoczynkowej".

                Stare, oj stare dzieje... ;-)
                • boommaster Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 22:18
                  obie sa miedzy fotelami ?
                  • zenith700 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 22:40
                    Kurde, no chyba wyraźnie napisałem.... tak obie... ;-)

                    A spryskiwacza szyby przedniej, to nie szukaj przy dźwigni wycieraczek - jego
                    funkcję pełni taki czarny okrągły gumowy "dzyndzel" (kapturek) umieszczony
                    mniej więcej na środku "deski rozdzielczej". Jest to po prostu pompka, którą
                    musisz kilkukrotnie nadusić, aby spryskać szybę... :-)

                    Taka to była technika całkiem niedawno... i to licencyjna technika!
                    • 737ng Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 22:52
                      Czekaj... A czy w nowszych kaszlach nie bylo rozrusznika w stacyjce, i wtedy na
                      tunelu bylo ssanie i ogrzewanie, przeniesione spod tylnej kanapy? Zeby kolegi
                      nie zamotac za bardzo... :)))

                      I ten gumowy spryskiwacz tez chyba przeniesli. Jakos wtedy kiedy licznik z
                      nieparzystych dziesiatek przestawiono na parzyste :)))

                      K.
                      • zenith700 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 23:12
                        Było tak, było... faktycznie, jak piszesz, otwieranie nawiewu ciepłego
                        powietrza było ponizej tylnej kanapy... :-)

                        Wydaje mi się, że kolega ma jakiegoś takiego staruszka, bo by raczej nie pytał
                        jak uruchomić silnik... Ten system z kluzkiem + dźwigienką był chyba tylko w
                        maluchu, bo nawet Syrenka miała odpalanie z kluczyka...
                      • pizza987 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 12.10.06, 08:00
                        737ng napisał:


                        >
                        > I ten gumowy spryskiwacz tez chyba przeniesli. Jakos wtedy kiedy licznik z
                        > nieparzystych dziesiatek przestawiono na parzyste :)))
                        >
                        > K.

                        Licznik (dokładniej prędkościomierz) na nieparzystych dzieisątkach był w 600 ccm. W 650 ccm zawsze były parzyste. Inna rzecz że 600 były o niebo lepsze od 650.
                        • p-iotr Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 12.10.06, 17:01
                          Ojciec miał 600 z bodajże 1978 r. Tez byl juz wyskalowany w parzystych.
                          Te z nieparzystymi roznily sie tez znaczkiem z przodu (najpierw byl bialo-
                          czerwony jak w starych 125p, zastąpiony przez czarno-srebrny równoległobok)
                          oraz przetłoczeniem na pokrywie silnika, nad tablicą rejestracyjną (stara
                          wersja miala dluugi prostokąt, w nowszej prostokąt zwężal się w srodkowej
                          częsci)

                          pzdr
                          • 737ng Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 12.10.06, 22:52
                            Hm, zapytalem mojego ojca i jego byl 600, nieparzysty predkosciomierz,
                            bialoczerwony znaczek ale mniejsze kratki wentylacyjne na klapie (od zewnatrz
                            mialy kawalek jakby zaslepiony)

                            Ciekawy material na badania :)

                            K.
                            • pizza987 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 13.10.06, 07:56
                              A mnie wzięło i zaczynam rozglądać się za jak najmniej skaszanionym maluchem do 1981r. Musi mieć stare (wąskie) nadkola, starą deskę, prądnicę i co najważniejsze metalowe zderzaki i rozrusznik w podłodze. Odrestaurować takiego, hmmmm.....
                              • wujaszek_joe Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 13.10.06, 08:34
                                wiedziałem ze zacznie sie moda na maluchy youngtimery.
                                jestem gorącym przeciwnikiem tego auta.
                                jego jedyną zaletą był fakt że jezdził
                              • 737ng Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 13.10.06, 22:22
                                Moze nie byc latwo :)

                                Bylem niedawno w Polsce z moja dziewczyna, ona nigdy nie widziala malucha ani
                                zadnego samochodu podobnej wielkosci tak nadwozia jak i silnika. A samochody
                                lubi. Staralem sie znalezc po znajomych i znajomych znajomych kaszlaka ktorym
                                moglibysmy sie przejechac i... nic! Nie ma. Potem jezdzilismy troche po komisach
                                i tez w zadnym malucha nie bylo. Dopiero jakas dorwana na parkingu pod sklepem
                                kobieta byla na tyle mila, ze pozwolil zasiasc za korba i zrobic kilka zdjec :)

                                K.
                              • 737ng Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 13.10.06, 22:24
                                I jeszcze: Duzo bym dal a naprawde ladnego 125p, sprzed "faceliftingu", z
                                waskimi swiatlami i chromowanym grillem. I jeszcze jakby mial biegi w kierownicy
                                i stacyjke po lewej... Hmmm... Moglby byc wisniowy.

                                K.
          • pizza987 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 11.10.06, 21:59
            1. Przekręcasz kluczyk w stacyjce aż zaświecą się kotrolki.
            2. Pociągasz dźwignię przy fotelu kierowcy (tzw. ssanie) do oporu.
            3. Przekręcasz kluczyk dalej by uruchomić rozrusznik. Jeżeli jest to bardzo stary maluch to kluczyka dalej nie przekręcisz. Wtedy należy pociągnąć za dźwignię po prawej stronie.
            4. Po odpaleniu silnika powoli zmniejszasz wychylenie dźwigni ssania, tak żeby silnik pracował i się nie dławił.

            Ważne!! W maluchach uruchamianych dźwignią rozrusznika występowały następujące przypadłości utrudniające lub uniemozliwiające uruchomienie:
            * Zerwana/wyciągnięta linka rozrusznika-wyjściem było wzięcie kijka, szczotki lub innego długiego elementu i po otwarciu klapy silnika pchnięcie dźwigni rozrusznika wspomnianym narzędziem rozrusznika. Drugą opcją było uruchomienie na pych (przekręcić stacyjkę, wrzucić luz pchnąć autko i w biegu wskoczyć za kółko wrzycić 2 bieg i puścić sprzęgło. Trudne do wykonania przy wzroście powyżej 175 cm. Trzeciaopcja to przykręcana przejściówka do koła pasowego na wale korbowym wokół której zawijało się specjalną linkę z dwoma drewnianymi kulkami. Należało pociągnąć jak w kosiarce. Trudne do wykonania, mój ojciec uruchamiał tak kociołka bez problemu, za to jego brciszek prawie podnosił do góry samochód a silnika nie odpalał....

            powodzenia życzę :)
            • wujaszek_joe Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 12.10.06, 13:45
              kiedy ostatnio jechaliscie maluchem? :)
              zauważyliscie że coraz wyrazniej ubywa ich z naszych dróg?
              • pizza987 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 12.10.06, 15:55
                Ostatni raz dosiadałem kociołka ze 3 lata temu (ciotka poprosiłe mnie żebym się przejechał bo według niej się dławił). Jak o moje zdanie chodzi to funkcjonował nieźle jak na malucha. Tylko na każdym wyjeździe z podporządkowanej głośno sobie powtarzałem: "to nie jest volvo, to nie jest volvo....", byłem wtedy posiadaczem volvo 440 2.0 o mocy 110KM. Drobna różnica była....
            • aneta362 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 13.10.06, 09:28
              no, no ja też odpalałam takim kijem jak się linka zerwała, fajnie kiedyś było,
              a teraz - no cóż też fajnie, start i się jedzie, a jak stop to nr tel. na
              szybie. Ale to nie jest głupi pomysł kupić maluszka i od czasu do czasu
              pojeździć jak za dawnych lat.
              • pizza987 Re: a rozrusznik, to w starszych wersjach... 13.10.06, 09:31
                W szkole pomaturalnej mieli ze mnie ubaw. 195 cm wzrostu i zasuwałem maluchem. Często jeździliśmy we 4 z kumplami (jak dawaliśmy dyla z zajęć), fajnie to wyglądało jak z malucha wygramalało się 4 kolesi o wzroście min. 185 cm, ja byłem najchudszy, ale najwyższy, a Grzenio 192 cm. długie czarne włosy, broda i wojskowe ciuszki. Zawsze wzbudzaliśmy radość pod szkołą...
    • dr.wal2 Re: jak odpalic fiata 126 p ... 14.10.06, 11:16
      .. zwlaszcza zima ? ,dobre pytanie,experci do roboty !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka