jaro_ss
06.12.06, 10:59
Typowa sprawa, dachowałem, alianz wyliczył szkodę całkowitą wysokościa paru
procent powyżej 70% wartości samochodu, sprzedałem go i szybko kupiłem nowy.
Ubezpieczyciel powinien zwrócić kwote do wartości rynkowej. Nagle okażało
się, że te szczatki, które nie opłacało się naprawiać (szkoda całkowita) są
niewiadomo ile warte, ok 5000 więcej niż w rzeczywistości. Po odwołaniu
dopłacili 2000, te trzy musiałem podać do sądu... i póki co sąd jest po mojej
stronie..