Gość: Mirek
IP: *.makolab.pl
17.11.01, 17:36
Zdecydowana większość szwajcarskich zegarków mechanicznych ma mechanizm typu
289x kupowany w firmie ETA. Jest to bardzo dobry werk, sprawdzony, produkowany
od ponad ćwierćwieku w dziesiątkach milionów egzemplarzy. Poszczególni wytwórcy
wkładają go do najróżniejszych kopert (też zresztą najczęściej w dużym stopniu
zunifikowanych) kupowanych u wyspecjalizowanych producentów, pod najróżniejsze
tarcze (jw.) opatrzone najróżniejszymi markami (można wymyśleć i wypromować np.
Maurice Lacroix lub po prostu kupić zapomnianą ale renomowaną od spadkobierców
np. Breguet).
Wracając do mechanizmu, to niektórzy producenci (raczej składacze) upiększają
go aby był ładniejszy (złocenie, grawerka itp.), nawet gdy go nie widać.
Najbardziej ambitni dokonują dodatkowych czynności regulacyjnych (adjusted).
Tak czy owak dokładnie ten sam mechanizm (przynajmniej pod względem
konstrukcyjnym, materiałowym i funkcjonalnym) można spotkać w zegarkach za ok.
200 USD (jakiś Tissot itp.) jak i w precjozach za ponad 2.000 USD (jakiś Ulysse
Nardin itp.).
(W tym miejscu pomijam, że ETA 289x jest podstawą do tworzenia mechanizmów tzw.
skomplikowanych (complicated), które wkłada się do zegarków (np. IWC) nawet za
100.000 USD.)
Co to ma wspólnego z samochodami. Bardzo wiele. Szczególnie w dyskusjach o
wyższości A nad B.