Dodaj do ulubionych

wymiana żarówki

19.01.07, 09:49
banalna czynność, każdy nawet mający mgliste pojęcie o własnym aucie da radę
to zrobić, ale... Fiat w modelach Palio, SC, Punto (w innych pewnie też, ale
ich nie rozbierałem) montuje z tyłu tzw. lampy zespolone, tym samym wymiana
żarówki staje się czasochłonnym zajęciem bo trzeba zdemontować całą lampę. Nie
da się tego zrobić od wewnątrz auta albo zdejmując sam klosz świateł. Mało
tego, dostęp do zamocowań lamp jest koszmarnie niewygodny, trzeba się
nagimnastykować pomiędzy lampą a fatalnie wykończoną tapicerką, przydadzą się
również opatrunki bądź plastry :) Ciekaw jestem jak ta prosta "naprawa"
wygląda w osławionych na tym forum MB i Toyotach
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: wymiana żarówki 19.01.07, 10:16
      grey_wolf napisał:

      > również opatrunki bądź plastry :) Ciekaw jestem jak ta prosta "naprawa"
      > wygląda w osławionych na tym forum MB i Toyotach

      Ave I (T22).
      Wymiana zarowki H7: pierwszy raz i bez instrukcji wymienia sie dwie minuty i bez
      narzedzi. Drugi raz od twarcia do zamkniecia maski ponizej minuty.
      Wymiana zarowki kierunkowskaza z przodu: czas pracy podobny, ale trzeba
      wiedziec, jak sie to robi (czyli zajzec do instrukcji) i miec zwykly srubokret.

      Z tylu jeszcze nie wymienialem, ale bedzie podobnie.

      BTW w czym silnik widlasty jest generalnie lepszy od rzedowego albo innego ukladu?

      MfG

      C.
      • robert888 Re: wymiana żarówki 19.01.07, 10:23
        crannmer napisał:

        > BTW w czym silnik widlasty jest generalnie lepszy od rzedowego albo innego
        ukladu?
        >
        Jest lepszy z definicji, bo umożliwia uzywanie 8-12 cylindrów.
        A lepszy jest od każdego układu też z definicji - nie wiesz że układy sa złe?
        Nie słuchasz naszych przywódców?
        • grey_wolf Re: wymiana żarówki 19.01.07, 11:07
          i tu się z tobą w pełni zgadzam :)
        • crannmer Re: wymiana żarówki 19.01.07, 12:21
          robert888 napisał:

          > Jest lepszy z definicji, bo umożliwia uzywanie 8-12 cylindrów.

          No to uklady H, X, gwiazdzisty albo wielorzedowy sa jeszcze o niebo lepsze, bo
          umozliwiaja uzywanie 24-48 cylindrow.

          BTW uklad rzedowy rowniez umozliwia uzycie 8..14 cylindrow.

          Aczkolwiek sadze, ze dla autora watka nie tylko 12, ale nawet 8 cylindrow lezy
          daleko poza granicami mozliwosci, wiec i dyskusja nawet akademicka to nie jest.

          MfG

          C.
          • grey_wolf Re: wymiana żarówki 19.01.07, 14:42
            crannmer napisał:

            > No to uklady H, X, gwiazdzisty albo wielorzedowy sa jeszcze o niebo lepsze, bo
            > umozliwiaja uzywanie 24-48 cylindrow.

            mowa była o samochodach i motocyklach, a nie samolotach, podeślij mi proszę
            fotkę auta z silnikiem gwiaździstym jeśli masz

            > BTW uklad rzedowy rowniez umozliwia uzycie 8..14 cylindrow.

            j.w.

            > Aczkolwiek sadze, ze dla autora watka nie tylko 12, ale nawet 8 cylindrow lezy
            > daleko poza granicami mozliwosci, wiec i dyskusja nawet akademicka to nie jest.

            no misiu, nie przypominam sobie żebyśmy się poznali, więc skąd wiesz?
      • grey_wolf Re: wymiana żarówki 19.01.07, 11:03
        mówiłem o tylnych lampach, ale jeśli masz tak łatwo to zazdroszczę.
        dlaczego v-ka jest lepsza?
        bo jest lepsza
        bo jest bardziej elastyczna niz r
        bo ma większą moc od niższych obrotów
        bo pięknie brzmi
        bo pięknie wygląda (jak ją widać, np. w motocyklach)
        bo może mieć 6-8 cylindrów w normalnych autach, czy 12 w tych bardziej ekskluzywnych
      • grey_wolf Re: wymiana żarówki 19.01.07, 11:05
        mówiłem o tylnych lampach, ale jeśli masz tak łatwo to zazdroszczę.
        dlaczego v-ka jest lepsza?
        bo jest lepsza
        bo jest bardziej elastyczna niz r
        bo ma większą moc od niższych obrotów
        bo pięknie brzmi
        bo pięknie wygląda (jak ją widać, np. w motocyklach)
        bo może mieć 6-8 cylindrów w normalnych autach, czy 12 w tych bardziej ekskluzywnych
        ewentualnie boksery, choć to juz nie to samo :)
        • crannmer Mylenie przyczyn ze skutkami 19.01.07, 12:14
          grey_wolf napisał:

          > dlaczego v-ka jest lepsza?
          > bo jest lepsza

          To nie jest odpowiedz.

          > bo jest bardziej elastyczna niz r

          Pozbawione podstaw uogolnienie.

          > bo ma większą moc od niższych obrotów

          dito

          > bo pięknie brzmi

          Zapewne. Posluchaj sobie V8 z liniowym ukladem walu korbowego. Albo V4 :->
          A na powaznie to nie ma zasadniczego zwiazku z widlastoscia. Jest glowny zwiazek
          z pojemnoscia skokowa i iloscia cylindrow.

          > bo pięknie wygląda (jak ją widać, np. w motocyklach)

          A silnik W albo gwiazdowy jeszcze ladniej wyglada. Tyle, ze w wspolczesnych
          samochodach silnika w wiekszosci wogole nie widac.

          > bo może mieć 6-8 cylindrów w normalnych autach,

          Brak zwiazku z widlastoscia.

          Cos mi sie widzi, ze mylisz przyczyny ze skutkami.

          MfG

          C.
          • grey_wolf Re: Mylenie przyczyn ze skutkami 19.01.07, 15:17
            > grey_wolf napisał:
            >
            > > dlaczego v-ka jest lepsza?
            > > bo jest lepsza
            >
            > To nie jest odpowiedz.

            ależ owszem jest, to całkowicie subiektywne odczucie, poparte wrażeniami z
            jazdy, wrażeniami dźwiękowymi, osobistym przekonaniem o wyższości świąt bożego
            n.itp.

            > > bo jest bardziej elastyczna niz r
            >
            > Pozbawione podstaw uogolnienie.

            uogólnienie owszem, ale nie bezpodstawne (dot. zarówno motocykli, jak i samochodów)

            > > bo ma większą moc od niższych obrotów
            >
            > dito

            j.w.

            > A na powaznie to nie ma zasadniczego zwiazku z widlastoscia. Jest glowny zwiaze
            > k
            > z pojemnoscia skokowa i iloscia cylindrow.

            jak nie słyszysz różnicy pomiędzy V2 i R2, V4 i R4, albo V6 i R5, albo v-ki4 i
            boksera4, zbliżonych pojemności, to zapraszam do laryngologa

            > > bo pięknie wygląda (jak ją widać, np. w motocyklach)
            >
            > A silnik W albo gwiazdowy jeszcze ladniej wyglada. Tyle, ze w wspolczesnych
            > samochodach silnika w wiekszosci wogole nie widac.

            o gustach się nie dyskutuje, mnie najbardziej podoba się V-ka, ja zaglądam pod
            maskę, a ty?

            > > bo może mieć 6-8 cylindrów w normalnych autach,
            >
            > Brak zwiazku z widlastoscia.

            podaj przykład zwykłego auta powiedzmy w granicach 200k zł które ma silnik 8
            cylindrowy inny niz widlasty
            • arabianprince Re: Mylenie przyczyn ze skutkami 19.01.07, 17:05
              fałka nie ma ani większej mocy ani momentu ani nie idzie lepiej od niskich
              obrotów
              fakt brzmi super ale odpowiadający ilościom cylindrów silnik rzędowy też brzmi
              super choć inaczej
              a tamten drugi też przesadza w drugą stronę, to jest forum o samochodach więc
              po co ta cała gadanina o gwiaździstych 48 cylindrowych itd. ma rację że można
              zrobić samochód z r8 czy r12 ale nikt seryjnego nie zrobił poc za drogo więc po
              co ta gadanina
            • crannmer Przyczyny i skutki 20.01.07, 20:22
              A jednak mylisz przyczyne ze skutkiem.

              Po pierwsze kojazysz widlastosc z moca, komfortem i prestyzem.

              Jednak ta moc i komfort nie jest rezultatem widlastosci, lecz widlastosc jest
              rezultatem mniej lub bardziej udanych kompromisow podczas proby zmieszczenia
              danej liczby cylindrow w danej komorze silnikowej. Kompromisow nie tylko
              technicznych, ale rowniez i finansowych.

              W czasach i samochodach, w ktorych miejsce i koszty nie graly roli, montowano z
              upodobaniem silniki R8. I to one byly synonimem luksusu i ekskluzywnosci, a nie
              znacznie tansze i pospolitsze V8.

              Niestety od drugiej polowy ubieglego wieku pozostala tyko mozliwosc porownania
              R6, V6 i B6. I w tym porownaniu V6 przez dziesieciolecia byly namiastka V8 dla
              ubozszych, powstajac zreszta konstrukcyjnie z amputowanych V8. Dopiero w
              ostatnich dwoch dziesiecioleciach silniki V6 przybraly nieco na jakosci, za
              sprawa dzielonych i nierownomiernych wykorbien, walkow wyrownawczych i innych
              srodkow. Bez nich bowiem V6 znacznie kultura odstaje od R6 czy B6.

              Klasycznym przykladem jest V4, ktory jest dramatycznie gorszy od R4 i dlatego
              poza kilkoma krotkimi wystepami goscinnymi nie zagoscil na stale i teraz jest
              historia.

              Twoje wypowiedzi o elastycznosci i momentach dowodza tylko malej bazy
              porownawczej. Rowniez wypowiedzi o akustyce swiadcza o waskiej bazie porownawczej.

              Z zagladania pod maske aktualnie malo co wychodzi, bo wiekszosc aktualnych
              silnikom zamaskowana jest plastykiem i bez demontazu nic z silnika nie widac.

              Argument o tym, ze widlastosc umozliwia 6 albo 8 cylindrow w normalnych
              samochodach jest bezwartosciowy. Primo 6 mozna miec i rzedowo i bokserowo.
              Sekundo co daje widlastosc silnika V8 posiadaczowi samochodu z czterema
              cylindrami? To, ze dane rozwiazanie jest w pewnych warunkach dobre, nie znaczy,
              ze jest dobre zawsze i dla wszystkich.

              A samochod z silnikiem osmiocylindrowym nie dla tego jest dobry, bo ma silnik
              widlasty, tylko dlatego, ze ma osiem cylindrow. Gdyby mial silnik
              czterocylindrowy, widlastosc bylaby powazna wada.

              Gdybys napisal "bo ja takie lubie", nie byloby dyskusji. Ale napisales "bo sa
              lepsze", a to prawda nie jest.

              MfG

              C.
    • zenon77 Re: wymiana żarówki 19.01.07, 13:16
      Witam.
      Jak zwykle dyskusja zeszła na tematy mocno poboczne. Generalnie tak prosta
      czynność jak wymiana żarówki powinna być możliwa do wykonania w warunkach
      drogowych po zmroku (wtedy z reguły dowiadujemy się o konieczności wymiany).
      Mozna oczywiście dojechać do domu/warsztatu z oświetleniem w układzie "cyklop",
      ale ma to oczywisty wpływ na bezpieczeństwo, które na mnie jest priorytetem i
      mocno wpienia mnie inne podejście. Niewątpliwie w wielu nowych i nowoczesnych
      samochodach jest to trudne/niemożliwe. W ToledoII żarówkę w prawej lampie
      wymieniałem dwa razy. Dostęp jest niezły, choć warto to wpierw zobaczyć w dzień
      i w cieple, by później na drodze i w deszczu skrócić tę czynność do minimum.
      Wymiana w lewej lampie niestety nie jest możliwa bez wyjęcia akumulatora.
      Wymiana żarówek z tyłu to już banał. Wiem, że w Almerze jest to dość
      skomplikowane. W obecnie użytkowanym aucie mam lampy ksenonowe, więc raczej sam
      niewiele zdziałam jakby co...
      pzdr
      • jocek1 Re: wymiana żarówki 19.01.07, 14:51
        w poprzedniej hondzie civic jest bardzo niewygodnie, acz wykonalnie. Oczywiście
        bez otarć sie nie obędzie ;-( Łatwo tez upuścić żarówkę na osłonę komory silnika
        (od dołu) albo ułamać bańkę.
        BTW, chciałem wymienić ostatnio żarówkę w oświetleniu tablicy rejestracyjnej i
        po zdjeciu klosza cały układ "naturalnie" wpadł sobie do środka - znaczy trzeba
        będzie pogrzebac jakims zakrzywionym drutem albo rozebrac całą tapicerke na
        tylnej klapie ;-(((
        Za wymiane żarówki lewego światła pozycyjnego nawet sie nie brałem - instrukcja
        serwisowa mówi, że trzeba zdjąc koło i nadkole. Instrukcja uzytkowania temat
        przemilcza ;-PPPP
        • grey_wolf Re: wymiana żarówki 19.01.07, 15:24
          no właśnie, a niech się przepali, a w krzaczkach będzie miły pan w niebieskim
          ubranku i w złym humorze to nie ma bata będzie mandat za braki w oświetleniu, bo
          na poboczu nie naprawisz...
          • jocek1 Re: wymiana żarówki 19.01.07, 16:52
            > no właśnie, a niech się przepali, a w krzaczkach będzie miły pan w niebieskim
            > ubranku i w złym humorze to nie ma bata będzie mandat za braki w oświetleniu, b
            > o
            > na poboczu nie naprawisz...

            kiedyś trafiłem na jednego ... w dobrym humorze. Zatrzymal, spojrzał w kwity i
            powiedział, że mam spaloną żarówkę i powiedział, zebym się gdzieś w spokojnym
            miejscu zatrzymał i naprawił. Może ta łaska z powodu akurat padajacego deszczu ;-)
    • gogggo Re: wymiana żarówki 19.01.07, 22:49
      A propos;
      Czy ktos wie jak zmienić żarówkę swiateł mijania w Smarcie?
    • 737ng Re: wymiana żarówki 20.01.07, 19:04
      W mojej Toyocie w celu wymiany zarowek reflektorow trzeba zdjac atrape, wyjac
      lampe, wymienic zarowke i wszystko zlozyc. Operacja trwa 10-15 minut, potrzebny
      jest srubokret ktory jest na wyposazeniu pojazdu. Od strony silnika dostac sie
      nie mozna, zbyt ciasno wszystko jest upakowane. Instrukcja pokazuje co i jak,
      krok po kroku.

      Pozostale swiatla to banalna operacja wymagajaca odkrecenia dwoch srubek. Tylne
      lampy, owszem, trzeba zdemontowac zeby dostac sie do zarowek, ale wciaz sa to
      tylko dwie sruby z latwym dostepem.

      W drugiej Toyocie jest jeszcze latwiej, wymienia sie od tylu i dostep jest dobry.

      K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka