Gość: WURST
IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de
07.01.02, 14:28
Nie rozumiem na jakiej podstawie urzedy celne naliczaja clo na samochody biorac
za podstawe wartosc pojazdow w Polsce.
Podstawa powinna byc,jak w przypadku wszystkich pozostalych towarow,wartosc w
kraju zakupu. Rozumiem,ze w przypadku samochodow dochodziloby szczegolnie
czesto do zanizania rachonkow i urzad celny stara sie temu zapobiec,ale
istnieja rowniez zagraniczne cenniki i te mozna byloby przyjac za podstawe.
W Niemczech istnieje tzw. Schwacke Liste,ktora mozna byloby poslugiwac sie przy
imporcie aut z Unii Europejskiej. W obecnej kuriozalnej sytuacji importerzy
placa clo od wczesniej zaplaconego cla i podatku (bo przeciez oplaty importowe
sa powaznym elementem ceny sredniej).Wydaje mi sie,ze ten status quo mozna
byloby zaskarzyc.