lolo37 31.10.03, 10:38 mam samochód 3,5 letni, ani płyn hamulcowy ani chłodniczy nie były jeszcze wymieniane. wiem, że zaleca się wymianę co dwa lata, ale jeśli nie wymienię teraz to czym ryzykuję? proszę o uwagi Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Michal Re: wymiana płynów IP: *.telia.com 31.10.03, 10:44 Napewno juz zryzykowales ,korozja w systemie chlodzenia.W ukladzie hamulcowym skrociles zywotnosc uszczelek no i wrazie mrozow duzych jezeli masz wilgoc w plynie moze odmowic hamulec posluszenstwa. W ukladzie chlodzacym plyn nie tylko spelnia rople zasadnicza chllodzenia,ale smaruje pompe orza zbezpiecza caly system przed korozja.Metale kolorowe utleniaja sie.Niestety beda wydatki ,zakup oba plyny i wymien.Uklad chlkodzenia dobrze przeplucz woda pod cisnieniem nastepne spusc zalej plynem i dolej woidy destylowanej.Hamulcowy ,to musisz zrobic z kolega.Jeden pompuje a drugi otwiera nipel w cylinderku.Nie zapoonij odpowietrzc calego systemu.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: radek Re: wymiana płynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 10:47 Stary płyn hamulcowy szybciej się grzeje (nawet może się zagotować) i jest ściśliwy (w zwiazku z tym, że jest higroskopijny po długim czasie użytkowania może zawierać dużo wody). Czyli: spada skuteczność hamowania. Stary płyn chłodniczy może zamarzać przy wyższej temperaturze oraz powoduje osadzanie się zanieczyszczeń w układzie chłodniczym. Czyli: Mmoże rozsadzić chłodnicę oraz nie zapewnia odpowiedniego chłodzenia (cyrkulacji). Link Zgłoś
Gość: Piekielny P. Re: wymiana płynów IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 31.10.03, 11:07 Żaden płyn nie jest ściśliwy, także i woda. Ale jej obecność w starym płynie hamulcowym może przy intensywnym hamowaniu powodować powstawanie pęcherzy pary wodnej, która jest ściśliwa ... itd. Link Zgłoś
Gość: radek Re: wymiana płynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 11:14 Piekielny masz rację. Ja nie chciałem się zbytnio wywodzić opisując mechanizm powstawania problemu ściśliwości i "strzeliłem" ogólnik. Link Zgłoś
Gość: Michal Re: wymiana płynów IP: *.telia.com 31.10.03, 11:19 Macie racje ,kiedys w geofizyce w Bieszczadach kierowca jadac gazikiem po bardzo dlugim zjezdzie troszke pomagal sobie hamulcem motor juz nie wyrabial ,no i wiecie panstwowe pojazdy ,zagotowalko sie i za ktoryms razem nie bylo hamulca,byla woda a patra sie nic chiala scisnac no i wyskakiwalismy z samochodu zeby zycie uniesc.Pzdr.Michal Link Zgłoś
lolo37 już mnie przekonaliście.. 31.10.03, 11:23 nie będę zwlekał i wymienie oba płyny serdeczne dzięki Link Zgłoś