michael_z8
29.03.09, 00:27
Ja mam Fiestę 1.4 z 98 roku. Kupiłem z przebiegiem 100 tys, zrobiłem 30 tys
km i samochód spisuje się świetnie. Co prawda musiałem wydać 2 tysiące po
kupnie (wydech, amortyzatory itp) ale żadnych poważniejszych (silnikowych)
napraw nie robiłem. Jedyne co mnie trochę denerwuje to uzupełnianie oleju tak
co 800 km z 200 - 300 ml. Samochód jest bardzo zrywny a jazda nim jest wielką
przyjemnością.