mzyo
19.06.09, 02:30
Polonez wbrew pozorom może dostarczyć naprawdę wiele radości.
Wystarczy kupić poloneza z silnikiem rovera ok1-3 tys zł. Wyrzucić zbędny balast ze środka. Można wspawać klatkę. Udać się na duży oblodzony plac i bawić do woli. Tania rozrywka ponadto części niemalże za darmo na allegro można kupić, a żeby je wymienić nie trzeba być inżynierem. Można też próbować uczyć się driftingu polonezem aczkolwiek wymaga to już inwestycji przekraczających wartość pojazdu chociaż 'toporność' wprowadzeniu pozwala dobrze wyczuć samochód i granice zerwania przyczepności.
Co do Poloneza jako samochodu na codzień uważam, że jest to niezbyt dobry pomysł. Auto spala dużo, jest mało wygodne a przy dużych prędkościach jakie rozwija wersja 1.4 naprawdę niebezpiecznie się robi.
Zupełnie inna sprawa to wersje z początków produkcji tzw 'borewicze', które już dziś są uznanymi klasykami. Niestety znaleźć dobry egzemplarz jest bardzo trudno.
Warto wspomnieć o prawdziwych perełkach:
Polonez Coupe- bardzo rzadki okaz. Trzy drzwiowy.
Polonez Analog. Pikap na 'terenowym' zawieszeniu, który jest tak naprawdę prototypem. Zbudowano kilka sztuk. Praktycznie nie do kupienia dziś.