julamimi
04.01.09, 23:59
potrzebne mi trochę "teorii" :)
moj dwulatek ma podejrzenie astmy;
jak kaszle mokro i osluchowe zmiany w oskrzelach, to wtedy nie mam
wątpliwości co do lekow wziewnych - maly dostaje wtedy berodual
(kilka dni) i flixo (kilka tygodni).
Ale jak nie ma zmian w oskrzelach, a jest kaszel - to tez dawać
wziewy? Niezależnie od tego, czy suchy, czy mokry? Niezależnie od
tego, czy jest ewidentna infekcja czy kaszel jest nie wiadomo skąd?
W polowie grudnia syn miał katar, wybronił się bez antybiotyku i
wziewow tez lekarz mu nie kazał brać, bo nie było zmian w oskrzelach
(mimo silnego mokrego kaszlu). Brał przez 10 dni isoprinosine, po
skonczeniu katar wlasciwie zniknal, za to został mocny kaszel, przez
2-3 dni mokrawy, pozniej i az do teraz suchy. Dwa dni temu zaczelam
mu podawac flixo wbrew opinii pediatry (nie dawac, bo osluchowo b/z)
i zastanawiam sie, czy to ma sens. Sama mam od paru dni jakas wredną
infekcję z duszącym, suchym kaszlem i nic poza tym - moze maly po
prostu podlapal cos ode mnie? Czy steryd przy suchym, załóżmy ze
infekcyjnym kaszlu, moze pomóc?
pozdr