29.10.04, 09:30
wbiegałam na niego tyle razy- bez szczenścia.......ciongle sama.....ostatni
ras gadałam sama ze sobom jako rzaba..na zielono....a co myslisz rzaba...tak
tak rzaba..masz racje rzaba, nie masz racji rzaba- oh...takie filozoficzne
wywody....na koniec stwierdziłam se- ale ty nódna jezdeś rzaba...tak tak
rzaba masz rację, nódna jezdem....
jedna noc spana od 9 do 11 rano...ta od 4 tej do 6.30- robiem postempy....i
tak całe tygodnie....jósz nawet noe gdakam...jósz nie muwiem o sobje
kóra...tylko mnie chyba jósz nie masad
Obserwuj wątek
    • okrent9 Re: czat.... 29.10.04, 17:21
      drgoa bejó ja sprubóje pshyjźdź na czata ale tak za godzine... morze koło
      szustej czydzieźci. Mą nadzieje rze jednag sie wiencej wyzpauaź?
      • okrent9 Re: czat.... 29.10.04, 18:37
        kfilovo jezdę na etapie strógańa kija - wiecie jakjego -ale ńe za dóg
        bendeu. smile))
      • okrent9 Re: czat.... 30.10.04, 23:52
        spetzjalńe na czeźć agi jezdę na czadzi e ze spetzjalnym nickę a agi ńema???
    • okrent9 Re: czat.... 30.10.04, 21:23
      a czemó cie teras ńema na czacie, bejko? bo ja na tę pshykuat jezdę!
    • okrent9 Re: czat.... 06.11.04, 17:24
      pshydauo by mi sie oj pshydauo z kimś pogadadź... jezdę tó i bende zaglondadź
      czy ktoź pshyjdzie... jezd tam dzie iręka albo aga albo bei?
    • okrent9 Re: czat.... 06.11.04, 18:01
      smódek mńe ogarńa... bo wyglonda na to rze jezdę tó sam(a),poczekóje hfile, a
      jeźli nigdt ńe pojawi sie to mą pshyjźć puźńej... ale ja poczebóje pogadadź
      teras... bo plany wzieny w łep i ńe widze jush perspektyf tylgo tensknote pshet
      sobom.I poczebóje zaszczykó energi... z rozmowy czatowej na rzywo.
    • okrent9 Re: czat.... 06.11.04, 21:32
      no, otshywiźcie... jag w kącu kąp mi dziaua, to czad teras ńedziaua. :\
    • okrent9 iręko! 18.11.04, 00:26
      byłą hyba w łazięce potkrencajondz dżensy i dlategoż ńe słyshałą zwonedżga. Ale
      jezdę jush.
      • okrent9 Re: iręko! 29.11.04, 22:04
        cze Iręko. Wuaźńe jag cie załwarzyłą na czadzie to zaras óciekuaź. Ńe wię
        czemó. A ja ńe mogłą w tej samej segóńdzie odpowiedziedź albowię rozmawiauą
        wuaźńe pshes Adlądyk o pjeściąkah s brylątamy.Rozómjeż wienc. Ale morze sie
        puźńej jeżdże spodkamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka