Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc, jestem PO

09.07.10, 14:03
jestem po zabiegu. Ciezko mi sie o tym pisze wiec streszcze wszystko
do jak najkrotszego mozliwie postu. Nie bede pisac o samopoczuciu
psychicznym bo to oczywiste. Prosze powiedzcie mi... zrobilam to
ponad miesiac temu. NIE MAM KRWAWIENIA! co to moze znaczyc? boze tak
strasznie sie boje ze JUZ NIGDY NIE BEDE MOGLA MIEC DZIECKA...
Zabieg wykonany byl profesjonalnie, zostalam pozniej dokladnie
wyczyszczona moze stad ..? napiszcie mi prosze jakie macie
doswiadczenia..... (zrobilam to poniewasz moj maz mnie pobil, kazal
usunac, straszyl ze jak nie usune to on zrobi mi krzywde... nie
mialam NIKOGO kto mogl mnie wesprzec...)
Obserwuj wątek
    • worldbeme Re: prosze o pomoc, jestem PO 09.07.10, 15:14
      Witaj,

      Nie jestem w tej dziedzinie ekspertem ale z tego co wiem nie masz
      się czym martwić aborcję organizm traktuję jak poród, dlatego po
      pojawia się mleko w piersiach, wypadają włosy, teraz jesteś w
      trakcie połogu, tak samo jak po porodzie kobiety dostają miesiączke
      dopiero po 6 czasami nawet 12 miesiącach co nie znaczy ze nie mogą
      mieć dzieci. Nie martw się. Jest jeszcze jeden możliwy powód, już po
      tygodniu po aborcji może pojawić się jajeczkowanie, więc jeśli
      uprawiałaś seks bez zabezpieczenia możesz być w ciąży.
      • zero_0 PIERDOŁY! 09.07.10, 21:56
        aborcję organizm traktuję jak poród, dlatego po
        > pojawia się mleko w piersiach, wypadają włosy, teraz jesteś w
        > trakcie połogu, tak samo jak po porodzie kobiety dostają miesiączke
        > dopiero po 6 czasami nawet 12 miesiącach

        ŁOMATKO!!!
        Większej bzdury nie słyszałam!!! Jak można takie głupoty wypisywać i wprowadzać
        w błąd dziewczynę!

        Jeśli w ciągu najbliższych 4 tygodni nie pojawi się miesiączka wybierz się do gina.
    • sisl-ey86 Re: prosze o pomoc, jestem PO 09.07.10, 16:47
      ale po zabiegu nie mialas krwawienia czy jeszcze miesiaczki nie dostalas po zabiegu?
      • karin-ka87 Re: prosze o pomoc, jestem PO 09.07.10, 22:03
        nie mialam ani krwawienia po zabiegu (oczyszczajacego) co jednak
        ginekolog tlumaczyl bardzo dokladnym oczyszczeniem mnie, okresu
        jednak tez nie mialam. uspokojcie mnie lub nie ale napiszcie cos....
        wszystko w porzadku?
        • sisl-ey86 Re: prosze o pomoc, jestem PO 10.07.10, 15:51
          jezeli ginekolog mowil ze wszystko ok z brakiem krawienia oczyszczajacego to bym zaufala. mojej przyjaciolce ginekolog doradzil zrobienie testu ciazowego dwa tygodnie po zabiegu dla pewnosci ze wszystko ok. Tobie radzilabym to samo ale test z krwi. jest 100% pewny. nie mowie ze mozesz byc w ciazy bo nie dostalas jeszcze miesieczki i zabieg sie nie udal. poprostu to Cie uspokoi. ja pierwsza miesiaczke po zabiegu mialam mniej wiecej w tym terminie co zwykle, czyli krwawienie oczyszczajace swoja droga a pozniej przerwa i miesiaczka. radzilabym uwazac szczegolnie na siebie po zabiegu. szyjka moze nie byc jeszcze zamknieta i wizyty na basenie czy duzy wysilek fizyczny moze spowodowac jakies zakazenia.
          • karin-ka87 Re: prosze o pomoc, jestem PO 11.07.10, 12:21
            dziekuje Ci za kolejna odpowiedz. nie martwie sie o ciaze, test nie
            jest mi potrzebny. mnie by uspokoila miesiaczka, lub jakiekolwiek
            krwawienie... moj zabieg nie trwal tak jak pisza standartowo ok. 15
            min tylko 40 - ten czas lekarz tlumaczyl tym, iz mnie dokladnie
            czyscil. ok. powiedzcie mi dziewczyny - jakie jest
            prawdopodobienstwo, ze bede po tym zabiegu bezplodna? to byla moja
            pierwsza ciaza... czy sa tu tez kobiety, ktore po zabiegu maja
            kolejne dziecko? liczy sie dla mnie KAZDA wasza odpowiedz, czekam...
            • 8margarita8 Re: prosze o pomoc, jestem PO 11.07.10, 17:38
              witaj,zaszlam w ciaze po a. i to szybciutko,lekarz powiedzial ze
              jedyne co moze sie stac to uszkodzenie szyjki w czasie zabiegu,po
              czym staje sie niewydolna i moze sie bezbolesnie otworzyc w czasie
              kolejnej ciazy.
              tez sie balam ze nie zajde w ciaze,a tu jeden cykl i bum..mysle ze
              tu glownie dziala psychika,jesli dojdziesz do siebie,to wierze ze
              nie ma rzeczy niemozliwych.
              podobno po aborcji bardzo latwo zajsc w ciaze,wiec uwazaj bardziej
              niz kiedykolwiek,nawet w te dni ktore w 200% sa nieplodne.jak
              zaszlam w ciaze po aborcji wcale nie bylam szczesliwa,wrecz
              przeciwnie,o a.mysalam z o wiele mniejszym przerazeniem niz za
              pierwszym razem,wiec wniosek taki ze drugi raz latwiej to zrobic niz
              pierwszy.
              • karin-ka87 Re: prosze o pomoc, jestem PO 11.07.10, 19:27
                margarita dziekuje Ci bardzo, nie ukrywam, ze podnioslas mnie troche
                na duchu.. choc wypowiedzi jest tyle ile ludzi, rozumiesz. moj facet
                zwariowal (w tym negatywnym niestety sensie) jak sie dowiedzial o
                ciazy wiec dostalam zarowno wpieprz (ze sie tak kolokwialnie wyraze)
                jak i mnostwo grozb i obelg (babcia by powiedziala: gdzie drwa rąbia
                tam wiory leca, ale sa "mezczyzni", ktorzy mezczyznami beda zawsze
                tylko w cudzyslowie...). zrobilam to, stalo sie, staram sie
                ustatkowac mysli, to primo. tutaj pytam o secundo, martwie sie
                strasznie o cialo... a czemu pisalam o tym psycholu - seks mi nie w
                glowie, mam blokade, przysiegam. tak zwykle nie chce.

                problem w tym, ze plodnosc moge sprawdzic w tylko jeden sposob,
                ktory bedzie pewny... (i tu usmiech przez łzy)
                • 8margarita8 Re: prosze o pomoc, jestem PO 11.07.10, 20:06
                  tez mialam tak ze nie moglam.chcialam,a kazdy dotyk odczuwalam jak
                  zimne metalowe narzedzia i bol.nawte jak juz zaszlam w ciaze,czulam
                  ze cale lono jest po prostu martwe.pomogla mi terapeutka.zalatwila
                  sprawe w DWA DNI.nie jest jak przedtem,ale ochota wrocila,i normalne
                  odczuwanie tez,takze nie martw sie,minie predzej czy pozniej,a w
                  nastepna ciaze sie nie pakuj po to tylko zeby sobie udowodnic ze
                  mozesz.
                  • karin-ka87 Re: prosze o pomoc, jestem PO 12.07.10, 09:13
                    jestem pod opieka terapeutow i psychiatrow, mialam zalamanie
                    nerwowe, pisze tak naprawde z przepustki ze szpitala od deprechy.
                    odchorowalam. odchorowuje. ale juz jest lepiej. a te zimne
                    narzedzia, boze, co za kosszmarne wspomnienie..
                • asia_i_p Re: prosze o pomoc, jestem PO 12.07.10, 10:02
                  Przepraszam, wiem, że to nie forum życie rodzinne i nie w tej sprawie rady
                  szukasz - ale na pewno chcesz być z tym facetem?
                  • karin-ka87 Re: prosze o pomoc, jestem PO 12.07.10, 14:19
                    nie, nie... nie jestem z nim i juz nie bede.
                    • 8margarita8 Re: prosze o pomoc, jestem PO 12.07.10, 16:42
                      modl sie,to bylo jedyne co pomagalo doraznie.
                      wiem co czujesz,jestem z Toba.
                      • 8margarita8 Re: prosze o pomoc, jestem PO 12.07.10, 16:43
                        mozesz napisac z jaich okolic jestes?
                        • maliibu Re: prosze o pomoc, jestem PO 12.07.10, 17:33
                          tez jestem po (3 miesiace). Pierwsza miesiaczke dostała po 6
                          tygodniach. Pozniej wizyta u ginekologa kontrolna. Fizycznie ok ale
                          Psychicznie jest strasznie. Nie sadziłam ze az tak bede to
                          ptrzezywac...
                          • karin-ka87 Re: prosze o pomoc, jestem PO 12.07.10, 20:04
                            droga malibuu ja też nie sądziłam, ze tak to przezyje. teraz juz
                            wiem, ze jest to jedyne doswiadczenie, ktorego Te które juz niestety
                            je przezyly - za cholere nie wybija z glowy tym, ktore o tym mysla.
                            nie da sie opisac tego, ze PO ABORCJI CZUJESZ ZE WYCHOWALABYS
                            DZIECKO MIMO WSZYSTKICH TRUDOW, KTORE ODCZUWALAS WCZESNIEJ.
                            Wczesniej jest to 'nie do przeskoczenia' pozniej wszystkie te
                            problemy staja sie blache, blach, BLACHE! nawet to, ze maz Cie
                            ostetcznie pobil i grozil i Tobie, i dziecku. I pieniadze nie sa
                            powodem. Tak naprawde nie ma powodu. uwazam ze kobieta ma za malo
                            czasu zeby pomyslec...


                        • karin-ka87 Re: prosze o pomoc, jestem PO 12.07.10, 20:05
                          warszawa
                          • maliibu Re: prosze o pomoc, jestem PO 12.07.10, 22:19
                            masz racje... Gdy czass goni podejmuje sie decyzje pochopnie. Jest mi
                            bardzi ciezko teraz ale wiem ze musze zyc dalej i dac sobie z tym rade.
                            to była bardzo bolesna lekcja...
                            Trzymam za ciebie kciuki, musisz wierzyc ze kiedys bedzie dobrze,
                            zapomniec sie nie da ale przyjdzioe wkoncu ulga.
    • karin-ka87 jest okres... ale co z tego 13.07.10, 15:58
      jak z głową z dnia na dzien gorzej...
      • twoj_aniol_stroz Re: jest okres... ale co z tego 13.07.10, 16:56
        Chodź z tą głową na Bliznę smile Już Cię dodałam i tam powolutku będziemy tę głowę
        ratować smile
      • iktoto Re: jest okres... ale co z tego 14.07.10, 23:27
        co to znaczy że z głową coraz gorzej? myślalaś o jakiejś terapii?
        może zajrzyj na bliznę, tam jest spokojnie, możesz się wypłakać,
        poczytać o innych dziewczynach jak sobie radzą, to też pomaga.
        głowa do góry
        monika
      • karin-ka87 czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 13.01.11, 23:42
        minęło 7 miesięcy. znów jestem w ciąży. nie, nie z tamtym.
        • karin-ka87 Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 13.01.11, 23:43
          tak mialo byc smile płodny rok. tak mialo byc!!! smile
          • wiesia140 Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 14.01.11, 00:20
            Jak sobie radzisz potrzebujesz czegoś
        • twoj_aniol_stroz Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 14.01.11, 09:53
          Witaj smile
          Cieszę się widząc Cię w innym nastroju niż poprzednim razem smile
          A Jak tam głowa, uczucia, emocje? Napisz coś więcej o sobie smile
        • twoj_aniol_stroz Ps 14.01.11, 10:34
          A dobra, doczytałam na Bliźnie smile Nie ma to jak najpierw pytać, a potem szukać, ech wink
          • mama.rozy Re: Ps 14.01.11, 11:25
            napisz,jakbys czegos potrzebowała
        • karin-ka87 Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 22.01.11, 19:58
          prosze Was, pomozcie mi. znów o tym mysle, mimo, ze czytam WLASNE slowa o tym, jak potem malo wazne okazuja sie przeszkody.. .znow jestem przerazona. boze, boze, blagam, potrzebuje Was..... nie kocham mezczyzny z ktorym to sie stalo, mimo, ze jest cudowny to nie dla mnie. wciaz cierpie po tamtym. blagam pomozcie, ja drugi raz tego nie przezyje...ale tez nie panuje nad glową..... ktos napisał tu wczesniej, ze drugi raz o A. mysli sie z o wiele mniejszym przerazeniem.... i tak jest..... placze przed monitorem.. nie pale, nie pije, jem warzywa i wszystko swiezutkie, nigdy tak o siebie nie dbalam jak teraz... a mimo wszystko ... czasem mysle o A..
          • iktoto Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 22.01.11, 20:29
            nie bój się myśli, spokojnie. Aborcja długo potrafi dawać znać o sobie. Wypłacz się.
            Skąd wiesz, że ten mężczyzna nie jest dla Ciebie? Może to przez hormony?
            Skoro jesteś z Nim w ciąży to coś oznacza. Ja do mojego męża nie mogłam się przekonać na początku, był inny niż cała reszta facetów, których spotkałam. Docieranie się trwało długo ale warto było przejść tę drogę. Także nie skreślaj Go. Ja patrzyłam na mojego męża przez moje zranione dzieciństwo, szukałam zawsze kogoś, przy kimś coś się działo, gdzie "nie wiało nudą" czyli zwykłą ciepłą codziennością. Ciepło na codzień to było coś egzotycznego i jeśli ktos nie zaznał w dzieciństwie miłości, ucieka od niej w życiu dorosłym. Powiela stare schematy, znajduje na swojej drodze "wariatów", którzy nie pozwalają nam wyjść na prostą. Dlatego nie skreślaj tego mężczyzny. Napisz, czemu to nie ten jedyny, nie podejmuj w Jego sprawie decyzji teraz kiedy hormony szaleją. Odejść zawsze zdążysz. Teraz potrzebujesz wsparcia, ochrony, przytulenia.
            • karin-ka87 Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 22.01.11, 20:47
              iktoto, boze, czuje, ze przezylysmy to samo, a na pewno cos podobnego. odkąd zrobiłam to co zrobiłam w maju chodzę do psychologa, cudownie. po pierwsze ciąży chciałam podświadomie, ale nie o tym chciałam napisać - otóż związki gdzie " nie wieje nudą" ! tak, tak! musi się coś dziać, emocje, karuzela uczuć - to jest to, mimo, ze z boku tak chore - stąd czasem tęsknię do TAMTEGO faceta ( który tak naprawdę zrujnował mi życie ). Szukam mężczyzn podobnych do ojca - niedostępnych, zimnych, gdzie ciepłe słowo raz na ruski rok jest gloryfikacją mojej kobiecości ( w moim mniemaniu tylko...). A tu - chłopak otwarty, wiecznie uśmiechnięty, prawiący komplementy, dostrzegający moją urodę, piszący wiersze........ piękne, ale coś ze środka czasem krzyczy: " NUDA! NUDA!"
              moi rodzice kłócili się całe moje dzieciństwo więc z kłótniami i ciągłą karuzelą emocji i uczuć utożsamiam zatem miłość. nie ze spokojem i harmonią... niestety sad

              dziękuję za Twój wpis, tak bardzo chciałabym być z tym mężczyzną, nauczyć się go, przejąć jego ciepło...
              • nati1011 Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 23.01.11, 00:18
                daj wam szansę.

                Raz popełniłaś błąd. Ale to nie prawda, ze następnym razem jest łatwiej. Po prostu ty stajesz się coraz mniej czuła. Musisz wytworzyć dystans do świata i siebie, by nie oszaleć. Czy o to ci chodzi? Dziewczyno ratuj swoje człowieczeństwo.

                Hormony buzuja. To normalne, ze się boisz. Ale zapewniam cie, ze macieżyństwo to wszystko, tylko nie nuda.
                • nowako-wa Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 23.01.11, 11:24
                  Hmmm ja też rozumiem chyba o czym piszesz , bo ta pogoń za adrenaliną , za światem , żeby się dużo działo...tak naprawde jest uciexczką przed samym sobą , przed wspomnieniami- nie chce się zatrzymać , pogodzić z losem - woli uciekać i pchać się w ramiona lekkoduchów- to taka odmiana masochizmu...aby przerwać błędne koło trzeba stoczyć walkę z samym sobą-nakazać sobie to co wiesz że jest dobre dla Ciebie w opozycji do tego co czujesz . Fachowo to się nazywa WALKA DUCHOWA. Jak ją dobrze rozegrasz będzie sie coraz lepiej Ci układać bo zaczniesz panować nad swoim życiem i swoimi emocjami...teraz jest chuśtawka emocjonalna- nie słuchaj jej bo gra na Twoich emocjach i łatwo o głupi błąd i durną pomyłkę...
                  Ja docierałam sie długo z mężem- bywało różnie dziś stanowwimy zgrane małżeństwo ale z 19 letnim stażem- warto było sie zmagać - prawdziwa miłośc trzeba wypracować wspólnymi kompromisami, pracą nad sobą - bo zauroczenie szybko mija- a MIŁOŚĆ TO WYBÓR A NIE UCZUCIE- inaczej nie można byłoby jej ślubować bo nikt nie zagwarantuje swoich uczuć- dlatego są momenty w życiu które trzeba wytrwać wbrew temu na co sie ma ochote- bo ta ochota często jest złym doradcą...

                  I jeszcze temat aborcji- ja zrobiłam kilka razy- i potem jest łatwiej- i to jest niebezpieczne- bo sumienie zostaje zabite- niby życjesz wygodnie ale tak naprawdę całe twoje życie to ucieczka i dławiacy bezsens- zawrócenie z tej drogi baaaardzo dużo mnie kosztowało- leczenie psychiatryczne, utratę dziecka. Dzis wyszłam na prostą - mam mala córeczkę i prowadzę nudne, nieciekawe dla innych życie - zrezygnowałam z pogoni za hardrocowym życiem i czuję się szczęśliwa, spełniona- a dni bywają trudniejsze jak wszędzie...

                  Nawet nie mysl o aborcji bo ona by Cię dobiła i mogłabyś już nie miec sił powstać....DZiewczyna syna jest na końcówce ciąży- zdaje w tym roku maturę - nie chciała jej , nie wyobrażała sobie , doszły kłótnie z synem, otworzły im się oczy...a dzis oczekuje coraz bardziej szczęśliwa na to maleństwo, a syn pomimo iz wylądował w więzieniu ma dla kogo o siebie walczyć. Los pisze niesamowite scenariusze. To dar dla Ciebie ta ciąża...mam nadzieję że sama to odczujesz za jakis czas . Trzymaj się cieplutko wink
              • iktoto Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 23.01.11, 21:41
                przedrzyj się przez tę nudę, warto wyłączyć rozum. Trwaj przy Nim, może Cię pieknie pociągnąć za sobą w tę cudowną nudę. Porozmawiaj z Nim szczerze o swoich odczuciach, że bardzo chcesz być z Nim...
                Wyrywanie się ze starych schematów nie jest proste, ale warto powalczyć.
                Może dlatego jesteś w ciąży żebyś się zakotwiczyła przy TYM facecie. Korzystaj z usług terapeuty. Jeśli Twój facet nie rozumie Twoich rozterek to Go nie męcz, do Niego przytul się a wygadaj u terapeuty. Ja z moim mężem niektórych tematów nie poruszam, mam od tego przyjaciółkę i z Nią chodzę po Niebie i po duchowych krainach. Nie musi Was łączyć wszystko, wystarczy abyście znaleźli wspólną cząstkę. Taka wielka jedność może nastąpić dopiero za jakiś czas, nie od razu, powolutku smile.

                Monika
              • karin-ka87 Re: czy któraś z Was mnie pamieta? a anioł stroz? 12.07.11, 15:11
                smile


                jestem w 35tc szczęśliwą narzeczoną, zaraz mamusią małej perełki smile maluch właśnie się rozpycha tak, że boję się, że mu noga dołem wyskoczy.


                miłość okazała się wielką ( mówię o mężczyźnie ) i jedyną - palec Boży popchnał mnie w jego stronę inaczej myślę, że już by mnie nie było... chociazby mentalnie.

                JESTEM, KOCHAM i JESTEM KOCHANA ( podwojnie ).


                niezaleznie jednak od wszystkeigo - jestem szczęściarą ponieważ UDAŁO MI SIĘ ZAJŚĆ W CIĄŻĘ PO ABROCJI.

                jednakże nie bez konsekwencji -szyjka skrocona, rozwarta, pessar, leki podtrzymujace i hamujace skurcze. nikt nie wie dlaczego lub lekarz ma na tyle taktu, ze nie mowi.

                jestem szczesliwa czego i wam życzę.
                • bellagnos gratuluje 12.07.11, 15:20
                  Gratuluje !! Ja również jestem w 35 tyg smilesmile
                  • karin-ka87 Re: gratuluje 12.07.11, 15:28
                    też po wczesniejszym błedzie?
                    gratuluje i sciskam w tej naszej historii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka