madziaaaa 09.01.07, 12:50 o dzoaann ( Dlugo juz jej nie ma. Na pocztę nie odpowiada. Miala jakieś problemy za zdrowiem.... Ktoś coś wie??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edelka Re: Zaczynam się martwić 09.01.07, 12:53 niestety nic nie wiem, a tez sie juz zaczęłam zastanawiać co się z nią dzieje, że tak długo jej nie ma... Odpowiedz Link
sweet.joan Re: Zaczynam się martwić 09.01.07, 13:34 Też o tym myślę. Nic nie wiem Ostatnio jak tu pisała, to była u niej teściowa - może to jakiś trop? (Żart oczywiście) Odpowiedz Link
zona_mi Re: Zaczynam się martwić 09.01.07, 16:27 Faktycznie - nawet jak na mój gust rzadkiego tu przebywacza, nie ma jej zbyt długo. Może nie ma dostępu do netu z jakichś przyczyn? Odpowiedz Link
madziaaaa Re: Zaczynam się martwić 22.01.07, 08:52 czy w Irlandii też mogą mieć problemy z netem? Wątpię. Odpowiedz Link
sarah_black38 Re: Zaczynam się martwić 22.01.07, 09:17 Też zauważyłam jej nieobecność. Może macie nr jej komórki, aby wysłać SMS-a? Odpowiedz Link
madziaaaa Re: Zaczynam się martwić 22.01.07, 09:40 nie mam. Ale widzę, ze nie mam jej także na "Mamach w Irlandii". Odpowiedz Link
sarah_black38 Re: Zaczynam się martwić 22.01.07, 09:59 Hmmm... sprawdziłam, kiedy założyła ostatni wątek. Było to w połowie listopada, a więc dość dawno temu ! Może ma jakieś problemy z dostępem do neta, albo się przeprowadziła i nie ma w ogóle!. Powodów może być wiele. Odpowiedz Link
madziaaaa Sarah 22.01.07, 10:03 w Irlandii bez neta? Nie wierzę. Tym bardziej, że dzoaann coś ostatnio w nie najlepszej kondycji psychicznej chyba była. Ale może mi się wydawało. Lubię ją, bo ma fajny dystans w stosunku do siebie i fajne poczucie humoru. Odpowiedz Link
sarah_black38 Re: Sarah 22.01.07, 10:08 Tak sobie gdybam! A może chce faktycznie odpocząć. Czasami dobrze jest oderwać się od wszystkiego i zdystansować . Z pewnością wkrótce się odezwie ! Odpowiedz Link
edelka Re: Zaczynam się martwić 22.01.07, 12:49 No ja tez maila pisałam i nic mam nadzieję, że to nic poważnego... Odpowiedz Link
74l Re: Zaczynam się martwić 23.01.07, 10:28 A pamiętacie jak nam pisała , że mąż się wściekał na jej wirtualnego przyjaciela? Może tu jest jest trop... A tak w ogóle , to dziwi mnie , kiedy ludzie umieszczaja swoje zdjęcia w necie, ba zdjęcia swoich dzieci...Podają swój adres i wiele innych niebezpiecznych informacji. Jako cenzurki jesteście ok, ale cholera wie co z Was za baby w realu... A nóz któraś będzie chciała porwać mi dziecko...albo zbałamucić mi małża.... A tak poważnie , co o tym myślicie? Odpowiedz Link
anik801 Re: Zaczynam się martwić 23.01.07, 10:34 A tak poważnie to już czaję się w Twoich okolicach,aby zarzucić sieci na Twego małżonka!Dziecko jeszcze jedno też się przyda!No w sumie Ciebie też mogę porwać i będziesz u mnie robiła za nianię!Tak więc uważaj moja droga Odpowiedz Link
madziaaaa Re: Zaczynam się martwić 23.01.07, 10:36 a ja się z tobą w pełni zgadzam. Jak pierwszy raz szłam na spotkanie z naszą elag3, to mój mąż był oburzony, bo skąd wiem, że ona to ona. I też jestem przeciwna zamieszczaniu zdjęć. Odpowiedz Link
74l Re: Zaczynam się martwić 23.01.07, 10:40 Madzia strzeż się ja wiem skąd jesteś.A swoją drogą spotkałaś się z Elag i nie chwalisz sie tym? Jak było? rozczarowałaś się ?Utrzymujecie kontakt? Odpowiedz Link
madziaaaa Re: Zaczynam się martwić 23.01.07, 10:41 no przecież na forum sie umawiałysmy i to byłdaaawno temu, jeszcze u nas nie bywałaś. Tak, mamy kontakt, a Elka to fajna dziewczyna. Odpowiedz Link
74l Re: Zaczynam się martwić 23.01.07, 10:45 To może i my się spotkamy?, mieszkamy przecież niedaleko Odpowiedz Link
edelka Re: Zaczynam się martwić 23.01.07, 13:47 ja umieszczam zdjęcia Natalki w internecie, na stronach forum, i podałam skąd jestem w wizytówce, ale nie uważam, żeby to było niebezpieczne. Gdybym podała cały adres, to i owszem... Ale nigdy nie zamieściłabym zdjęć np. dziecka na golaska... Dlaczego uważacie, że umieszczanie zdjęć jest niebezpieczne? Odpowiedz Link
madziaaaa dlatego edelko, że 23.01.07, 13:50 nie wiesz, co jakiś zboczeniec robi oglądając zdjęcie Twojego dziecka. Dlatego, że psychopatów nie brakuje. Niestety ( Odpowiedz Link
anik801 Re: dlatego edelko, że 23.01.07, 14:05 I właśnie dlatego jestem przeciwna zamieszczaniu fotek dziecka nago!Jeśli dziecko jest ubrane to nie sądzę,by jakiegoś zboczeńca to zainteresowało. Odpowiedz Link
edelka no i ja właśnie 23.01.07, 14:08 mam taka nadzieję. I nigdy w życiu nie umieściłabym zdjęcia nagiego dziecka. Odpowiedz Link
edelka no niby tak,.. 23.01.07, 14:07 ale ja myślałam, że chodzi Wam raczej, że ktoś może te zdjęcia potem w jakiś sposób wykorzstać. I siś zastanawiam czy to mośliwe. I trochę się boję, że jednak możliwe... A to co Ty Madziuuuu napisałaś to jeszcze mniej mi sie podoba... Ale ja lubię się chwalić swoją córcią... Odpowiedz Link
madziaaaa Re: no niby tak,.. 23.01.07, 14:16 to, że lubisz się chwalić córką jest naturalne. Ja swoją też lubię, ale wolę przesłąć maila do zaufanej osoby ze zdjęciem Oli, niż wystawiać jej buzię na widok publiczny w internecie. Odpowiedz Link
74l Re: no niby tak,.. 23.01.07, 16:23 Kiedyś na emamie czytałam taką historię.Pewna kobieta psychopatka,która nie mogła mieć dzieci, skopiowała zdjęcia pewnej dziewczynki, stworzyła bloga i pisała jaką to jest szczęśliwą mamusią.I pewna dziewczyna rozpoznała w tej dziewczynce córkę swojej koleżanki.Kiey ta się dowiedziała przeżyła szok.Wykasowała co się dało, sprawą zajęła się policja... Była też swego czasu na emamie Joanna266. W sygnaturce jest jej zdjęcie,dziewczyna pisze w różnych postach,że mieszka w Piasecznie , na obrzeżach miasta mają dobrze prosperujący warsztat samochodowy, budują nowy dom,ma 3dzieci, z czwartym w ciąży, ma pomoc domową i uwielbia sex, ślinią się za nią pracownicy męza itp.itd Mam dosyć dobrą pamięć,uwielbiam ludzi i naprawdę potrafię słuchać.Kojarzę wiele nicków na emamie a ten szczególnie rzucił mi sie w oczy. Powiedzcie same , czy to co opisuje Joanna266 nie jest niebezpieczne.Piaseczno to nie jakaś wielka metropolia! Ona podała też nazwisko-Radzik oczywiście nie w sygnaturce, tylko podczas jakiejś dyskusji.Wystarczy wrzucić jej nick w wyszukiwarkę i masz jak na dłoni. Ja nie jestem bandytą czy złodziejem, ale świat jest naprawdę pełen złych ludzi!!!!uważny obserwator wychwyci takie informacje. Ufałam ludziom, ale kiedy w lipcu nas okradziono, przestałam.Był to dla nas szok. Wżeniłam sie w dosyć zamożną rodzinę, kojarzą nas w naszym mieście i nigdy nie zamieściłabym zdjęć moich dzieci, męża, czy swoich.Wg mnie jest to poprostu niebezpieczne. Tak samo nie "pokazujemy pieniędzy". Mimo,że stać nas na wiele, żyjemy normalnie Nie obwieszam się złotem,jeżdżę 8letnim samochodem, małż służbowym, jedyną widoczną ekstrawagancją jest futerko, i dwa śliczne korzuszki....jestem kobietką i nie mogę sobie takiej przyjemnosci odmówić.Ale nie opowiadam gdzie i za ile kupuję np bieliznę , butki, kiedy i w jakich restauracjach jadam, czy gdzie wyjezdzam.... Prowadzę normalne, czasami monotonne życie.I jestem szczęśliwa. Czasami poprzezywałabym jakiejś koleżance , pochwaliłabym się nowym ciuszkiem, czy prezencikiem od męża,ale rozsądek bierze górę. Przede wszystkim jest to niebezpieczne, a poza tym można komuś sprawić przykrość.Była u mnie ostatnio mama kolegi mojego dziecka. Bardzo ją lubię i kiedy tak sobie gadałyśmy, ona się pożaliła, że ich miesięczny dochód wynosi 1000 zł , a mają dwoje dzieci i mieszkają w kawalerce.Nie wiem jak oni wyżyją za taką kwotę, ale jak ja mogłam jej powiedzieć o nowych butach za 500zł, ostatnim koszu kwiatów od męża, nowej wodzie toaletowej,czy zbliżającym się wyjeżdzie na narty.Chciałabym pogadać z nią tak lużno,jak z koleżanką , ale nie mogłam.Jej byłoby przykro.... No to się rozpisałam. I co Wy na to ? Odezwijcie się, proszę Odpowiedz Link
anik801 Re: no niby tak,.. 23.01.07, 18:02 też pamioętam tą historię z blogiem.Ale żeby takie coś mogło się stać mama te dziewczynki musiała zamieścić bardzo dużo zdjęć.Pamiętam też historię (kurczę ,co to był za nick?liwila czy jakoś tak)dziewczyny która zamieściła trochę fotek w tym swoją w majtkach,potem opisała,że nie chce robić mężowi loda i miała potem na forum przerąbane.Dawno jej na emamie nie widziałam.Może zmieniła nick,albo jest u sowy.W każdym razie chodziło o to,że każdy najpierw mógł obejrzeć ją,dziecko i męża a potem poczytać o ich problemach.No i każdy mógł ją w ten sposób łatwo rozpoznać.Żal mi jej było.Ja na początku miałam w wizytówce więcej danych,ale wykasowałam.Z pewnością zagląda tu dużo osób nie mających z forum nic wspólnego.Joanna266 rzeczywiście odsłoniła się całkowicie. Ja z natury ufam ludziom,ale rzeczywiście lepiej uważać. Odpowiedz Link
madziaaaa joanna 266 była na emamie 24.01.07, 08:28 ale już jej nie ma. Była też u sowy. A teraz? Aśka ma termin na początek lutego, może po prostu nie bardzo ma siłę i ochotę na forumowanie? Ja nie jestem za obnażaniem się na forum, ani fizycznym, ani emocjonalnym,ale może niektórzy tylko w taki sposób mogą się zwierzyć, bo w realu nie mają komu? Odpowiedz Link
zona_mi Re: joanna 266 była na emamie 24.01.07, 09:09 > ale już jej nie ma. Jak to nie ma? Na pierwszej stronie emamy jest jej wątek o miłości do forum CiP. Odpowiedz Link
anik801 madziaaaa! 24.01.07, 12:53 Ale ja nie o Joannie,że jej nie ma.Tylko była taka dziewczyna lvila czy liwilia jakoś tak pamiętasz może?No i jej właśnie dawno nie widziałam po tym jak ją dziewczyny wyśmiały na emamie. Odpowiedz Link
madziaaaa Re: madziaaaa! 24.01.07, 12:56 no była. Liwilla chyba. Ale jakoś nie zauważyłam jej braku szczerze mówiąc a Joanny tak. Odpowiedz Link
anik801 Re: madziaaaa! 24.01.07, 14:18 Bo Joanna dużo się udzielała i jest ogólnie znana.Dlatego łatwo zauważyć gdy jej nie ma. Odpowiedz Link
zona_mi Re: no niby tak,.. 24.01.07, 09:13 Co do zdjęć wyłącznie emailem dla ostrożności - i tak nie ma pewności komu się wysyła, albo kto ci się wrąbie a konto i ukradnie. Na dobrą sprawę trzeba by mieć pięć kont i z każdego o czym innym pisać, nie podawać żadnych szczegółów, najlepiej również województwa z którego się pochodzi. I rzeczywiście niektórzy tak robią, o ile wiem. Myślę jednak, że nie należy przesadzać z psychozą na tym punkcie - zachować umiar jak we wszystkim i tyle. Ja też mam obnażone zdjęcie w necie i to w wizytówce Odpowiedz Link
lila1974 Re: Zaczynam się martwić 23.01.07, 23:14 Nie jestem z dzoaan bardzo blisko, zatem nic nowego do wątku nie wniosę ale lubię jej wypowiedzi na forum i mam nadzieję, że to tylko problemy techniczno-organizacyjn nie zaś osobiste. Dzoaann powodzenia, gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz Odpowiedz Link
dzoaann Re: Zaczynam się martwić 24.01.07, 20:44 Normalnie poczytałam sobie ten wątek, jak również mejle(dziękuje wszystkim zmartwionym za zainteresowanie ) i się poryczałam... A powód mojej nieobecności nie jest zbyt ciekawy. Nie kłopoty z netem (o nie baaardzo łatwo w Irlandii- jakakolwiek awaria lub przeprowadzka i juz czeka się tygodniami na ponowne podłaczenie..). Nie kłopoty ze zdrowiem---------------------fizycznym znaczy się... A raczej dóóóół... Mega ogólny, ogarniajacy mnie całą wstręt do różnych rzeczy...może to tęsknota, może nostalgia, a może depresja. Ale uznałam,że leczenie tego drinkami przed kompem daleko mnie nie zaprowadzi. Dlatego odizolowalam się od netu czasowo, zajęłam soba i rodziną, po to, żeby wrócic do jakiej takiej normy.. Czy mi się to udało nie wiem. Może częściowo. Dzis pierwszy raz weszłam na forum. Po przeczytaniu tylu miłych rzeczy postanowiłam się odezwać. Może z czasem wrócę do nałogu Pozdrawiam wszystkie Cenzurki i ściskam ciepło z wietrznej Irlandii Aśka Odpowiedz Link
74l Joasiu 24.01.07, 21:05 Ściskam Cię cieplutko i jak będziesz gotowa wpadnij na herbatkę. Każdy ma czasem takie chwile, krótsze bądż dłóższe, kiedy jest mu żle Odpowiedz Link
anik801 dzoaann!!! 24.01.07, 22:00 Dobrze,że się odezwałaś!Przynajmniej wiemy,że nie przytrafiło Ci się nic złego.A doła czasem każdy łapie.Czasem takiego,że człowiek nie ma siły zwlec się z łóżka.Będzie dobrze! Odpowiedz Link
edelka Asiu:) 25.01.07, 07:39 jaka to ulga, że jesteś) Pozdrawiam serdecznie i wpadaj do nas czasem Odpowiedz Link
sarah_black38 Re: Asiu:) 25.01.07, 09:14 Fajnie ,że jesteś, bo my tu już mocno się martwiłyśmy. Smutki precz......! Odpowiedz Link
delfina7 Re: Zaczynam się martwić 25.01.07, 10:34 Kurczę ,ale kobito nas nastarszyłaś tym zniknieniem swoim. Odpowiedz Link