17.07.11, 12:58
Rzadko wchodzę tutaj, ale nie mogę się oprzec, zeby to napisać. Kiedys czytałam Twoj post, gdy dowiedziałas się o ciąży, chciałam napisać, ze bardzo Cię gorąco pozdrawiam i podziwiam Cię, jestes wspaniałą osobą. Jestem pełna uznania dla Ciebie ! Podziwiam Cię za to, że mając tak wiele na przeciw, zdecydowałaś się ochronic swoje dziecko. Nigdy nie byłam w takiej trudnej sytuacji, żeby rozważać coś tak straszliwego, ale mogę zrozumieć jak straszne to dylematy. Jestes wspaniała, to za mało powiedziane, że podjęłaś właściwą decyzję, mimo tylu przeciwności i tego, że może wydawać się ograniczeniem Twoich marzeń. Zobaczysz, nie będziesz tego załować. Masz też wspaniałych rodziców, chłopaka (czy męża) i kochane maleńkie dziecko, które już jest i Ty mimo, ze jestes młoda, nie wahałaś się jego pozostawić przy życiu, w zasadzie wydaje mi się, ze od początku nie chciałaś nic złego mu zrobić, tylko takie myśli bombardują kobiety z zewnątrz i mogą uleć presji zewnętrznej, bo w głebi serca każda kobieta ma odczucia broniące tej malutkiej cząstki siebie. Tak sobie myślę, czytają kilka razy smutne i przerazające historie z tego forum, ze najbardziej mogą liczyć te małe istotki na takie własnie młode matki jak Ty, bo te starsze niestety częsciej przywiązują większą wagę do pracy, kariery, statusu życiowego i z tak nędznych i porażających powodów decydują się na zabójstwo człowieka, nie mają już tak typowej dla młodzieńczego wieku wiary w wartości, a w szczególnosci w wartosc każdego życia. A Ty te wszystkie obawy, które ciebie dotyczyły i nadal dotyczą, odrzuciłaś. Naprawdę jestes godna podziwu i powinnać opisać swoją historię, bo choć jesteś młodsza od tych, które dokonały aborcji, to jednak życiowa mądrość nie idzie w parze z wiekiem (a często wręcz przeciwnie, jak się okazuje). Twoja historia mogłaby tu być dobrą lekcją, bo wiele z tych kobiet ma więcej od Ciebie, więcej lat, więcej zabezpieczenia w postaci lepszej sytuacji, męża przy boku, itd a decydują się na aborcję a Ty mając mniej zdecydowałaś się na życie. To wspaniałe, oby jak najwięcej było takich kobiet jak Ty. Chciałabym, gdybys nie miała nic przeciwko temu, przekazać Ci jakieś rzeczy po moim synku. W tej chwili jest malutki, ale mam duzo rzeczy i nawet nie zdąża ubrać kilka razy, niektórych nawet nie nosił. To moje trzecie dziecko i juz nie kupuję tyle co dla pierwszego, ale wszystko raczej miał nowe, gdybys tylko chciała, to Ci jakieś rzeczy chętnie podaruję (mam np świetny porządny kombinezon na jesień, zimę, a mój synek tylko raz ubrał na wyjście ze szpitala i inne rzeczy wybiorę z tych, które ocaleją w lepszym stanie, jesli zechcesz), bo Cię podziwiam i tak sobie wyobraziłam taką duchową więź z Tobą i Twoim dzieckiem, gdyz co roku adoptuję duchowo jedno dziecko zagrożone aborcją (tzn rodzice mają takie myśli) a ja modlę się za nich każdego dnia, aby pozostawili dziecko przy życiu i aby, otoczyli je taką miłoscią jak Św Józef i Maryja kochali Jezusa. I taka myśl mnie naszła, że może to akurat za was się modliłam. Z radością wyślę Ci jakieś rzeczy. Ja też studiowałam we Wrocławiu, więc tym bardziej jest mi bliska wasza sytuacja. Pozdrawiam Cię ciepło, Ciebie i maleństwo. Jestes wspaniała !
Obserwuj wątek
    • jagusiia Re: Ooo.ooO 17.07.11, 13:05
      Na maila, jesli zechcesz, przyslij mi swoj adres, proszę.
    • karin-ka87 Re: Ooo.ooO 17.07.11, 13:12
      jagusia, to wspanialy list otwarty, adresowany do KAZDEJ
    • jagusiia Re: Ooo.ooO 17.07.11, 13:59
      Ooo.ooO - mam jeszcze teraz mi wpadło na myśl, świetne kupione specjalnie dla mojego synka czyli używane teraz 4 miesiące niecałe łóżeczko białe (długosc chyba 80, mniejsze niż standardowy), jeszcze z 2 miesiące chciałabym go w nim przetrzymać i chętnie Ci je wyślę odpowiednio wczesniej przed porodem (listopad?), na mój koszt, gdybys tylko chciała. Jest jak nowe, kupione w IKEI. Z radoscią Ci je wyślę (mniejszy rozmiar więc z powodzeniem mogę je wysłać Tobie), gdybys zechciała, do tego jakiś podgrzewacz do butelek, itp, coś jeszcze na pewno się znajdzie.


      Karinka, dzięki za miłe słowo, jak czytałam kiedys posty Ooo.ooO (w momencie podejmowania dramatycznych decyzji) szalenie się wzruszyłam, zwłaszcza takim tekstem, który mi zapadł w pamięć, mimo ze to juz jakiś czas temu było a mianowicie napisała "dzidzia zostaje" aż mnie ciarki wtedy przeszły jak wiele zależy od wsparcia udzielonego młodym kobietom np poprzez takie forum i wiele dziewczyn pisało i podtrzymywało na ją na duchu, myślę, ze to bardzo pomogło.

      • 0oo.oo0 Re: Ooo.ooO 18.07.11, 12:39
        Bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Tak mi się lekko na sercu zrobiło, poczułam się tak cudownie czytając to.
        Zaraz wyślę do Ciebie maila.
        Bardzo dużo zawdzięczam dziewczynom z forum. Ten mały szkrab we mnie został ze mną właśnie dzięki nim. I mam teraz całe życie, żeby mu wynagrodzić te początkowe wahania. No i próbować pomóc innym osobom w podobnej sytuacji. Bo dla mnie słońce już wyszło. Połowa ciąży za mną, jutro połówkowe usg, w brzuchu trzecia wojna, tak dzidzia kopie, semestr zaliczony wzorowo, a następny okaże się, jak się uda. Ale czuję wsparcie bliskich osób i mimo, że z chłopakiem nie jesteśmy najbardziej gotowi do bycia rodzicami, to wszystkiego się nauczymy.
        Dlatego dziękuję za wsparcie mnie w ciężkich chwilach i za te wspaniałe słowa teraz, które na pewno dziecku dały dużo endorfineksmile
      • 0oo.oo0 jagusiia 18.07.11, 12:41
        jak możesz to podaj maila, bo masz nieaktywny profil na gazetowym, a inaczej nie umiem wysłaćsmile
        • jagusiia Re: jagusiia 18.07.11, 15:37
          Hej, wejdz do swojej skrzynki jakiejkolwiek i napisz mi maila a w adres wklej
          jagusiia@gazeta.pl
          ten adres jest własciwy, wczoraj specjalnie testowałam z przyjaciółką czy maile dochodzą.
          Odkładam dla Ciebie te rzeczy, cieszę się, że się odezwałaś, pozdrawiam ciepło. I daj znać czy to chłopczyk czy dziewczynka, jutro się dowiesz ! smile powodzenia ! p.s. masz juz imiona wybrane ?
    • jagusiia Re: Ooo.ooO 18.07.11, 15:56
      A odnosnie studiów, to nie martw się na zapas, u mnie na 5 roku wiele dziewczyn bylo w ciązy a pamietam ze i wczesniej na 3,4 też się zdarzały. Potem pojawiały się z bobasami. Ogólnie miały łatwiej niż inni studenci, jesli chodzi o egzaminy (indywidualny tok studiów i sesja egzaminacyjna) miały same 5, jeszcze zanim ktokowiek zaczął się uczyć do egzaminów. Więc na pewno się uda i Tobie. Ewentualnie są też urlopy dziekańskie, zawsze, gdyby trzeba było, ale pewnie nie będzie konieczny. Nie martw się dasz radę. Dużo daje chusta, mozna z nią zawsze wyjść z dzieckiem wszędzie, nawet kiedy ono smacznie śpi. Wszystko będzie dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka