Dodaj do ulubionych

pomocy pilnie!

20.05.09, 13:26
pomocy!
czy da się jeszcze coś zrobić?
Zakupiłam samochód od osoby prywatnej. Samochód był sprawdzony pod
względem technicznym. Natomiast jeżdzący samochód ładnie palił (to
było ukryte) bo w tym momecnie nie chce zapalić, jeżdzić, silnik
padł.
Niestety przy zakupie nikt nie pomyślał zeby samochód postał kilka
godzin i wtedy spróbowac go zapalić- sprzedający tak pięknie mnówił
ze człowiek uwierzył. Samochód nadaje się na wysypisko.
Chciałam odstąpic od umowy ale sprzedający mnei wyzwał i wyłączył
telefon, Czy jestem spalona?
Obserwuj wątek
    • katja76-1 Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 13:53
      oj chyba nic już nie zrobiszsad
      mój mąż w ciągu roku zmienił samochód 6 czy 7razy!!! za każdym razem
      po paru dniach coś się psuło i trzeba było wywalać kasę na naprawy.
      Tak juz u NAs jest,że się kupującemu nie mówi o wadach samochodu a o
      zaletach. Musisz po prostu odstawić go do mechanika i dowiesz się co
      jest grane! najlepiej do kogoś z polecenia lub znajomego bo pierwszy
      lepszy mechanik skasuje Cię jak za zboże i jeszcze nawciska
      że "wszystko" było zepsute.
      powodzenia
    • suazi1 Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:04
      Według mnie wszystko da się zrobić. Jeżeli Pan Sprzedawca nie chce
      się dogadać po dobroci, można mimochodem coś wspomnieć o sądzie... U
      nas zawsze działa, bo co jak co, ale handlowcy boją się złej reklamy.
            • edzieckomama Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:12

              co mogę mu jeszcze napisac w smsie, bo odbierac telefonu nie chce.
              Naciągnelismy sie na naprawdę i to nic nie dało, bo wada w silniku
              częsciowo dała się naprawić. Silnik do wymiany.
            • suazi1 Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:12
              Fakt, że ktoś zataił przed tobą stan faktyczny sprzedawanej rzeczy,
              jest wystarczającym powodem do odstąpienia od umowy!!!! Kobieto, nie
              daj się traktować jak dziecko, no błagam!!!!!!!!!
              • bri Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:17
                Tralala, sprzedający może się tłumaczyć, że nie wiedział jaki jest
                stan techniczny. Palił ładnie, prawda? Więcej kupującego nie
                interesowało, a ciężko wymagać od sprzedającego, żeby go zmuszał do
                robienia badania technicznego.
                • suazi1 Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:23
                  PIER...lenie kotka za pomocą młotka! Sprzedający zawsze odpowiada za
                  towar, jaki sprzedaje, i nie ma od tego żadnych wyjątków. Bri,
                  więcej wiary!!!
                  • edzieckomama Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:25
                    napisałam mu ze spotkamy sie w sądzie - postraszenie, ale nie odzywa
                    się. Wiem ze nic juz nie zrobię, poprostu dałam komuś kase za darmo.
                    Na policję można iśc? do kogo?
                  • bri Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:30
                    W przypadku starego samochodu ciężko wymagać od sprzedającego, żeby
                    gwarantował, że ten się nie będzie psuć. Nie wiem ile czasu minęło
                    od kupna i co konkretnie wpisano w umowie, żeby uzasadnić tak niską
                    cenę, ale naprawdę nie brzmi to dobrze. Z mojego punktu widzenia
                    kupowanie używanego samochodu bez badania technicznego w stacji
                    diagnostycznej to głupota.
              • suazi1 Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:20
                Jest jeszcze Rzecznik Praw Konsumenta, chyba najlepiej najpierw do
                Rzecznika póśjść z tą sprawą, on Ci powie dokładnie, co i jak. Mam
                kumpla który też się nieciekawie wpakował. RZecznik go tak
                poprowadził przez całą sprawę, że gość z komisu, który sprzedał mu
                felernego laptopa za grubą kasę, na koniec go przepraszał i (prawie)
                całował po rękach. Spokojnie, czasy gdy obowiązywało "sprzedawca
                nasz pan" minęły dawno temu, i ten pan powinien się o tym dowiedzieć!
        • suazi1 Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:09
          Możesz go w takim razie pociągnąć za kilka innych, m.in. obrażanie.
          To też jest karalne, są na to odpowiednie paragrafy. Chamstwo jak
          zielsko, trzeba wyrywać z korzeniami!!!
      • edzieckomama Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:10
        bri napisała:

        > Jak sprawdzaliście stan techniczny? Tylko słuchając silnika? uncertain

        silnik niby chodził dobrze - dopiero po rozkręceniu u mechanika
        można było się dowiedzieć. Sprzadający wiedział ze chyba juz na
        wykonczeniu. silnik był ciepły, ładnie palił. Wcześniej nim
        specjalnie jeżdził. Zimny nie pali poprostu.
        • bri Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:16
          No niestety, na oko i ucho stanu technicznego silnika stwierdzić się
          nie da. Trzeba pojechać na stację diagnostyczną. Obawiam się, że
          dostałaś właśnie kosztowną nauczkę. Współczuję uncertain
      • wi0la Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:12
        a jak spisywalas umowę to nie było
        "Sprzedający oświadcza, że pojazd nie ma ukrytych wad technicznych, a kupujący
        potwierdza znajomość stanu technicznego pojazdu. Sprzedający w szczególności
        oświadcza,że..........................................................."

    • ollele Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:15
      Sprawdź jaką podpisałaś umowę. następnie wykonaj ekspertyzę co się dzieje z
      samochodem, jeśli mechanik stwierdzi, że silnik nadaje się na szrot to powinien
      wystawić ekspertyzę, że wada istniała już w dniu zakupu. możesz po dobroci
      próbować dogadać się ze sprzedającym lub powiedzieć oszustowi, że masz dokumenty
      świadczące o tym że sprzedał ci auto niesprawne o postrasz sądem.
      chyba że w umowie było zastrzeżenie co do wad silnika, to wtedy jesteś na
      przegranej pozycji.
      i nie panikuj, w mojej bliskiej rodzinie była podobna sytuacja, tyle że padło
      sprzęgło już w drodze powrotnej. kosztowało to sprzedajacego 1500zł, ale się
      udało wink
      głowa do góry i do przodu!
      • edzieckomama Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:20
        samochód kosztował 5 tyś. Ale sprzedjacy zaproponował zeby wpisac
        kwotę na umowie 1000 zł to wtedy nie bedziemy płacic podatku. Chciał
        iśc na rękę. Zgodziliśmy się. Więc jesteśmy spaleni.
        • ollele Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:22
          wybacz, ale po samochodzie za 5 tys nie można spodziewać się wiele. rozumiem, że
          może być to dla ciebie dużo pieniędzy ale koszty, nerw i czas jakie stracisz nie
          będą warte zachodu.
        • ib_k Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:58
          edzieckomama to chyba troll, nie wierzę że są ludzie którzy robią takie rzeczy "> samochód kosztował 5 tyś. Ale sprzedjacy zaproponował zeby wpisac
          > kwotę na umowie 1000 zł to wtedy nie bedziemy płacic podatku."
    • mamamonika Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 14:23
      Czy masz jakąś umowę?
      Z tego co się orientuję, w przypadku takiej sprzedaży decydujący
      jest moment wydania rzeczy, później masz tylko rękojmię. Przy czym
      jesli będziesz się powoływała na rękojmię, musisz udowodnić, że nie
      wiedziałaś o wadach fizycznych samochodu. A dobry prawnik udowodni,
      że składając podpis na umowie zapoznałaś sie z jego stanem....
      Ciężka sprawa.
      Na "straszenie" gada z tytułu rękojmi masz miesiąc.
      A jeszcze pytanie - jak ON "odpalił" ten samochód skoro silnik jest
      zdechły a jak kupowaliście był "ciepły" i na chodzie? Z "pychu"?
      Poza tym dokonaliście po zakupie naprawy - może się bronić że to
      wasz mechanik nabroił a wy chcecie go oszukać bo on wam dał dobry
      samochód "do ręki". Ciężko niestety będzie moim zdaniem.
        • e.logan Re: pomocy pilnie! 20.05.09, 21:37
          Oplułam monitor przez Ciebie.

          Po 1 w sadzie nei mozesz powiedziec ze dalas mu 5 tys a on spisal
          umowe na 1000zł by unikna podatku >wiec tena rgument odpada
          2 stan techniczny nie spr. To Byl li i jedynie Twoj interes go
          spawdzic. Nie zrobilas bo chcialas oszczedzic na przegladzie no to
          masz.
          3Sprzedawca powie ze bylas powiadomiona a cena adekwatna do
          stanu.Nie jego wina ze zle uzytkowaliscie i zatarliscie tak
          szybko.On informwal was ze sprzedaje w takim a takim stanie ,cena
          proporcjonalna do stanu. A wy popsuliscie i teraz chcecie zwrotu.


          Nie popieram matactw sprzedajacego ale jak nie znam sie na czyms to
          nie rzne glupka i nie kupuje samochodu na dzwiek.

          A jakby Doda leciala w radiu to by bylo lepsze od tego w ktorym leci
          Mozart?
    • elza78 Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 10:45
      ja wtrace swoje trzy grosze do dyskusji
      dziwi mnie MOCNO ze na przegladzie mechanik nie zauwazyl tak powaznej awarii
      silnika ze nadaje sie on do zezlomowania nie wierze w cuda, zwlaszcza ze
      szacujac auto za 5 kola ma jakies 9-10 lat zaleznie od marki a takie smaochody
      maja juz sterownik do ktorego podlaczasz kompa i on mowi co jest nie tak i gdzie
      wiec mocno watpie ze auto bylo zepsute gdy edziecko je kupila
      tak powazna awaria silnika ktora czyni w zasadzie jego naprawe nieoplacalna
      zdarza sie natomiast z blahej przyczyny - pasek rozrzadu wraz z rolkami
      napinaczy, jesli kupujac STARY samochod oszczedza sie na wymianie tej wlasnie
      czesci mozna sie liczyc z takimi wlasnie skutkami (pekniecie glowicy, tlokow itp
      generalnie silnik - szrot)
      wiec edziecko z reka na sercu sobie odpowiedz czy rzeczywiscie typ sprzedal wam
      zepsute auto czy probujac oszczedzic 500 pln na rozrzadzie wtopiliscie 5 kola...
      • edzieckomama Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 14:20

        elza, właśnie zawieźliśmy do mechanika, a raczej dopchaliśmy go,
        zeby powymieniać wszystko co sie wymienia po zakupie. A mechanik
        poweidział ze silnik zajechany. Silnik chodził ok, bo był ciepły.
        ten samochód to wrak. Sprawdzic można było tylko po rozkręceniu
        silnika. Jak samochód był ciepły, to było ok, nie kapnęliśmy się ze
        cięzko pali. Sprzedający musiał poprostu przy zapalaniu dojechac go
        mocno, bo nie da się go zapalić. On musiał przed sprzedazą go
        zapalić na dłużej.
        • elza78 Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 18:25
          czyli generalnie przeglad byl zrobiony PO zakupie uncertain
          no to kurde serio nie wiadomo czy sie smiac czy plakac...
          bolesna nauczka finansowa, jak mozna taki numer zrobic, jak sie kupuje uzywke to
          sie jedzie na przeglad PRZED zakupem i to najlepiej do autoryzowanego serwisu,
          tam potrafia czasem po numerach podac cala historie auta wiec np z miejsca widac
          czy nie jest to przekladka z UK np. nie wiem ja nie zaryzykowalabym wydania 5
          kola zwlaszcza ze latwo nie przyszly bez przegladu przed zakupem
    • faq Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 10:58
      Samochód był sprawdzony pod
      > względem technicznym.

      kto to sprawdzil?
      Nie strasz faceta, tylko rob swoje, skontaktuj sie z prawnikiem jakie masz
      szanse i do sadu. Potrwac o pewnie moze, niestety i kosztowne moze byc.
      Generalnie nauka na przyszlsc, ze nie nalezy sluchac co mowi sprzedajacy, tylko
      sprawdzic samemu. sad wspolczuje
    • nutka07 Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 11:42
      My chcielismy sprzedac samochod (myslelismy o wiekszym). Zainteresowanie bylo,
      ludzie pzyjedzali ogladac tylko z cena nie bylo porozumienia wink Amortyzatory
      kilkumiesieczne, pasek tez, opony.
      Wyjezdzamy ktoregos dnia z domu a tu szarpniecie i stoimy. Nic sie nie dalo
      zrobic. Pompa wtryskowa sie zepsula. Kosztowalo nas to ok 1600euro, koszty
      ograniczone do minimum. To byla kwestia dni kiedy chcielismy sprzedac. Takze
      ktos mial 'szczescie' a my 'pecha'.
    • margotka28 Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 12:14
      toć to klasyczny troll was ładuje. Kupiła samochód, który nagle się
      totalnie rozkraczył. Mnóstwo czasu zajęło jej oszczędzenie 5 tysięcy
      na zakup, dała się wpuścić w maliny, bo na umowie ma tysiąc złotych
      coby uniknąc płacenia podatku (no ludzie zmiłujcie się ile by
      zapłaciła 100 zł?), a później jedzie tym niesprawnym samochodem do
      mechanika, który wydaje werdykt: nie do naprawienia.
      A miało być tak pięknie hahaha.
        • margotka28 Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 12:25
          nie chcę się wymądrzać, ale skoro kogoś nie stać na zapłacenie
          podatku, to tym bardziej go nie stać na kupienie auta. A już
          zupełnie go nie stać na kupienie auta w stanie rozpadu.
          Ubezpiecznie kosztuje, paliwo również. Tańszy jest miesięczny bilet.
          • edzieckomama Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 14:23
            margotka28 napisała:

            > nie chcę się wymądrzać, ale skoro kogoś nie stać na zapłacenie
            > podatku, to tym bardziej go nie stać na kupienie auta. A już
            > zupełnie go nie stać na kupienie auta w stanie rozpadu.
            > Ubezpiecznie kosztuje, paliwo również. Tańszy jest miesięczny
            bilet.

            zależy gdzie ten bilet jest tańszy. Akurat w tym wypadku taniej mi
            wyjdzie w dwie osoby samochodem niż dwa bilety.
            • margotka28 Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 14:29
              skoro auto kosztowało 5 tysięcy, ubezpieczenie pewnie coś około 6oo
              zł, do tego paliwo (zakładam, że samochód pali 10 litrów na 100 km,
              a ty do przejechania masz 50 km dziennie) to wychodzi około 21
              zł/dziennie. Policz sobie ile lat musiałabyś jeźdźić na miesięcznym,
              aby te kwoty się zbilansowały. No i zakładam, że samochodem za 5
              tysięcy jeźdźić nie będziesz 20 lat tylko ze 2. Aaaa i dołóż jeszcze
              koszty eksploatacji.
              Proste albo troll albo wybitna bezmyślność.
              • edzieckomama Re: pomocy pilnie! 21.05.09, 16:58
                margotka28 napisała:

                > skoro auto kosztowało 5 tysięcy, ubezpieczenie pewnie coś około
                6oo
                > zł, do tego paliwo (zakładam, że samochód pali 10 litrów na 100
                km,
                > a ty do przejechania masz 50 km dziennie) to wychodzi około 21
                > zł/dziennie. Policz sobie ile lat musiałabyś jeźdźić na
                miesięcznym,
                > aby te kwoty się zbilansowały. No i zakładam, że samochodem za 5
                > tysięcy jeźdźić nie będziesz 20 lat tylko ze 2. Aaaa i dołóż
                jeszcze
                > koszty eksploatacji.
                > Proste albo troll albo wybitna bezmyślność.



                wiadomo ze koszty eksploatacji dochodzą zawsze i wszedzie. samochód
                jest na gaz. Dziennie przejezdzam, zgadłas 50km. Koszt dzienny
                wynosi 5 zł. bilet miesięczny 150 zł na 3 dni. Jedziemy w 3 osoby.
                mąz i ja zaoszczedzamy jeszcze nam tym ze 3 osoba dokłada się. Do
                tej pory jeżdzimy takim samochodem. ten kupilismy podobny
                (seicento 7 letnie)na gaz. Chcieliśmy miec dwa, bo niedługo zmienimy
                godziny pracy. A bilet kosztuje sporo więcej, tracę czas
                niepotrzebnie na dwie przesiadki i ciągam malutkie dziecko- samochód
                to podstawa.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka