Dodaj do ulubionych

Co prowadzi do aborcji

08.03.05, 13:47
Mam 2 pytania do osób, które dokonały lub chcą dokonać aborcji. Czy, Waszym
zdaniem, antykoncepcja sama w sobie prowadzi do aborcji, czy nie prowadzi? Czy
Naturalne Planowanie Rodziny samo w sobie prowadzi czy nie prowadzi do aborcji?

Zadaję te pytania w związku z burzliwą dyskusją toczącą się na forum Naturalne
Planowanie Rodziny (w wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=19413969 ), na prośbę osoby
ukrytej pod nickiem klara.brzoza
Obserwuj wątek
    • anka451 Re: Co prowadzi do aborcji 08.03.05, 15:05
      Mam jeszcze 2 podobne pytania z tej serii: czy antykoncepcja chroni przed
      aborcją i czy naturalne planowanie rodziny chroni przed aborcją?
    • reniatoja Re: Co prowadzi do aborcji 08.03.05, 15:36
      Chyba nie rozumiem Twoich pytań. Uważam, ze zarówno antykoncepcja jak i
      naturalne planowanie poczeć za cel mają kontrolowanie zachodzenia i nie
      zachodzenia w ciązę po to, żeby nie było zaskoczenia, ciąż niechcianych, rwania
      włosów z głowy. W związku z tym oczywiste chyba jest, ze nie prowadzą one do
      aborcji, bo jeśli ktoś poprawnie stosuje te metody, to po prostu nie bedzie
      miał czego abortować. Do aborcji prowadzi raczej niestosowanie antykoncepcji
      ani innej formy kontroli poczęć, no ale tego nie było w pytaniu... uncertain
    • kasia64 Re: Co prowadzi do aborcji 08.03.05, 15:50
      Metody anty maja nie dopuścić do nieplanowanej ciąży.Zdaża się że zawodzą i do
      ciąży jednak dochodzi.Wtedy decyzję"usunąć czy urodzić"podejmuje się z
      uwzględnieniem zupełnie innych sytuacji życiowych.Antykoncepcja ma się do tego
      jak piernik do wiatraka.
      • kasia64 Re: Co prowadzi do aborcji 08.03.05, 15:52
        miało być metoda antykoncepji-w ostatnim zdaniu.Można co najwyżej po takej
        wpadce zrazić się do stosowania tej lub innej metody antykoncepcji.
    • anka451 Re: Co prowadzi do aborcji 08.03.05, 23:51
      Wyjaśnię dokładniej, skąd moje pytania. Otóż niektóre osoby z tamtego forum są
      święcie przekonane, że stosowanie antykoncepcji prowadzi do aborcji, a
      stosowanie NPR przed aborcją chroni. I próbuję się dowiedzieć, na jakiej
      podstawie tak sądzą. Jedna z nich odesłała mnie na to forum, sugerując, że tu
      znajdę dowody ich racji. Więc jestem i szukam wink. Dla mnie też to pachnie
      absurdem smile
      • genepis Re: Co prowadzi do aborcji 09.03.05, 09:04
        Anka trochę pokręciła pytanie z tamtego forum.
        Teza postawiona w dyskusji nie twierdziła, że antykoncepcja prowadzi do aborcji,
        tylko że w przypadku, gdy zawiedzie, łatwiej jest zdecydować się na aborcję
        osobom stosującym wcześniej antykoncepcję niż NPR

        Zadam je może jeszcze raz.
        Skierowane jest do dziewczyn ktore dokonały aborcji:

        Jaka konkretnie metoda Was zawiodła powodując nieplanowaną ciążę, która
        skończyła się aborcją?

        Jest to IMHO bardzo ciekawe pytanie, bo może uda się znaleźć przy tej okazji
        najbardziej zawodną metodę winną dokonywania aborcji.
        Czy któraś z Was zastanawiała się kiedyś nad tym?

        A może zrobimy sobie mały ranking zawodności metod i porownamy z oficjalnymi
        statystykami?

        Dziewczyny, które niczego nie stosowały, też niech się wpiszą, to będzie próbka
        kontrolna

        A także dziewczyny, które "wpadły" a jednak nie zdecydowały się na aborcję.
        • ddaak Re: Co prowadzi do aborcji 09.03.05, 09:28
          No to ja się wpisuje, głównie żeby się dowiedzieć jak to jest z tą
          skutecznością antykoncepcji u innych. U mnie było tak przez 7 lat stosowałam
          pigułki i prezerwatywe ( wymiennie, nie razem). Skuteczność 100%. Po
          odstawieniu antykoncepcji od razu w pierwszym cyklu zaszłam w ciąże. Dodam że
          owo odstawienie wynikało raczej z lekkomyślnośći niż z chęci powiększenia
          rodziny. No ale w życiu czasem tak jest że człowiek spotyka nową miłość i
          zapomina o odpowiedzialnośći. Ja o aborcji nigdy nie myślałam i ciesze się że
          tak potoczyły się moje losy bo mam dziś męża i synka których bardzo kocham.
        • kizdam47 Re: Co prowadzi do aborcji 09.03.05, 10:35
          Antykoncepcja nigdy mnie nie zawiodła. Stosowałam kilka lat tabletki, w
          przerwach stosunek przerywany, czasami prezerwatywa, ale kilka razy pękła.
          Próbowałam tez spirali, ale skończyło się stanem zapalnym po miesiacu od
          założenia.
          Moja trzecia ciąża tez nie była przejawem chęci powiekszenia rodziny
          (przynajmniej wtedy) ale lekkomyslnością. Też wpadłam od razu po odstawieniu,
          ale brałm wcześniej tylko przez 3 cykle. A po dwóch latach nieprzerwanego
          zazywania (kilka lat wczesniej) kolejna miesiączkę miałam po pół roku
        • karola47 Re: Co prowadzi do aborcji 09.03.05, 13:57
          8 lat antykoncepcji(najperw prezerwatywa później pigułka) i 100% skuteczności.
          Po odstawieniu pigułek nabierałam wprawy w obserwacji swoich cykli (korzystałam
          ze stron o NPR ,od koleżanki pożyczyłam książkę)ale podczas niepłodności
          przedowulacyjnej nadal stosowałam prezerwatywy -przez rok w ciążę nie zaszłam.W
          marcu współżycie w 8dc(cykle 30,31-dniowe),szyjka nisko,zero śluzu
          (sprawdzałam na szyjce)zakończyło się ciążą.
          • genepis Re: Co prowadzi do aborcji 09.03.05, 17:53
            przerwana, czy donoszona?
            • karola47 Re: Co prowadzi do aborcji 09.03.05, 20:05
              przerwana na począku 5 tygodnia
    • tygrysia_suka Re: ------------------- 09.03.05, 12:47
      Wstyd pisać, ale nie zastosowałam antykoncepcji.

      Dziś, jestem z moim obecnym partnerem ponad dziesięć lat i nigdy żadna
      antykoncepcja mnie nie zawiodła, nawet tak naiwna jak stosunek przerywany.

      Obecnie stosuję „personę” jestem bardzo zadowolona.
      Próbowałam też tabletki anty. niestety samopoczucie miałam straszne, a ochoty
      na seks żadnej.
    • demoniczna27 Re: Co prowadzi do aborcji 09.03.05, 18:03
      ja 3 dzień po okresie, 7 dzień cyklu stosunek przerywany i wpadka. Do dziś nie
      moge wyjśc z szoku. Wcześniej prezerwatywa 100|% skuteczności. teraz podejęłam
      decyzje o założeniu spirali i o jednoczesnym stosowaniu prezerwatywy.
    • osieuek Re: Co prowadzi do aborcji 10.03.05, 07:12
      Jesli mozna, pytanie do ddaak i kizdam47 (o doprecyzowanie):
      Nie wiem, czy dobrze rozumiem - odstawilyscie pigulki i zaszlyscie w ciaze
      krotko po tym - czy mialyscie na mysli, ze po odstawieniu pigulek nie
      zastosowalyscie juz zadnej metody, czy tez zastosowalyscie inna, ale zawiodla?

      • ddaak Re: Co prowadzi do aborcji 10.03.05, 11:13
        Chodziło mi o to że przez 7 lat stosowałam zawsze antykoncepcje. Tzn. np przez
        2 lata tabletki potem rok przerwy i wtedy prezerwatywa, potem znowu tabletki
        itd. Kilka razy w ciągu tych lat zdarzył mi się stosunek przerywany. Kiedy
        począł się mój synek nie stosowałam zupełnie żadnej metody antykoncepcji nawet
        stosunku przerywanego. Było to ponad rok po odstawieniu tabletek i był to
        piewszy cykl w moim życiu podczas którego nie stosowałam antykoncepcji. No i
        oczywiście podczas tych 7 lat nie zaszłam w ciąże.
      • kizdam47 Re: Osieuek 12.03.05, 08:12
        Po urodzeniu drugiego dziecka i zakończeniu karmienia piersią brałam Marvelon
        przez 2-3 cykle. Potem jednej zapomniałam i przerwałam na 6 tabletek przed
        końcem opakowania, bo dostałam okres. Stwierdziłam, ze od następnej miesiączki
        zacznę od nowa. Wtedy zaszałam w ciążę, nic nie stosowałam, z przewidywanwego
        terminu porodu (usg) zaszłam na 11 dni przed oczekiwana miesiączką.
        • kizdam47 Re: Osieuek 12.03.05, 08:13
          Nie Marvelon, tylko Minulet, sorrysmile
    • antosiczek Re: Co prowadzi do aborcji 30.03.05, 21:56
      "czy waszym zdaniem, antykoncepcja sama w sobie prowadzi do aborcji" - tak.
      Dlaczego? Ponieważ dla mnie (myślę, że nie jestem w tym myśleniu sama)życie
      ludzkie zaczyna się w momencie zapłodnienia. A tabletki antykoncepcyjne maja
      także działanie uniemożliwiajace zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej
      w macicy. W ok. 7% przypadków mimo stosowania pigułki dochodzi do owulacji -
      stąd prosty wniosek, że może dojść do zapłodnienia i w kilku przypadkach
      dochodzi, ale poczęte życie nie ma szans na rozwój, bo pigułka jest tak
      skonstruowana, żeby w razie nie zadziałania procesu hamowania owulacji -
      powodowała proces wydalenia zarodka.Jeśli przykładowo, kobieta łyka pigułki 5-7
      lat to mogło się zdarzyć, że w ciągu tego czasu uśmierciła dwoje czy troje
      swoich dzieci, nawet o tym nie wiedząc. Co jej nie usprawiedliwia. Każdy, kto
      łyka piguły, musi przyjąć do wiadomości, że ryzykuje "cichą aborcją". To po
      pierwsze. Po drugie, małżeństwa stosujace NPR z reguły są otwarte na zycie,
      jeśli nawet nie planują mieć dziecka - wewnętrznie godzą się na danie życia,
      jeśli ono już zaistnieje mimo, że tego w danym czasie nie chcieli. Ci, którzy
      stosują antykoncepcję (oczywiście nie wszyscy) bronią się przed nowym życiem,
      jak wojownik wyruszający na wojnę. Żeby sam przeżyć musi zabić.Za wszelką cenę
      się obronić. Myślę, że ta postawa" za wszelką cenę nie chcę być w ciąży"
      przekłada się na postawę "za wszelką cenę nie chcę tego dziecka". To tyle.
      • kasiar74 Re: Co prowadzi do aborcji 30.03.05, 22:23
        ty antosiczek to jakaś paranoja co ty opowiadasz
        takie dywagacje pokazują ze cała dykusja o aborocji to kompletny brak logiki
        może czas pomysleć o zmarnowanej spermie i o niezapładnionych jajeczkach i je
        opłakiwać
      • balbusia1 Re: Co prowadzi do aborcji 30.03.05, 22:56
        w macicy. W ok. 7% przypadków mimo stosowania pigułki dochodzi do owulacji -
        > stąd prosty wniosek, że może dojść do zapłodnienia i w kilku przypadkach
        > dochodzi, ale poczęte życie nie ma szans na rozwój, bo pigułka jest tak
        > skonstruowana, żeby w razie nie zadziałania procesu hamowania owulacji -
        > powodowała proces wydalenia zarodka.Jeśli przykładowo, kobieta łyka pigułki 5-
        7
        >
        > lat to mogło się zdarzyć, że w ciągu tego czasu uśmierciła dwoje czy troje
        > swoich dzieci, nawet o tym nie wiedząc. Co jej nie usprawiedliwia. Każdy, kto
        > łyka piguły, musi przyjąć do wiadomości, że ryzykuje "cichą aborcją".

        Czy mozesz to rozwinać?

        Balbi
      • mareszka5 Re: Co prowadzi do aborcji 31.03.05, 09:02
        Rzeczywiście, jeśli dojdzie do zapłodnienia, działanie tabletki
        antykoncepcyjnej zapobiegnie zagnieżdżeniu się w macicy zapłodnionej już
        komorki jajowej (jest to wyrażnie napisane na ulotce). Myślę, że to zdarza się
        rzadko, bo przede wszystkom tabletka ma za zadanie nie dopuścić do
        jajeczkowania. Niemniej jednak zdarza się i wypada mieć tego świadomość,
        chociaż i tak myślę, że to lepsze zło...
        Ja, między innymi dlatego, tabletek nie stosuję, ale w ogóle antykoncepcję tak,
        bo używamy prezerwatyw. Jesli mimo tego zajdę w ciążę, urodzę-też jestem
        otwarta na życie...smile
        • reniatoja Re: Co prowadzi do aborcji 31.03.05, 09:24
          Zgadzam sie z przedmówczynią. Tabletek nie stosuję z wielu wzgledów, m.in tych,
          które tu wymieniono, ale także wielu innych. Jestem generalnie przeciwna
          wszelkiej antykoncepcji poza klasyczną kauczukową gumką. Która jako jedyna moim
          zdaniem nie jest wbrew naturze i etyce. I jest bardzo bardzo skuteczna,
          aczkolwiek jeśli pęknie (nie zdarzyło mi się to nigdy przez 8 lat stosowania m
          razem) to nie ryzykuję niczego i jesli zajde w ciaze to na pewno nie usune. I
          nie bede bala ciaze, czy hormony, ktorymi sie szpikowalam, nie zaszkodza mojemu
          dziecku.
      • e2005 Re: Co prowadzi do aborcji 31.03.05, 10:41
        Antosiczek to co piszesz nie jest mi obce. Pewnie jesteś fanką prof. B.Chazana,
        który też otwarcie nawet na konfrencjach nuakowych mówi o kobietach stosujących
        wszelkie spirale,tabletki i inne hormony- jak o morderczyniach,
        aborcjonistkach, bo to dla niego to samo , co aborcja. Powiem ci tak ; naprawdę
        jestem zniesmaczona, że takie skrajnie idiotyczne sądy głosisz.To co Twoim
        zdaniem kobieta powinna robić; nic i ręce do Boga składać i NPR? Nawet jeśli
        zdarza się,że tabletka zawiedzie to nie wynika, że zawsze zabije. Ja NPR
        wypróbowałam i wiem, że to nie dla mnie, zakończyło się ciążą. Uważam, że nie
        można nikogo ładować w takie sytuacje, ja się nie przekonam do NPR ale są
        osoby, którym to pasuje. Więc ok niech stosują niech uczą młodych tych metod,
        wiedzy nigdy za wiele na ten temat. Tylko po co te osoby chcą "nawracać cały
        świat"? A jak sobie wyobrażasz, chyba wogóle nie masz wyobraźni. Kobieta po
        aborcji ale ma też dzieci i więcej dzieci po prostu nie chce mieć. I co ma
        stosować NPR, które nie dla każdego jest dobre( an apewno nie dla niej, bo sie
        przekonała), stresować się, liczyć, mierzyć, a w między czasie modlić do Boga
        żeby w ciażę nie zajść i czytać wasze forum dla poprawy humoru i utwierdzenia
        sie w wierze, jak dobrze robi, że NPR stosuje. Ja rozumiem, że NPR to nie tylko
        metoda to filozofia, ale każdy człowiek jest wolny i ma prawo wybrać metodę
        antykoncepcji- ludzie od wieków to robili, tak jak od wieków się rodzili i
        umierali. I jeszcze podam ci historię z życia wziętą. Opowiadała mi moja
        przyjaciółka. Stosowała prezerwatywe zaszła w ciązę urodziła, choć mąż nie
        chciał. Co przeszła w ciąży wiem ja i ona moze jeszcze ktoś. Po 2 latach znów
        zaszła po NPR. (dodam ze bardzo wierząca, pielgrzymki, modlitwy itp) Wpadła w
        histerię, bo bała sie reakcji męża ale on o dziwo jakos się pogodził z tym.
        Mieszkali na 16 m2, ona w domu z dzieckiem on mała pensja ledwo im starczało,
        dziewczyna się załamała psychicznie. Poroniła. Rozmawiałam z nią potem zrzuciła
        to na opatrzność bożą. Była na pielgrzymce w Częstochowie tam do spowiedzi
        poszła, bo poczucie winy miała i nie wiedizła co robić, jak zabezpieczyć się
        przed ciażą i grzechu nie popełnic. A mądry ksiądz kazał jej z mężem jak "z
        bratem żyć".(dodam, że dziewczyna jest po poważnej operacji ma zaburzenia
        hormonalne, tabletek spirali ani NPR juz stosować nie może). Pozostawie postawe
        ksiedza bez komentarza, bo siena tym nie znam. Zwróć uwagę, że ona niestosując
        żadnych sztucznych metod też "zabiła" swoimi myślami. I co moze mi powiesz że
        to aborcja była, bo ona naprawdę nie chciała tego dziecka?
        I jeszcze jedno o prezerwatywie nie piszesz to mnie tez zdziwiło w
        wystąpieniach róznych lekarzy, którzy antykoncepcję równają z aborcją. Ona też
        jest zła, ale dlaczego, też jak inne prowadzi do aborcji? Jak ktoś ja stosuje
        to potem z większym prawdopodobieństwem usunie ciążę? Jeśli znasz odpowiedź to
        podaj jakieś wyniki badań,nazwiska- bo bardzo mnie to inryguje.

        Chyba słusznie miałam wrażenie, że cała konferencja(Międzynarodowa na temat
        aborcji) we wrzesniu tamtego roku po prostu przeistoczyła się w zgromadzenie
        sekty wojującej, która nie dopuści nikogo do głosu.
        Zawsze się zastanawiam, czy osoby ze świecznika, "obrońcy życia", zwolennicy
        NPR z taką chęcią przyjmują nieplanowaną ciążę. Mam swoją teorię na ten temat
        ale to nie na tym forum. Pozdrawiam
        • kasiar74 Re: Co prowadzi do aborcji 31.03.05, 12:33
          wiesz a propos wojujących
          moja koleżanka po prostu wrzeszczała że dzieci po gwałtach powinny być urodzone
          że nikt nie ma prawa ich zabijać
          i oczywiscie jak zaciążyła to bez żadnego wahania ciąże usunęła
          ja zawsze byłam liberalna w poglądach i jakoś nie maiłąm problemu z urodzeniem
          nieplanowanego dziecka
        • chicarica Re: Co prowadzi do aborcji 31.03.05, 12:53
          No ale właśnie spora część NPR-owców chętnie zabroniłaby innych metod. Jak
          najbardziej popieram ludzi, którzy chcą z różnych powodów stosować metody
          naturalne, ale niech nie narzucają innym swojej woli. Nie każdy może, chce i
          powinien stosować NPR.
      • chicarica Re: Co prowadzi do aborcji 31.03.05, 12:50
        Antosiczek, w jaki sposób pigułki wg Ciebie mają działanie poronne, skoro
        zawierają progesteron, który wydzielany jest przez organizm kobiety w ostatniej
        fazie cyklu? Tak naprawdę progesteron produkowany jest także przez organizm
        ciężarnej kobiety i często stosowany jest w celu podtrzymania ciąży u kobiet,
        które mają zaburzenia z jego produkcją. To w końcu jak to jest? Bo z tego co mi
        wiadomo, to wg lekarzy pigułka wręcz podtrzyma istniejącą ciążę.
        Dane o tym, że zachodzi jajeczkowanie, dotyczą tzw. minipigułki, nie klasycznych
        nowoczesnych pigułek anty typu Logest czy Harmonet. Przy stosowaniu pigułek
        progesteronowych (zawierających lewonogestrel) nie dojdzie do jajeczkowania,
        organizm cały czas jest w takim stanie jakby był w ciąży.

        Nawet w przypadku minipigułek nie ma jednak mowy o poronieniu, bowiem poronienie
        definiowane jest w medycynie jako usunięcie już zagnieżdżonego zarodka. W
        momencie gdy zarodek się nie zagnieździł, nie można mówić o poronieniu. Dodam
        też, że bez stosowania jakiejkolwiek antykoncepcji około 50% zarodków się nie
        zagnieżdża.

        Przestańcie w końcu szerzyć te fałszywe informacje o poronnym działaniu
        tabletek, bo to średniowiecze jakieś. Aż mi się niedobrze robi.
        • e2005 Re: Co prowadzi do aborcji 31.03.05, 22:44
          Co prowadzi do aborcji? Czy na to pytanie mozna wogóle jakoś jednoznacznie
          odpowiedzieć/ile kobiet tyle powodów i przyczyn. Myśle ze antykoncepcja nie
          prowadzi do aborcji lecz raczej brak wiedzy na jej temat. A najważniejsze
          przyczyny aborcji to chyba: strach, niewiedza, samotność.Ale może się mylę.
          • spokofacet Re: Co prowadzi do aborcji 01.04.05, 00:59
            e2005:
            "Nawet jeśli zdarza się,że tabletka zawiedzie to nie wynika, że zawsze zabije."

            to prawda, ze tabletka nie zabija - dziecko po prostu nie moze sie zagniezdzic i
            umiera z glodu.

            "Ja rozumiem, że NPR to nie tylko metoda to filozofia,"

            w pelni popieram! NPR to mentalnosc. mentalnosc inna niz antykoncepcyjna.

            "Chyba słusznie miałam wrażenie, że cała konferencja(Międzynarodowa na temat
            aborcji) we wrzesniu tamtego roku po prostu przeistoczyła się w zgromadzenie
            sekty wojującej, która nie dopuści nikogo do głosu."

            konferencja byla w czerwcu i kazdy mogl zabrac glos, na sali byly nawet 2 mikrofony.


            chicarica:
            "No ale właśnie spora część NPR-owców chętnie zabroniłaby innych metod. Jak
            najbardziej popieram ludzi, którzy chcą z różnych powodów stosować metody
            naturalne, ale niech nie narzucają innym swojej woli. Nie każdy może, chce i
            powinien stosować NPR."

            mysle ze spora czesc NPR-owcow nie chce zakazywac innych metod, raczej nie
            chcialaby, aby wspierano publicznymi pieniedzmi antykoncepcje, aborcje, invitro,
            eutanazje...

            "w jaki sposób pigułki wg Ciebie mają działanie poronne,
            (...)
            Nawet w przypadku minipigułek nie ma jednak mowy o poronieniu, bowiem poronienie
            definiowane jest w medycynie jako usunięcie już zagnieżdżonego zarodka. W
            momencie gdy zarodek się nie zagnieździł, nie można mówić o poronieniu. Dodam
            też, że bez stosowania jakiejkolwiek antykoncepcji około 50% zarodków się nie
            zagnieżdża."

            minipigulki maja dzialanie m.in. niedopuszczajace do zagniezdzenia zarodka,
            czyli sa wczesnoabortywne. Poronienie jest zjawiskiem fizjologicznym, "naturalne
            niezagniezdzanie sie" zarodka rowniez, natomiast ingerencja pigulek nie jest
            fizjologicznym powodem niezagniezdzania - jest to "cicha aborcja", jak ktos tu
            juz okreslil.

            e2005:
            "Co prowadzi do aborcji? Czy na to pytanie mozna wogóle jakoś jednoznacznie
            odpowiedzieć/ile kobiet tyle powodów i przyczyn. Myśle ze antykoncepcja nie
            prowadzi do aborcji lecz raczej brak wiedzy na jej temat. A najważniejsze
            przyczyny aborcji to chyba: strach, niewiedza, samotność.Ale może się mylę."

            zgadzam sie z taką opinią. strach, brak wsparcia, niewiedza, osamotnienie.

            • e2005 Re: Co prowadzi do aborcji 01.04.05, 10:28
              spokofacet

              "Nawet jeśli zdarza się,że tabletka zawiedzie to nie wynika, że zawsze zabije.
              > to prawda, ze tabletka nie zabija - dziecko po prostu nie moze sie
              zagniezdzic > i> umiera z glodu"

              Chodziło mi o to,że nie zawsze kobieta dokona aborcji, gdy ją tabletka
              zawiedzie.

              "konferencja byla w czerwcu i każdy mogł zabrać głos, na sali byly nawet 2 mikro
              > fony."

              Przepraszam pomyliłam się konferencja „Aborcja- przyczyny, następstwa, terapia”
              była w czerwcu (20-22)-masz rację. Każdy mógł zabrać głos, tylko ,że nikogo o
              nieco innych poglądach na sali chyba nie było. Ja akurat lekarzem nie jestem
              wiec wypowiadać się na temat antykoncepcji po prostu nie mogłam. Natomiast w
              ciągu całej konferencji padło jedno "niewygodne pytanie" i odpowiedź nie
              została udzielona po prostu zignorowano ten fakt i ja to bardzo źle oceniam. To
              dlatego o sekcie pisałam- "tylko nasi współwyznawcy". Sory ale to
              Międzynarodowa konferencja była, a nie Miedzynarodowa Konferencja Obrońców
              Życia. Poza tym naukowa wypowiadali sie lekarze,psychoterapeuci,socjolodzy ,
              psycholodzy,prawnicy, demograf. Paweł Jaros otwierając konferencje powiedział:
              „zadaniem konferencji naukowej jest przedstawienie prawdy o aborcji w jej
              różnych aspektach”. Ja zobaczyłam tylko jedna prawdę bez różnych aspektów. Ale
              szacunek dla organizatorów się należy, bo organizacja była świetna, wiele osób
              młodych było i wiele mogło się dowiedzieć na temat aborcji.

              Natomiast zdenerwował mnie wtedy fakt, że antykoncepcja= aborcja
              Chyba mimo wszystko- nie jest to zjawisko porównywalne ?

              " mysle ze spora czesc NPR-owcow nie chce zakazywac innych metod, raczej nie
              > chcialaby, aby wspierano publicznymi pieniedzmi antykoncepcje, aborcje,
              invitro> eutanazje..."
              Skoro nie chcą zakazywać to czemu równają to z aborcją, jednak na konferencji
              tylko metody naturalne no i moje pytanie, które mnie naprawdę nurtuje od dawna
              Co z prezerwatywa?? Czemu ona jest zła, przecież nie jest poronna tu
              raczej "cichych aborcji" nie ma.
            • chicarica Re: Co prowadzi do aborcji 01.04.05, 18:43
              spokofacet napisał:
              > minipigulki maja dzialanie m.in. niedopuszczajace do zagniezdzenia zarodka,
              > czyli sa wczesnoabortywne. Poronienie jest zjawiskiem fizjologicznym, "naturaln
              > e
              > niezagniezdzanie sie" zarodka rowniez, natomiast ingerencja pigulek nie jest
              > fizjologicznym powodem niezagniezdzania - jest to "cicha aborcja", jak ktos tu
              > juz okreslil.

              No dobra, to w końcu minipigułki mają działanie poronne, czy pigułki w ogóle? Bo
              z tego co mi wiadomo, to obecnie minipigułki stanowią niewielki odsetek
              stosowanej antykoncepcji hormonalnej, prym wiodą klasyczne pigułki
              progesteronowe, co prawda o niskiej zawartości hormonów, lecz mimo to nie będące
              minipigułkami. Dlaczego w takim razie szerzycie bzdury, że pigułki powodują
              poronienie, skoro wręcz progesteron stosowany jest do podtrzymywania ciąży?
              Poproszę o jasną i klarowną odpowiedź.
    • antosiczek Re: Co prowadzi do aborcji 01.04.05, 21:37
      Treści sporne o które pytacie napisałam na forum "antykoncepcja" z dnia 19.02
      w wątku zatytułowanym >antykoncepcja a poczęcie<. Zacytowałam je z książki dr
      n. med R. Echmanna - ginekologa i położnika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka