2.darek
04.10.08, 01:36
Witam Ten artykuł jest po to by ostrzec potencjalnych ojców by nie zrobili głupoty tak jak ja bo to naprawdę boli. Ten artykuł jest prawdziwy opisuje moją historie i mojej dziewczyny. A po to to piszę by nikt nie popełnił tego samego błędu co ja.
A więc zacznę.
Poznałem niedawno dziewczynę a dokładnie 15 latke. Na 18 urodzinach u kumpla. Wpadła mi w oko ładna zgrabna. Coś do niej poczułem zakochałem się. Dla jasność ja mam lat 18 w tym roku kończę 19. Więc starałem się o to by mnie zauważyła ale nie było ciężko po 3 tygodniach zaczęliśmy być ze sobą. Ona też się zakochała i było wszystko pięknie. Gdy pewnego dnia postanowiłem się z nią przespać. Opierała się ale w końcu po jakimś czasie zgodziła się. No i tak pięknie było do felernego wypadku kiedy prezerwatywa nie zdała egzaminu i pękła śmieszne nie. Nie podam nazwy firmy ponieważ jest to zabronione ale powiem tyle ze pochodziły z sieci sklepów gdzie w logo znajduję się owad czerwony z czarnymi kropkami. Ale wrócimy do tematu. Myślałem ze będzie dobrze ze nie będzie dziecka. Modliłem się o to codziennie. Po 2 tygodniach kazałem jej zrobić test. Kupiłem test za 25zł z tych lepszych i zrobiła. Pierwszy moment radość wielka koleżanka piszę mi esemesa ze nie jest w ciąży. Lecz jak przyszła jak kolega zobaczył test mówi mi ty ziomek zobacz jest ledwie widoczna krecha w polu TC. Patrze przyglądam się uważnie no i jest bladziutka prawie nie widoczna. Ale mowie nie no może to nic nie znaczy. A kumpel w d... jasnowidz mówi ale jest bladziutka prawie nie widoczna ale jest. No i po 3 tygodniach powtórka testu. tylko tym razem 2 testy . Dla pewność no i 1 zrobiła znów bladziutka prawie nie widoczna kreska. Załamanie ale znów myśl może to nic nie znaczy 2 test zrobiła przymnie i znów to samo. No to myślę nie no nie jest i tak przez 3 tygodnie łaziłem z nadzieją dopóki nie zemdlała.
Potem od razu poszyłem do apteki kupiłem test i wyszło szydło z worka gdy jej się okres spóźniał 24 dni w polu TC krecha czerwię nisza niż w polu T. No to załamka myśl będę miał syna mnie przerosła co gorsze ona ma 15 lat zaczęła 3 gimnazjum jak ona se da rade kocham ją i tak ją skrzywdziłem. Ani do rodziców uciec się nie dało ani powiedzieć jej rodzicom. Zostaliśmy sami z wielkim problemem. Więc przeszukiwałem neta w poszukiwaniu czegoś by problem znikną. I jak pech chciał znalazłem. Na stronie internetowej jak dokonać aborcji medycznej. No to kupiłem odpowiednie leki. kosztowało mnie to sporo wysiłku i pieniędzy. Ale dostałem leki no i zacząłem zachęcać ją do tego no i z miłość postanowiła to zrobić. No i po pierwszej próbie która się nie udała a bardzo cierpiała. Ja głupi dalej myślę musi się udać no i się udało poroniła bardzo cierpiała. straciła dużo krwi. Patrzyłem jak cierpi mój egoizm był tak wielki ze aż emitował zemnie. Ale zabiegł się udał. Na drugi dzień ona trafiła do szpitala z duża utratą krwi. Jej życie stanęło na granicy. Wtedy dotarło do mnie jaki jestem dupek i co ja zrobiłem. Jaki zemnie tępak przez ratowanie swojego tyłka naraziłem na śmierć najbliższą mi osobę po 3 miesiącach ona wyszła ze szpitala. Wszystko jest dobrze ale dziecko stracone. Zabiłem własne dziecko własne dziecko. I mało co nie straciłem największego daru od losu czyli niej. Osoby tak bliskiej mojemu sercu. Która dla mnie poświęciła wszystko nawet życie dosłownie mówiąc. Cały czas mówiła mi zrobię to dla ciebie kocham to dziecko ale i kocham ciebie. Nie mogę mieć obojga więc decyduj. No i zdecydowałem ratując swoją dupę poświęciłem swoje dziecko dar do losu. Niczemu nie winne dziecko. Czemu to zrobiłem nie wiem i nie mam zamiaru się tłumaczyć bo to co zrobiłem jest ohydne pod wpływem emocji posikiwałem dziecko swoje dziecko unikając kary. Ona mi wybaczyła jest zemną ale dlaczego bo mnie tak mocno kocha? Ale ja sam na siebie nie mogę patrzeć nie mogę jej spojrzeć w oczy. Jak widzę ile bólu ile cierpienia jej zadałem i zabiłem swoje dziecko. Nie boję się kary teraz sam mam ochotę coś sobie zrobić jak mogłem być takim idiotą. Czemu to zrobiłem czemu jej na to pozwoliłem czemu ja jej kazałem. Teraz całe życie moje nie ma sensu cały czas myślę o tym i co zabawniejsze nikt mi nic nie chce za to zrobić. I tak do końca życia będzie. Młodzieńcza głupota. Czym jest żal w porównaniu do tego co zrobiłem. Więc Młody Tato i Mamo nie popełnijcie błędu tak jak ja. Dajcie żyć dziecku. Bo potem sami zobaczycie jak to boli.