aniulka8503 Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 23.12.08, 21:21 Dlaczego ci smutno? Pierwsze święta po??? kurcze, ja już się przyzwyczaiłam...i w święta to już tylko myślę...już nie płaczę (przy ludziach)... dopiero pewnie wieczorem sobie popłaczę do podusi...chociaż nie wiem jak będzie w tym roku... To będą nasze pierwsze święta w trójkę Dlatego nie wiem jak to będzie... Odpowiedz Link
woliwa1 Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 23.12.08, 22:41 muszę przyznać że mi dzisiaj też zrobiło się smutno, robiąc obiad popłakałam się na myśl że moje maleństwo by spędzało z nami pierwsze święta a niestety jest inaczej pa pozdrawiam mocniutko Odpowiedz Link
quehacer Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 23.12.08, 22:58 tak, pierwsze swieta PO... ciągle myślę co byłoby gdyby, miałabym olbrzymi brzuszek... nie czułabym się taka samotna jak teraz,nie usmiechałabym się na siłę... nie chcę tych świąt...a tak je uwielbiałam Odpowiedz Link
aniulka8503 Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 23.12.08, 23:31 Spokojnie...przyjdzie jeszcze czas, że znowu polubisz święta... Moje pierwsze święta PO spędziłam sama...nawet na wigilię nie pojechałam do rodziców (wtedy pierwszy raz w życiu skłamałam - powiedziałam, że idę do pracy...)...nie chciałam...nie potrafiłam nawet złożyć życzeń przez telefon...wyłam całe popołudnie i całą noc...wściekałam się gdy przychodził sms z życzeniami świątecznymi... Następne święta były łatwiejsze...i tak z roku na rok...zapalam wieczorem świeczkę, postoję trochę w oknie, popatrzę na gwiazdy (nie zawsze są)...i jest tak trochę lżej...zawsze wieczorem tak robię gdy są jakieś WAŻNE daty...Jutro też... Jutro z Krystusiem zapalę świeczkę i może mu trochę opowiem...Wiem, że nic nie zrozumie, ale chcę mu mówić...już kilka razy mu mówiłam, że miał braciszka...ja po prostu czuję że to był synek... Odpowiedz Link
1jula Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 23.12.08, 23:42 no teraz to jest juz naprawdę smutno Odpowiedz Link
iskierka40 Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 24.12.08, 00:51 nie smutajcie się kobiety,uszy do góry,życie toczy się dalej,najważniejsze,że zdajecie sobie sprewe z tego co się stało i jak bardzo to boli,ból pewnie zawsze zostanie i pamięć o tym wszystkim aczkolwiek trzeba iśc dalej,wyciągnąć wnioski i zrobic wszystko aby do tego nigdy wiecej już nie dopuscić. Życze wam wszystkim dużo wiary ,nadzieji,szczęsciai wiele,wiele akceptacji własnej "ja" Odpowiedz Link
quehacer Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 24.12.08, 02:19 dziękuję, a ja życzę wszystkim wiary, przebaczenia i istnienia "mimo wszystko" Odpowiedz Link
monia-1973 Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 24.12.08, 13:20 W Świeta Bożego Narodzenia powinna byc radość,ale ja nie nawidze Świat kojarza mi sie z bólem samotnościa,pustką...byłabym teraz w 8 miesiacu ciązy...nie mam dziecka....nie mam też ojca który zmarł ponad miesiac temu....i " nie mam "też matki ",która wymieniła zamki w drzwiach swojego mieszkania i oznajmiła ze nie zyczy sobie kontaktu ze mna i nie mam wiecej przychodzic do jej mieszkania....pozostaje tylko pokora i modlitwa.... Odpowiedz Link
woliwa1 Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 24.12.08, 13:46 monia smutne jest to bardzo co piszesz... pa podrawiam mocniutko Odpowiedz Link
zero_0 Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 24.12.08, 15:11 A ja byłabym w szóstym miesiącu ciąży! Jak ten czas ucieka... Nie potrafię sobie znaleźć miejsca...nie chce takich Świąt... Odpowiedz Link
aniulka8503 Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 25.12.08, 14:06 A ja miałabym 3 letnie dziecko...nie mam... ale mam 11 miesięcznego Łobuziaka, który daje mi siły do życia... Dał mi też dużo nadziei...więc i Wam tego życzę Odpowiedz Link
myszek017 Re: Tak świątecznie, a tak smutno... 27.12.08, 13:56 trzymajcie sie kochane ja bylabym juz w 5miesiacu ciazy... tez jest mi bardzo ciezko... zwlaszcza jak sobie pomysle jaki bym miala teraz brzuszek i jak bym czula ruchy mojego dzidziusia... jakie by byly przygotowania do wszsytkiego... jest ciezko wam napewno tez ale musimy sie trzymac i nie dawac za wygrana ja bardzo mocno wierze ze sie nam wszystkim uda nie mzoe byc ciagle zle... buziaczki i sciskam was mocno Odpowiedz Link
sui2 do monia-1973 27.12.08, 20:37 Moja droga, matka nie ma prawa, po ojcu należy Ci się spadek. Jak nie chce Ciebie w mieszkaniu to nich kupi Ci lokal inny. Zawalcz o swoje. Pozdrawiam, trzymam kciuki. Odpowiedz Link
monia-1973 do sui2 01.02.09, 21:51 Dzieki kochana za wsparcie,ale ta moja sytuacja jest bardzo skomplikowana dla własnego dobra odrzuciłam spadek po ojcu...od 5 lat mieszkam na wynajetym ,a mamuska przypomni sobie o mnie jak bedzie chora i bedzie potrzebowała mojej opieki ..jestem jej córka to moj obowiązek ale...pewnie wybacze jej kiedyś.... Odpowiedz Link