pisanica
01.10.10, 11:45
Ktoś powiedział: człowiek na tyle ma młoda duszę, na ile potrafi zachwycać się światem.
Dzisiaj byłam w lesie, odwiedziłam moje ulubione stare drzewa. Powiedziałam do jednego z nich: witaj staruszko brzozo. Potężnie rozrośnięte twoje ramiona i wzrost mówą, jakbyś miała moje lata, a może nawet więcej. Rośniesz i rośniesz tak na uboczu, nie wadząc nikomu i nikomu, jak narazie nie przyszło do głowy, by cię zniszczyć, uśmiercić. Jesteś szczęściarą. W ciszy i skupieniu zachwycałam się JEJ PIĘKNEM i w tym zachwycie młodniała moja dusza.