Dodaj do ulubionych

jak dużo czasu poświęcacie...

19.05.05, 12:07
swoim dzieciaczkom?
Mam trochę obiekcji, czy dobrze robię.
Ponieważ pracuję, wracam do domu przed 15 i cały wolny czas do wieczora
poświęcam małemu. Tak samo jest z moim mężem. Wraca z pracy (ok. 17) i... na
podłogę! Ponieważ Pitu chodzi spać ok. 19, to wydaje mi się, że nie jest to
aż tak wiele (wczesniej bawi się z nianią). Ale do rzeczy: ostatnio była u
mnie koleżanka, która ma córcię o 2 dni starszą. Ona bawiła się sama. Córcia
rzecz jasna ;-) Koleżanka tłumaczy, że mała w domu też bawi się sama prawie
cały dzień, bo ona pracuje, a jak jest w domu to daje korepetycje. Wiecie jak
ta mała ślicznie się bawiła, a mój Pi chciałby, żeby bawić się z nim. Ciągle
przynosi książeczki i wtyka do ręki, albo stoi koło mojego fotela. Jek siedzę
z nim na podłodze - to jest oki, nawet trochę sam się zajmie. Zastanawiam się
czy nie poświęcam mu zbyt dużej uwagi (to brzmi niemal jak herezja!), ale czy
mozna poświęcać zbyt wiele czasu dziecku? Obawiam się, że nie uczę go
samodzielności. A jak jest u was?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • uma76 Re: jak dużo czasu poświęcacie... 19.05.05, 12:15
      Dodam jeszcze, że spędzanie czasu z moim synkiem sprawia mi wielką przyjemność,
      nie chciałabym jednak oddać mu "niedźwiedziej przysługi"...
      • izabela1976 Re: jak dużo czasu poświęcacie... 19.05.05, 12:48
        Ja także pracuję, ale wracam do domu dużo później od Ciebie, bo ok. 18. I cały
        czas jaki zostaje mi do pójścia spać spędzam na zabawie z synkiem. Myslę, ze po
        całym dniu bez mamy potrzebuje tego kontaktu i wspólnych zabaw z mamą. Jak jest
        u babci to babcia też dużo czasu mu poświęca, ale też czasami pozwala bawić mu
        się samemu. A jak małym zajmuje się mąż to synek uczy się przy nim samodzielnej
        zabawy. Chociaż ostatnio dotarło do niego, że jak będzie bardzo marudzący to
        tata będzie wymyślał rózne rzeczy by go czymś zająć.
        • izabela1976 Re: jak dużo czasu poświęcacie... 19.05.05, 12:48
          I całe weekendy są oczywiście z mamą. Wtedy to bawimy się na całego.
    • gabi11 Re: jak dużo czasu poświęcacie... 19.05.05, 13:14
      Mój synek ma teraz ponad rok. Jestem z nim w domu cały dzień. I właściwie cały
      dzień spędzamy razem. Jak gotuje to on siedzi w foteliku i obserwuje. Jak coś
      piszę- leży obok i się bawi. A reszta czasu to zabawa i ćwiczenia. W dodatku
      mam ciągle wyrzuty sumienia że za mało robię, za mało się bawimy...
      Ostatnio zaczęłam zastanawiać czy aby nie uzależniłam dziecka za bardzo od
      siebie. Powinien tez chyba przebywać z innymi osobami. Ale na razie to raczej
      mało możliwe technicznie.

      Asia
    • gabi11 do uma76 19.05.05, 13:19
      wejdź sobie na forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1
      tam można sobie popróbować przeróżne wpisy :))
    • osmag Re: jak dużo czasu poświęcacie... 19.05.05, 13:24
      Myślę ,że trzeba dać czsami dziecku okazję aby mogło się ponudzić.Wtedy może
      samo zacząć twórczo myśleć ,a co za tym idzie rozwijać wyobraźnię. Innymi słowy
      jak we wszystkim najlepsza jest zasada złotego środka.Nie przesadzaj ani w
      jedną , ani w drugą stronę.
      • uma76 Re: jak dużo czasu poświęcacie... 19.05.05, 14:05
        No właśnie, zawsze ten środek! tak czułam, że chyba troche odchylenia
        nabrałam...!
        Gabi! Dzięki - jesteś nieoceniona!
        Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka