Dodaj do ulubionych

kto pije - długo żyje

16.01.04, 16:16
PAP podaje. Wrodzone skłonności do picia alkoholu stanowią prognozę długiego
życia w pełnym zdrowiu. Tak twierdzą fińscy naukowcy, w oparciu o wyniki
badań przeprowadzonych na szczurach. Przez dwa lata podawali gryzoniom
wyłącznie 12% alkohol albo czystą wodę. 194 badane szczury miały wrodzone
upodobanie do napojów wyskokowych, a pozostałe 123 na widok alkoholu
odwracały się ze wstrętem. Po zakończeniu eksperymentu okazało się, że
picie "drinków" nie zaszkodziło żadnemu zwierzęciu. Generalnie jednak te,
które miały genetyczne skłonności do alkoholu, żyły dłużej i zdrowiej.
Obserwuj wątek
    • ralston Re: kto pije - długo żyje 16.01.04, 16:45
      h.olender napisał:

      > PAP podaje. Wrodzone skłonności do picia alkoholu stanowią prognozę długiego
      > życia w pełnym zdrowiu. Tak twierdzą fińscy naukowcy, w oparciu o wyniki
      > badań przeprowadzonych na szczurach. Przez dwa lata podawali gryzoniom
      > wyłącznie 12% alkohol albo czystą wodę. 194 badane szczury miały wrodzone
      > upodobanie do napojów wyskokowych, a pozostałe 123 na widok alkoholu
      > odwracały się ze wstrętem. Po zakończeniu eksperymentu okazało się, że
      > picie "drinków" nie zaszkodziło żadnemu zwierzęciu. Generalnie jednak te,
      > które miały genetyczne skłonności do alkoholu, żyły dłużej i zdrowiej.


      To co ja jeszcze robie z tą herbatą???
      • saunne Re: kto pije - długo żyje 16.01.04, 16:47
        ralston napisał:

        > To co ja jeszcze robie z tą herbatą???

        można ewentualnie pić herbatę z prądem...
      • h.olender Re: kto pije - długo żyje 16.01.04, 16:48
        ralston napisał:

        > To co ja jeszcze robie z tą herbatą???

        Zatruwasz sobie niepotrzebnie organizm ;-) Jeśli już herbata, to koniecznie z
        jakąś wkładką, np. z rumem.
        • ralston Re: kto pije - długo żyje 16.01.04, 16:52
          To idę sobie zaparzyć Pu-Erha z naleweczką z pigwy...
    • rider_of_rohan Re: kto pije - długo żyje 17.01.04, 17:50
      W takim razie czas zacząć bicie rekordu długowieczności. Twoje zdrowie!
      PS: Najlepszą wkładką do herbaty jest kawa. :)
      • habitus Re: kto pije - długo żyje 17.01.04, 20:53
        A ja nastawiam dwie nalewki: morelówkę i śliwowicę.
        Na zdrowie!
        • ralston Re: kto pije - długo żyje 17.01.04, 21:38
          Obie na suszonych owocach?
          Śliwowicę całkiem zacną przywiozłem sobie ze Stareho Smokovca.
          • habitus Re: kto pije - długo żyje 17.01.04, 21:49
            Na suszonych. Żadnych komplikacji. Zalewasz, czekasz, pijesz.
        • rider_of_rohan Re: kto pije - długo żyje 17.01.04, 23:59
          habitus napisała:

          > A ja nastawiam dwie nalewki: morelówkę i śliwowicę.
          > Na zdrowie!

          Świetna myśl - po sesji postawię z liści wiśni i aronii. Będzie jak znalazł na
          oblewanie zdania letniej. :)
          • ogabignac Re: kto pije - długo żyje 18.01.04, 03:30
            rider_of_rohan napisał:

            > Świetna myśl - po sesji postawię z liści wiśni i aronii. Będzie jak znalazł
            na
            > oblewanie zdania letniej. :)

            Jak zwał tak zwał.
            W ostateczności na - zdanie oblania letniej;)
            • habitus Re: kto pije - długo żyje 18.01.04, 12:38
              A skąd o tej porze roku bierze się liście wiśmi i aronii?????
              • rider_of_rohan Re: kto pije - długo żyje 18.01.04, 13:45
                habitus napisała:

                > A skąd o tej porze roku bierze się liście wiśmi i aronii?????

                Jeszcze nie wiem - ale podejrzewam, że znam osobę, która ma spory zapas. :)
                Poza tym, nie liście wiśni i aronii, tylko liście wiśni i aronię.
              • ralston Re: kto pije - długo żyje 19.01.04, 08:46
                habitus napisała:

                > A skąd o tej porze roku bierze się liście wiśmi i aronii?????


                Jestem w posiadaniu jednego liścia wiśni. Czekam na oferty. :))))
                Dla smakoszy znajdzie się również liść dzikiej czereśni i polnej gruszy.
                • awee Re: kto pije - długo żyje 19.01.04, 10:46
                  ralston napisał:

                  > Dla smakoszy znajdzie się również liść dzikiej czereśni i polnej gruszy.


                  To ja reflektuje. Na ten drugi.
                  Powieszę go gdzieś i będę leżeć po gruszą na dowolnie obranym boku....
                  • ralston Re: kto pije - długo żyje 19.01.04, 11:00
                    No i obudziłaś wspomnienia... O takim zastosowaniu liści do tej pory nie
                    myslałem - a tu proszę, mimo, że za oknem zimno i jakieś resztki brudnego
                    śniegu, to przed oczami upalny, lipcowy dzień. Żar leje się z nieba, ale w
                    wysokiej trawie pod gruszą przyjemny chłodek. Rzeka Wiar błyszczy w dole, na
                    ceracie już rozłożone kanapki a woda w czajniku już podśpiewuje i za kilka
                    chwil będzie można wrzątkiem zalać herbatę. Zapach ziół unosi się w powietrzu...
    • h.olender Re: kto pije - długo żyje 19.01.04, 08:39
      Alkohol, pity w miarę, nie szkodzi nawet w dużych ilościach ;-)
    • h.olender pij mleko - będziesz wielki! 20.01.04, 07:28
      Zachęca m.in. Bogusław Linda - znany miłośnik napojów (mocno) bezalkoholowych*

      * niepotrzebne skreślić
      • h.olender Re: pij mleko - będziesz wielki! 20.01.04, 07:31
        Miało być inaczej:

        Cytat na dziś: Pij mleko, będziesz wielki!
        Zachęca m.in. Bogusław Linda - znany miłośnik napojów mocno (bez)alkoholowych*

        * niepotrzebne skreślić
        • anka1 Re: pij mleko - będziesz wielki! 20.01.04, 08:42
          a dzis slyszalam,ze Roger Moor jest w takiej dobrej kondycji z powodu martini.
          wstrzasnietego nie mieszanego :)
          • h.olender Re: pij mleko - będziesz wielki! 20.01.04, 08:47
            anka1 napisała:

            > a dzis slyszalam,ze Roger Moor jest w takiej dobrej kondycji z powodu
            > martini. wstrzasnietego nie mieszanego :)

            To pewnie dlatego potknął się na schodach w drodze na konferencję prasową ;-)
            Brytyjska królowa matka piła podobno do późnej starości szklaneczkę whisky
            dziennie. Dożyła do 100 lat.
            A wybitny brytyjski mąż stanu Winston Churchill to już wychylał dziennie całą
            butelkę tego szlachetnego trunku. I też mu to jakoś nie zaszkodziło.
          • ralston Re: pij mleko - będziesz wielki! 20.01.04, 18:07
            anka1 napisała:

            > a dzis slyszalam,ze Roger Moor jest w takiej dobrej kondycji z powodu
            martini.
            > wstrzasnietego nie mieszanego :)

            To skąd wiadomo, czy ta kondycja to od Martini czy od braku wstrząsania i
            mieszania?
    • h.olender Słowacki wielkim poetą był 21.01.04, 08:18
      Cytat dnia:
      Słowacki, gdyby żył, to by pił.

      Może ktoś wie, skąd pochodzi ta fraza?
      • awee Czy to konkurs ? ;) 21.01.04, 08:26
        h.olender napisał:

        > Cytat dnia:
        > Słowacki, gdyby żył, to by pił.
        > Może ktoś wie, skąd pochodzi ta fraza?


        W orginale jest Szopen nie Słowacki
        i pochodzi z utworu "Wesele" Wyspiańskiego
        • h.olender Re: Czy to konkurs ? ;) 21.01.04, 09:04
          awee napisała:

          > W orginale jest Szopen nie Słowacki
          > i pochodzi z utworu "Wesele" Wyspiańskiego

          Ach, więc chodziło o Monsieur Chopina. Dzięki.
          Choć dla chorowitego Szopena spożywanie trunków byłoby chyba jednak zabójcze.

          P.S. To nie był konkurs, ale gratuluję wygranej :-)
          Nie pamiętałem po prostu, skąd pochodzi ten - zdeformowany przeze mnie -
          cytat.
        • h.olender o Chopinie 21.01.04, 11:37
          awee napisała:

          > W oryginale jest Szopen

          Biedny ten Szopen. Teraz to by się mógł napić wódki firmowej marki Chopin.
          • habitus Re: o Chopinie 21.01.04, 12:03
            Mam koleżankę, która przez Szopena zarobiła na jednej lekcji Przysposobienia
            Obywatelskiego 9 dwój. A było to tak.
            Rozmawiała sobie właśnie z koleżanką w pierwszej ławce i doszły do bardzo
            ciekawego fragmentu rozmowy o pewnym koledze z maturalnej. Musiały w emocjach
            szeptać nieco za głośno bo nauczyciel zamilkł i znacząco patrzył w ich stronę.
            W ciszy która wówczas zaległa dziewczyny zorientowały się, że nie jest dobrze.
            Nauczyciel wycelował palec wskazujący w moją koleżankę i wysyczał:
            - B.....ska, kto napisał polski hymn narodowy?-
            Koleżanka zerwała się z miejsca i bez namysłu wypaliła:
            - Chopin! [fonet. -hopin-]
            Nauczyciel dostał szału. Wlepił jej dwóję, ale to go nie usatysfakcjonowało
            więc dopisał jeszcze jedną. Potem przez całą lekcję co na koleżankę spojrzał to
            dostawiał kolejną dwóję :))) I tak do dziewięciu.
            • awee Re: o Chopinie 21.01.04, 12:40

              Przy oddawaniu sprawdzianów z języka polskiego (szkoła podstawowa) nauczycielka
              jak zawsze omawiała wyniki. I któregoś razu, (kiedy sprawdzian dotyczył
              gramatyki) zacytowała fragment twórczości jakiejś osoby. Polecenie nawiązywało
              do reguł pisowni "ch" Mianowicie trzeba było podać 3 przykłady kiedy "ch"
              wymienia się na "sz". Pani czyta więc z przykładowej pracy:

              dach - daszek
              mucha - muszka
              Chopin - Szopen

              :)
              • h.olender Re: o Chopinie 21.01.04, 13:45
                Humor z zeszytów szkolnych:

                Chopin umarł na zapalenie skrzeli.
                Chopin - to najprawdopodobniej największy gracz na świecie.
                Chopin wszystko co widział przerabiał na muzykę.
                Chopin znał się na muzyce, a szczególnie na fortepianie.

                Przypomniał mi się w tym momencie pewien dowcip wojskowy.
                Kapral do swoich podwładnych:
                - Kto lubi muzykę, wystąp!
                Wystąpiło paru szeregowców.
                - Pójdziecie do mieszkania dowódcy kompanii. Trzeba przenieść fortepian z
                pierwszego piętra na parter.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka