Dodaj do ulubionych

Na pociechę po Swiętach

    • all2 22.11 - Leczenie pijawkami 23.11.04, 21:30
      Jedną z chorób leczonych pijawkami jest czerwienica, polegająca na
      patologicznym zwiększeniu się liczby czerwonych ciałek krwi. Pacjent z
      czerwienicą wygląda bardzo charakterystycznie - ma czerwoną lub sinoczerwoną
      twarz. Zazwyczaj występuje też u niego wysokie ciśnienie krwi i częste bóle
      głowy. Nadmiar czerwonych ciałek zagęszcza krew, utrudniając jej krążenie w
      naczyniach i grozi zakrzepami. Jedynym lekarstwem jest upuszczenie nawet
      kilkuset mililitrów krwi i podanie w kroplówce roztworu glukozy lub soli
      fizjologicznej, by pozostałą krew nieco rozrzedzić. W tej chorobie
      systematyczne przystawianie pijawek jest dużą ulgą dla chorego.
    • all2 26.11 30.11.04, 00:26
      Jabłoń i ptaszek

      Nikt ciebie nie odwiedza dziś w tej ustroni,
      Mówił porą zimową ptaszek do jabłoni. -
      Ta rzekła: jakiż byłby powód do odwiedzania?
      Nie mam ani jednego jabłuszka do dania.

      Antoni Górecki
    • all2 28.11 30.11.04, 00:31
      Adwentowe przysmaki

      W niemieckich miastach sprzedawano w czasie adwentu "chlebki dzieciątka Jezus".
      Był to rodzaj podpłomyków z białej mąki, suto posypanych makiem. Ich słodka
      odmiana z dodatkiem miodu, cynamonu i migdałów była nazywana "ciastem Marii
      Panny". Przy furtach żeńskich klasztorów we Francji i Włoszech gromadziły się
      tłumy ubogich, czekając, aż siostry wyniosą kosz twardych sucharów, upieczonych
      często w formach z odciśniętym wizerunkiem Dzieciątka. W Polsce zwyczaj ten
      kultywowały żeńskie klasztory pod wezwaniem św. Katarzyny. Ciastka, które tam
      przyrządzano, miały smak korzennych pierniczków, a ich kształt jest nam dobrze
      znany - to lubiane do dziś "katarzynki".
      • habitus Re: 28.11 30.11.04, 00:47
        Bardzo lubię...
        • ralston Re: 28.11 30.11.04, 08:35
          Katarzynki, też lubię. Przydałoby się conieco do porannej kawy...
    • all2 30.11 - Andrzejki 01.12.04, 22:50
      Wróżby ludowe

      Starym andrzejkowym zwyczajem wiejskim jest wróżenie z lalek wykonanych ze
      słomy albo z włóczki. Symbolizujące młodą parę kukiełki podpala się. Jeśli
      płonąc upadną na siebie, szczęście w miłości jest zapewnione. Jeśli jednak
      odwrócą się każda w swoją stronę, należy liczyć się z miłosnym niepowodzeniem.
      Dziewczęta mieszkające w domach otoczonych płotami po zapadnięciu ciemności po
      omacku rachują kołki. Gdy dojdą do dziewięciu, obwiązują kołek kolorową nitką.
      Następnie w blasku świec każda panna ogląda oznaczony przez siebie kołek i z
      niego wróży sobie, jaki będzie jej przyszły mąż: niski czy wysoki, gruby czy
      chudy, krzywy czy prosty.
    • all2 Przed świętami 20.12.04, 17:48
      Ile papieru na paczkę?

      Czasem świeżo zakupiony prezent chcemy zapakować w ozdobny papier, którego
      jednak mamy w zapasie niewiele. Jak zatem ciąć, żeby papieru wystarczyło i żeby
      nie uciąć zbyt wiele?
      Oto praktyczny sposób:
      Szerokość papieru = długość pudełka + wysokość pudełka + 5,5 cm
      Długość papieru = 2 x szerokość pudełka + 2 x wysokość pudełka + 5,5 cm
      Przykładowo: do opakowania pudełka o wymiarach 30 x 17 x 5 cm będzie nam
      potrzebny arkusz papieru o wymiarach:
      30 cm + 5 cm + 5,5 cm = 40,5 cm (szerokość)
      (2 x 17 cm) + (2 x 5 cm) + 5,5 cm = 49,5 cm (długość)
    • all2 17.12 20.12.04, 17:53
      Język gestów

      1. Kontakt wzrokowy istnieje przeciętnie tylko w czasie połowy konwersacji.
      Słuchacz częściej patrzy na tego, kto mówi, niż odwrotnie. Długość spojrzenia
      zależy od stopnia zażyłości. Chcąc przekonać kogoś o naszej szczerości -
      spoglądajmy mu prosto w oczy.
      2. Badacze twierdzą, iż najwększe podobieństwo do języka wykazuje gestykulacja:
      ruchy palców, głowy, ciała. Istnieje wiele gestów, które można przełożyć na
      język mowy. Chociażby zalotne mrugnięcie okiem czy grymas ust, wyrażający
      zniechęcenie.
      3. Częściej uśmiechają się osoby, które są niepewne siebie, nie mające poczucia
      bezpieczeństwa, nie znające swojej wartości.
      • ralston Re: 17.12 20.12.04, 23:14
        all2 napisała:

        > Język gestów
        >
        > 1. Kontakt wzrokowy istnieje przeciętnie tylko w czasie połowy konwersacji.
        > Słuchacz częściej patrzy na tego, kto mówi, niż odwrotnie. Długość spojrzenia
        > zależy od stopnia zażyłości. Chcąc przekonać kogoś o naszej szczerości -
        > spoglądajmy mu prosto w oczy.
        > 2. Badacze twierdzą, iż najwększe podobieństwo do języka wykazuje gestykulacja:
        >
        > ruchy palców, głowy, ciała. Istnieje wiele gestów, które można przełożyć na
        > język mowy. Chociażby zalotne mrugnięcie okiem czy grymas ust, wyrażający
        > zniechęcenie.
        > 3. Częściej uśmiechają się osoby, które są niepewne siebie, nie mające poczucia
        >
        > bezpieczeństwa, nie znające swojej wartości.
        >

        Ja się tam uśmiecham często a swoją wartość znam :)
    • all2 25.12 29.12.04, 02:32
      Nie w tym pierwsza chwała Panu,
      Ze mu dzwonią z Watykanu,
      Ze w Piotrowej bazylice
      Pyszną ma stolicę.

      I nie temu Pan odwdzięczy,
      Co nad świętą księgą ślęczy,
      I nie temu sią pokaże
      Matka Boska w tęczy.

      Ale temu, który w trwodze
      Widzi ciemność na swej drodze,
      Temu wskaże srebrną gwiazdę,
      Temu poda wodze.

      Bo dopiero niebo pęka,
      Kiedy wielki grzesznik klęka;
      Wtedy radość wśród aniołów,
      Wtedy Pańska ręka.

      Jan Lechoń
    • all2 27.12 30.12.04, 01:41
      Kominek

      Po równinie
      Zawierucha
      Mokrym śniegiem dmie;
      Na kominie
      Płomień bucha,
      Trzaska obok mnie.
      Do płomienia
      Z lulką stoję,
      Rzucam w kłębach dym
      I wspomnienia
      Wszystkie moje
      Lekko lecą z nim!

      Józef Tetmajer
    • awee 25.01 25.01.05, 12:54
      Będąc na Targach Książki dostałam od człowieka z jakiegoś stoiska kartkę.
      Coś tam mrucząc pod nosem rozdawał przechodzącym (prawie jak w filmie Hudson
      Hawk) To były kartki z kalendarza, z sentencjami. Tak po prostu wyrywał
      ze zdzieraka i rozdawał.... Ta moja - 25 stycznia, rok bez znaczenia.
      Banalna dwujęzyczna sentencja angielsko-polska brzmi następująco:

      Whether it's life or horse that throws you, get right back on
      /Czy zrzuci cie życie lub koń, wsiadaj z powrotem/
    • aand Re: Kalendarzyk historyczny 26.01.05, 22:20
      Strona z kalendarzyka historycznego:

      Zapamiętaj!

      * 12. IV - 1880. - Zmarł H. Wieniawski, wybitny polski kompozytor.
      * 12. IV - 1945. - Armia Radziecka wyzwoliła Wiedeń.
      * 14. IV - 1930. - Zmarł Włodzimierz Majakowski. Stalin powiedział o nim:
      "Był on i pozostanie jednym z najbardziej utalentowanych poetów naszej
      radzieckiej epoki".
      * 15. IV - 1945. - Sforsowanie Odry i Nysy przez oddziały II Armii Wojska
      Polskiego, dowodzonej przez gen. Karola Świerczewskiego.
      * 16. IV - 1844. - Urodził się wybitny pisarz francuski, Anatol France.
      * 16. IV - 1886. - Urodził się Ernst Thaelmann, przywódca Komunistycznej
      Partii Niemiec, zamordowany przez hitlerowców w 1944 r.
      * 17. IV - 1794. - Powstanie ludu warszawskiego pod wodzą Kilińskiego.
      * 18. IV - 1892. - Urodził się Bolesław Bierut, Prezes Rady Ministrów
      Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

      Walka o szybki postęp techniczny w naszej gospodarce ogólnonarodowej - to
      wielkie patriotyczne zadanie naszego pokolenia, to walka o rozkwit naszej
      Ojczyzny, o jej potęgę i niezależność. Nie szczędźcie więc swych sił dla
      wcielenia w życie tego wielkiego i zaszczytnego zadania.
      Bolesław Bierut
      • habitus Re: Kalendarzyk historyczny 26.01.05, 22:25
        Aand, ty jakieś masz komunistyczne resentymenty? ;)
        • aand Re: Kalendarzyk historyczny 26.01.05, 22:28
          "Uważne studiowanie "Horyzontów Techniki" może Ci pomóc w wykonaniu zadań jakie
          będziesz mieć do spełnienia w planie 6-letnim" :P
          • habitus Re: Kalendarzyk historyczny 26.01.05, 22:33
            Do studiowania horyzontów techniki PRLu to trzeba było silnej lunety...
            • aand Re: Kalendarzyk historyczny 26.01.05, 22:37
              habitus napisała:

              > Do studiowania horyzontów techniki PRLu to trzeba było silnej lunety...


              A nie wystarczyłaby sławojka zaopatrzona w "Horyzonty"...? ;)
              • ralston Re: Kalendarzyk historyczny 26.01.05, 23:41
                Rozwojem techniki zajmowały się wówczas słżby specjalne. Jeździły na Zachód i
                kupowały tamtejsze produkty. Przywiezione do kraju rozbierane były na czynniki
                pierwsze i kopiowane. Wszystko dla dobra socjalizmu, żeby Polska rosła w siłę a
                ludziom się żyło dostatniej :)
    • juliettamasina Re: Na pociechę po Swiętach 03.11.05, 12:17
      hop hop hoop ;)
    • juliettamasina Re: Na pociechę po Swiętach 03.11.05, 12:51
      poszukiwany jest przepis na makowiec

      Makowiec jest dobrem najwyższym :)
      • habitus Re: Na pociechę po Swiętach 03.11.05, 14:34
        A może być mazurek? Bo mam..
      • habitus Re: Na pociechę po Swiętach 03.11.05, 14:37
        juliettamasina napisała:


        > Makowiec jest dobrem najwyższym :)
        ...acz powszechnym.
        www.google.com/search?hl=pl&q=makowiec&btnG=Szukaj+w+Google&lr=
        No i oczywiście jest najwyższym, gdy wyrośnie. Bo jak nie...

        • awee Re: Na pociechę po Swiętach 06.12.05, 14:57
          juliettamasina napisała:
          > Makowiec jest dobrem najwyższym :)

          habitus napisała:
          > No i oczywiście jest najwyższym, gdy wyrośnie. Bo jak nie...

          ....to wówczas jest najlepszym zakalcem świata.
          • ralston Re: Na pociechę po Swiętach 06.12.05, 14:59
            Nie wolno dopuścić do takiej marnacji!
            • awee Re: Na pociechę po Swiętach 20.12.05, 11:38
              dobry zakalec zły nie jest
    • juliettamasina Re: Na pociechę po Swiętach 08.12.05, 14:18
      od rana gnębi mnie pytanie, jak zasuszyć róże? czy są specjalne sposoby by
      zachować ich piękno? w ciepłym pomieszczeniu? w chłodnym?
      • habitus Re: Na pociechę po Swiętach 08.12.05, 14:28

        www.cnos-vilmorin.pl/081aa.htm
        "Ostróżki, róże, makówki, gipsówki, przywrotniki, krwawniki nadają się do
        suszenia "głową w dół". Duże kwiaty wieszamy pojedynczo, zaś mniejsze powiązane
        w jednogatunkowe pęczki. Najpierw usuwamy większość liści i wszystkie kolce, a
        następnie związujemy łodygi gumową taśmą lub drutem. Pęczki powinny być małe, a
        główki kwiatów oddalone os siebie, żeby się nie kruszyły i nie butwiały. Aby
        powietrze miało swobodny dostęp do pęczków, możemy je zawieszać na haczykach
        wbitych w sufit i ściany, na wieszakach i stojakach do ubrań lub na kijach
        bambusowych umocowanych pod sufitem. Ważne jest, żeby powietrze było chłodne
        (ale temperatura nie może spaść poniżej 10° C) i suche. Kwiaty należy suszyć z
        dala od światła słonecznego, aby kolory nie wyblakły.
    • aand Re: Na pociechę po Swiętach 23.12.05, 07:26
      Wątek trzymany w rezerwie. Czy aby nie za wcześnie? ;)
      • ralston Re: Na pociechę po Swiętach 23.12.05, 09:58
        A kto fałszstarta popełnił?
    • ralston Re: Na pociechę po Swiętach 21.12.06, 10:29
      All - proszę nas nie zapomnieć i tym razem po świętach pocieszyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka