Dodaj do ulubionych

Dobro i zło.

22.05.04, 19:48
Czy dobro należy czynić zawsze, czy tylko wtedy, gdy jest to dla nas
korzystne?
Czy zła należy unikać zawsze, czy tylko wtedy, gdy jest nam to wygodne?
Obserwuj wątek
    • habitus Re: Dobro i zło. 22.05.04, 22:28
      A co to jest czynienie dobra? Do wszystkiego należy podchodzić z rozsądkiem i
      odrobiną pokory. Czasem nie ma wyboru pomiędzy dobrem a złem. Bywa, że trzeba
      wybrać pomiędzy jednym złem a drugim. Bywa też, że czynione przez nas dobro
      obraca się na niekorzyść osoby przez nas tym dobrem obdarzanej. Nie ma reguły
      więc trzeba działać na wyczucie. Zresztą precyzyjne zdefiniowanie dobra i zła
      nie jest raczej możliwe. Z każdego punktu widzenia wyglądają one różnie.
      Dlatego, moim zdaniem, należy zdać się na swój wewnętrzny instynkt
      podszeptujący właściwe postępowanie.
      • ogabignac Re: Dobro i zło. 22.05.04, 23:19
        Czynienie dobra:
        a)dawanie jałmużny,
        b)pomoc sąsiedzka,
        c)pomoc obcym na ulicy - starszym, inwalidom, reagowanie na zło,
        d)rozmowy z biednymi i załamanymi - wspieranie psychiczne,
        e)propagowanie postaw obywatelskich,
        f)udział w wyborach i wywieranie presji na swojego "wybranego",
        g)płacenie podatków,
        h)aktywny udział w akcjach antywojennych i humanitarnych - demonstracje i
        petycje.
        i)przestrzeganie prawa

        Czynienie zła:
        A)nietolerancja,
        B)zabijanie, kradzież, rozbój,
        C)poniżanie innych i rozgłaszanie niesprawdzonych opinii,
        C)kłamstwo i oszustwa,
        D)niewypełnianie większości punktów a)-i).

        Zasadniczo w tym wątku chodzi o szersze postrzeganie czynienia dobra i zła.
        By na zło reagować nie tylko wtedy gdy rosną ceny biletów w Białymstoku ale
        gdy na ulicy kilku bije jednego, gdy znany polityk wygłasza w TiWi kłamliwe
        oświadczenie lub w imię bzdurnych racji wysyła Wojsko Polskie na wojnę.

        By dobro czynić nie tylko gdy możemy zobaczyć radość obdarowanego ale gdy dary
        te zawiezie gdzieś pani Ochojska, by w obronie słabszego stawać gdy nie ma
        pewności czy sami nie oberwiemy.
        • anahella Re: Dobro i zło. 22.05.04, 23:27
          Trudno mi zdefiniowac pojecie dobra. Wole robic tak, aby nie miec sobie nic do
          zarzucenia. Dawanie jalmuzny nie uwazam za czynienie dobra. To jest czesto
          udzial w procederze naciagania ludzi i/lub wykorzystywania dzieci do
          pozyskiwania pieniedzy (vide rumunscy Cyganie na ulicach Warszawy).
          • jarek-ny Re: Dobro i zło. 23.05.04, 01:54
            Czy dobro jest pojeciem uniwersalnym? Czy ta sama definicja dobra obowiazuje we
            wszystkich galaktykach od poczatku wszechswiata do jego konca? Mysle, ze tak.
            • anahella Re: Dobro i zło. 24.05.04, 20:09
              jarek-ny napisał:

              > Czy ta sama definicja dobra obowiazuje we
              > wszystkich galaktykach od poczatku wszechswiata do jego konca? Mysle, ze tak.

              a znasz te definicje?
              • ogabignac Re: Dobro i zło. 24.05.04, 23:51
                anahella napisała:

                > a znasz te definicje?
                >
                To pojęcie subiektywne.
                Wdaje mi się, że czynię dobro gdy chciałbym by mi ktoś tak czynił.
                • habitus Re: Dobro i zło. 24.05.04, 23:54
                  ogabignac napisał:


                  > Wdaje mi się, że czynię dobro gdy chciałbym by mi ktoś tak czynił.

                  Dobrze, że masz świadomość tego, że tylko Ci się wydaje. Mądrze powiedział
                  ksiądz Twardowski (?): kochać trzeba tak jak ten ktoś chce być kochany a nie
                  tak jak byśmy my chcieli być kochani. To samo z czynieniem dobra. Znasz
                  powiedzenie: "Chciałem dobrze, a wyszło jak zwykle" ? Ono z czegoś się wzięło.
                  • ogabignac Re: Dobro i zło. 25.05.04, 00:04
                    Dokładnie.
                    Z zażenowaniem obserwuję jak dzielni pomocnicy chwytają niewidomego z laską
                    pod pachę lub wózek inwalidy by pomagać.
                    A może się myle?...
                    • habitus Re: Dobro i zło. 25.05.04, 00:07
                      ogabignac napisał:

                      > Dokładnie.
                      > Z zażenowaniem obserwuję jak dzielni pomocnicy chwytają niewidomego z laską
                      > pod pachę lub wózek inwalidy by pomagać.
                      > A może się myle?...
                      A znasz dowcip harcerski o "czynieniu dobra" polegającym na "nałapaniu sobie
                      staruszek i przeprowadzaniu ich przez jezdnię"? :)))
                      • ogabignac Re: Dobro i zło. 25.05.04, 00:17
                        :)
                        A nawet :)) gdy przypomnisz ze starych PRL-owskich kawałów jak to staruszkom
                        pomagał Timur i jego drużyna. Mam nadzieję, że nie przesoliłem.
                        • habitus Re: Dobro i zło. 25.05.04, 00:37
                          ogabignac napisał:

                          > :)
                          > A nawet :)) gdy przypomnisz ze starych PRL-owskich kawałów jak to staruszkom
                          > pomagał Timur i jego drużyna. Mam nadzieję, że nie przesoliłem.

                          Znam z opowieści :)))
                          • anahella Re: Dobro i zło. 25.05.04, 08:03
                            no wlasnie: z tym czynieneim dobra mozna latwo przesadzic. Ale nadal nie
                            dowiedzialam sie jaka jest definicja dobra. No bo skoro to jest odczucie
                            subiektywne, to trudno mi ocenic czy moje czyny dla dla kogos dobrem czy zlem.

                            I czy czasem czyniac komus nie wydaje sie ze czynic dobro komus czyni dobro
                            tylko i wylacznie sobie? Pojecie dobra dla mnie kojarzy sie z... zimna
                            kalkulacja, czyli co dobrego wyniknie dla osoby, ktorej pomagam? Czy danie
                            pieniedzy narkomanowi to dobro, czy zlo?
                            • ogabignac Re: Dobro i zło. 25.05.04, 08:26
                              Nagiego - przyodziać,
                              głodnego nakarmić...

                              Dałem kiedyś rumuńskiemu dziecku bułkę z szynką zamiast gotówki to mnie
                              opluło. No i z tym dawaniem demokracji w Iraku też trudna sprawa.

                              Ma racje Habitus, że trzeba dać to czego potrzebujący oczekuje i od siebie:
                              - nie oczekiwać za dobry uczynek wdzięczności, może nawet zrobić to anonimowo.
                              Bo nie jest obojętne od kogo to dobro płynie.
                              Ktoś gdzieś kiedyś napisał, że dawanie prezentów to wyższa forma egoizmu.
                              • jarek-ny Re: Dobro i zło. 25.05.04, 10:03
                                anahella napisała:

                                > a znasz te definicje?
                                >

                                -----------------------
                                Mysle, ze znam, ale co z tego?


                                - z Dobra wynika Madrosc a z Madrosci Dobro.
                                • scoutek Re: Dobro i zło. 25.05.04, 13:34
                                  tak naprawde to definicja dobra zalezy od kultury, w jakiej sie kto wychowal i
                                  wyrosl.... potraficie sobie wyobrazic, ze dla takich terrorystow z al-Kaidy
                                  zamachy, ktorych dokonali w NY 11 wrzesnia 2001 to tez bylo szerzenie dobra?
                                  zabic niewiernych to chwala u Allaha..... no wlasnie, a dla nas to zbrodnia...
                                  a podejscie do eutanazji? chcesz dobrze, chcesz pomoc cierpiacemu... i?....
                                  nie ma jednoznacznej definicji dobra... i pewno nie moze byc....
                                  • aand Re: Dobro i zło. 25.05.04, 13:46
                                    scoutek napisała:

                                    > tak naprawde to definicja dobra zalezy od kultury, w jakiej sie kto wychowal
                                    i wyrosl.... potraficie sobie wyobrazic, ze dla takich terrorystow z al-Kaidy
                                    > zamachy, ktorych dokonali w NY 11 wrzesnia 2001 to tez bylo szerzenie dobra?
                                    > zabic niewiernych to chwala u Allaha..... no wlasnie, a dla nas to
                                    zbrodnia...
                                    > a podejscie do eutanazji? chcesz dobrze, chcesz pomoc cierpiacemu... i?....
                                    > nie ma jednoznacznej definicji dobra... i pewno nie moze byc....

                                    O, nie jest to lapidarna wypowiedź w stylu Janiołki... :)

                                    A od czego zależy kultura? Od środowiska? :)
                                    • janiolka Re: Dobro i zło. 25.05.04, 14:06
                                      aand napisał:

                                      > O, nie jest to lapidarna wypowiedź w stylu Janiołki... :)

                                      siostra nie musi byc pd razu blizniaczka
                                      • scoutek Re: Dobro i zło. 25.05.04, 14:30
                                        janiolka napisała:
                                        > siostra nie musi byc pd razu blizniaczka

                                        i w tym wypadku lepiej, ze jest jak jest:))))))))))))))

                                        a od czego zalezy kultura? od srodowiska? hm... pewnie tak... pewnie od miejsca
                                        gdzie sie kto urodzil i wychowal.... od tego, co mu wpojono...
                                        • aand Re: Dobro i zło. 25.05.04, 15:15
                                          scoutek napisała:

                                          > i w tym wypadku lepiej, ze jest jak jest:))))))))))))))

                                          Czyli wygląda na to że jedna z sióstr jest cacy a druga be... ;)

                                          > a od czego zalezy kultura? od srodowiska? hm... pewnie tak... pewnie od
                                          miejsca gdzie sie kto urodzil i wychowal.... od tego, co mu wpojono...

                                          Wpojenie - imprinting, czyli chyba wychowanie? :)

                                          Myśląc o środowisku miałem na myśli determinizm geograficzny ;) Kultura
                                          aborygeńska albo eskimoska. Albo Miedonia... ;)
                                          • scoutek Re: Dobro i zło. 25.05.04, 15:25
                                            aand napisał:
                                            > Czyli wygląda na to że jedna z sióstr jest cacy a druga be... ;)

                                            nooo, cos w tym jest, Ona jest aniol a ja be.... i niech tak zostanie:))))

                                            > Wpojenie - imprinting, czyli chyba wychowanie? :)

                                            to wszystko razem.... nie tylko samo wychowanie ... jesli juz to
                                            caly "background" z calym majdanem doswiadczen przodkow....

                                            > Myśląc o środowisku miałem na myśli determinizm geograficzny ;) Kultura
                                            > aborygeńska albo eskimoska. Albo Miedonia... ;)

                                            to tez....
                                            szczegolnie Miedonia;)))))))
                                            • aand Re: Dobro i zło. 25.05.04, 15:35
                                              scoutek napisała:

                                              > nooo, cos w tym jest, Ona jest aniol a ja be.... i niech tak zostanie:))))

                                              Mnie be podoba się bardziej. Niech Angela tylko świętą nie zostanie... ;)

                                              > to wszystko razem.... nie tylko samo wychowanie ... jesli juz to
                                              > caly "background" z calym majdanem doswiadczen przodkow....

                                              "Cały majdan doświadczeń przodkow", hmm prawie jak w Kazantzakisa "Sztuce
                                              ascezy" :) Jak to humanizm wyjdzie z filologa ;) To całe tło to rozumiem
                                              globalne cechy osobowości? :)
                                              • janiolka Re: Dobro i zło. 25.05.04, 16:25
                                                aand napisał:

                                                > Niech Angela tylko świętą nie zostanie... ;)

                                                jeszcze troche i z brudnymi nogami ja do nieba wezma... :P
                                                • aand Re: Dobro i zło. 25.05.04, 17:10
                                                  janiolka napisała:

                                                  > jeszcze troche i z brudnymi nogami ja do nieba wezma... :P


                                                  To umyj chociaż lewą... ;)
                                                  • janiolka Re: Dobro i zło. 25.05.04, 18:01
                                                    aand napisał:

                                                    > To umyj chociaż lewą... ;)

                                                    czasami bywam konsekwentna ;) poza tym jak bym wygladala z jedna noga czysta?
                                            • janiolka Re: Dobro i zło. 25.05.04, 16:22
                                              scoutek napisała:

                                              > nooo, cos w tym jest, Ona jest aniol a ja be.... i niech tak zostanie:))))

                                              ciekawe od kiedy?

                                              > to wszystko razem.... nie tylko samo wychowanie ... jesli juz to
                                              > caly "background" z calym majdanem doswiadczen przodkow....

                                              dziedzictwo kulturowe?
                                              • aand Re: Dobro i zło. 25.05.04, 17:11
                                                janiolka napisała:

                                                > scoutek napisała:
                                                >
                                                > > nooo, cos w tym jest, Ona jest aniol a ja be.... i niech tak zostanie:))))
                                                >
                                                > ciekawe od kiedy?

                                                To jednak byłaś diabełkiem? Przeczucie mnie nie myliło :)))
                                • anahella Re: Dobro i zło. 25.05.04, 19:07
                                  jarek-ny napisał:

                                  > Mysle, ze znam, ale co z tego?

                                  To sie nia podziel.
                                  • jarek-ny Re: Dobro i zło. 26.05.04, 15:24
                                    Dobro wynika z Madrosci, Madrosc wynika z Dobra
                                    • janiolka Re: Dobro i zło. 26.05.04, 15:38
                                      jarek-ny napisał:

                                      > Dobro wynika z Madrosci, Madrosc wynika z Dobra

                                      i jedno i drugie wzgledne
                                      • scoutek Re: Dobro i zło. 26.05.04, 19:06
                                        janiolka napisała:

                                        > jarek-ny napisał:
                                        >
                                        > > Dobro wynika z Madrosci, Madrosc wynika z Dobra
                                        >
                                        > i jedno i drugie wzgledne

                                        dokladnie
                                        wracam do tych terrorystow podpierajacych sie Koranem... tez madrosc ale jak
                                        wykorzystana?
                                    • anahella Re: Dobro i zło. 26.05.04, 22:18
                                      jarek-ny napisał:

                                      > Dobro wynika z Madrosci, Madrosc wynika z Dobra

                                      To nie jest definicja tylko filozoficzne dywagacje:)
                                      • habitus Re: Dobro i zło. 26.05.04, 22:27
                                        Dobro
                                        Dobro is a type of steel guitar with a metal resonator set into the body. Like
                                        all steel guitars, it is played with a steel bar or slide, rather than by
                                        fretting the strings with the fingers. The conventional playing position of the
                                        dobro is with the strings facing up, rather than away from the player as with a
                                        standard guitar.

                                        Dobro is a trade name, originally used by the Dopyera brothers and now owned by
                                        Gibson Musical Instruments. The instrument is sometimes referred to as a
                                        resonator guitar, resophonic guitar, or Hawaiian guitar. However, dobro remains
                                        the most common name in use.

                                        The dobro was introduced to bluegrass music by Josh Graves, who played with
                                        Flatt and Scruggs, in the mid-1950s. Other notable bluegrass players include
                                        Mike Auldridge, Jerry Douglas, and Rob Ickes. It was used in older country
                                        music, notably by "Brother Oswald" of Roy Acuff's band, but has been largely
                                        supplanted by the pedal steel guitar.
                                        :))
                                      • habitus I zło. 26.05.04, 22:33
                                        Zło, jedna z podstawowych kategorii etyczno-filozoficznych i religijnych,
                                        używana także w różnych odcieniach znaczeniowych w języku potocznym, opisująca
                                        to, co negatywne, a więc niewłaściwe i niepożądane z punktu widzenia danej
                                        hierarchii wartości, pewnych potrzeb lub założonego planu.

                                        W sensie czysto fizycznym mianem zła określa się niektóre zjawiska niezależne
                                        od czynnika wolicjonalnego, będące integralną częścią świata jako takiego (tzw.
                                        z. naturalne, np. klęski żywiołowe, przemijalność wszystkiego, choroby i
                                        śmierć), a także niedostatek albo brak ważnych cech strukturalnych
                                        poszczególnych form bytu (tzw. z. techniczne), wynikający z przypadku (np.
                                        defekt genetyczny organizmu) bądź błędu popełnionego przy ich tworzeniu lub
                                        użytkowaniu (np. wady konstrukcyjne urządzeń).

                                        Zło moralne to przeciwstawienie się obowiązującym normom: nakazom i zakazom
                                        ustanowionym w celu ochrony pewnego porządku religijnego, egzystencjalnego czy
                                        etyczno-społecznego - łączy się ono zwykle związkiem przyczynowo-skutkowym z
                                        różnymi formami zła fizycznego (świętokradztwo, kłamstwo, kradzież, gwałt,
                                        zabójstwo, wojna itp.).

                                        Zagadnienie genezy i statusu ontologicznego zło ujmuje się najogólniej na dwa
                                        sposoby: 1) pozytywny - zło jest realnym, samodzielnym bytem powstałym jeszcze
                                        przed początkiem świata materialnego lub wraz z nim i tworzącym pospołu z
                                        dobrem jego dwubiegunową strukturę (gnostycyzm, manicheizm), 2) negatywny - zło
                                        to brak dobra wynikający z niewłaściwego posługiwania się przez człowieka
                                        otrzymanym od Boga darem wolności, a więc owoc grzechu, buntu przeciw Stwórcy,
                                        skażający dobre z natury stworzenie (filozofia św. Augustyna, stanowiąca
                                        chrześcijańskie rozwinięcie koncepcji Platona).

                                        Z problemem zła wiąże się kwestia teodycei oraz pytanie o jego miejsce w
                                        dziejach. Wg tradycji biblijnej zło, zwłaszcza naturalne, stanowiło jedną z
                                        form działań, jakie Jahwe podejmował wobec narodu wybranego, Izraela, by go
                                        właściwie ukształtować. Klasyczna filozofia niemiecka (m.in. I. Kant i G.W.F.
                                        Hegel, później także F. Nietzsche) dostrzegała w nim czynnik częściowo
                                        pozytywny, pomagający człowiekowi wydobyć się ze stanu dzikości i skierować ku
                                        królestwu wolności.

                                        W ideologiach totalitarnych XX w. (nazizm, materializm historyczny w wydaniu
                                        stalinowskim) koncepcja ta przybrała zwyrodniałą formę tezy, iż z. jest siłą
                                        napędową dziejów i drogą prowadzącą do zbudowania lepszego świata. Wiele
                                        religii starożytnych personifikowało z. pod postacią oddzielnych bóstw, które
                                        stanowiły obiekt kultu (np. egipski Set).

                                        W judaizmie, chrześcijaństwie i islamie uosabia je szatan, a nadzieje na
                                        uwolnienie ludzi od niego wiążą się z postacią Zbawiciela. W dalekowschodnich
                                        koncepcjach religijno-filozoficznych (hinduizm, buddyzm) z. to nieodłączna
                                        składowa sansary, człowiek może wyzwolić się od niego tylko przez rozwój
                                        duchowy i przerwanie łańcucha wcieleń (metempsychoza).
                                        • anahella Dziekuje:) 26.05.04, 22:43
                                          I juz wszystko jasne;). Teraz lece do Slownika wyrazow obcych zeby zobaczyc co
                                          znaczy "wolicjonalny":)
                                          • habitus Re: Dziekuje:) 26.05.04, 22:45
                                            anahella napisała:

                                            > I juz wszystko jasne;). Teraz lece do Slownika wyrazow obcych zeby zobaczyc
                                            co
                                            > znaczy "wolicjonalny":)
                                            >
                                            Powzięty przu udziale woli.
                                            • anahella Re: Dziekuje:) 26.05.04, 22:49
                                              habitus napisała:

                                              > Powzięty przu udziale woli.

                                              no to juz wszystko jasne:) Dziekuje.
                                      • habitus Samo dobro. 26.05.04, 22:39
                                        W etyce kantowskiej własność przysługująca czynom woli, środkom działania
                                        (dobro względne) i jego celom. Te ostatnie występują często pod postacią summum
                                        bonum (dobra najwyższego).
                                        O złu można jakby więcej powiedzieć. A dlaczegóż to? Zło jest bardziej medialne?
                                        • anahella Re: Samo dobro. 26.05.04, 22:47
                                          habitus napisała:

                                          > O złu można jakby więcej powiedzieć. A dlaczegóż to? Zło jest bardziej
                                          > medialne?

                                          Chyba tak - jest bardziej medialne, bo kazdy o sobie mysli ze jest dobry. Malo
                                          kto ma odwage powiedziec o sobie "jestem zly", "postapilem zle". Zatem widzimy
                                          zlo bardziej u innych niz u siebie. Teoeretycznie ludzie powinni byc dobrzy.
                                          Zatem dobro to stan naturalny a zlo jego naruszeniem. Stad wzbudza wieksze
                                          emocje.
                                          • jarek-ny Re: Samo dobro. 27.05.04, 04:07
                                            Najpierw napisalem, ze wierze w pojecie dobra uniweralnego. Takiego, ktore
                                            obowiazuje od poczatku do konca wszechswiata i we wszystkich galaktykach.

                                            Pozniej napisalem, ze Dobro wynika z Madrosci a Madrosc wynika z Dobra.

                                            Wierze tez, ze istnieje takie cos jak Wiedza Doskonala. Ze wszystko co bylo i
                                            wszystko co bedzie jest juz zapisane. Stopien dostepu do tej wiedzy zalezy od
                                            poziomu dobra i madrosci.

                                            Nie mam wiec takiego dylematu jak terrrysci, itp.
                                            • ogabignac Medium albo sos. 27.05.04, 06:18
                                              Już jakiś filozof głosił, że wszyscy żyjemy w swoistym medium.
                                              Jedni za to medium uważają dobro inni mądrość a jeszcze inni dusze.
                                              Nasze dusze skupiają się na krótki czas w nietrwałym ciele by potem rozpuścić
                                              się znowu w tej ogólnej. To samo z dobrem - czasami jednostka(człowiek) ma
                                              tego dobra mniej czasami więcej i bardzo trudno to zmienić.
                                              Ludzie z małym zasobem dobra bywają zamykani w odosobnieniu;)
    • ralston Re: Dobro i zło. 27.05.04, 08:49
      Mimo, że wygląda na to, że Dobro jest nam trudno zdefiniować i że to co jednemu
      się dobrem wydaje, drugiemu wcale na dobre nie wychodzi - bałbym się jednak
      relatywizować dobro. Jeżeli na pytanie czym jest dobro będziemy odpowiadać: to
      zależy... możemy łatwo je rozmyć i doprowadzić do tego, że najgorszą podłość da
      się obronić uzasadniając ją czyimś dobrem. Wolałbym, żeby pojęcie dobra
      próbować budować jednak wokół pewnych elementów/wartości uniwersalnych,
      wynikających z prawa naturalnego. Aksjolog ze mnie żaden, ale nikt mi nie
      wmówi, że zabijanie niewiernych może być dobrem...
      • habitus Re: Dobro i zło. 27.05.04, 10:31
        ralston napisał:



        > Aksjolog ze mnie żaden, ale nikt mi nie
        > wmówi, że zabijanie niewiernych może być dobrem...

        Zdaje się, że żyjemy w czasach w których Dobro w czystej postaci nie istnieje.
        Zawsze przyprawione jest jakimś relatywizmem. A to dobrem jednostki, a to
        wyższym dobrem, a to wręcz mniejszym złem. Może to jest właśnie przyczyna
        frustracji i poczucia beznadziejności u młodych. Brak jasno ustalonych zasad,
        rozmywanie, mataczenie Dobrem, usprawiedliwianie zła jako wyniku wcześniejszych
        krzywd itd. Gdy wszystko wolno - to skąd wiadomo co jest dobre i kto postępuje
        słusznie? Nie wiem, czy przypadkiem nie dotknęliśmy istoty sprawy...
        • ralston Re: Dobro i zło. 27.05.04, 10:40
          habitus napisała:

          >
          > Zdaje się, że żyjemy w czasach w których Dobro w czystej postaci nie
          istnieje.
          >
          > Zawsze przyprawione jest jakimś relatywizmem. (...)

          Nie wiem czy z faktu naszego przyprawiania Dobra relatywizmem można wywodzić,
          że owo Dobro nie istnieje...
          • habitus Re: Dobro i zło. 27.05.04, 10:48
            ralston napisał:

            > Nie wiem czy z faktu naszego przyprawiania Dobra relatywizmem można wywodzić,
            > że owo Dobro nie istnieje...
            No tak, fakt. Ale trzebaby przyjąć, że dobro istnieje jako byt samoistny a nie
            jako efekt naszego ludzkiego postrzegania. Bierzemy pewien zbiór cech (?) i
            nazywamy je dobrem. I to jest wzór-ideał. Ale możemy ten ideał stworzyć tylko
            dysponując narzędziami do opisania tego wzoru - językiem, archetypami etc. Samo
            dobro nie wyrasta w przyrodzie jak kwiat lotosu.
            Wzór to wzór - nie temat do polemiki. A poprzez polemikę wzór przestaje być
            ideałem.
            ...Nobody is perfect... :)))
            • ralston Re: Dobro i zło. 27.05.04, 15:35
              A jeśli istnieje jako byt samoistny? Jeśli nie potrzebujemy go stwarzać?
              Wówczas narzędzia do opisu: język, archetypy i cała polemika nic nie jest mu w
              stanie ująć. Przez polemikę nie przestaje być ideałem, bo nie polemika go
              stwarza. I to tylko nasze niedoskonałe narzędzia dotykają granicy poznania?
              • jarek-ny Re: Dobro i zło. 28.05.04, 03:30
                Wlasnie tak!

                Dlatego napisalem - Wiem i co z tego?

                Moj poziom rozwoju duchowego nie pozwala mi ogarnac calej istoty Dobra,
                Madrosci i Wiedzy. Powiem wiecej - ogarnia tylko drobna czesc.
                • all2 Re: Dobro i zło. 28.05.04, 11:25
                  jest to więc Dobro o którym niec nie możemy powiedzieć, możemy tylko wierzyć że
                  istnieje i że na naszym poziomie przejawia się tak jak się przejawia
                  czyli może zawierać w sobie rzeczy które zwykle uważamy za złe, mogą być one
                  koniecznymi elementami ze względu na jakieś dobro wyższe
                  i tu zaczynają się zwykłe dylematy i tematy sporów o dobro i o punkty widzenia,
                  na przykład jeśli chodzi o terroryzm islamski:)
                  żaden człowiek nie jest w stanie przemawiać w imieniu Uniwersalnego Dobra, a co
                  za tym, należałoby zawsze określać z jakiego punktu i w imieniu czyjego dobra
                  się występuje
                  tu nie ma ucieczki od relatywizmu
                  taki banalny przykład, w moim mieście jest ulica, która w pewnym miejscu robi
                  absolutnie idiotyczny zakręt-wybrzuszenie, prawie pętelkę
                  ulica wąska, miejsce bardzo niebezpieczne, wjeżdżając na ten zakręt nie widzi
                  się w ogóle czy coś nie nadjeżdża z przeciwka o 10 m przed nami
                  a ruch jest tam całkiem spory bo to miejsce dość strategiczne
                  kierowcy klną i zwalniają do 20/h
                  przyczyna zamieszania - domek z ogródkiem, który sobie tam stoi, coś w rodzaju
                  pozostałości gospodarstwa, która zmusza, by ulica otaczała posiadłość łukiem
                  facet za chińskiego boga nie chce się dać stamtąd wysiedlić
                  jego prawo, jego dom, jego dobro
                  • habitus Re: Dobro i zło. 28.05.04, 15:54
                    Ten właściciel ma swój odpowiednik w Warszawie. Przy ul. Powstańców Śląskich
                    jezdnia gwałtownie się zwęża i w jednym miejscu nawet przebiega po linii
                    tramwajowej. Miejsce niebezpieczne i opatrzone światłami. Powodem jest posesja
                    niejakiego Gmurka, który nie chce się wywłaszyć. Jego prawo. Powstał nawet
                    termin na tego typu działania - "gmurkologia" :))
                    • ralston Re: Dobro i zło. 28.05.04, 17:28
                      Hehehe - Gmurka kląłem pod nosem wielokrotnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka