Tańczycie, czy może wolicie oglądać. Bo ja relaksuję się na obydwa możliwe sposoby. W sumie to dopiero zaczynam swoją przygodę bo na kurs chodzę niespełna miesiąc, ale przyznam że zajęcia mnie bardzo relaksuję. Jak na nietypową babę przystało jestem wzrokowcem w związku z powyższym lubię patrzeć na taniec i tak przyznam się oglądam np TZG :-)
Ale może trochę ambitniej lubię też patrzeć na profesjonalistów i teraz będę miała ku temu okazję bo przyjeżdża do Polski na pokazy znana grupa z Broadwayu Tango Pasion.
Jakoś już na samą myśl odprężam się...
A Was taniec relaksuje?