Dodaj do ulubionych

o uwodzeniu

25.08.04, 15:25
kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1182011&KAT=239
perełki dla leniwych:
Antropolodzy stworzyli na tej podstawie najpewniejszy instruktaż uwodzenia,
który zaczyna się od tzw. rysu zwierzęcego – najpierw spojrzenie kopulacyjne,
a potem gesty dopuszczające, czyli przeczesywanie włosów, drapanie się w
różne odkryte części ciała, gesty rąk. Słowem, homo sapiens w akcji.

Juz widze taki fragment powieści romantycznoerotycznej: Spojrzała mu w oczy.
Gdy zobaczyła jego kopulacyjne spojrzenie, nie miała już wątpliwości po co tu
przyszedł...
I takie pytanie: czy żeby rzucać kopuloacyjne spojrzenia, trzeba mieć kurwiki
w oczach???

- Przy spódnicy noś rozporek.
znaczy jak zapomnę tego rozporka z domu, to lepiej się spóźnić na spotkanie
ale wrócić po ten rozporek???
Obserwuj wątek
    • brezly Re: o uwodzeniu 26.08.04, 08:00
      'Dorota, 31 lat, szefowa działu firmy finansowej, dwa fakultety, zaczęty
      doktorat i problem z niezależnością.'

      Zastrzelic promotora?

      'Warsztaty uwodzenia będą odbywać się tzw. metodą POP, ale nie chodzi o ideę,
      która łączy z ludźmi.'

      O Podstawowa Organizacje Partyjna? Oni uwodzili obiecujac mieszkania:-)


      No, ajlawju, poprostu. Sluchajcie, ja sobie wypisuje pol zwolnienia na pare dni,
      bo musze, tentego, zawartosc kadzi z Opus Magnum przerobic na Goracy Kubek
      (Heisse Tasse) albo na Slodka Chwile (Süsse Momente), jeszcze nie wiem.
      • vaud Re: o uwodzeniu 08.09.04, 06:58
        brezly napisał:

        > 'Dorota, 31 lat, szefowa działu firmy finansowej, dwa fakultety, zaczęty
        > doktorat i problem z niezależnością.'
        >
        > Zastrzelic promotora?
        >
        > 'Warsztaty uwodzenia będą odbywać się tzw. metodą POP, ale nie chodzi o ideę,
        > która łączy z ludźmi.'
        >
        > O Podstawowa Organizacje Partyjna? Oni uwodzili obiecujac mieszkania:-)
        >
        >
        > No, ajlawju, poprostu. Sluchajcie, ja sobie wypisuje pol zwolnienia na pare
        dni
        > ,
        > bo musze, tentego, zawartosc kadzi z Opus Magnum przerobic na Goracy Kubek
        > (Heisse Tasse) albo na Slodka Chwile (Süsse Momente), jeszcze nie wiem.

        -----> mi to menu brzmi tez uwodzaco i szlafroczkowo. Najpierw Goracy Kubek, a
        potem Slodka Chwila. Mnjam!
    • vaud Re: o uwodzeniu 08.09.04, 06:55
      czarnajagoda napisała:

      > kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1182011&KAT=239
      > perełki dla leniwych:
      > Antropolodzy stworzyli na tej podstawie najpewniejszy instruktaż uwodzenia,
      > który zaczyna się od tzw. rysu zwierzęcego – najpierw spojrzenie kopulacy
      > jne,

      -----> ja chyba cos zle robie, bo nie wiem do dzis, jak sie tak patrzy; matka
      dzieciom...

      > a potem gesty dopuszczające, czyli przeczesywanie włosów, drapanie się w
      > różne odkryte części ciała, gesty rąk. Słowem, homo sapiens w akcji.
      >
      > Juz widze taki fragment powieści romantycznoerotycznej: Spojrzała mu w oczy.
      > Gdy zobaczyła jego kopulacyjne spojrzenie, nie miała już wątpliwości po co tu
      > przyszedł...
      > I takie pytanie: czy żeby rzucać kopuloacyjne spojrzenia, trzeba mieć kurwiki
      > w oczach???

      ----> to to chyba, choc tez nie wiadomo, jak wlasciwie wygladaja owe...

      >
      > - Przy spódnicy noś rozporek.
      > znaczy jak zapomnę tego rozporka z domu, to lepiej się spóźnić na spotkanie
      > ale wrócić po ten rozporek???
      • millefiori Re: o uwodzeniu 09.09.04, 12:32
        Vaud, pociesz sie, jako Twoja blizniaczka rowniez nie bardzo wiem o co chodzi
        z tymi spojrzeniami i co kto i jak wygladajace ma miec w oczach w powyzszej
        sytuacji (to napisalam ja, matka dziecku, dwukrotnie mezata).

        Za to - tu Brezly sie pewnie ucieszy - ze wprawdzie z klasycznym esprit
        d'escalier, ale jednak! przypomniala mi sie ksiazeczka "Uwiedziony" Syarszego
        Pana ( w TVP pokazywali spektakl pt. Ksiaze Ułomny). Wystepowal tam m.in Pasyw
        Partyjny.
        • anchan nie na temat 09.09.04, 15:06
          Esprit d'escalier można przetłumaczyć na umysł schodkowy. Sama widziałam.
          Pomysł prawie tak piękny jak purpurowe emu.
          • millefiori Re: nie na temat-dusze schody 09.09.04, 16:33
            Purpurowe emu, z purpurowymi oczami, jakie mial miec ideal pieknosci wg Ani
            Shirley (w polskim przekladzie Ani z Zielonego Wzgorza).

            Esprit d'escalier zazwyczaj przekladam terminem architektonicznym jako dusze
            schodow. Schody bez duszy, schody bezduszne => eskalator jako przeciwstawienie
            schodow dusznych.
            • anchan Re: nie na temat-dusze schody 10.09.04, 10:18
              le peuple ému respondit a Marat - Purpurowe emu ponownie zniosło Maratowi jajko.

              Skoro mam własną duszę i duszę schodów, to może jedna z nich pójdzie do nieba.
              • czarnajagoda Re: nie na temat-dusze schody 10.09.04, 11:19
                skoro mam własną duszę i duszę schody, to pewnie nie pójdę do nieba...
                to tak w drodze luźnych skojarzeń...
                • anchan Re: nie na temat-dusze schody 10.09.04, 12:49
                  Jeśli dusisz w celach spożywczych to pewnie nie. Krocionogi chyba nie są
                  koszerne.
                  • czarnajagoda Re: nie na temat-dusze schody 10.09.04, 14:55
                    chyba nie są... na wszelki wypadek duszę je z kawałkami wiepszowiny... ale
                    chyba muszę otworzyc okno, bo od tego duszenia schodów straszny zaduch się
                    zrobił...
                    • millefiori Re: nie na temat-dusze schody 10.09.04, 19:51
                      czarnajagoda napisała:

                      > chyba nie są... na wszelki wypadek duszę je z kawałkami wiepszowiny... ale
                      > chyba muszę otworzyc okno, bo od tego duszenia schodów straszny zaduch się
                      > zrobił...
                      A ze glupio spytam jako gospodyni domowa: umylas je dobrze przed duszeniem i z
                      gumy do zucia obralas?


                • vaud Re: nie na temat-dusze schody 10.09.04, 17:31
                  czarnajagoda napisała:

                  > skoro mam własną duszę i duszę schody, to pewnie nie pójdę do nieba...
                  > to tak w drodze luźnych skojarzeń...

                  ----> i zobaczysz dusze w czysccu cierpiace...
              • millefiori Re: nie na temat-dusze schody 10.09.04, 13:38
                anchan napisała:

                > le peuple ému respondit a Marat - Purpurowe emu ponownie zniosło Maratowi
                jajko
                > .
                I jak tu sie teraz dziwic, ze skonczyl w wannie.
              • vaud Re: nie na temat-dusze schody 10.09.04, 17:28
                anchan napisała:

                > le peuple ému respondit a Marat - Purpurowe emu ponownie zniosło Maratowi
                jajko


                -----> to jest piekne!;-)))))))))

                > .
                >
                > Skoro mam własną duszę i duszę schodów, to może jedna z nich pójdzie do nieba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka