18.09.04, 12:07
dotarł dziś do mnie w stanie nadprutym i zafoliowanym.
Jedna ręką czytam, drugą tu piszę, trzecią projektuję pomnik:
"Brezly depczący szpinak".
Obserwuj wątek
    • brezly Re: cysorz 18.09.04, 20:30
      "Przesylka nadeszla zza granicy w stanie uszkodzonym", tak?
      Dularuff szukali to jest pojecie polskiego ludu o metodach korupcji, juyz o tym
      pisalem jak to samo stalo sie Anieli, co jej do pracy cos poslalem. Ze sie 20
      ojro w koperte wsadza i sle komu tsza.

      Jakby co, to na pomniku chce miec pickelhaube.
      Dla waszej informacji:
      Swiety Jerzy i Michal to z czym tak naprawde walczyli, wiecie nie? Tylko bledy
      kopistow (przekupionych) zrobily z sekatora wlocznie. A z rosliny smoka (listki
      na luski to jest zaden problem).
      • millefiori Re: cysorz 20.09.04, 08:02
        brezly napisał:

        > Jakby co, to na pomniku chce miec pickelhaube.
        > Dla waszej informacji:
        > Swiety Jerzy i Michal to z czym tak naprawde walczyli, wiecie nie? Tylko bledy
        > kopistow (przekupionych) zrobily z sekatora wlocznie. A z rosliny smoka
        (listk
        > i
        > na luski to jest zaden problem).

        Badz praktyczny:) pik pikelhauby to ci od razu chuligani odlamia. Lepiej pirog
        z pioropuszem, albo trojrozny kapelusz, a la Fryc Wielki.

        A, ku mej wielkiej i celtyckiej radosci, obejrzelismy w sobote na wystawie w
        Peszcie arcydzielo zatytulowane Casanova, co ono bylo z podwojnym zakretasem ,
        bo po pierwsze kopia slynnego portretu "sępiego" portertu Fryca W., po wtore
        wykonana na zwierciadle, co mi sie od razu ze zwierciadlem Twardowskiego, w
        lowickiej farze przechowywanym, skojarzylo. A zwierciadlo Mistrza T. bylo
        fotografowwane wielokrotnie, ale, hehehe, nikomu sie jeszcze ponoc nie udalo
        uzyskac ani odbitki, ani ngatywu. Z Delfinem mamy zamiar wybrac sie przy okazji
        do Lowicza i sprawdzic, czy uda nam sie roznymi technikami cos osiagnac:)))
        • brezly Re: cysorz 20.09.04, 08:15
          U mnie stoja naprzeciw siebie Bismarck pieszo i ktory z Wilusiow na koniu. Pewan
          roznica proporcji sugeruje ze jakby sie Bismarck odwinal toby Wilusia z koniem
          przewrocil pstryczkiem. Rzecz w tym ze oba w pickelhaubie i nikt im szpicow na
          metal nie odcina. A kupic pickelhaube wcale nie ejst altow. Ceny na e-bayu sa
          dosc okrutne. Moze ty, Fioriu wiesz skad ten szpic? Hipoteza robocza o
          utylitarnym charakterze szpica (coby siw wjsko za glowe nei lapalo jak rozkaz
          uslyszy, nie znajduje poparcia. Czuje sie troche jak Däniken).

          O tym Twardowskiem to ja pierwszy raz, szczegoly prosze.
          • millefiori Re: cysorz 20.09.04, 08:22
            Loj, te piki na pikelhaubie to byly roznych ksztaltow zaleznie od epoki i
            formacji. Cel blizej nieznany, moze przepraszam, cele sztukowalnicze postury -
            raz, dwa, z byka mozna bylo tez przeciwnika zalatwic, a ze w tych czasach
            walczylo sie w bezposrednim kontakcie (zwarciu) z przeciwnikiem, to mozna bylo
            przeciwnika zwalczac nie tylko z glowa, ale i glowa;).
            O Twardowskim, jego zwierciadle w lowickiej farze i klopotach ze
            sfotografowaniem tegoz, wybac, troche pozniej, bo lece sie celtowac do Pesztu i
            musze odbiec niebawem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka