galleryjka1
14.11.04, 01:04
Dziewczyny,
zaopatrzyłam się ostatnio w farby do szkła i ceramiki (takie do wypalania) -
kryjące, gdyż mam zakusy na pomalowanie filiżanek. Do kompletu wzięłam
również konturówkę (taką jak do szkła), ale już w domu "naszło" mnie pytanie,
które teraz mówię głośno: "czy ta wypukła konturówka nadaje się do malowania
np. kubków i talerzyków?". Konturówka również jest do wypalania, ale problem
mam czy ona może być taka wypukła, czy raczej powinno używać się czegoś
takiego jak flamaster do szkła (widziałam to w niemieckiej instrukcji) -
wtedy można swobodnie postawić filiżankę na spodeczku i nie będzie
się "kiwać". Jeśli któraś z Was ma jakieś doświadczenie w używaniu takiego
flamastra, to podzielcie się proszę swoimi uwagami (np. jak wtedy zachowuje
się farba i jaka obowiązuje kolejność malowania - może np. najpierw kolory, a
później kontur?). Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości, bo korci mnie,
żeby już poszaleć z tym moim nowym zakupem.
Pa, galleryjka