brezly
15.12.04, 08:08
Pokoj Pana Magazyniera. Czajnik, dowcipne napisy, gole baby tylko na
wewnetrznych stronach drzwi od szafki. Ewentualnie na kalendarzu firmowym
Centrali Handlu z Krajami Arabskimi (blondynka na spychokoparce). Piec
akumulacyjny, kwiatki. Szklanka na herbate w koszu. Stalowe pudelka na
kartonowe fiszki. Na ogol NIC nie ma. Z Radia 'Lato z radiem'. Szafka na
klucze zamknieta na klucz. Moze byc akwarium, pan Magazynier pracowal tu
jeszcze za czasow dyrektora Z.
Magazynier jako jeden z trzymjacych swiat w rownowadze. Bostwo Bezruchu.
Idealem jest magazyn zamkniety, z ktorego nic sie pobiera i na ktory nic nie
przychodzi.
Wszystko sie zgadza z dokumentacja. Jedyna zmiana dopuszczalna jest wizyta ze
skarbowki sprawdzajaca rozchody bezakcyzowego alkohlou etylowego.
Toczy sie w tym swiecie nieustajaca wojna z drugim magazynem, czyli z Srodkami
Trwalymi. Nasz pan M. odniosl male zwcyciestwo i ostatnio trwale dewizowe
przechodza przez niego. Z satysfakja obserwuje jak trwale zamienia sie w
rupieciarnie zwrotow do kasacji.
Mala slabosc Magazyniera: rude zawsze moga liczyc na spontaniczna oferte tasmy
do maszyny.