Dodaj do ulubionych

Watek budujacych pouczen

09.02.05, 08:09
WHEN YOU REACH FOR THE STARS, YOU MAY NOT QUITE GET ONE,
BUT YOU WON'T COME UP WITH A HANDFUL OF MUD, EITHER.

Obserwuj wątek
    • baloo Re: Watek budujacych pouczen 09.02.05, 09:16
      O. Smrodek dydaktyczny wydzielacie, Blizniakoski ?

      Bajdelej - ladne to ;o)
      • vaud Re: Watek budujacych pouczen 09.02.05, 23:12
        No, chyba , ze gwiazdy te odbijaja sie w bajorze...
        • kanuk Re: Watek budujacych pouczen 10.02.05, 01:06
          "Ultimately time is all you have,and the idea isn't to save it,
          but to savor it." -Ellen Goodman
          • kanuk Re: Watek budujacych pouczen 10.02.05, 05:02
            Subject: WORLD'S EASIEST QUIZ
            (Passing requires 4 correct answers)
            1) How long did the Hundred Years War last?
            2) Which country makes Panama hats?
            3) From which animal do we get catgut?
            4) In which month do Russians celebrate the October
            Revolution?
            5) What is a camel's hair brush made of?
            6) The Canary Islands in the Pacific are named after what
            animal?
            7) What was King George VI's first name?
            8) What color is a purple finch?
            9) Where are Chinese gooseberries from?
            10) What is the color of the black box in a commercial
            airplane?
            All done? Check your answers below!

            ANSWERS TO THE QUIZ
            1) How long did the Hundred Years War last?
            *116 years
            2) Which country makes Panama hats?
            *Ecuador
            3) From which animal do we get cat gut?
            *Sheep and Horses
            4) In which month do Russians celebrate the October
            Revolution?
            *November
            5) What is a camel's hair brush made of?
            *Squirrel fur
            6) The Canary Islands in the Pacific are named after what
            animal?
            *Dogs
            7) What was King George VI's first name?
            *Albert
            8) What color is a purple finch?
            * Crimson
            9) Where are Chinese gooseberries from?
            *New Zealand
            10) What is the color of the black box in a commercial
            airplane?
            *Orange, of course.
            What do you mean you failed?!
            Pass this on to some other brilliant friends
            • brezly Re: Watek budujacych pouczen 14.02.05, 09:44
              GOD GAVE US TWO ENDS... ONE TO SIT ON...
              AND THE OTHER TO THINK WITH...
              YOUR SUCCESS DEPENDS UPON WHICH END YOU
              USE THE MOST...

              IT'S A CASE OF HEADS YOU WIN TAILS YOU LOSE.
              SOURCE UNKNOWN(IT'S JUST AS WELL.)
              • brezly Re: Watek budujacych pouczen 02.03.05, 15:34
                Fatherhood is pretending the present you love most is soap-on-a-rope.
                • brezly Re: Watek budujacych pouczen 18.03.05, 12:14
                  IT IS BY EATING THE LIGHT OF A STAR THAT WE EXIST,
                  IN THE FINAL ANALYSIS,
                  JUST AS IT IS BY PERCEIVING THE LIGHT OF STARS
                  THAT WE DEFINE THE WORLD AROUND US.

                  GILBERT GROSVENOR
                  • vaud Re: Watek budujacych pouczen 18.03.05, 18:27
                    to ja sie teraz gleboko zamysle nad kanapka z dzemem...
                    • brezly Re: Watek budujacych pouczen 29.03.05, 10:17
                      FROM THE ASHES OF OUR DESPAIR GROW THE FLOWERS OF TOMORROW.
                      • vaud Re: Watek budujacych pouczen 30.03.05, 15:36
                        moze z tego wyjsc ziele na kraterze i znow opasno...
                        • brezly Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 09:42
                          SOME PEOPLE TRY TO PULL THE WOOL OVER YOUR EYES
                          USING THE WRONG YARN.
                          • pieranka Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 10:13
                            Święta prawda!
                            Zajrzyj do Aneksu KOT, udało mi się niepostrzezenie wpleść w wątek koci ideę
                            włókniarską
                            • brezly Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 10:16
                              Widzialem widzialem :-). I podziwialem twoj sardoniczny usmiech :-))
                              A propos, czy nie nadalby sie nam w hali maly pomniczek kota z Cheshire?
                              • anchan Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 10:20
                                Też widziałam :-)
                                To powinien być pomnik braku kota.
                                • pieranka Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 10:23
                                  Jak zobaczyłam to słowo na kot- to myślałam, że wymyślam sobie to na bieżąco i
                                  nawet widzę na ekranie.
                                  Aha, ale postument musi być okazały!
                                • brezly Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 10:24
                                  > To powinien być pomnik braku kota.

                                  Obok. To razem dwa. Pod tym drugim uroczyscie nie skladaloby sie kwiatow.
                                  Pisalem wam o porownaniu tlumaczen Slomczynskiego i Marianowicza jak idzie o
                                  kota z Cheshire?
                                  • anchan Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 10:51
                                    brezly napisał:

                                    > > To powinien być pomnik braku kota.
                                    >
                                    > Obok. To razem dwa. Pod tym drugim uroczyscie nie skladaloby sie kwiatow.
                                    > Pisalem wam o porownaniu tlumaczen Slomczynskiego i Marianowicza jak idzie o
                                    > kota z Cheshire?

                                    Nie. U Marianowicza był to chyba kot dziwak. Całość niezła jako słuchowisko.
                                    • brezly Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 10:59
                                      Aha, ale tam bylo cos bardzo dziwnego z tym usmiechem, co u Slomczynskiego trwal
                                      jeszcze chwile po zniknieciu kota (byl wiec usmiech bez kota). U Marianowicza
                                      bodaj "kot smial sie dlugo" czy jakos tak :-)
                                      • anchan Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:15
                                        wersji czytalnej nie pamiętam. Na zdartej płycie był uśmiech bez kota :)
                                        • pieranka Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:23
                                          O ta płyta to jest niezłe mniam!
                                          "Ściąć go! I was wszystkich także!"
                                          Znałam to na pamięć. W zasadzie znam to na pamięc nawet i teraz, stwierdzam
                                          • anchan Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:32
                                            "Śpij dziecino już, pieprz do noska włóż..."
                                            "JAsne słoniątko późno dziś wstało, zagrać na trąbie czasu nie miało..."

                                            Ja chyba też.
                                            • brezly Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:35
                                              Bylo smaszno a jaszmije smukwijne
                                              Swidrokretnie na zegwniku wezaly
                                              Peliczaple staly smutcholijne
                                              A zblakinie rykoswistakaly

                                              Ach Dzabersmoka strzez sie strzez
                                              ............... i ... szczek
                                              Drzyj gdy nadciaga Banderzwierz
                                              Lub Dzubdzub ptakojek

                                              Ja chyba tez troche :-)
                                            • pieranka Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:36
                                              O, widzę, że moje ulubione fragmenty są twoimi ulubionymi fragmentami ;-)
                                              • brezly Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:38
                                                Kiedys na praktyce przemyslowej mielismy kierownika, ktory jak sie zdenerwowal
                                                to naprawde rykoswistakal :-)
                                              • anchan Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:41
                                                szponów jak kły i tnących szczęk?

                                                z drugiej strony lustra
                                                • brezly Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:46
                                                  Aha tak tak. Ale miecz migblystalny swistotnie i piekny dniu kalej kalu.
                                                • pieranka Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:46
                                                  A, mój jeszcze jeden ulubiony "Nnnie ma miejsca, nie ma miejsca. Ależ jest
                                                  mnóstwo miejsca!"
                                                  • anchan Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 11:58
                                                    ide czytac

                                                    galaxy.uci.agh.edu.pl/~szymon/jabberwocky.html
                                                  • brezly Re: Watek budujacych pouczen zawodowych 01.04.05, 12:00
                                                    Baranczaka jest piekny.
    • brezly Re: Watek budujacych pouczen 18.05.05, 13:41
      EXPERIENCE IS A WONDERFUL THING. IT ENABLES
      YOU TO RECOGNIZE A MISTAKE WHEN YOU MAKE IT AGAIN.
      - BACK OF A SUGAR PACKET
      • kanuk Re: Watek budujacych pouczen 02.06.05, 03:59
        A judge is a law student who marks his own examination paper.
        • vaud Re: Watek budujacych pouczen 02.06.05, 04:35
          jak slysze o egzaminie, to ide spac, zeby nie-spac mogl ktos. Jutro klasowka.
          dobranoc.
          • pieranka Re: Watek budujacych pouczen 02.06.05, 09:44
            Do przerwy 0:1?
            • millefiori Re: Watek budujacych pouczen 02.06.05, 09:48
              Paragon, gola! ze w przelocie zadopinguje.
              • vaud Re: Watek budujacych pouczen 04.06.05, 04:36
                No to juz sie gole! ( dzie moj peniuarek?)
    • brezly Madrosci z komputra ciag dalszy 20.07.05, 09:35
      A SCIENTIST IS SOMEONE WHOSE CURIOSITY SURVIVES
      EDUCATION'S ASSAULTS ON IT.
      - SIR HERMANN BONDI
      • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 25.07.05, 09:11
        MATERIAL COPIED FROM ONE SCHOLARLY BOOK WITHOUT CREDIT COMPRISES PLAGIARISM.
        MATERIAL COPIED FROM TWO SCHOLARLY BOOKS COMPRISES AN ESSAY.
        MATERIAL COPIED FROM THREE SCHOLARLY BOOKS COMPRISES A DISSERTATION.
        MATERIAL COPIED FROM FOUR SCHOLARLY BOOKS COMPRISES A FIFTH SCHOLARLY BOOK.
        • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 25.07.05, 10:28
          Swieta prawda! O (aureolka)
      • brezly Z haselka wyborczego 11.08.05, 14:25
        Z plakatu patrzy na mnie leader miejscowej mocno lewicowej partii pan Lafontaine
        ("wiecznie zywy") i stwierdza w brechtowski sposob ze "nic nie jest potezniejsze
        niz idea, ktroej czas nadszedl". Przyjelismy to ze wspolspozywajacym za swoje
        codzienne haslo udania sie na obiad. Z czego wynika ze demokracja ma naprawde
        swoje dobre strony.
        • jan.kran Re: Z haselka wyborczego 11.08.05, 15:04
          Co jedliście :-)))))
          Kran_pod_wrażeniem_hasrełka _
          • brezly Re: Z haselka wyborczego 11.08.05, 15:23
            Zasugerowalem rybe. Trzeba jesc dopoki nie ma sprawiedliwosci spolecznej.
            Drugi (bo sa dwa lidery) lider tez mial haselko ale jakies takie sznurkami
            wiazane. Z trudem pamietam. Jakies takie ze sila lewicy jest ze ona "Idee mit
            menschen entwickelt" ale jakos nie moglem tego zwizualizowac inaczej niz
            polnocnokoreanskie ukaldanie ludzi we wzorki na stadionach. Lem pisal kiedys ze
            gospodyni Ijona Tichego na Rybicji Pinty zajmowala sie tremolowaniem slimakow,
            to jest resowaniem ich do ukladania sie we wzory w dni swiat panstwowych, wiec
            nazwijmy te czynnosc za Mistrzem.
            • jan.kran Re: Z haselka wyborczego 11.08.05, 15:41
              Tek ,tek.
              Ja układałam takie wzorki na Stadionie Olimpijskim w Breslau ,jakoś przełom
              Gomułki i Gierka. Dwudziestopięciolecie PRL.

              Z siebie i kilku tysięcy kolegów z różnych szkól wrocławskich pod - i ponad
              podstawowych.
              Pełny wypas ,młodzież na płycie , na trybunach hasła układane przez masy ludzkie
              za pomocą chorągiewek.

              Na zakończenie wydarzenia wypuszczaliśmy gołabki pokoju z koszyczków
              ozdobionych czerwono - białym napisem ze wstążek : XXV.
              Tak było.
              K.Weteran.
              • brezly Re: Z haselka wyborczego 11.08.05, 15:56
                Ach, ach:-)
                Pamietasz w baranczakowych "Ksiazkach Najgorszych" taki scenariusz byl opisany
                autorstwa pana Wowo czy Iwo cos-tam -ieckiego. A moze to bylo w "Czytelniku
                ubezwlasnowolnionym"? Jakies tam "wjezdza 300 malych Fiatow majac na dachach
                kartony biale i czerwone". Jak cie nastraja taka "nostalgie" to ci podesle
                skserowanego "Cysorza" (panowane Decymbra na Slunsko). Cymes. Komus juz to
                slalem, Anachan chyba i Anieli.
                • brezly Aha, Kran 12.08.05, 08:48
                  A propos tego haselka. To amlymi literkami powyzej watowania marynarki pana L.
                  jest napisane ze to Victor Hugo napisal. Daty urodzin i smierci sa podane.
                  Staram sie czytac co do mnei psiza malymi literkami.
                  Nawiasem, w Sternie artykul jak to Rosjanie odbijaja plaze Niemcom. W takiej
                  Turcji na tradycjne niemieckie plaze i hotele najazd Rosjan. I konflikty. Jak
                  jest na sniadanie szwedzki bufet, to jak Germanie schodza pozniej to zeby w
                  deske, bo Rsukie zjadaja wszystko do dna. Czyste miski zostawiaja etc. I
                  korumpuja napiwkami personel, ktoren na niemcow krzywo. Juz raz to widzialem w
                  TV. Smichu kupa.
                  • ewakurz Re: Aha, Kran 12.08.05, 09:08
                    Nie mam pojecia dlaczego co do Bitwy o Plaze skojarzylo mi sie "coz ze pieknie
                    gdzy obco, kiedys tu bedzie Rumunia...."
                    Czy Stern/TV napomkneli tez o roznicach gustow muzycznych germanskich i
                    slowianskich i korumpowaniu didzejow indizenow?
                    • brezly Re: Aha, Kran 12.08.05, 09:10
                      Sterna mam jeszcze przed soba jak idzie o szczegoly. Ale koncentruja sie na
                      jedzeniu:-)
                      Czesc, pani Kurzowa.
                      Aha, perelkie rzucilem na "O jezyku".
                      • ewakurz Re: Aha, Kran 12.08.05, 09:18
                        Lece, przedsmak na plazowych sloniach unoszac :)
                        A co do muzyki, bo doniesli Ci, co byli, ze tzw emeuty i zamieszki na tym tle
                        jak najbardziej. Ino co do ilosci decybeli wszyscy byli zgodni, oprocz matek
                        niemowlat i onych niemowlat.
                        • brezly Re: Aha, Kran 12.08.05, 09:22
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2866431.html
                          To jest przyklad kultury poradzieckiej. Jakos mam wrazenie jednak (idzei o
                          koncowke artykulu) ze Ukraincom znakomicie zrobilo to bycie ichniego kawalka
                          kawalkiem CK monarchii. Czuje ten smak w tym, jak sadzicie?
      • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 18.08.05, 08:20
        SATCHEL PAIGE'S GUIDE TO LONGEVITY

        1. AVOID FRIED MEATS, WHICH ANGRY UP THE BLOOD.

        2. IF YOUR STOMACH DISPUTES YOU, LIE DOWN AND PACIFY IT WITH COOL
        THOUGHTS.

        3. KEEP THE JUICES FLOWING BY JANGLING AROUND GENTLY AS YOU MOVE.

        4. GO VERY LIGHT ON THE VICES, SUCH AS CARRYING ON IN SOCIETY.
        THE SOCIAL RUMBLE AIN'T RESTFUL.

        5. AVOID RUNNING AT ALL TIMES.

        6. DON'T LOOK BACK. SOMETHING MAY BE GAINING ON YOU.
        • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 24.08.05, 09:03
          In the beginning the Universe was created.
          This has made a lot of people very angry
          and been widely regarded as a bad move.
          -D.Adams
          • anchan Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 26.08.05, 11:10
            Dzisiejsza mądrość z mojego:
            no rain no rainbows
            • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 19.09.05, 12:06
              K N O W I N G IS A BARRIER WHICH PREVENTS LEARNING

              • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 19.09.05, 17:01
                SILVERMAN'S PARADOX - IF MURPHY'S LAW CAN GO WRONG, IT WILL.


                Powalilo mnie:-)
                • vaud Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 21.09.05, 04:10
                  yhyhy!

                  Das Briefschreibgesetz:

                  Das Beste, um neue Gedanken auszuloesen, ist, den Brief zuzukleben.

                  Panie Brezly, pan przetlumaczy laskawie, bo tu juz pozna pora.
                  Jako niezmordowana uzytkowniczka poczty slimaczej, potwierdzam jedynie sluszna
                  teze zawarta.
                  • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 26.09.05, 07:42
                    vaud napisała:

                    > yhyhy!
                    >
                    > Das Briefschreibgesetz:
                    >
                    > Das Beste, um neue Gedanken auszuloesen, ist, den Brief zuzukleben.
                    >
                    > Panie Brezly, pan przetlumaczy laskawie, bo tu juz pozna pora.
                    > Jako niezmordowana uzytkowniczka poczty slimaczej, potwierdzam jedynie sluszna
                    > teze zawarta.


                    Aha: Prawo pisania listow.

                    Najlepsze pomysly na wyrazenie nowych mysli przychodza w wyniku zaklejenia koperty.

                    A ja mam taie z rana:

                    GOOD SENSE ABOUT TRIVIALITIES IS BETTER THAN NONSENSE
                    ABOUT THINGS THAT MATTER
                    • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 10:49
                      THERE IS MORE TO LIFE THAN INCREASING ITS SPEED.

                      • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 14:01
                        "Trzeba bylo zostac weterynarzem i miec zawod przydatny spolecznie."

                        (Millefiori do Ballo, komentujac status tworcow; 2 lata temu)
                        • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 14:09
                          I susznie, wicie ten tego ueee.
                          Fiori, na skrzynke patrzylas?
                          • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 14:17
                            Lece popatrzec.
                            • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 14:18
                              O, jaki ladny pucel zwierzatkowy:)
                              • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 14:19
                                Znaczy ten slon z przodu to taki troche nieortodoksyjny. Rzeklbym: wersja
                                hollywoodzka. Ale calosc zacna.
                            • anchan Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 14:20
                              Warto. Skojarzyło mi się z Tuwimowym przepisem na karczocha. Tylko go wyguglać
                              nie mogę :(
                              • ewakurz Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 15:07
                                Przypatruje sie mikrobkowi pod myszka i nie moge dopatrzec, jakiej on ci rasy.
                                • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 15:08
                                  Aha, rzcuilem wam cos jeszcze. Moze byc ze juz kiedys rzucalem.
                                  • vaud Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 15:21
                                    acha, ale dlaczego ma parasol?
                                    • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 15:23
                                      A dlaczego jest w klapkach?
                                      • vaud Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 15:27
                                        ja tez wole klapki w deszcz
                                      • anchan Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 15:28
                                        on jest w kapciach. Jak niby ma chodzić po własnym domu?
                                        • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 15:30
                                          Ze strzelbo po domu? A dlaczego nie w szlafroku?
                                          Ze lepiej niz zezy na scianie wisiala, bo wtedy wystrzeli, tak?
                                        • vaud Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 15:34
                                          anchan napisała:

                                          > on jest w kapciach. Jak niby ma chodzić po własnym domu?

                                          ----> poluje we wlasnym domu? To on jest Gawlem!!!!
                                          • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.10.05, 15:49
                                            Poszczeleniec alpejski?!
                                            • kanuk Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 09.10.05, 05:42
                                              Change is inevitable, except from a vending machine.
                                              • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 10.10.05, 09:20
                                                IF GOD HAD MEANT MAN TO SEE THE SUN RISE, HE
                                                WOULD HAVE SCHEDULED IT FOR A LATER HOUR.
                                                • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 17.10.05, 11:48
                                                  EVERYBODY IS IGNORANT, ONLY ON DIFFERENT SUBJECTS.

                                                  • kanuk Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 19.10.05, 22:26
                                                    If you have a job without any aggravations,you don't have a job.
                                                    -Malcolm Forbes ,wydawca
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 20.10.05, 08:13
                                                    Stroz przeczytal, palacz przeczytal i mowia ze sie nie zgadzaja.
                                                  • jan.kran Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 20.10.05, 08:23
                                                    brezly napisał:

                                                    > Stroz przeczytal, palacz przeczytal i mowia ze sie nie zgadzaja.
                                                    A znają angielski :) ?
                                                    K.
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 20.10.05, 08:30
                                                    Nie, ale maja dostep do Onetu ze slownikiem, a dziecko kobiety, co stroza
                                                    zasadzila a o alimenty, ale nie to, o ktore zasadzila, tylko z drugiego (z
                                                    czterech) zwiazku nieformalnego, na ktore placi dwoch innych i lekarz co
                                                    odebral porod jako trzeci, bo miala cwanego adwokata i sedzine - feministke, bo
                                                    to jest na Politechnice, wiec to, o ktore ona stroza sadzi, to ma smykalke do
                                                    jezykow bo mu sie anglistka podoba, co stroz mowi ze ten talent do jezykow, to
                                                    jest dowod ze to nie jego. Czy jasno sie wyrazilem?
                                                    Czesc, Kran:-)
                                                  • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 20.10.05, 08:24
                                                    Tesc #2 mowil, ze placa powinna byc wprost proporcjonalna do stopnia
                                                    znienawidzenia pracy, wiec cos w tym jest. Praca sprawiajaca przyjemnosc powinna
                                                    byc niskoplatna, tak twierdzil.
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 20.10.05, 08:32
                                                    millefiori napisała:

                                                    > Tesc #2 mowil, ze placa powinna byc wprost proporcjonalna do stopnia
                                                    > znienawidzenia pracy, wiec cos w tym jest. Praca sprawiajaca przyjemnosc powinn
                                                    > a
                                                    > byc niskoplatna, tak twierdzil.

                                                    Przyjemnosc z pracy na okolicznosc placy jak wyeliminowac, ze zapytam?
                                                    CzeFiori:-)
                                                  • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 20.10.05, 08:35
                                                    czesc, Brezly, czesc, Kranie:)
                                                  • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 20.10.05, 08:38
                                                    Mnie wystarczyl DEREKTOR. No z Misia, doslownie. Lubudubu, lubudubu... i po
                                                    kluczu partyjnym.
                                                  • kanuk Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 26.10.05, 03:56
                                                    Loneliness is now so widespread it has become,paradoxically,a shared experience.
                                                    -A.T.
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 27.10.05, 08:03
                                                    THERE IS NO SUBJECT, HOWEVER COMPLEX,
                                                    WHICH, IF STUDIED WITH PATIENCE AND INTELLIGIENCE
                                                    WILL NOT BECOME
                                                    MORE COMPLEX
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.11.05, 15:23
                                                    WHEN YOU'VE SEEN ONE NUCLEAR WAR YOU'VE SEEN THEM ALL.
                                                  • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.11.05, 15:28
                                                    Story of my life. I always get the fuzzy end of the lollipop.
                                                    (Sugar Cane, born Kowalski)
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 07.11.05, 17:16
                                                    Niektorzy naukowcy twierdza ze to wodor, jako ze tak powszechnie wystepuje, jest
                                                    podstawowym klockiem, z ktorego zbudowany jest wszechswiat. Dyskutowalbym z tym.
                                                    Uwazam ze glupota jest o wiele barzdiej rozpowszechniona niz wodor i to ONA jest
                                                    podstawowym budulcem wszechwswiata.
                                                    --Frank Zappa
                                                  • kanuk Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 13.11.05, 09:13
                                                    Ludzie dzielą się na takich,co wchodząc do pokoju mówią: -“ A, tu jesteście !”
                                                    I na takich co mówią :-” Ja tu jestem !”
        • anchan Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 30.11.05, 09:31
          Linux is like a vigvam - no Windows, no Gates and an Apache inside
          • brezly Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 30.11.05, 09:33
            anchan napisała:

            > Linux is like a vigvam - no Windows, no Gates and an Apache inside

            Gnu w Czerwonym Kapeluszu?
            • millefiori Re: Madrosci z komputra ciag dalszy 09.12.05, 08:16
              Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in
              Australia. (Charles Schultz)
              • millefiori Ciekawe ksiazki 09.12.05, 19:03
                Aleksander Liłow, Natura sztuki. Studia krytyczne o współczesnych burżuazyjnych
                koncepcjach estetycznych, Warszawa (PWN) 1976

                • millefiori Re: Ciekawe ksiazki - cos dla Bresly'ego 09.12.05, 19:05
                  Tytuł: Babcia-Robot przy kominku (dziesięć fantastycznych historii, których
                  osobliwa akcja toczy się na Ziemi, wśród Planet i jeszcze znacznie dalej.)
                  Autor: Maciej Kuczyński

                  Indeks: 31150
                  Opis: opr. miękka, przykurzona
                  Wydanie: Wydawnictwo Ślask 1963

                  Cena: 8 PLN
                  • millefiori Re: Ciekawe ksiazki - cos dla Bresly'ego -jeszcze 09.12.05, 19:07
                    Tytuł: Bractwo Tajnych Laborantów
                    Autor: Sławomir Sierecki

                    Indeks: 38732
                    Opis: miękka opr.
                    Wydanie: Śląsk 1987
                    • pieranka Re: Ciekawe ksiazki - cos dla Bresly'ego -jeszcze 09.12.05, 22:43
                      O, to to! To je pyikne!
                    • brezly Re: Ciekawe ksiazki - cos dla Bresly'ego -jeszcze 12.12.05, 07:45
                      millefiori napisała:

                      > Tytuł: Bractwo Tajnych Laborantów
                      > Autor: Sławomir Sierecki
                      >
                      > Indeks: 38732
                      > Opis: miękka opr.
                      > Wydanie: Śląsk 1987

                      Cie choroba, o czym to?!
                      Zaczalem sobie wyobrazac Bractwow Tajnych Dziewiarzy albo Spoldzielcow.
                      I tak mi sie nasunelo, kto koajrzy czasospismo Niewidomy Spoldzielca`W 1982 roku
                      byl to hit, bo tam przez jakis czas, perze niedopatrzenie pozwalano drukowac
                      felietony Stefan Bratkowskiego. Prawdopodobnie jakas totalna dupa bumelant
                      cenzorska dostawala to to do kontroli w ramach cwierc etatu i nie kojarzyla nic
                      a nic.
                • brezly Re: Ciekawe ksiazki 12.12.05, 07:42
                  millefiori napisała:

                  > Aleksander Liłow, Natura sztuki. Studia krytyczne o współczesnych burżuazyjnyc
                  > h
                  > koncepcjach estetycznych, Warszawa (PWN) 1976
                  >
                  >

                  Mocne, oj mocne. Zaraz ide cos skanowac.
                  • millefiori Re: Ciekawe ksiazki 12.12.05, 07:55
                    A, to siade na laweczce i poczekam, choc mroz.
                    • brezly Re: Ciekawe ksiazki 12.12.05, 08:08
                      Czy juz? :-)
                      • millefiori Re: Ciekawe ksiazki 12.12.05, 08:20
                        Nadciagnelo:))))) Dziekuje, od-@
                        • jan.kran Re: Ciekawe ksiazki 12.12.05, 08:46
                          Ja tak. Pełen podziwu Kran.
                          Zwwłaszcza nr dwa pyszne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka