Dodaj do ulubionych

Dla starych i dla młodych

31.03.05, 01:15
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23816&w=16767833
A wogle to zapraszam na MP w mixtach, jakby ktoś przejeżdzał przypadkiem
www.skc.katowice.pl/miksty.htm
a jeśli ktoś ma za daleko a lubi popatrzeć to od soboty MŚ mężczyzn na
eurosporcie ;)
Obserwuj wątek
    • all2 Re: Dla starych i dla młodych 31.03.05, 02:13
      O kurcze.
      Co za czasy.
      Jakieś 10 lat temu barrrdzo było mi potrzebne słownictwo dot. curlingu po
      polsku.
      Skończyło się na tym że musiałam je wymyślić sama.
      I widzę, że nawet dobrze wymyśliłam :D
      Chyba popatrzę na te mistrzostwa. A czy mamy już reprezentację narodową?
      • ralston Re: Dla starych i dla młodych 31.03.05, 10:53
        All a jak przetłumaczyłaś samą nazwę dsycypliny - curling?
        • cover_curling Re: Dla starych i dla młodych 31.03.05, 12:45
          Oj ormond nie czepiaj się, ralston zrozumiał. A to ostatnie pytanie jest
          ciekawe ;)
          Witam nowych kibiców.
          • ormond Re: Dla starych i dla młodych 31.03.05, 12:51
            cover_curling napisał:

            > Oj ormond nie czepiaj się, ralston zrozumiał. A to ostatnie pytanie jest
            > ciekawe ;)

            Jasne, ze sie "czepiam". Ale prowde powiedziawszy, to w zyciu bym sie nie
            domyslil o co chodzi, gdyby nie zalaczone linki.

            No to w koncu powiesz gdzie sa te Mixty? ;)
            • cover_curling Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 00:54
              He he he no jak to, linki sprawdziłeś i nie wiesz ;)
              Katowice dzielnica Janów (znana z klubu hokejowego Naprzód Janów) lodowisko po
              generalnym remoncie a raczej odbudowie :)
        • all2 Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 01:05
          ralston napisał:

          > All a jak przetłumaczyłaś samą nazwę dsycypliny - curling?

          Po długim namyśle zostawiłam jak było :D Dałam chyba tylko jakiś krótki opis,
          żeby wyjaśnić o co chodzi. A dalej, z miotełkami, to już było prosto :) Gorzej
          jest z amerykańskim futbolem. Czy są jakieś polskie nazwy na tych wszystkich
          quarterbacków?
          • ralston Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 09:57
            all2 napisała:
            Czy są jakieś polskie nazwy na tych wszystkich
            > quarterbacków?
            >
            >
            Ja bym to przełożył: ćwierćzadek ;)
          • aand Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 20:09
            all2 napisała:

            > Po długim namyśle zostawiłam jak było :D Dałam chyba tylko jakiś krótki opis,
            > żeby wyjaśnić o co chodzi. A dalej, z miotełkami, to już było prosto :) Gorzej
            > jest z amerykańskim futbolem. Czy są jakieś polskie nazwy na tych wszystkich
            > quarterbacków?


            W świetle tego co robi na boisku to rozgrywający ewentualnie playmaker :)
            • all2 Re: Dla starych i dla młodych 07.04.05, 00:24
              Cwierćzadek, zdecydowanie. Dziękuję, Rals :)
              • ralston Re: Dla starych i dla młodych 07.04.05, 10:16
                all2 napisała:

                > Cwierćzadek, zdecydowanie. Dziękuję, Rals :)


                Proszę bardzo. Zawsze staram się o precyzyjny przekład ;)
    • ormond Re: Dla starych i dla młodych 31.03.05, 04:13
      cover_curling napisał:

      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23816&w=16767833
      > A wogle to zapraszam na MP w mixtach, jakby ktoś przejeżdzał przypadkiem

      A o czym w ogole mowa? Gdzie sa i co to jest te MP? Nigdy tez nie slyszalem o
      miejscowosci Mixty. Moze po polsku, a nie w Polskish ;)
      • ralston Re: Dla starych i dla młodych 31.03.05, 09:32
        Zgaduję, że MP to Mistrzostwa Polski a mixty sugeruje zespoły mieszane damsko-
        męskie (podobnie jak w tenisie).
        • ormond Re: Dla starych i dla młodych 31.03.05, 10:47
          ralston napisał:

          > Zgaduję, że MP to Mistrzostwa Polski a mixty sugeruje zespoły mieszane damsko-
          > męskie (podobnie jak w tenisie).

          Musze przyjechac do Polski i przyswoic Polskish bo przestaje rozumiec co ludzie
          pisza ;)
          • ralston Re: Dla starych i dla młodych 31.03.05, 10:53
            Odnoszę wrażenie, że język nam się teraz zmienia tak szybko, jak nigdy dotąd.
            Zapożyczenia z angielskiego, koszmarne zresztą, teksty z reklam wchodzące do
            języka potocznego, wszystko to sprawia, że współczesnym językiem ze swoją ś.p.
            prababcią pewnie bym się nie dogadał...
            • all2 Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 01:19
              ralston napisał:

              > Odnoszę wrażenie, że język nam się teraz zmienia tak szybko, jak nigdy dotąd.
              > Zapożyczenia z angielskiego, koszmarne zresztą, teksty z reklam wchodzące do
              > języka potocznego, wszystko to sprawia, że współczesnym językiem ze swoją
              ś.p.
              > prababcią pewnie bym się nie dogadał...

              Ty z nią pewnie tak, tylko ona z Tobą może nie za bardzo :P
              Co do zapożyczeń ogólnie, ja bym się tak bardzo na nie nie złościła. Zawsze
              były. Zapożyczać przestają tylko języki martwe. Po latach ten proces zostanie
              nazwany niezmiernie dyamiczną epoką w rozwoju polszczyzny i stanie się
              przedmiotem studiów językoznawczych, a uczniowie będą się bardzo dziwili, że
              takie szacowne, pokryte patyną słowo jak "monitoring" nie jest rdzennie
              polskiego pochodzenia :P Dopóki słowa się asymilują, wchodzą w odmiany,
              obrastają przedrostkami i przyrostkami, wszystko jest ok. Nawet gdy znaczenia
              pierwotnie się dublują, to znaczy przyswajamy słowo, którego odpowiednik już
              istnieje w polszczyźnie, to też nic się nie dzieje - najprawdopodobniej po
              jaimś czasie odcienie znaczeń trochę się zróżnicują i język tylko na tym zyska.
              Gorsze jest łamanie polskiej składni, ale to w sumie też część procesu
              historycznego. A jeśli Cię to nie przekonuje, to spróbuj jutro pisząc na TT
              używać wyłącznie słów, które istniały już w polszczyźnie średniowiecznej :D
              • ralston Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 09:59
                all2 napisała:

                > Gorsze jest łamanie polskiej składni, ale to w sumie też część procesu
                > historycznego. A jeśli Cię to nie przekonuje, to spróbuj jutro pisząc na TT
                > używać wyłącznie słów, które istniały już w polszczyźnie średniowiecznej :D
                >


                Daj ać ja pobruszę a ty poczywaj?
                • all2 Re: Dla starych i dla młodych 06.04.05, 23:57
                  No dobrze, a co będziemy robić potem? ;)
                  • ralston Re: Dla starych i dla młodych 07.04.05, 10:18
                    all2 napisała:

                    > No dobrze, a co będziemy robić potem? ;)

                    Trza by konceptem ruszyć, ale dowcip ciężki dzisiaj...
          • all2 Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 01:03
            Ormond, kiedy Ty właśnie masz przewagę przez to że żyjesz w anglojęzycznym
            kraju. Ja bez znajomości angielskiego nie rozumiałabym połowy tego co mówią w
            polskiej telewizji. Wiele zapożyczeń używanych w języku potocznym szczerze mnie
            bawi i podoba mi się, ale teksty panów w garniturach pełne słów takich
            jak "woluntarystyczny", "habitualny" czy "proliferacja" zupełnie zwalają mnie z
            nóg. To oczywiście nowy wysyp makaronizmów, tyle że tym razem przywleczonych za
            pośrednictwem angielskiego. Czego polszczyzna nie przyswoiła w siedemnastym
            wieku, to nadrabia teraz.
            • ormond Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 02:21
              all2 napisała:

              > Ormond, kiedy Ty właśnie masz przewagę przez to że żyjesz w anglojęzycznym
              > kraju. Ja bez znajomości angielskiego nie rozumiałabym połowy tego co mówią w
              > polskiej telewizji. Wiele zapożyczeń używanych w języku potocznym szczerze
              mnie
              >
              > bawi i podoba mi się, ale teksty panów w garniturach pełne słów takich
              > jak "woluntarystyczny", "habitualny" czy "proliferacja" zupełnie zwalają mnie
              z
              >
              > nóg. To oczywiście nowy wysyp makaronizmów, tyle że tym razem przywleczonych
              za
              >
              > pośrednictwem angielskiego. Czego polszczyzna nie przyswoiła w siedemnastym
              > wieku, to nadrabia teraz.
              >

              Moze dlatego wlasnie, ze zyje w anglojezycznym kraju i angielskim posluguje sie
              pewnie wiecej niz polskim, Polskish razi mnie jeszcze bardziej. Zgoda, tam
              gdzie opisujemy cos nowego np. technologie komputerowe, zapozyczenia sa
              nieuchronne, ale makaronizmy o ktorych mowisz to nic innego jak wyraz
              przekonania, ze angielskie slowo brzmi lepiej,
              bardziej "naukowo", "profesjonalnie", bardziej "po europejsku". Moze to wyraz
              naszego zakompleksienia, bo przeciez o tym ze jestesmy "pawiem i papuga" wsrod
              narodow, mowil juz nam Wieszcz prawie 200 lat temu.
              • ralston Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 10:02
                Sam się łapię nieraz na tym, że zastanawiam się chwilę nad tym, jak coś
                powiedzieć po polsku, żeby uniknąć polskish...
                • cover_curling Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 14:21
                  Kontynuujcie, to podlinkuje ten wątek na forum curling, jako wpływ curlingu na
                  język polski ;)... ale to za jakiś czas może :)
                  • ralston Re: Dla starych i dla młodych 01.04.05, 14:22
                    Co kontynuujcie? A samemu to pisać nie łaska? Tak na gotowe kolega by chciał?
                    • cover_curling Re: Dla starych i dla młodych 06.04.05, 00:48
                      ralston napisał:
                      > Co kontynuujcie? A samemu to pisać nie łaska? Tak na gotowe kolega by chciał?

                      Samemu może i łaska ale nie mam daru do języków. Ja wogóle nie chce na żadne
                      gotowe, podlinkuje tylko "źródło" :)
                      • pntb1 Re: Dla starych i dla młodych 06.04.05, 21:51
                        Ja też nie należę do osób bezkrytycznie kopiujących angielszczyznę, więc
                        curling ma już swój polski słowniczek. Zapraszam na stronę www.curling.pl do
                        zakładki "słownik terminów". Zresztą lada moment pojawi się tam wersja
                        rozszerzona i skorygowana. A swoje propozycje po opracowaniu skonsultowałem z
                        Radą Języka Polskiego (naprawdę odpowiadają na maile!).
                        Tyle tylko, że nic nie mogę poradzić, że polscy curlerzy i tak mówią "end"
                        zamiast "partia". Cóż, to wyjątkowo poręczne, bo bardzo krótkie słowo.
                        Paweł
                        • all2 Re: Dla starych i dla młodych 07.04.05, 00:12
                          pntb1 napisał:

                          Cóż, to wyjątkowo poręczne, bo bardzo krótkie słowo.


                          no właśnie, tak to bywa :)
              • all2 Re: Dla starych i dla młodych 07.04.05, 00:11
                ormond napisał:


                Zgoda, tam
                > gdzie opisujemy cos nowego np. technologie komputerowe, zapozyczenia sa
                > nieuchronne, ale makaronizmy o ktorych mowisz to nic innego jak wyraz
                > przekonania, ze angielskie slowo brzmi lepiej,
                > bardziej "naukowo", "profesjonalnie", bardziej "po europejsku". Moze to wyraz
                > naszego zakompleksienia, bo przeciez o tym ze jestesmy "pawiem i papuga"
                wsrod
                > narodow, mowil juz nam Wieszcz prawie 200 lat temu.

                To nie tylko my tak mamy. Zauważ, że to samo zjawisko istnieje w
                angielszczyźnie, która posiada z grubsza rzecz biorąc 3 rejestry językowe -
                czyli tę samą rzecz można przeważnie wyrazić na 3 sposoby: najprostszy, przy
                użyciu rdzennych, krótkich, potocznych słów, trochę bardziej formalny i
                najbardziej formalny - ten rejestr używany jest głównie na piśmie, rzadziej w
                mowie, i dużą jego część stanowią tzw. "four-syllable words", czyli
                zapożyczenia, przeważnie z łaciny. Czyli to samo przekonanie, że obce i dłuższe
                słowo musi być mądrzejsze od krótkiego i własnego. Pewnie wzięło się to stąd że
                te obce słowa przychodziły za pośrednictwem ludzi wykształconych i bardziej
                oświeconych, kiedyś w Europie to byli ci co znali łacinę, teraz takim
                wyznacznikiem staje się angielski. Bo jakoś nikt nie ściąga masowo do
                polszczyzny słów np z fińskiego, choć też mają długie i trudno brzmiące :) To
                oczywiście nie znaczy że mi się taka polszczyzna podoba, zauważam tylko z bólem
                serca, że zjawisko jest szerzej znane.
                • ormond Re: Dla starych i dla młodych 07.04.05, 10:31

                  > To nie tylko my tak mamy. Zauważ, że to samo zjawisko istnieje w
                  > angielszczyźnie, która posiada z grubsza rzecz biorąc 3 rejestry językowe -
                  > czyli tę samą rzecz można przeważnie wyrazić na 3 sposoby: najprostszy, przy
                  > użyciu rdzennych, krótkich, potocznych słów, trochę bardziej formalny i
                  > najbardziej formalny - ten rejestr używany jest głównie na piśmie, rzadziej w
                  > mowie, i dużą jego część stanowią tzw. "four-syllable words", czyli
                  > zapożyczenia, przeważnie z łaciny. Czyli to samo przekonanie, że obce i dłuższe
                  >
                  > słowo musi być mądrzejsze od krótkiego i własnego. Pewnie wzięło się to stąd że
                  >
                  > te obce słowa przychodziły za pośrednictwem ludzi wykształconych i bardziej
                  > oświeconych, kiedyś w Europie to byli ci co znali łacinę, teraz takim
                  > wyznacznikiem staje się angielski. Bo jakoś nikt nie ściąga masowo do
                  > polszczyzny słów np z fińskiego, choć też mają długie i trudno brzmiące :) To
                  > oczywiście nie znaczy że mi się taka polszczyzna podoba, zauważam tylko z bólem
                  >
                  > serca, że zjawisko jest szerzej znane.
                  >

                  Mysle, ze to co opisujesz, to jest uzecie jezeka edukowanego i jezyka
                  potocznego. To istnieje w kazdej kulturze i jezyku. Zgoda tez, ze jezyk "wysoki"
                  we wszystkich jezykach europejskich ma zazwyczaj bezposrednie, albo posrednie
                  zrodla lacinskie, jednakowoz, sa one juz tak zasiedziale, ze na ogol nie czujemy
                  ich obcegu rodowodu np w polskim: ksiaze, ksiadz, kosciol, msza czy w
                  angielszczyznie: count, angel, castel, mass - te wszystkie slowa maja w obu
                  jezykach ten sam lacinski rodowod, chociaz nie koniecznie zachowalu to samo
                  znaczenie.
                  To o czym mowie to rodzaj noefictwa jezykowego (kiedys mowiono o makaronizmach,
                  gdy odpowiednikiem engielskiego byla lacina), gdy obce slowa i zwroty wypieraja
                  isteniejace i zupelnie adekwatne slowa polskie.
                  • ralston Re: Dla starych i dla młodych 07.04.05, 10:55
                    Zastanawiam się tylko, czy można z tym skutecznie walczyć? Wciska się toto z
                    każdej strony. Jeden z moich kolegów z pracy reaguje na ten proces ucieczką w
                    stronę polszczyzny nieco archaicznej. Często używa czasu zaprzeszłego,
                    np. "zrobiłem byłem" - chyba dla spowodowania większego jeszcze kontrastu
                    z "polskish". Ale raczej niewielki ma to wpływ na otoczenie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka