Dodaj do ulubionych

Hubka i krzesiwo

14.04.05, 14:25
A takze woreczek z lekami na uspokojenie, jakby nie szlo krzesanie, bo:
news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/ap/20050414/ap_on_re_us/air_travelers_lighters
Obserwuj wątek
    • pieranka Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 14:38
      Radykalizuję się w poglądach z roku na rok. Umrę chyba jako anarcho-
      libertatianka czy coś? Pracują na to ciężko coraz większe grupy ludzi...
      • brezly Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 14:42
        Hyhyhy, moj Senior nakalnial mnie nastoletniego do buntu cytujac kogos ze "kto
        za mlodu sie nie buntowal ten na starosc bedzie drobnomieszczaninem". Wymiennie
        ze "bedzie stara swinia".
        Wiec ja sie calkowicie zgadzam z toba, MZ, ze my to chyba na odwrot. Ale sobie
        mysle ze TO (co Fiori nadaje i podobne) jest po prostu efektem ubocznym/objawem
        CKizacji USA. Cien Starego Pierdoly nad Kapitolem. Podobno imperia zyja cos 150
        lat.
        • millefiori Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 14:46
          Wlasnie czytam po raz kolejny Szwejka na dzien dobry. Tam we wstepie (wyd.
          Slask, rok 1970, to z ilustracjami Czeczota) udowadniaja, ze dobrotliwosc ck to
          mit i legenda:)))
        • brezly Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 14:46
          Ohoho, wiedzialem ze ktos juz o tym pisal. Ja :-)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=21540599&a=21540599
        • millefiori Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:11
          To znam w wersji, ze kto za mlodu nie komunizowal itd...
          Francouzy sie w tym lubuja.
          • aniela Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:17
            ja z kolei przyswoilam czerczilowskie: kto za mlodu nie byl pankiem...

            z tym ze mi to za_mlodu wiecznie trwa.
            • pieranka Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:20
              to Thatcherowskie bardziej
              • aniela Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:22
                dziz. zwalam na migrene i slaba znajomosc ang (noco?)
                • pieranka Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:24
                  Eno, jak anarchia to anarchia ;-)
                • brezly Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:25
                  Aha, pewien znajomek wspomniego wyzej mego Seniora, przedstawiciel aparatu
                  wladzy minionej epoki, odpowiedzialny za biura meldunkwoe i takie tam, wyznal
                  byl po apru glebszych ze "ta, wicie, migracja, to mnie o migrena przyprawia. By
                  tak kazdy siedzial w domu to bym mial w robocie spokoj".
                  • aniela Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:29
                    aha mi nie pomagaja wyleczyc sie panowie robotnicy, co blok buduja (glosno) w
                    miejscu gdzie dotad byl widok_na_las. niestety za daleko, zeby bosakiem
                    odepchac rusztowanie lub polewac ich z gory goraca smola.
                    • millefiori Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:31
                      Groznie popatrz. Mozesz zaczac rzucac czary. Albo uroki. Moze zadziala, nie
                      gwarantuje, ale w sprawie zaslaniania widokow na las stanowisko jest jasne i
                      tresciwe: Nasze NIE zaslanianu!
                    • brezly Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:33
                      Moze ich goraca kasza gryczana polewac z gory?
                      Albo sprobuj glosno puszczac muzyke wspolczesna?
                      • aniela Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:36
                        znaczy musialabym 30 m w poprzek wylac, a potem dopiero w dol. mysllam zeby
                        zaczepic hakiem to rusztowanie i pociagnac moze. tylko zeby potem nie bylo na
                        mnie,jak sie komus cos stanie.

                        groznie patrzec nie moge, bo z opwodu za jasnego slonca wychodze na balkon w
                        ciemnych okularach. mogliby ine dostrzec grozy nawet.
                        • brezly Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:37
                          No to puszczaj muzyke. Glosno. Wspolczesna , powazna.
                          • aniela Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:39
                            nie poznaja, ze to powazna. nie wygladaja na koneserow
                        • anchan Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:39
                          to może wychodź tylko w okularach. są szanse,że wstrzymasz postęp prac
                          • brezly Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:41
                            Aha, ale jak sie rozniesie ze to cena gruntu pojdzie w gore i zbuduja tam
                            biurowiec pod niebo, wiec sie obroci akcja przeciw sobie, nie?
                            • pieranka Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:44
                              wudu. innego sposobu nie widzę
                              • brezly Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:44
                                Klocki LEGO do wudu?
                              • aniela Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:45
                                ale oni sie ciagle ruszaja. trudno policzyc ile lalek ulepic
                                • pieranka Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:48
                                  A może rozbrój ich uprzejmością i życzliwościa bezinteresowną?
                                  • aniela Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:50
                                    przyniesc im wody kiedy beda spragnieni i obiad w dwojakach. a potem czuwac u
                                    ich wezglowia kiedy drzemac beda?

                                    ps znaczy czuje ze moglabym byc zyczliwa jak Misiania np ;)
                                    • pieranka Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:52
                                      I zimne kompresy czy serwatka na spalone plecy.
                                      O, ona jest klasa sama dla siebie, gdzie nam, pimpusiom do jej bezmiaru
                                      życzliwości, jakże charakerystycznej!
                                      • anchan Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:55
                                        recytuj im współczeną poezję albo limeryki. zwieją w podskokach
                                        • pieranka Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:57
                                          Uprawiaj narrację 1:1 swojego życia, wykończy każdego.
                                          Weszłam do domu, drzwi otworzyłam dwoma kluczami, przestępuję próg domu, etc.
                          • aniela Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:43
                            od tego zrobic sie moze rak albo piegi przesz.
      • millefiori Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 14:44
        Odkad w czelusciach kosza na lotnisku Ferihegy wyladowal moj scyzoryk Swiss
        Army, a zyletki do maszynki do pedicure powiekszyly grono aniolkow na Orly,
        Delfin sprawdza dokladnie bagaz podreczny wieziony przez rodzicielke, tudziez
        czy nie wrzucilam w ostatniej chwili do kieszeni pilnika do paznokci, nozyczek
        czy zapomnianego szydelka, bo "potem sie musi za mnie wstydzic".
        W ramach zakladu przeszlam ostatnio przez bramke na Okeciu w plaidie spietym
        wielka, bardzo spiczasta srebrna brosza-szpila MamyMillefiorowej. Wygralam!!!
      • brezly Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 14:53
        pieranka napisała:

        > Radykalizuję się w poglądach z roku na rok. Umrę chyba jako anarcho-
        > libertatianka czy coś? Pracują na to ciężko coraz większe grupy ludzi...

        Oooo, tu:
        hyperreal.info/mindfuck/
    • pieranka Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:03
      A poza tym widząc tytuł myślałam, że będzie iskier kupka ;-)
      • millefiori Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:06
        Tez ci przyspiewka pana Zagloby przez mysl smignela?
        • pieranka Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:07
          na automacie i od razu
          • millefiori Re: Hubka i krzesiwo 14.04.05, 15:08
            @masz
    • brezly Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:27
      To na plazy nastapil wyciek smietanki z cukierni. Kisiel wycieka. Szczatki
      cukrowego baranka pororzucane dookola. Brrr :-(
      • aniela Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:38
        normalnie nieczula jakas jestem. zawiesil mi sie zmysl smaku i obojetnie
        przewrocilam sie na drugi bok. moze to przyszlo mi z wiekiem? albo wdrozyli na
        mnie (oni) nauki moze.
        • anchan Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:40
          chrześcijańska obojętność bliźniego
          • aniela Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:42
            wlasnie. prawdziwie samarytanska znieczulica
          • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:42
            raczej wysoka tolerancja na cukier.
          • brezly Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:43
            Znaczy ja jako zyjacy z obserwacji zakonotowalem zmiany.
            Swoja droga bylo tak: wszyscy wiedzieli jak jest i co sie nie da. Az przyszedl
            jeden co nie wiedzial. I kto mowi ze tak sie postep rodzi?
            • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:45
              bo to tak jest, raz na jakiś czas ktoś się nabiera i walczy z gigantycznym
              piankowym marynarzykiem
              • brezly Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:53
                Hehe, a Sygurnia w tym czasie w niemilej sytuacji.
                • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:55
                  zwisała, biedaczka. ale makijaż pamiętam miała w tej niemiłej sytuacji
                  wystrzałowy
                  • brezly Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 16:01
                    Ona tam wogole wygladala wystrzalowo, rzec rzecz trzeba.
                    • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 16:03
                      ja przezywałam pierwszą fascynację Billem M. I w zasadzie tak w niej zastygłam
                      do dziś
                      • brezly Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 16:06
                        :-))
                        Dla mnie jednak krolowa wspolczesnych komedii USA jest "Niewiarygodne porwanie
                        pani Jones". Tam nie ma jednej niepotrzebnej sceny.

                        Ale jak Andie McDowell prala Billa po pysku, to mi go bylo szkoda, naprawde.
                        • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 16:09
                          Ja jej nie lubię, tej Andie, powages ;-)
                          • brezly Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 16:58
                            Tez za to?
                            • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 17:00
                              Anene, ja z definicji i w całości
                              • brezly Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 17:06
                                Mnie jest buddyjsko obojetna. Zwlaszcza od czasu jak sie usmiecha z polek
                                sklepowych, wsrod ktorych znikaja NO i P. Nawiasem mowiac: NO bylo ostatnio
                                zszokowana cena czegos takiego czym P-a od niedawna zwalcza swoje
                                quasi-tradziki. Ja jak zobaczylem sklad tego czegos - tez :-)
                                • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 17:12
                                  Anene, drożdze pić, myć buzię płatkami owsianymi namoczonymi w wodzie, wiem co
                                  mówię
                                  • brezly Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 17:17
                                    Tiaaa, pewnie tak. Ale nie bede ten tego wkladal palca miedzy rozjuszone drzwi,
                                    gdzie sie budzi spiacego psa tam wiory sola w oku i takie tam inne :-)
                                    • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 17:22
                                      aha, rozumiem. Poza tym płatki mają nieładne i nieporęczne opakowania
                                      • millefiori Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 17:28
                                        I sie fatalnie na buzi prezentuja, zwlaszcza w miksturze z truskawkami.
                                        Upior w bialy dzien AAAAAAAAAAAAAAA!
                                        • brezly Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 17:32
                                          No wlasnie, a jak se tak siasc przy matczynym lustrze i posuwac platkami po po
                                          wizazu, to jest inna rozmowa.
                                          To ze tu nie idzie (tylko?) o to py nie miec pikli na twarzy to bylo dla mnie
                                          jasne :-)
                                          • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 17:35
                                            Tak, ale myślałam, ze mimo wszystko skuteczność zabiegu jest też ważna.
                                            • millefiori Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 17:39
                                              Och, to juz wiem, co w zyciu stracilam:(
                                              • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 18:07
                                                nie maziałaś sę płatkami o ?
                                                • millefiori Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 18:11
                                                  A jakos nie... tym bardziej w towarzystwie MamyMillefiorowej.
                                                  Maseczke z platkow z truskawkami zobaczylam zas na obliczu przyjaciolki, co mi
                                                  drzwi domostwa otworzyla, a ja przez chwile bylam pewna, ze dopadla ja jakas
                                                  straszliwa skorna przypadlosc.
                                                  • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 18:20
                                                    Ja raz mając włos długi (za pas) i lat 18 zasnęłam z chną na głowie.
                                                    Zaparzyłam chnę esencją herbacianą, żeby lepiej trzymała, miałam mieś całość na
                                                    głowie ok. 20 min, obudziłam się po 2h i oczom własnym nie uwierzyłam.
                                                  • millefiori Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 18:38
                                                    Czerwien a purpura?
                                                  • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 18:40
                                                    ze sporą ilością marchwi.
                                                    Dwa opakowania chny poszły, bo jak coś robić to porzadnie, no nie?
                                                  • millefiori Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 18:52
                                                    Siwtw slowa:)) nie wiedzialam, ze chna az tak bardzo, bo wiesz, w jakim kolorze
                                                    chadzam:)
                                                  • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 19:08
                                                    Oo tak, zwłaszcza w cieple, toteż miałam folijkę na główce i ręcznik. Kompres
                                                    cały. Wiesz, że to były czasy, gdy chna była sprzedawana au naturel prawie z
                                                    łodygami w tytkach a la Herbapol. Teraz to by się nazywało eko. Hehe, to
                                                    smarowanie dermosanem uszu i szyi...
                                                    No i można było z tym zrobić wszystko.
                                                  • anchan Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 15.04.05, 08:39
                                                    Taka chna nałożona na 5 minut miała działać jak odżywka. Niestety odebrałam
                                                    telefon...
          • brezly Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 15:44
            yhyhyy hinduistyczna milosc blizniego...
            • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 16:00
              bardzo celne stwierdzenie
              • millefiori Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 16:54
                Tez nie moglam dociec, jak weszla do 4 wesel i pogrzebu. Ale za scene w
                herbaciarni jej duzo wybaczylam.
                • pieranka Re: Tak nawiasem Aniela i Pieranka 14.04.05, 16:55
                  no ja mam zatwardziałe serce. świerszczyk blaszany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka