07.05.05, 07:26
Zwiozlam karton ksiazek i chyba zaopatrze sie w zapasy zywnisci na tydzien,
wywiesze na drzwiach kartke z napisem out of order, zamkniete z powodu ze
nieczynne, czy po wegiersku krotko a tresciwie ZARWA (jedno z trzech slow,
ktore nalezy znac w tym jezyku) i bede czytac.
Bo mam: 4 tomy Strugackich, calego Glasworty'ego, ktorego wielbie, a nie
czytalam od stu lat, 2 tomy Llosy, 3 Cortazary, francuskie Opowiesci
niesamowite (cos dla Jagodki), Rankina i jeszcze kilka ksiazek z mojej
dzialki, ach....
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Z Oj 07.05.05, 08:04
      Zaopatrz się w suchy prowiant, zapas napojów, duży plakat z napisem ZARWA.
      Kable łączące ze światem odgryź.
      Ale Ci zazdraszczam zawrtości kartonu :-))))))
      Kran.
      • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 15:02
        Juz mam, Kranie, co nalezy, znaczy, dla ducha i ciala:) Ide sie wiec umoscic w
        zacnym i cieplym kacie, tam zalegne, oblozona dobrami i bede maszkiecic, jak na
        Slasku Gornym mowia. Kabla nie przegryze, jeszcze sie moze przydac, a pogryziony
        trudniej podpiac niz np. wyrwany.

        PS. Kranie, mam nadzieje, ze sie nie uszkodzilas, potykajac o kobierczyki, co na
        Twa czesc rozscielilam? One czasem bywaja latajace, zwlaszcza afgany...
        • brezly Re: Z Oj 07.05.05, 16:23
          Mam podobnie. Z ksiazkami. Tyle gdzie ja zmieszce tego Pratchetta co mnie the-
          niania-ogg przekonywala? Ten facet chyba nie spi:/)

          Z ciekawostek polszczyznianych: w restauracji "Sphinx" - "stek sultanski". Z
          poledwicy wiperzowej (!). Dalsza ewoluja "wieprzowiny po zydowsku" jeno w
          czasach bezkartkowych?
          • jan.kran Re: Z Oj 07.05.05, 17:40
            Ja miałam taki luxus czytelniczy jak młodzież wyjechała zeszłego roku na wakacje.
            Przeczytalałam w ciągu tygodnia szpigle zostatniegopółroku.
            Wakacje sie zbliżają ,stosik szpigli rośnie , mała pętla czasowa się zamyka.

            P.S M. Wiem , ze miałaś dobre intencje z tym kobiercem więc wybaczam ten guz co
            sobie go nabiłam potknąwszy ( zresztą sie zakląs, wkląsł, skląsł ... nie wiem
            jak napisac chyba sie tych z Kozmosu poradzę ) K.
            Kran.
            • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 18:26
              jan.kran napisała:


              >
              > P.S M. Wiem , ze miałaś dobre intencje z tym kobiercem więc wybaczam ten guz c
              > o
              > sobie go nabiłam potknąwszy ( zresztą sie zakląs, wkląsł, skląsł ... nie wiem
              > jak napisac chyba sie tych z Kozmosu poradzę ) K.
              > Kran.

              Intencje, Kranie, to mam z reguly dobre, tylko czasem sprawdza sie stare
              porzekadlo, ze dobrymi checiami pieklo wybrukowane. Dzieki za wybaczenie guza
              spowodowanego latajacym dywanem.
          • pieranka Re: Z Oj 07.05.05, 19:00
            Wiem, gdzie jadłeś
            • brezly Re: Z Oj 09.05.05, 16:39
              Ehe, a tam obok swietowali ;-)
    • olo53 Re: Z Oj 07.05.05, 18:07
      Czytam przewaznie, rownolegle kilka ksiazek, wlasnie sie zastanawiam nad twoim
      koktajlem.
      Cortazara juz bym chyba nie strawil. Reszta moze dac niezle smaki.
      • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 18:10
        Dlaczego Cortazar nie, Olo?
        • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 18:10
          A co Ty teraz?
        • olo53 Re: Z Oj 07.05.05, 18:56
          Cortazar podpadl mi ze swoimi pogladami socjalistycznymi, choc przyznaje ze
          kiedys przeczytalem tak na oko 80% tego co napisal. Najlepsza ‘Gra w klasy’ .
          Teraz by to nazwano ‘powiesc kultowa’. Reszte mozna sobie darowac.
          Czytam: ‘Artur Rex’ Thomasa Bergera, ‘Bog rzeczy malych’ Arundhati Roy, ‘Cena’
          W. Lysiak i koncze Zmieniaki – b. smutne choc nie tak dolujace jak ten
          pokrecony Lysiak.
          • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 19:24
            Na poglady C spuszczam zaslone milosierdzia. Gra w klasy, jak najbardziej, W 80
            swiatow dookola dnia, bardzo lubie, a jak to jest przetlumaczone!
            Cortazar zreszta powiedzial Chadzynskiej, ze on naprawde nie wie, co ona w tych
            przekladach wypisuje....
            Bergera lubie za Wielka drake.
            Lysiaka, jak juz kiedys pisalam, od lat juz nie, choc jego napoleoniady kiedys
            bardzo chetnie.
            • olo53 Re: Z Oj 07.05.05, 19:33
              Cortazara chyba wlasnie przez Chadzynska przeczytalem – to genialna tlumaczka.
              Czlowiekiem nietuzinkowym tez byla, nie masz jakich namiarow na wspomnienia,
              biografie czy co tam po niej zostalo?
              • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 19:37
                mam, oczywiscie, zaraz spojrze na polki, bo nie pamietam, czy tu w Budzie , czy
                w miescie P.
                • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 19:39
                  Jest w Budzie.
                  Co mi zostalo z tych lat..., bdw (okolo 2000?) , Akapit Press, 152 str.
                  Slac?
                  • olo53 Re: Z Oj 07.05.05, 19:41
                    Jesli nie za wielki klopot to bylbym wdzieczny.
                    • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 19:43
                      To zobacze, jak sprzet sie ma, bo pod moja nieobecnosc przez zaskoczenie Delfin
                      przerobil mi maszyne.
                      • olo53 Re: Z Oj 07.05.05, 19:44
                        Na co?
                        • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 19:46
                          olo53 napisał:

                          > Na co?

                          Na kombajn Bizon. Wrazil swa stara plyte glowna i karte graficzna.
                          • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 19:48
                            I dolozyl twardym dyskiem, o czym wlasnie mnie poinformowal, to znaczy, 20 giga
                            znienacka mam, powiedzmy, nowe tresci w starej formie.
                      • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 19:45
                        Wyglada, ze powinno dzialac. @ masz.
                        • olo53 Re: Z Oj 07.05.05, 19:50
                          Musicie miec tolerancyjny system operacyjny:)
                          • millefiori Re: Z Oj 07.05.05, 19:52
                            WXP:)
    • jan.kran Re: Bledy i wypaczenia oraz wybaczenia. 08.05.05, 03:50
      Ja Marqueza uwazam za Tego Pisarza zaraz po autorze Dziela.
      Wiec jak zaczal sie obsliniac z Pinochetem a zwlaszcza z Castro to
      przygotowalam zgrabny stosik zeby spalic Opera Omnia.
      Ale przy Stu latach zapalka mi zadrzala...
      Kran.
      • millefiori Re: Bledy i wypaczenia oraz wybaczenia. 08.05.05, 08:39
        Zastanawiam sie, czy tworcow nie nalezy wylacznie oceniac na podstawie
        splodzonych dziel, bez wglebiania sie w biografie, a zwlaszcza strefe pogladow.
        Bo im artysta bardziej odlegly w czasie, tym bardziej jestesmy poblazliwi.
        • jan.kran Re: Blędy i wypaczenia oraz wybaczenia. 08.05.05, 09:06
          Ja wybrałam opcję dzieło przed literaturą. Lubię wiedzieć coś o autorze ,ale
          czytam nawet Iwaszkiewicza :-ppp choć był okres że z trudem mogłam wziąźć jego
          dzieła do reki.
          Ksawery Pruszynski też pisał zgrabne opowiadania choć bigrafię to ma niezbyt.

          Pamiętam jak mnie zasmucił mój idol z lat szczenięcych, Harasymowicz ale do jego
          wierszy tez siegam.
          Zresztą kto ( oprócz Herberta ) ma w literaturze ojczyźnianej lat ostatnich
          czystą koszulę?
          Kran.
          • olo53 Re: Blędy i wypaczenia oraz wybaczenia. 08.05.05, 18:49
            Jak zwykle nie to powiedzialem co chcialem. Cortazar po prostu zaczal wypisywac
            glupoty o wielonarodowych wampirach, a w dodatku co do pisarzy to nie ma u
            mnie demokracji i jednym wolno wiecej niz innym. Cortazarowi np. wolno mniej
            niz Borgesowi czy Marquezowi.
            • pieranka Re: Blędy i wypaczenia oraz wybaczenia. 08.05.05, 21:03
              Aha, tez tak mam
              • millefiori Re: Blędy i wypaczenia oraz wybaczenia. 09.05.05, 07:30
                Dzieki, nareszcie zwerbalizowaliscie to, co sie we mnie blakalo nienazwane. Ten
                rodzaj labilnej tolerancji w stosunku do dziel i tworcow. Na razie czytam
                Cazotte'a i caly czas echem odbija mi sie Potocki.
                • pieranka Re: Blędy i wypaczenia oraz wybaczenia. 09.05.05, 09:58
                  Jak Cazotte'a to tylko Zakochanego diabła czytasz, co?
                  No, chyba że brniesz przez przepowiednie
                  • millefiori Re: Blędy i wypaczenia oraz wybaczenia. 09.05.05, 09:59
                    Czesc, Pieranka, no pewnie, ze!
                    • pieranka Re: Blędy i wypaczenia oraz wybaczenia. 09.05.05, 10:05
                      Cze Mille :-)
                      • brezly Re: Blędy i wypaczenia oraz wybaczenia. 09.05.05, 16:46
                        Znaczy, uwazam ze trza rozpalonym zelazem i siarka rozdzielac tzw. tworce od
                        tzw. dziela. Na ogol tworcy dziel Super sa gorsi od wlasnych tworow.
                        Musielibysmy np. nie czytac Brechta.
    • czarnajagoda Re: Z Oj 09.05.05, 11:49
      uprzejmie zazdraszczam (znaczy o część pozycji znam ze słyszenia, o częście
      nawet nie słyszałam, ale to co znam ze słyszenia to lubie na kredyt)

      ja ostatnimi czasy nawiedzam taką moją ulubioną ksiegarnięantykwariat na Dworcu
      Gł. we Wroc., czynną 24/dobę, 364 dni w roku, gdzie sie zaopatruję w różne
      dawnowydane książki, których z braku czasu i litości dla oczu nie czytam... ale
      z panami sprzedającymi uwielbiam rozmawiać... ostatnio zaopatrzyłam się w My
      Zamiatina (czy jakkolwiek inaczej to sie pisze), i jak w końcu skończę te
      ileśtam książek które czytam obecnie zamierzam się za to zabrać... zna ktoś i
      może potwierdzić że dobrego dokonałam wyboru???
      • millefiori Re: Z Oj 09.05.05, 11:58
        Ale masz raj! Tu w Budzie dopadlam kiedys Na skalnym Podhalu, po polsku. Polskie
        ksiazki (szt 1) staly obok japonskich (szt 2)
        • czarnajagoda Re: Z Oj 09.05.05, 11:59
          aha, i ten raj mam w dodatku na drodze z pracy do dom...
        • pieranka Re: Z Oj 09.05.05, 12:00
          fajna proporcja
          • millefiori Re: Z Oj 09.05.05, 12:01
            Zazdroszcze po cichu, ale poki co, mam swoj karton...
      • brezly Re: Z Oj 09.05.05, 16:39
        Dokonalas dobrego wyboru.
        Podpis nieczytelny (-)
      • czarnajagoda Re: Z Oj 10.05.05, 09:13
        a wczoraj w rzeczonej ksiegarni zaopatzyłam się w jakichś Strugackich
        (znaczysie jakichś to sie tytułu tyczy, bo go nie pamiętam) i w studio 202 (to
        dla pamiętników młodej lekarki - mogę czytać i słuchalizować sobie)
        • millefiori Re: Z Oj 10.05.05, 09:21
          Ide mdlec z zazdrosci. Ty masz kopalnie diamentow pod bokiem...
          • czarnajagoda Re: Z Oj 10.05.05, 09:26
            aha, i jeszcze jak czegoś szukam i się ładnie uśmiechnę do panów sprzedających
            to mi pod ladę schowają jak się obiekt moich poszukiwań znajdzie, i obiekt ów
            pod ladą czekać na mię będzie... a czasem wskażą w jakiej księgarni pożądaną
            przez siebie pozycję nabyć mogę...
            • millefiori Re: Z Oj 10.05.05, 09:26
              Gdzie moje sole trzezwiace...
              • pieranka Re: Z Oj 10.05.05, 09:30
                Ahaaha, to ja miałaby parę pytanń do uprzejmego zadania im. przez ciebie w
                imieniu, co?
                • czarnajagoda Re: Z Oj 10.05.05, 09:45
                  pytaj, jak będę przechodzić, to powtórzę pytania (o ile nie będziesz pytać o
                  rzeczy, o która juz pytałam i które są dla mnie zarezerwowane)
                  • pieranka Re: Z Oj 10.05.05, 09:49
                    Ma się rozumieć ;-)
        • olo53 Re: Z Oj 10.05.05, 09:31
          Zamiatin niestety malo strawny jest, juz lepiej Huxleya 'Nowy wspanialy
          swiat',Strugackich za to czyta sie swietnie, tylko dobrze jest po kolei, a pani
          Szumanska trzyma poziom do tej pory - jest doskonala w swojej niedoskonalosci.
          • millefiori Re: Z Oj 10.05.05, 09:36
            Wlasnie koncze Przenicowany swiat; prawie obgryzam paznokcie...
          • czarnajagoda Re: Z Oj 10.05.05, 09:42
            Huxleya już zaliczyłam, a z tego co wiem to i on i Orwell czerpali z Zamiatina,
            dlatego chcę go przeczytać...
            • olo53 Re: Z Oj 10.05.05, 09:58
              Nie chce mi sie wierzyc ze czerpali, raczej to krytycy ktorzy musza miec
              wszystko w odpowiednich szufladkach ich tak poukladali.
              • czarnajagoda Re: Z Oj 10.05.05, 11:22
                nie wiem, jak poczytam Zamietina, to może będę miała własne zdanie, w każdym
                razie słyszałam że swojego czasu Orwell posądzany był o plagiat... a pan z tej
                księgarniantykwariatu twierdzi, że plagiat toto z pewnościa nie jest, ale że
                najpewniej i Huxley i Orwell Zamietina czytali...
          • brezly Pizzeria "Bravo" 11.05.05, 17:37
            -Kto zamawiał Katri sezoni?!
            -Proszeee odebrac Uczte Serowo!!
            -Margerita mala czeka!!!
            -Katri sezoni stygno!!!
            -Kto zamawial tosty zapiekane?!!
            -Pan wezmie te Proszciute wreszcie!
            -Napolitana duza!! Nie, nie, pan zamawial malo!
            • pieranka Re: Pizzeria "Bravo" 11.05.05, 17:40
              Pięć mlek zamawiam! Ale to w Barze
              • millefiori Re: Pizzeria "Bravo" 11.05.05, 17:41
                Kto zamawial ruskie?
                • brezly Re: Pizzeria "Bravo" 11.05.05, 17:43
                  Yhyhyhy:-) Same przyszly. Ruskie w Kabulu.
                  • millefiori Re: Pizzeria "Bravo" 11.05.05, 17:44
                    One sie w Rosji nazywaja ukrainskie.
                    • millefiori Jeszce w sprawie kontekstow literackich 15.05.05, 10:20
                      Napoczelam dzis w nocy Moj wiek Wata, wywiad-rzeke, przeprowadzony przez
                      Milosza. Musze powiedziec, ze wparlo mnie w poduszki juz po kilku stronach i z
                      trudem sie oderwalam.
                      • pieranka Re: Jeszce w sprawie kontekstow literackich 15.05.05, 10:31
                        Wspomnienia Oli Watowej też są wciągające
                        • millefiori Re: Jeszce w sprawie kontekstow literackich 15.05.05, 10:39
                          czesc, M-Z. Ole Watowa czytalam lata temu, teraz mi dopiero wpadl w rece Moj wiek,
                          • brezly Jeszcze z Oj. Obserwacja. 19.05.05, 15:21
                            Tak sobie mysle, ze juz pare mentalnych barier peklo z hukiem. Ale jedna trzyma
                            sie w Oj. jak skala. Ta mianowicie ze ile by drzwi wejsciowych w jak bardzo
                            kapitalistyczno-rynkowej budowli nie bylo, to otwarte moga byc tylko jedne. Ze
                            tam na etapie projektu i budowy sie wznosi okazale polidrzwiowe portale to jest
                            maly Azorek. Sie potem zostawia otwrate jedne, a na pozostalych umieszcza sie
                            kartke z napisanym flamastrem tekstem ze strzalka pokazuajca ze "wejscie obok".
                            Dobrze ze sie nie zamyka juz tak chetnie przez owiniecie lancuchem sczepionym
                            klodka. Ale to pewnie ze wzgledu na zbieraczy metalu. Takie cos od roku zdobi
                            sklep w srodku O. firmy vanity-global-snobish-fashion-vogue-true-French
                            niejakiego Kardena Piotra.
                            • brezly I jeszcze jedna. 19.05.05, 15:23
                              Co mnie rozgrzewa natychmiast do ultrafioletu: samochody parkujace na chodniku.
                              Tak parkujace ze pieszy musi zejsc na jezdnie. Pasy bym darl!
                              • anchan Re: I jeszcze jedna. 19.05.05, 15:37
                                aproposia wysłałam
                                • millefiori Re: I jeszcze jedna. 19.05.05, 20:53
                                  To jest jakas zaraza, ktora sie i tu panoszy. Jesli chodzi o drzwi to w centrum
                                  Mamut, do ktorego zjezdzam na targ i do piekarni, mam klopot z trafieniem we
                                  wlasciwe otwarte. Drzwi, jedne z trzech, umieszczonych obok siebie sa otwarte,
                                  tylko ktore, bo zadnej kartki, a nawet lancucha niet, a maja sie rozsuwac na
                                  widok czlowieka.. Dodam, ze 2 boczne wyjscia awaryjne - sa zamkniete na glucho.
                                  Zgroza przejmuje mnie moloch zwany WestEnd, po pesztanskiej stronie, ktory, jak
                                  na oko nie tylko moje, ale i krewnych io znajomych, nie spelnia podstawowych
                                  przepisow p-poz: eskalatory umieszczone sa w 2 miejscach (West End ma okolo
                                  kilometra dlugosci, 4 poziomy), schodow dopatrzylam sie na razie w 3 miejscach.
                                  jak na przewalajace sie tamtedy tlumy, to jest nic.
                                  A z parkowaniem - zgroza i bezholowie. W Budzie na smierc rozjechane trawniki,
                                  ktorych nikt nie zabezpieczyl zasiekami, plotem czy polem minowym, ale to
                                  jeszcze nic w porownaniu z miastem P, gdzie wszedzie, w dwuszeregu, na zakretach
                                  i pasach, na chodnikach, a po chodnikach motocyklisci sieja postrach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka