Gość: pytanie IP: *.fb8.uni-bremen.de 15.06.05, 10:39 dlaczego po jednek katastrofie wycofano concordy, a nie wycofuje sie np. boeingow albo airbusow, ktore juz nieraz spadaly? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hx BZDURY !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 10:52 "Wyprodukowano kilkanaście sztuk, które trafiły do floty British Airways i Air France. Ostatecznie wycofano je z użycia w październiku 2003 roku, w wyniku katastrofy jednej z maszyn pod Paryżem trzy lata wcześniej." CO ZA BZDURA !!! Concorde został wycofany ze względów ekonomicznych. Jak już napisał "pytanie", gdyby katastrofy były przyczyną wycofywania samolotów, to Boeingi i Airbusy dawno byłyby uziemione. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Jak wyeliminuje sie sonic boom :-))) 15.06.05, 11:02 "Badania miałyby się skupić na wyeliminowaniu głównych wad Concorde'a, czyli nadmiernego hałasu i zużyciu paliwa". Wedlug francuskich ekkspertow majacych wieletnie doswiadczenie w tej dziedzinie nadmierny halas i zuzycie paliwa osiagnie sie poprzez eksploatowanie nowego samolotu z predkoscia poddzwiekowa. Zapewniaja jednak, ze nawet lecac z predkoscia dzwieku nowa maszyna zdola doleciec z Tuluzy na Le Bourget na kolejny Salon Lotniczy za dwa lata. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beeekat! zużycie paliwa będzie zawsze nadmierne IP: *.jjs.pl 15.06.05, 11:12 bo to cena za dużą prędkość. Proszę porównać spalanie zwykłego samochodu przy prędkości 90 km/h i 200 km/h i już mamy konkluzyję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik GW Concord z hybrydowym silnikiem Toyoty? IP: *.mdot.state.mi.us / 162.108.2.* 15.06.05, 13:46 Ciekawy pomysl Odpowiedz Link Zgłoś
typson Re: zużycie paliwa będzie zawsze nadmierne 16.06.05, 02:36 niekoniecznie. Naddzwiekowce maja skrzydla w ukladzie DELTA, min po to by przejsc calo przez fale uderzeniowa podczas przekraczania bariery dzwieku. POnad to przy predkosciach naddzwiekowych skrzydkla delta sa duro bardziej odpowiednie. natomiast przy starcie potrzebne sa "zupelnie inne skrzydla". Dlatego rosyjski TU stoilestam ze zmienna geometria skrzydel byl lepszym i bardziej ekonomicznym pomyslem. Tylko, ze drozszym w budowie. I rowniez ze wzgledu na skrzydla loty byly tak bardzo glosne (przy starcie) i tak bardzo kosztowne Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jak wyeliminuje sie sonic boom :-))) 15.06.05, 11:53 meerkat1 napisał: > "Badania miałyby się skupić na wyeliminowaniu głównych wad Concorde'a, czyli > nadmiernego hałasu i zużyciu paliwa". > > Wedlug francuskich ekkspertow majacych wieletnie doswiadczenie w tej dziedzinie > > nadmierny halas i zuzycie paliwa osiagnie sie poprzez eksploatowanie nowego > samolotu z predkoscia poddzwiekowa. ******************************* A mniej dowcipnie: istnieje potencjalny rynek szybkich przelotów. Zważ, że mimo ograniczeń predkości na drogach istnieje spory rynek samochodów o olbrzymich silnikach i rozwijających predkości zgoła bezsensowne w odniesieniu do przepisów drogowych. A jednak się sprzedają: Ferrari, Porsche, Bugatti itp. W przelotach ograniczeń prędkości nie ma, a wielu za oszczędnośc czasu wielu zechce zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: follow Re: Jak wyeliminuje sie sonic boom :-))) IP: 62.111.216.* 15.06.05, 12:36 heh, ale czy istnieje rynek autobusów "o olbrzymich silnikach i rozwijających predkości zgoła bezsensowne" ? Z Concordem problem był właśnie taki, że zbyt niewielu chciało zapłacić wystarczająco dużo za oszczędność czasu. Gdydby prznosiły odpowiednie dochody z całą pewnością nie przestałyby latać. Odpowiedz Link Zgłoś
wuuj Hle, he, hle, dawno sie tak nie ubawilem, sadzisz, 15.06.05, 15:35 ze nadziana klientela kupuje potwornie drogie i szybkie samochody po to, by nimi szybko jezdzic? Zapewniam Cie, ze najdrozsze i najszybsze bryki swiata stoja niejezdzone w garazach bogatych kolekcjonerow. Szybko to se mozesz pojezdzic gdzieniegdzie w RFN, ale np. w USA gdzie sprzedaje sie najwiecej najszybszych i najdrozszych samochodow, za powazny speeding mozna wyladowac w pierdlu i stanac przed sadem. Predkosc to tu przekraczaja Meksykanie w rasowanych Hondach Civic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Hle, he, hle, dawno sie tak nie ubawilem, sad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 16:09 Co wiecej, jak ktos ma Lamborghini za $450,000.00 lub Bugati za $1,000,000.00 to jezdzi nim powoli, ostroznie i malo, glownie tam gdzie sie moze pokazac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat1 Re: Jak wyeliminuje sie sonic boom :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 16:06 W przelotach ograniczeń prędkości nie ma, a wielu za oszczędnośc czasu wielu > zechce zapłacić. > "It's economy, stupid." Concorde polozyl sie tylko na krotkim zasiegu, ktory uniemozliwial jego eksploatowanie na najbardziej intratnych trasach-transpacyficznych z Kalifornii i dalekowschodnich z Europy. Obawiam sie, ze wielu nie zechce zaplacic. Juz obecnie wiele firm zakazuje swym managerom latania pierwsza klasa, a wielu drobnych businesmanow lata nawet klasa turystyczna, by uniknac kosztow klasy businessowej. I ci ludzie mieliby placic za SST? Przypomne, ze bilet na trasie Heathrow-Dulles kosztowal w Concorde $10,000.00 (zadnych znizek nie bylo) i na tym sie wlasnie ow samolot polozyl (linie/rzady I TAK doplacaly do kosztow eksploatacji!), bo klienteli zabraklo. Bilet powrotny na tej trasie w klasie turystycznej B-747 lub B-777 kosztuje ok. $400.00! Za $1200.00 mozna go przeleciec komfortowo w klasie businessowej. Przypuscmy, ze koszty eksploatacji nowej Concorde udaloby sie zredukowac nawet o 50%, co jest nierealistyczne. Ale zalozmy! Oznacza to, ze bilet w klasie turystycznej (innej Concorde nie miala) musialby kosztowac na w/w trasie co najmniej $5,000.00. Za POLOWE tej ceny businessman (turysci Concorde nie lataja, z wyjatkiem jet- setu)moze caly przelot przespac w lozku za oddzielnym parawanem i nadawac sie do prowadzenia negocjacji nastepnego ranka. Wyobraz sobie teraz, ze przelot odbywa sie sie na trasie London/Frankfurt-Hong Kong/Tokyo, czyli trwa ok. 18tu godzin. W tej sytuacji dajacy sie zamienic w lozko fotel i duza przestrzen w 1szej klasie ma znaczenie krytyczne. Alternatywy nie ma i nie bedzie, bo przebijanie bariery dzwieku nad ladem jest zakazane z przyczyn ekologicznych, zas "sonic boom" jest nieuchronnym wynikiem jej przebijania i uniknac sie go nie da (nie ma nic wspolnego z glosnoscia pracy samych silnikow). Tak wiec kazdy samolot pasazerski musi latac nad ladem z predkoscia PODdzwiekowa!!! Boeing Corp. chcial obejsc ten problem budujac luksusowy samolot, ktory latalby z predkoscia PRZYdzwiekowa, a wiec nie 900, ale ok. 1100 km na goddzine co dawaloby powazna oszczednosc czasu na trasach transpacyficzych i dalekowschodnich: np. LAX/SF- Pekin/Sydney. I co sie okazalo? Ze linie lotnicze w obecnym klimacie ekonomicznym bynajmniej takiego samolotu nie pragna i kupowac go nie beda. I to bylo wlasnie powodem dla ktorego Boeing zrezygnowal z projektu oryginalnego Dreamlinera, ktory juz byl na rajzbretach i zapoczatkowal prace nad noszacym obecnie ten przydomek modelem B-787, ktory odpowiada dokladnie zapotrzebowaniu wiekszosci linii lotniczych. Zuzywa bowiem o 20% mniej paliwa niz obecne linery, jego koszty obslugi naziemnej beda rownie o ok. 20% nizsze, a poza tym, co coraz wazniejsze dla pasazerow, przy bezprecedensowo dalekim zasiegu (do 18000 km) pozwala na starty i ladowania na lotniskach srednich, a wiec omijanie wielkich i drogich lotnisk oraz dowozenie wiekszosci pasazerow znaczenie blizej ich ostatecznego celu. I to jest dla linii lotniczych i ich pasazerow najwazniejsze, co, na marginesie, stawia pod znakiem zapytania sensownosc budowy superjumbo typu A- 380. No, ale producent z Tuluzy sadzi, ze wyjdzie na swoje. Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beeeekat! Re: Jak wyeliminuje sie sonic boom :-))) IP: *.jjs.pl 15.06.05, 17:59 > I to jest dla linii lotniczych i ich pasazerow najwazniejsze, co, na > marginesie, stawia pod znakiem zapytania sensownosc budowy superjumbo ypu A- > 380. No, ale producent z Tuluzy sadzi, ze wyjdzie na swoje. Zobaczymy. znowu podszyte frustracja! Ile mozna? Jak mozna wyciagac takie konkluzje? Skoro piszesz, ze czynnikiem numer 1 staje sie cena, obnizanie kosztu "przelecianego" km staje sie sprawa priorytetowa. Tak mozna przyciagnac pasazerow, ktorzy wczesniej w ogole nie latali - patrz tanie linie. Ubogi Polak, Francuz czy USowiec chetnie sie przesiadzie - to taki problem? Zamozny byc moze tez, gdy podroz oplaca mu tnaca koszty firma. Moze oba modele beda wspolistnialy? Kto to wie? > Zuzywa bowiem o 20% mniej paliwa > niz obecne linery, jego koszty obslugi naziemnej beda rownie o ok. 20% > >nizsze, paliwo juz zuzywa, a koszty dopiero beda? A nie buja w locie? Takie prognozy raz sie sprawdza, raz nie, zdarza sie ze marketing naobiecuje a potem nic z tego nie wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Jak wyeliminuje sie SUBSYDIA to zostanie?/.. 15.06.05, 19:00 Ile zuzywa-wiadomo, bowiem silniki juz istnieja i daaawno zostaly przetesowana na wydajnosc. :-))) A co do bujania. Na razie nie wiadomo czy Airbus-350 np. zostanie w ogole zubdowany bo: 1. Sa problemy z forsa na R&D 2. maszyna miala bys poteznie subsydiowana, ale Amerykanie zapowiedzieli juz ze po ich trupie i skierowali sprawe do trybunalu WTO. Do czasu rozwiazania sporu- dupa blada. sorry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beeekat! bez subsydiow nie ma airbusa i nie ma boeinga IP: *.jjs.pl 15.06.05, 19:12 to nie tylko silniki decyduja, ale wiele spraw. Na przyklad wibracje, finalna masa aeroplanu, itd. "Marketingowo przebajerowanym" samolotem byl na przyklad A340,a A380 jest ponoc zbyt ciezki i jest to przyczyna opoznienia. Pisze tu o problemach Airbusa ale Boeing tez miewa podobne i jest to naturalne. Na przyklad afrykanska katastrofe B747 spowodowal drobny blad projektowy z "bleed air". W B787 i A350 naobiecywano kompozytow i to jest wielka niewiadoma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorf Re: BZDURY !!! IP: *.tvu.ac.uk 15.06.05, 13:01 A jednak... brytyjskie Concorde'y chcial kupic Richard Branson i dalej je eksploatowac, jednak z powodu roznych decyzji politycznych transakcja do skutku nie doszla. Tak przy okazji... Boeingi bylyby uziemione z cala pewnoscia gdyby katastrofe mial jeden na pietnascie... Odpowiedz Link Zgłoś
mjp1021 francuzi to najwieksi antysemici na swiecie 15.06.05, 19:30 a twierdza, ze to Polacy, twierdza tez, ze Oswiecim zrobili Polacy... francuzi to zdjacy, ale czego od nich wymagac kiedy bronili sie krocej niz trwalo powstanie warszawskie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LichtTrager Re: francuzi to najwieksi antysemici na swiecie IP: *.it-net.pl 16.06.05, 01:46 No. I francę też polską chorobą pewnie nazywają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luźna myśl jeszcze francuzom mało? bigmac od airbusa IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 15.06.05, 12:45 a teraz nowy concorde? coraz wieksze kompleksy schodzacego ze sceny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tora!Tora!Tora! Będą nim latać prawdziwi Kamikadze! IP: 193.109.212.* 15.06.05, 14:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Chyba 780 mln, za 780 tys nawet biura nie wynajmą IP: 217.153.132.* 15.06.05, 15:15 na rok a co dopiero mówić o zespołach badaczy, narzędziach, testach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat1 Re: Chyba 780 mln, za 780 tys nawet biura nie wyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 16:10 No w Tokyo na pewno nie! :-))) Co zreszta wskazuje jak powaznie traktowany jest ow projekt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: firka Re: Nowy Concorde japońsko-francuski IP: 212.244.129.* 15.06.05, 16:25 Dlatego ze wykryto powazne wady np zbiornik paliwa mial ok 5 mm grubosci dlatego kawalki przebitej opony bez problemu rozwalily zbiornik... poza tym po katastrofie wykryto jeszcze pare innych wad ktore podobno juz zostaly wyeliminowane :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: firka Re: Nowy Concorde japońsko-francuski IP: 212.244.129.* 15.06.05, 16:25 Dlatego ze wykryto powazne wady np zbiornik paliwa mial ok 5 mm grubosci dlatego kawalki przebitej opony bez problemu rozwalily zbiornik... poza tym po katastrofie wykryto jeszcze pare innych wad ktore podobno juz zostaly wyeliminowane :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat1 Re: Nowy Concorde japońsko-francuski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 16:48 Gość portalu: firka napisał(a): > Dlatego ze wykryto powazne wady np zbiornik paliwa mial ok 5 mm grubosci > dlatego kawalki przebitej opony bez problemu rozwalily zbiornik... poza tym po > katastrofie wykryto jeszcze pare innych wad ktore podobno juz zostaly > wyeliminowane :-) Owszem, skorygowano i lotow...zaprzestano. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pilot Airbus A380 lata dopiero jeden cwaniaczku!!!!!!!!! IP: *.euv / 193.174.122.* 15.06.05, 17:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pilot zaden AIrbus jeszcze nie spadl!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.euv / 193.174.122.* 15.06.05, 18:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alef zero Re: zaden AIrbus jeszcze nie spadl!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.trw.com 15.06.05, 23:20 Jak to nie? Chociazby pod koniec 2001 Airbus (310 chyba) American Airlines zwalil sie na ziemie zaraz po starcie z JFK, bo wpadl w strumien turbulencji (podobno) jakiejs lecacej przed nim maszyny i kompozyty nie wytrzymaly stressu. Chociaz niektorzy twierdza, ze to sprawka Osamy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beeeekat! Re: zaden AIrbus jeszcze nie spadl!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.jjs.pl 15.06.05, 23:33 ponoć tam było tak, że aeroplan wpadł w turbulencję i pilot zaczął ruszać drążkiem od skrajności do skrajności. Komputer nie miał w programie blokowania takiej czynności i wyrwało stery... ale to się zdarza. Dlaczego od turbulencji spadł w Pittsburghu B737, nie wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojcie_c Re: zaden AIrbus jeszcze nie spadl!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.phlapafg.dynamic.covad.net 16.06.05, 02:23 Wiadomo. Z powodu wadliwego projektu napedu steru kierunku. Z tego samego powodu spadly 737 w Boliwii i w Salt Lake City oraz jeden zrobil "beczke" z pasazerami na pokladzie na trasie Trenton - Charlotte. Dodam jeszcze, ze jednemu 747 swego czasu odpadl ogon po starcie w bodajze 1985 roku - byla i jest to do tej pory najwieksza katastrofa lotnicza w Japonii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: zaden AIrbus jeszcze nie spadl!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.17.35.* 16.06.05, 08:48 He he jeszcze ile... i to przez paskudne błedy w tym z czego byli najbardziej dumni,w oprogramowaniu w tych nieszczęsnych komputerach co go same prowadzą. Np. włączenie się wstecznego ciągu na dużej wysokości - taki kwiatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LichtTrager 760 tys. EURO rocznie to im nawet na waciki nie IP: *.it-net.pl 16.06.05, 01:43 wystarczy. No przy takim poziomie inwestycji to spokojnie mogą sobie porobić samolociki z papieru - takie origami - byłby to wkład Japonii. Toż oponka do Concorde'a pewnie była droższa. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: 760 tys. EURO rocznie to im nawet na waciki n 16.06.05, 03:10 Wiele z Waszych opinii brzmi prawdziwie - niestety. Dlaczego niestety? Dlatego, ze jako gatunek ludzki podobno myslacy tworczo usiedlismy z satysfakcja na du..ach w poczatku lat 70-tych (tak, tak, to wtedy weszlismy w ere wielkich odrzutowcow pasazerskich) i z samozadowoleniem kretyna cieszymy sie z osmiogodzinnego lotu nad Atlantykiem. Nie oszukujmy sie - rozwoj strony technologicznej lotu maszyny ciezszej od powietrza stoi w miejscu od 30 lat. Ten rozwoj, ktory postepuje, to nie rozwoj technologiczny, tyko ekonomiczny: zbudujmy wiekszy pojemnik i wcisnijmy wen wiecej pasazerow naraz. Nie zas: zbudujmy samolot, ktory poleci szybciej, bo juz umiemy przekroczyc bariere dzwieku i zrobmy to tak, by koszt eksploatacji nie powodowal narodowego deficytu sredniej wielkosci kraju. Siedmio- czy osmiogodzinny lot nad Altantykiem? W 2005 roku? Toz to kompromitacja nas wszystkich jako rodzaju ludzkiego! Taki lot byl istotnie osiagnieciem, kiedy z turbosmiglowcow tlukacych sie po 14 czy 15 godzin z Nowego Jorku do Brukseli (Sabena wtedy latala, pamietacie ja?) przesiedlismy sie na slonika i polecielismy w 8 godzin. Od tamtej pory, do rangi osiagniecia podnieslismy skrocenie czasu lotu o godzine, moze troszke wiecej (z 8 godzin na 7, albo 6 i 45 minut). Przez 30 lat? To ma byc rozwoj nauki i techniki? Wolne zarty, panowie szlachta! Na szczescie sa jeszcze gdzieniegdzie rozni entuzjasci i marzyciele, w pocie czola sleczacy nad pomyslami typu ramjet albo controlled detonation engine. Ktoregos dnia ktorys z nich dokona przelomu technologicznego, a jakis inny wizjoner wylozy na to forse - i tak naprawde tylko to moze jeszcze dawac jakas nadzieje, ze nie jestesmy zupelne glaby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: 760 tys. EURO rocznie to im nawet na waciki n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:29 Absurdalny viking2 - Ty to fizykiem na bank nie jesteś. Pewnie -jak będziemy mieć technologie od UFO to moze szybciej polecimy... Kłania się niestety mechanika płynów i w takim płynie jak powietrze nic nie wymyślimy... Dla czego nawet F16 latają ok. 1,6 Macha -na maxa 2 Machy zużywając przy tym absurdalne ilości paliwa? Jak są alternatywne sposoby poruszania się w otaczających nas ośrodkach -to chyba tylko Pentagon o nich wie. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: 760 tys. EURO rocznie to im nawet na waciki n 18.06.05, 02:15 Widzisz, niekoniecznie trzeba siegac po technologie od UFO. Rzecz polega na tym, ze na przyklad ramjet teoretycznie rzecz biorac moze osiagnac nieograniczone szybkosci - w praktyce ograniczone chocby temperatura powlok kadluba samolotu. Problem jest z tym, ze ramjet nie zadziala ze startu stojacego. On musi "wstepnie" poruszac sie ze spora szybkoscia (generalnie powyzej 620 kt, czyli ze mowimy wlasciwie o szybkosciach transsonicznych) zanim sie go odpali. No i teraz problem jest taki: wyobraz sobie samolot rozmiaru 747, wyposazony w - powiedzmy - 2 ramjety. Dobrze, ale zanim je odpalisz, musisz miec jeszcze i 2 tradycyjne turbofany, zeby ten caly interes wyniesc w gore i rozpedzic do 600 kt. Czyli, ze te 2 turbofany musza byc olbrzymie, bo musza dac od jasnej cholery ciagu, zeby wogole wystartowac. A jesli beda mniejsze, jakichs - powiedzialbym - nie-monstrualnych rozmiarow i osiagow, to 2 nie wystacza. No, to w koncu ile ten samolot ma miec silnikow? Osiem? Bez sensu. Technologia kontrolowanej detonacji (pulsator) tez jest nie calkiem z filmu sci-fi. Poczytaj troche online, bo nie wolno mi za duzo o tym pisac. A zanim pierwszy F16 opuscil zaklady McDonnell, Concorde latal juz od pewnego czasu - a byl i jednak nieco wiekszy i technologia nieco starsza, bo Rolls-Royce Olympus datowal sie z 1971 roku - a jego projekt i certyfikacja tez nie trwaly 3 dni, mowimy wiec o "mysli technicznej" rodem z lat 60-tych. Tak wiec, moj fizyku, mechanika plynu zwanego powietrzem od dosc dawna pozwala na rozne ciekawe wybryki, ktorych osiagniecie wymaga jednakze sporej wyobrazni i tendencji nowatorskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczor_ks Re: Nowy Concorde japońsko-francuski IP: *.zdunska-wola.sdi.tpnet.pl 24.06.05, 18:00 Ponoć wykryto wadę produkcyjną. Pokrycie samolotu po pewnym czasie (jak wiadomo samolot ten latał z bardzo dużą prędkością przy której nagrzewał się i wydłużał o kilka cm) tracio swoje właściwości i zaczynało pękać. Ta katastrofa to była właśnie z tej przyczyny. Samolot poprostu pękł na pół. I wykryto właśnie takie usterki nie tylko w tym jednym egzemplarzu. Dlatego wycofano z użycia te concordy. Odpowiedz Link Zgłoś