anahella
25.06.05, 00:05
Wrzucilam sobie w google haslo "plombier polonais" (polski hydraulik) i
czytam komentarze.
Jak sie okazuje, przystojny blondyn z reklamy Polskiej Izby Turytstyki ciagle
elektryzuje internatutow z domeny .fr
Na babskim forum panie fantazjuja, gdzie indziej panowie dyskutuja czy Polacy
maja "grubsze rury". Na blogach widnieja notki z linkiem do strony.
W publikacjach prasowych pojawiaja sie refleksje typu: "Spada im bezrobocie,
wiec oni nie chca przyjezdzac do Francji, przeciez maja prace u siebie lub w
Londynie. A u nas w koncu nie ma tak wielu hydraulikow".
Mysle, ze polski hydraulik (powinnam chyba napisac Polski Hydraulik) pokonal
w wielkim stylu poprzednie francuskie strachy, czyli portugalskiego murarza i
hiszpanska nianke.
Polski Hydraulik zostaje w Polsce. Francuzi moga spac spokojnie, ich zony
niekoniecznie:>
Bardzo nisko sie klaniam autorom pomyslu, chlopakowi ktory zapozowal i
Polskiej Izbie Turystyki. I nie powiem "chapeau bas" bo byloby to nie na
miejscu.
Lece sprawdzic, czy mi sie jakas rura nie zatkala;)