vaud
06.07.05, 05:56
Nabyto Klusce kota. Zaplacono kotowka ( nie brali kart kredy-kot-owych),
nabyto kot-cyk,kot-wete, i takei tam kocie gospodarstwo.
Lazi mi tu teraz wokol i zapoznaje sie z topografia.Westchlo mi sie
glosniej, to uciekl, ale zaraz wrocil, bo ciekawski.
Kot z odzysku jest. Roczny. Zolto-bialy tygrys. Kolanowki na tylnych lapkach.
Rozowe paluszki. Ogon dlugasny, wiec zakreca czubek z wdziekiem, jak lew czy
inny gepard, za przeproszeniem.
Wlasnie kosztowal sobie vaudowych orchidei, to wstalam i spedzilam z laczki.
Nie chodzil jeszcze tylko po suficie, ale na pewno juz niedlugo bedzie. ;-)