cardemon
27.08.02, 06:54
Ta zagadka to kolejny ciężki orzech do zgryzienia, ale skoro "100
Wiezniow..." juz pomalu sie zgrywaja, to najwyzszy czas na cos nowego... :)
Nawet nie chce myslec, co teraz bedzie. Dlugo zastanawialem sie nad ta
zagadka, az w koncu zdecydowalem sie ja tutaj przedstawic. Zastrzegam, ze
zagadka jest naprawde trudna i nie sadze, by komus udalo sie ja rozwiazac
przy pierwszym podejsciu (chyba, ze ten ktos nie musi spac i jesc :):):)).
Przede wszystkim polecam cierpliwosc i matematyczne myslenie. A jak juz
wszystko zawiedzie, wtedy sluzę podpowiedzią. A oto zagadka:
Pewne dwa pansta X i Y byly w stanie wojny. Wywiad panstwa Y (tego
zdradziecko napadnietego) wyslal swoich siedmiu szpiegow, by ci zdobyli
informacje o czterech fabrykach w jednym z miast panstwa X. Podejrzewano
bowiem, ze ktoras z tych czterech fabryk, a moze nawet wszystkie, zamiast
zabawek, jak deklarowala strona X, produkuje bron. Zaden z siedmiu szpiegow
nic nie wiedzial o szesciu pozostalych agentach. Wkrotce po przybyciu
szpiegow do podejrzanego miasta zamilkl radiotelegrafista, co natychmiast
skojarzono w panstwie Y z faktem, ze jeden z siedmiu wyslanych szpiegow
jest podwojnym agentem. Nikt bowiem oprocz tej siodemki nie znal kontaktu,
jakim byl telegrafista. Wywiad panstwa Y mial na to awaryjny plan
dzialania, na ktory rzecz jasna rowniez przygotowani byli szpiedzy. Plan ten
polegal na wyslaniu kuriera, ktory mial w siedmiu punktach podejrzanego
miasta umiescic po jednej karteczce z pytaniem do kazdego z siedmiu szpiegow.
Kazdy ze szpiegow mial znalezc swoje pytanie i w przeciagu 48 godzinach dac
odpowiedz, ktora miala byc udzielona w postaci zamazania konkretnych siedmiu
punktow miasta (np. danego odcinka chodnika lub konkretnego znaku drogowego
lub przystanku autobusowego, itp.) czerwoną lub zieloną farbą, gdzie kolor
czerwony mial oznaczac odpowiedz "tak", a zielony "nie" na zadane pytanie. W
takim sposobie wymiany informacji rzecz jasna chodzilo o zachowanie
calkowitej konspiracji i unikanie wzajemego poznania sie agentow danej siatki
wywiadowczej, co mogloby byc zabojcze w przypadku wpadki.
Wyslany kurier mial wiec zebrac siedem odpowiedzi na siedem zadanych pytan.
Wywiad panstwa Y wiedzac, ze dokladnie jeden wsrod siedmiu wyslanych agentow
jest podwojnym szpiegiem, musial zatem opracowac takie siedem pytan dla
swoich agentow, by po zebraniu siedmiu odpowiedzi "tak" lub "nie"
(sygnalizowanych czerwoną lub zieloną farbą) móc zdemaskowac podwojnego
szpiega i jednoczesnie okreslic, ktore fabryki (jesli w ogole) produkuja
bron. Wszystkie siedem pytan, jakie opracowal wywiad panstwa Y byly pytaniami
prostymi, tzn nie zawieraly spojnikow "lub", ani "i", ani "albo", ani nie
bylo w nich wiecej niz jednego orzeczenia itd. ....
Mowiac prosciej, to byly bardzo proste pytania skladajce sie z dwoch-czterech
slow, ktore obcemu wywiadowi nic by nie powiedzialy, a tymczasem agenci
natychmiast skojarzyli, o co w nich chodzi i bez wahania odpowiedzieli
rozchlapujac odpowiedniego koloru farby po miescie...
Czy potrafisz powiedziec jakie siedem pytan wywiad panstwa Y wyslal przez
swego kuriera do swoich siedmiu agentow?
Jak zwykle zycze powodzenia i trzymam kciuki,
CdM
Wskazowki:
1) Wsrod siedmiu super agentow jest dokladnie jeden podwojny szpieg, ktory na
pewno sklamie na zadane pytanie.
2) Wywiad przed wyslaniem agentow uzgodnil z nimi, ze pierwsza podejrzana
fabryka oznaczona jest symbolem A, druga B, trzecia C, a czwarta D.
3) Wsrod czterech fabryk w miescie wszystkie moga produkowac bron lub zadna z
nich.
4) Pytania naprawde moga sie skladac z dwoch do czterech slow, ale jak masz
jakies bardziej zlozone, to sie nie przejmuj. (Np. zamiast pytania: "Czy
fabryka A produkuje bron?" wystarczy zadac pytanie "Czy A?" lub wprost "A?",
agenci sa inteligentymi ludzmi i natychmiast zalapia o co chodzi w takim
pytaniu)
5) Jak nie wiesz jak ruszyc te zagadke, to pytaj o dalsze wskazowki. :)