Dodaj do ulubionych

Wątek lingwistyczno -reklamowy.

25.11.05, 10:09
Język polski po latach emigracji oddala się ode mie.
Mam szansę mówić za parę lat jak trzecie pokolenie niemieckich emigrantów w
Chilie. Tyle że oni po niemiecku a ja po polsku ale chodzi o archaiczność.

Już Kinderniesodzianka i Nimmdwa ! nie rozumiałam.
Teraz mam pytanie : czy po polsku istnieje słowo nudle?
Moje dzieci biłam za taki moim zdaniem germanizm.
Chyba musze je przeprosić.
Kran
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 25.11.05, 10:13
      "za stodolo w starym pudle
      calowaly sie dwa nudle".


      -Antek, co mosz taka gamba opuchnieto? Osa cie uciela?
      -Nie zdazila, bo jo Gustla nudelkula zabila

      Jak tak - to tak.
      CzeKran:-)
      CzeFrurfru:-)
      • jan.kran Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 25.11.05, 12:50
        To znaczy sugerujesz że przechodzimy na śląski:)))
        Forum działa jak panstwo norweskie.
        Więc lęce strzelić szybki obiad , może w międzyczasie wroci do szybkości
        europejskich.
        Kran:)
        • ewakurz Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 28.11.05, 01:55
          Kranie, niech zgadne. Na obiad szybkie nudle byly?
          • jan.kran Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 28.11.05, 02:17
            Kochana , JA gotuję makaron.
            A nudle zatakowały mnie w postaci reklamy Knorrrrrra na GW .
            Skąd bierze się ludzi układających i tłumaczących reklamy w PL ? Jakiś specjalny
            rodzaj czy cóś ?
            K.
            • ewakurz Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 28.11.05, 14:17
              jan.kran napisała:

              > Kochana , JA gotuję makaron.
              --> He he. Przyznam ze wstydem, ze zdarze mi sie planowac w glebiach umu, ze
              ugotuje szpaguzy....

              > A nudle zatakowały mnie w postaci reklamy Knorrrrrra na GW .
              > Skąd bierze się ludzi układających i tłumaczących reklamy w PL ? Jakiś
              specjaln
              > y
              > rodzaj czy cóś ?

              --> z ulicy moim skromnym zdaniem. Od razu sie czuja tacy swiatowi,
              internacjonalni i bez granic...
              Przypomina mi sie jedna z mych licznych kuzynek, co po pol roku pobytu w RPA i
              asymilacji angielskiego jak jeza w potluczonym szkle, pytala niebieszczouc
              oczeuta: "To po polsku nie mowi sie "pronsy"? "
              Kurz nietolerancyjny.
              > K.
              • vaud Ja w sprawie pronsow 28.11.05, 18:40
                A co to sa te pronsy?


                Szwajcarka Zamorska kompletnie nie swiatowa.
                • millefiori Re: Ja w sprawie pronsow 28.11.05, 20:17
                  vaud napisała:

                  > A co to sa te pronsy?
                  >
                  >
                  > Szwajcarka Zamorska kompletnie nie swiatowa.

                  Przylaczam sie do pytania pani Vaudki.

                  CK prowincjuszka
                • ewakurz Re: Ja w sprawie pronsow 28.11.05, 21:37
                  vaud napisała:

                  > A co to sa te pronsy?
                  >
                  >
                  > Szwajcarka Zamorska kompletnie nie swiatowa.

                  --> pronsy to jakies takie duze krewetki albo male homarki. Tez nie wiem za
                  berdzo, ale w Oj nie bylo. Wtedy.

                  • vaud Re: Ja w sprawie pronsow 28.11.05, 21:42
                    ewakurz napisała:

                    > vaud napisała:
                    >
                    > > A co to sa te pronsy?
                    > >
                    > >
                    > > Szwajcarka Zamorska kompletnie nie swiatowa.
                    >
                    > --> pronsy to jakies takie duze krewetki albo male homarki. Tez nie wiem z
                    > a
                    > berdzo, ale w Oj nie bylo. Wtedy.


                    -----Juz wiem, juz wiem : prawns. Siem wymawia prons, rzeczywiscie. Alem sie
                    usmiala!
                    >
                    • ewakurz Re: Ja w sprawie pronsow 28.11.05, 21:44
                      -----Juz wiem, juz wiem : prawns. Siem wymawia prons, rzeczywiscie. Alem sie
                      > usmiala!

                      ---> Ha! A jam ci zmoudrzala dopiero!
            • brezly Sakd sie biora? 29.11.05, 11:27
              > Skąd bierze się ludzi układających i tłumaczących reklamy w PL ? Jakiś specjaln
              > y
              > rodzaj czy cóś ?
              > K.

              Wiesz ze wymyslili "sciereczki z mikrofaza"?

              B-Y
              • jan.kran Re: Sakd sie biora? 29.11.05, 11:33
                Może i lepiej że ja do PL nie jeżdżę ostatnio, TV nie mam , tylko czasem mnie .
                GW zaatakuje zza węgla.
                Czy będzie też makrofaza albo mediumfaza ?
                Czy wszyscy filolodzy jęz. obc. umarli albo ich wyjechało z kraju ?

                k.
                • brezly Re: Sakd sie biora? 29.11.05, 11:39
                  Wyglada na to ze sie minimalizuje koszty ile wlezie. Niektorych ksiazek nie da
                  sie czytac, bo widac ze oko redaktora nigdy na tekstem nie zawislo. Z TV i
                  podobnych plynie radosny belkocik, co ma charakter procesu samonapedzajacego sie.
                  Trudniej mi to w sumie ocenic, ale tak z grubsza - to tu jest to samo. Znasz
                  ksiazke te?
                  www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/3462034480/303-0430025-2430644
                  Przeczytaj. Vaud moze poswiadczyc ze warto. I NO tez.
                  • jan.kran Re: Sakd sie biora? 29.11.05, 11:43
                    Przeczytam Młoda przywiezie , podobno już jest druga częśc czy cóś.
                    A w Norge to dopiero..
                    Ale może szerzej jutro...
                    K.
    • vaud Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 28.11.05, 18:41
      Nie mowi sie nudle. Ja tez gotuje makaron.
      • millefiori Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 28.11.05, 20:11
        Na kluski slaskie nie mowi sie nudle. Kluski z dziurko albo gumiklejzy.
        Gumiklejzy mowila nasza Pani Maria, ale ona kresowiaczka. Pani Renia zas,
        rodowita Slazaczka z Rudy mowila, ze zadne gumiklejzy, tylko biale kluski.
        • vaud Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 28.11.05, 20:23
          ach biale i czarne kluski! Mniam. Omowilismy je juz kiedys z Pnem Brezlym, ale
          juz nie wiem, gdzie.
          • millefiori Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 28.11.05, 20:25
            Te czarne to z surowych, bez dziurki. Pani Renia, jako slaska wyrocznia
            lingwistyczno-kulinarna, zwala je szarymi.
            • vaud Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 28.11.05, 20:55
              Moja babcia mowila czarne, ale z szarymi tez sie spotkalam. o mniam o mniam!
              • millefiori Re: Wątek lingwistyczno -reklamowy. 28.11.05, 22:27
                To pewnie przez te granice, co dzielila Katowice od Beuthen...
    • brezly Biobauer czyli biochlop 29.11.05, 10:32
      Np.
      www.der-biobauer.de/index.php
      Partia biochlopska? Zbici w biomase biochlopi jako biomasa krytyczna blokowali
      droge? Biomasy bioludu pracuajcego (miast i) wsi? Biochlop poznal biobabe, ktora
      stala sie jego biokobieta biozycia, chco poznali sie w cyberprzestrzeni? I ma
      biopsa, ktory kundlem niemodyfikowanym genetycznie jest?
      A jego biodzieci w bioszkole ucza sie o cechach bohatera ekologicznego?
      Na pewno biochlop jest bez konserwantow, ani wzmacniaczy smaku, to sziur.
      Nad biobaba to sie juz wole niezastanawiac, ani nad ich biorelacjami.
      • anchan Re: Biobauer czyli biochlop 29.11.05, 10:53
        brezly napisał:
        > Nad biobaba to sie juz wole niezastanawiac
        Pewnie gotuje na biogazie
        • brezly Re: Biobauer czyli biochlop 29.11.05, 10:57
          W kole biogospodyn?
          • jan.kran Re: Biobauer czyli biochlop 29.11.05, 11:17
            Biobigos ?

            A tak to cześć Brezly i w góle jak Ty coś napiszesz no nie...hihii , Biobauer
            Schmidt . I jaka ciekawa grafika stronki:)))
            • brezly Re: Biobauer czyli biochlop 29.11.05, 11:19
              Czesc Kranie :-)

              Donosze ze juz jest glühwein i stollen :-)
              • jan.kran Re: Biobauer czyli biochlop 29.11.05, 11:26
                brezly napisał:

                > Czesc Kranie :-)
                >
                > Donosze ze juz jest glühwein i stollen :-)

                Jeszcze raz coś podobnego napiszesz i Cię zabiję !!! Słowo hydraulika.
                Ja Grosse Paket aus DE z niezbędnikami pozwalającymi tu przeżyć dostanę jak
                Młoda na Swięta przyleci.
                Paket będzie duży bo bierze pustą walizkę żeby trochę mienia przesiedleńczego
                zabrać.
                K.
            • jan.kran Re: Biobauer czyli biochlop 29.11.05, 11:20
              A Schweinebiowitze czytałeś ?
              I co tak Cię wessało ostatnio ? Czarna Dziura ?
              K.
              • brezly Re: Biobauer czyli biochlop 29.11.05, 11:24
                Rhinowirus. Czy jakos tak.
                W sumei tylko wczoraj mnie nie bylo, nie przesadzajmy .-)
                Nie, schweinebiowitze jeszcze nie.
                • vaud Retrowirus 30.11.05, 21:17
                  Retrowirus slucha tanga z patefonu, przebiera sie do kolacji, czyta gazete w
                  binoklach. Otwiera niewiastom drziwi i mowi "caluje raczki". Przy kominku
                  opowiada o wojnie i okopach bandy czworga. RetrowiArus taki.
                  • millefiori Re: Retrowirus 01.12.05, 07:54
                    Ladnie pani zwizualizowala, az sie wzruszylam i wlasny pled welniany juz niose,
                    zeby Retrowirusa otulic przed cugami.

                    Panie Brezly, nie wiem, gdzie sie zgubilo panskie o bieszeniu, ja nie o Panu,
                    jakzeby, tylko cos panie Effcia i Waudowa przy kawie w okolicy upiora i pulapki
                    odnotowaly.
                    • brezly Re: Retrowirus 01.12.05, 08:04
                      Retrowirus sie pach bez kolejki wymachujac legimatycja Zwiazku Bojownikow o
                      Infekcje i Pandemie?

                      Paniu Fiurko, przeciez ja, jako 100% männer nie mam poczcuia winy, no co pani?:-))
                      • millefiori Re: Retrowirus 01.12.05, 08:08
                        Panie Brezly, zdaje sobie z tedo doskonale sprawe, tylko cos pan mi w tym poscie
                        nieszczesliwie powirusowo sie czytal.
              • brezly Problem jezykowy 01.12.05, 08:01
                Uswiadomilem se ze po niemieckiemu jest jedno slowo na "terazniejszosc" i
                "obecnosc". Bardzo to ladne mi zda w uzyciu codziennym. "Twoja terazniejszosc w
                domu o tej porze nie podoba mi sie, P. Powinnas juz byc terazniejsza w szkole,
                bo bedziesz miala nieterazniejszosc. Za moich czasow trzy nieerazniejszosci
                oznaczaly klopoty".
                Powiem szczerze ze mnie oswiecilo jak z telewizora z jakiejs zajawki filmu Julia
                R (aktrisa z Bushlandii) krzyczala do jakiegos faceta po niemiecku (dubbing) ze
                moze miec tyle orgazmow ile chce ale nie w jego (faceta) terazniejszosci.

                To byl wstep. I teraz, po drodze do roboty zulem te ten problem i uboczynm
                efektem jest pytanie: jak po polsku mamy przy-tomnosc i po-tomnosc, to gdzie
                jest przed-tomnosc, no gdzie? Sprzedali?
                • millefiori Re: Problem jezykowy 01.12.05, 08:09
                  Moze milczeniem pomineli.
                  A do przeszlosci faceta JR sie nie odniosla?
                  • brezly Re: Problem jezykowy 01.12.05, 09:36
                    Nie, bo to tylko zajawka byla.
                    Wogoel to zajrzyjcie na Jezyk bo Stefan4 cos smakowitego rzucil :-)
                    • brezly Re: Problem jezykowy 01.12.05, 09:42
                      Stanowczo dozuo sie tam dzieje. Oglasza sie ktos od Forum nauk kognitywnych.
                      Czyli poznawczych.
                      • millefiori Re: Problem jezykowy 01.12.05, 15:10
                        Nie po raz pierwszy zreszta.
                        • brezly Re: Problem jezykowy 01.12.05, 15:11
                          :-))
                          • brezly Re: Problem jezykowy 01.12.05, 15:15
                            A za zabawy grabarzy w chowanego masz duza buzke. Wasata i brodata.

                            Buduaj w koncu trwalej niz ciesla okretowy i murarz. Bo ich budowla przetrwa do
                            dnia Sadu Ostatecznego.
                            • millefiori Re: Problem jezykowy 01.12.05, 15:37
                              Odcmokuje gladko i rumiano:)
                              Przypomne Ci ze Steihausa, Slownika Racjonalnego, definicje stypendysty: zak,
                              zyjacy z mow pogrzebowych;)))))
                • vaud Re: Problem jezykowy 01.12.05, 16:29
                  brezly napisał:

                  > Uswiadomilem se ze po niemieckiemu jest jedno slowo na "terazniejszosc" i
                  > "obecnosc". Bardzo to ladne mi zda w uzyciu codziennym. "Twoja terazniejszosc
                  w
                  > domu o tej porze nie podoba mi sie, P. Powinnas juz byc terazniejsza w szkole,
                  > bo bedziesz miala nieterazniejszosc. Za moich czasow trzy nieerazniejszosci
                  > oznaczaly klopoty".
                  > Powiem szczerze ze mnie oswiecilo jak z telewizora z jakiejs zajawki filmu
                  Juli
                  > a
                  > R (aktrisa z Bushlandii) krzyczala do jakiegos faceta po niemiecku (dubbing)
                  ze
                  > moze miec tyle orgazmow ile chce ale nie w jego (faceta) terazniejszosci.



                  -----> jesli terazniejszosc=obecnosc, to ona moze miec tyle orgazmow iie chce,
                  ale nie w jego OBECNOSCI, tak? Znaczy , ze sama, czy z kims innym?
                  • brezly Re: Problem jezykowy 01.12.05, 16:34
                    Eee, chyba warunkiem OO (osiagania orgazmu) byla Jego (typa)
                    nieobecnosc/nieterazniejszosc. Ale nie mam zamiaru ogladac filmu by sie
                    dowiedziec czy koniecznym czy wystarczajacym. Wybacz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka