Dodaj do ulubionych

OSTATNIE PIETRO- BŁAGAM O ODPOWIEDZ

IP: *.ipartners.pl / 217.153.94.* 07.12.02, 17:19
Musze szybko podjąc deycje mieszkaniowa. Do wyboru mam dwa mieszkania w
budynku 3- pietrowym bez windy (na pietrze 3 mieszkania). Jedno z nich to
mieszkanie na 3- ostatnim pietrze, a drugie na 1 szym.
Mieszkanie na pierwszym pietrze znajduje sie nad wejsciem do klatki schodowej.
Pomozcie mi, co wybrac....marzy mi sie mieszkanie na ostatnim pietrze-
wchodzenie nie jest zadnym problemem, bede mial cisze i nikt mi nie bedzie
tupal nad glowa (obecnie nade mna mieszka dwojka dzieci z niespozyta energia,
co objawia sie ciaglym hukiem z sufitu), takze na balkonie bedzie znacznie
intymniej. No i nikt mnie nie zaleje.
Obawiam sie jednak, ze jesli za 3- 4 lata bede chcial to mieszkanie sprzedac,
bedzie ono znacznie mniej warte niz mieszkanie na pierwszym- bo wciaz w
Polsce najdrozsze sa mieszkania na 1 i 2 pietrze, a te na ostatnim sa
najtansze. Wiem natomiast , ze na zachodzie im wyzej, tym drozej, a tzw.
penthousy, czyli wlasnie mieszkania na ostatnim pietrze, sa wlasnie
najdrozsze- no ale u nas chyba sie na to nie zanosi.
Obawiam sie, ze mimo,iz to nowy blok i dach zbudowany jest wedlug nowej
technologii- tzn. nad sufitem jest folia i warstwa welny mineralnej, potem
metr przerwy- powietrze, i dopiero wlasciwy dach z betonu, pokryty papa- to
mimo wszystko bede narazony na ewentualna wilgoc lub przechlodzenie w zimie
itd.
Dodam tez, ze cena obydwu mieszkan jest ta sama.
Poradzcie mi, co mam robic, plizz, bo polowa moich znajomych radzi mi jedno,
a polowa drugie. Blagam!
Obserwuj wątek
    • Gość: anma Re: OSTATNIE PIETRO- BŁAGAM O ODPOWIEDZ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.02, 18:50
      Ja bym kupiła na pierwszym piętrze. Po pierwsze dlatego ze mniejszy problem z
      wchodzeniem, a przypuszczam, ze jakbym kupowała mieszkanie to na dłużej albo
      na zawsze więc z wchodzeniem na tzw. "stare lata " może być problem. Teraz
      natomiast mam małe dziecko i wchodzę i schodzę nie tylko z nim ale takze z
      fura zabawek do piasku, rowerkiem, sankami w zależności od pory roku. Inna
      sparwa to zakupy, też je trzeba w taszczyć a zakupów na rodzine robi się
      sporo. No i naszym przypadku dochodzą babcie i dziadkowie którzy też muszą po
      schodach chodzić odwiedzając nas. Więc wszystko zależy od sytuacji w jakiej
      jesteś. Oczywiście gdyby pominąć to wszystko o czym napisałam wcześniej to
      mieszkanie na ostatnim piętrze ma rzeczywiście wiele zalet, o których już
      napisałeś.
      Teraz mieszkam na 2 piętrze w 4-piętrowym bloku i uważam ze to ze względów
      praktycznych jest maksymalna "wysokość". No chyba ze byłaby winda, to wtedy
      piętro nie ma zaczenia. No i jak dla mnie odpada parter.
      Pozdrawiam i zyczę udanego wyboru.
    • selig Re: OSTATNIE PIETRO- BŁAGAM O ODPOWIEDZ 09.12.02, 03:09
      A ja bym wybral to na trzecim. Wiem, ze beda problemy z wnoszeniem
      jakichkolwiek mebli, ale w koncu ile razy sie je nosi? No i slonce w lecie,
      deszcz jesienia, snieg zima... W koncu jednak od tego jest dach. Zreszta
      pisales, ze budownictwo nowe, wiec mozna miec nadzieje na dobre rozwiazania
      konstrukcyjne. W kazdym razie i tak wolalbym na 3. pietrzy. I widok na pewno
      ladniejszy, i ciszej. I w ogole jakos tak bardziej intymnie. I zawsze mozesz
      sie pochwalic, ze masz penthouse, he, he, he. Niestety ja sobie nic wybrac nie
      moge, wiec moje poglady na ta sprawe wlasciwie nie uwzgledniaja potencjalnych
      wad. Ale i tak wybierz mieszkanie na 3!!!

      pzdr
    • Gość: kluba1 Re: OSTATNIE PIETRO- BŁAGAM O ODPOWIEDZ IP: *.we.client2.attbi.com 16.12.02, 21:38
      Na 3-cim. Juz nawet ze wzgledow zdrowotnych !!
      • proo Re: OSTATNIE PIETRO- BŁAGAM O ODPOWIEDZ 16.12.02, 21:53
        Pierwsze , pierwsze i TYLKO pierwsze!
        latem upal Cię skończy! Mam przyjaciółkę mieszkającą na trzecim (ostatnim)
        piętrze , w upały otwarcie wszystkich okien nie zmienia temperatury
        w pomieszczeniach (dach jest nagrzany do ostateczności), a kiedy przeciekał
        - nikogo to nie interesowało poza nią, różnica w cenie ( w przypadku sprzedaży)
        między pierwszym i ostatnim piętrem jest dośc znaczna. Weź pierwsze. :-))
    • Gość: porron Re: OSTATNIE PIETRO- BŁAGAM O ODPOWIEDZ IP: proxy / 157.25.84.* 19.12.02, 13:18
      Na pierwszym, sam pisałeś, że chcesz je sprzedać, a cena jest teraz ta sama.
      Potem cena będzie dużo niższa a poza tym jak ktoś się dowiaduje że na ostatnim
      to rezygnuje bez oglądania. Ja mieszkam na ostatnim i codziennie przeklinam to
      wchodzenia (a mam psa). Fakt, że nikt nie tupie nad głową, ale to codzienne
      chodzenie i schodzenie, balkon trzeba było zabudować, chłodniejsze niż te na
      niższych piętrach, kaloryferów prawdzie więcej, ale nie jest to estetyczny
      widok cały rządek żeberek. W upały gorąca na samej górze, jak ktoś pali na
      klatce to cały ciąg idzie do góry i przez szpary w drzwiach włazi do mieszkania
      (podwójne drzwi!), wszystkie smrody łazienkowe też idą kominami do góry!
      Jak cieknie z dachu to oczywiście spółdzielnia zaklajstruje dziurę - ale
      zacieki twoje i nikt ci nie będzie malował ani zwracał za malowanie!.
      I to by było na tyle.
      • Gość: ostatnia Re: OSTATNIE PIETRO- BŁAGAM O ODPOWIEDZ IP: *.chello.pl 24.12.02, 00:50
        My tez mieszkamy bez windy, co prawda na 4-m;)Juz 4 lata sie meczymy.
        Chce jak najszybciej zmienic to mieszkanie. Nikt na nizszych pietrach nie ma
        grzyba, a u nas tak- bo jest najzimniej i najwilgotniej. Obok chodza tramwaje
        i u nas slychac ich najglosniej, jedyny plus- ze faktycznie nikt nam po glowie
        nie chodzi/
        • Gość: ryża młapa Re: OSTATNIE PIETRO- BŁAGAM O ODPOWIEDZ IP: *.szel-sat.com.pl 26.12.02, 21:46
          Eee tam....Ja bym kupiła na ostatnim a wiem co mówię , bo przez całe życie
          mieszkałam na ostatnim ( 4 - tym) i nie dostrzegłam ŻADNYCH niedogodności
          klimatycznych a do chozenia sie ptrzyzwyczaiłam i do wnoszenia zakupów też.
          Teraz od 4 lat mieszkam na drugim i krew mnie zalwa jak mi nad głową tupią,
          łażą po nocy po schodach w te i na zad, gadają, kable mi przez balkon ciągna
          dwa razy w roku... Tulko ostatnie- spokój , cisza no iklatke schodową rzadziej
          trzeba sprzatać. A w nowych blokach każde mieszkanie ma swoja własna wentylację
          i nic ci od sąsaidów nie leci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka