Dodaj do ulubionych

Fretka lepsza niż kot i pies

IP: 80.50.180.* 06.07.06, 11:03
Najlepsze są kangury
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=42740893
Obserwuj wątek
    • Gość: iGrek Najlepsze są kangury IP: 80.50.180.* 06.07.06, 11:04

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=42740893
      • kr.mary1 [...] 06.07.06, 11:52
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • parazyd Cats Rulez 06.07.06, 12:16
          Fretki są lepsze niż psy i koty - co za bzdury! Najlepsze jest to zwierzę które
          lubisz. Może być nawet hipcio :-) (GW jak zwykle pierwsza w lansowaniu nowomody)
    • Gość: M Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.bg.us.edu.pl 06.07.06, 11:12
      A czy fretki wywołują alergię jak inne futrzaki?
      • Gość: am Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: 195.42.249.* 06.07.06, 11:17
        no jasne...i przede wszsytkim nie są tak grzeczne jak inne futrzaki :-P uwierz
        mam fretkę
      • Gość: Autor Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: 213.146.57.* 06.07.06, 11:23

        > A czy fretki wywołują alergię jak inne futrzaki?

        Oczywiście. Do tego wszystko niszczą w domu i straszliwie śmierdzą.
        • Gość: Matylda Pękalak Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.13, 11:08
          Ówarzacie że lepiej mieć psa czy kota , fretki są mniejsze dlatego morzna prawie wszędzie z nią pojechać , mam 8 lat.
      • kr.mary1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 11:55
        Najwieksza alergie wywoluje czlowiek i Matka Natura musi z tym zyc.Ludzie to
        najgorszy wynalazek i mam nadzieje,ze sie troche przetrzebia,bo jest ich za
        duzo.Od razu beda lepsze warunki do zycia dla innych gatunkow
        • misiu-1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 12:15
          kr.mary1 napisała:

          > Ludzie to najgorszy wynalazek i mam nadzieje,ze sie troche przetrzebia,bo
          > jest ich za duzo.Od razu beda lepsze warunki do zycia dla innych gatunkow

          Oczywiście uwzględniasz w swoim rozumowaniu przede wszystkim siebie, swoją
          rodzinę i znajomych? Co Cię powstrzymuje, aby, nie czekając na to, co zrobią
          inni, wziąć sprawy we własne ręce i, eksterminując wcześniej wymienionych,
          zrobić miejsce do lepszego życia dla innych gatunków? Domyślam się, że dla
          Ciebie ważniejsze są warunki życia psów, kotów, fretek i reszty menażerii niż
          życie Twojego tatusia, mamusi i Twoje? Czy zapoznałaś już rodzicieli ze swoją
          hierarchią wartości?
          • Gość: kr.mary1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.rev.stofanet.dk 06.07.06, 12:27
            Drogi Misiu! Moja mamusia od stuleci zna moj poglad na te sprawy i je
            akceptuje.Moj tatus natomiast przekazal mi wlasnie te dobre geny w sprawach
            zwierzat,bo sam tez zbieral wszystkie poszkodowane i Dziadek wozil do
            weterynarzy albo sam ratowal.Moj ojciec w calym swoim zyciu nie kupil ani
            jednego psa,kota czy innych zwierzat - wszystkie jakie mial i ma znajdowal albo
            same do niego przychodzily.Oczywiscie,ze wazniejsze sa dla mnie warunki zycia
            zwierzat niz ludzi,bo niestety ci drudzy sa wyjatkowo okrutni i uwazaja ze
            jesli natura pozwolila im troche bardziej rozwinac mozg,to posiadaja cala
            planete i moga robic co im sie zywnie podoba z reszta istot.Znajomych mam
            niewielu,dzieci 2 sztuki,ktore maja takie same poglady jak ja i jak sie komus
            nie podoba moja hierarhia wartosci,to moze albo sie popukac w glowe albo ze mna
            nie kolegowac.Jesli by to ode mnie zalezalo,to moge zyc tylko w otoczeniu
            zwierzat...zdrowiej,przyjemniej,spokojniej i przede wszystkim weselej.Pozdrawiam
            • Gość: koralik Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.agora.pl 06.07.06, 13:14
              Przemawia przez Ciebie bezsilność i gorycz skierowana na rodzaj ludzki.Czas
              pogodzić się z faktem,że świat jest okrutny,bo ludzie go takim czynią.A Ty,
              zamiast życzyc rodzajowi ludzkiemu żeby się nawzajem przetrzebił (w sposób tak
              okrutny,że żadne zwierzę by tego nie potrafiło) ciesz się,że żyjesz w miarę
              spokojnym kraju i nikt Cie jutro maczetą nie przetnie na pół.
              • kr.mary1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 13:24
                Gorycz i bezsilnosc?!Nic z tych rzeczy...wyjasnij mi tylko jakie inne zwierze
                bylo by w stanie gwalcic swoje potomstwo np.Albo je glodzic jak to ma miejsce w
                Afryce.Rodzaj ludzki idzie prosta droga ku samozagladzie i ja zamierzam
                stac,patrzec i klaskac....Co zas do maczety to oni maja swoje tradycje,a my
                swoje i nikt tego nie zmieni...
                • misiu-1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 14:13
                  kr.mary1 napisała:

                  > Gorycz i bezsilnosc?!Nic z tych rzeczy...wyjasnij mi tylko jakie inne zwierze
                  > bylo by w stanie gwalcic swoje potomstwo np.Albo je glodzic jak to ma miejsce
                  > w Afryce.

                  Bociany wyrzucają z gniazda nadliczbowe lub zbyt słabe młode. Lwy (i nie tylko)
                  zabijają młode samicy, którą właśnie przejęły po innym samcu. Ryby zjadają
                  swoje własne, świeżo wyklute potomstwo. Idealizowanie świata zwierząt i
                  przeciwstawianie mu stosunków międzyludzkich dowodzi absolutnej nieznajomości
                  tematu.

                  > Rodzaj ludzki idzie prosta droga ku samozagladzie i ja zamierzam
                  > stac,patrzec i klaskac...

                  Żebyś sobie tylko rąk nie odbiła, bo to mogą być dłuuuuuuugie oklaski.
                  Bardzo będziesz zawiedziona, jeśli okaże się, że ludzkość nie spełniła
                  pokładanych w niej nadziei i nie samozgładziła się? Pomożesz jej w tym zbożnym
                  dziele?
                  • kr.mary1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 14:24
                    W swiecie zwierzecym to sie nazywa selekcja.Niestety u ludzi to nie zachodzi i
                    dlatego mamy wiele jednostek skrzywionych genetycznie.Co zas do zabijania
                    mlodych po innym samcu lwie to takie przypadki znajdujemy tez u
                    ludzi...mianowiecie kiedy konkubenci znecaja sie nad dziecmi kobiet.To tylko
                    przyklady z wielu.Nie musze pomagac ludzkosci w samozagladzie,wystarczy patrzec
                    i klaskac,kiedy za kazdym razem gdy dopada ludzkosc jakas bakteria lub wirus i
                    niestety nasze organizmy nie sa sobie w stanie poradzic, bo poprostu zyjemy za
                    dobrze,otoczeni technika i innymi zdobyczami.Ludzkosc - szczegolnie ta z
                    lepszego swiata - juz dawno zatracila kontakt z przyroda.I teraz ta przyroda
                    sama nas przeselekcjonuje....
                    • misiu-1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 15:46
                      kr.mary1 napisała:

                      > W swiecie zwierzecym to sie nazywa selekcja.

                      Co stoi na przeszkodzie, abyś nazwała selekcją podobne zachowania u ludzi?

                      > Niestety u ludzi to nie zachodzi i dlatego mamy wiele jednostek skrzywionych
                      > genetycznie.

                      O sobie sądzisz, że jesteś bez wad genetycznych?

                      > Co zas do zabijania mlodych po innym samcu lwie to takie przypadki znajdujemy
                      > tez u ludzi... mianowiecie kiedy konkubenci znecaja sie nad dziecmi kobiet.

                      Znaczy to, że zwierzęta nie są w niczym lepsze od ludzi i może wcale nie jest
                      tak, że to my powinniśmy się "posunąć", aby im zrobić miejsce, tylko na odwrót?

                      > To tylko przyklady z wielu.Nie musze pomagac ludzkosci w
                      > samozagladzie,wystarczy patrzec i klaskac,kiedy za kazdym razem gdy dopada
                      > ludzkosc jakas bakteria lub wirus

                      Czy ja też mam klaskać i cieszyć się, kiedy Ciebie i Twoich bliskich dopadnie
                      jakaś zaraza? Uażasz taką postawę za godną człowieka?

                      > i niestety nasze organizmy nie sa sobie w stanie poradzic, bo poprostu zyjemy
                      > dobrze,otoczeni technika i innymi zdobyczami.

                      Jakoś niespecjalnie wiarygodne wydają mi się takie jeremiady pisane na
                      komputerze z dostępem do internetu. Nie sądzisz, że bardziej na rzeczy byłoby,
                      gdybyś wyryła je w kamieniu albo spisała na papirusie?

                      > Ludzkosc - szczegolnie ta z lepszego swiata - juz dawno zatracila kontakt z
                      > przyroda.I teraz ta przyroda sama nas przeselekcjonuje....

                      Uniezależnienie od kaprysów przyrody jest właśnie osiągnięciem cywilizacyjnym.
                      Wiąże się to, rzecz jasna, z pewnymi kosztami, które świadomie ponosimy,
                      podobnie jak w przypadku ubezpieczeń od zdarzeń losowych. Widocznie bardziej
                      cenimy swoje bezpieczeństwo niż "zgodność z naturą" (co by to nie miało
                      znaczyć).
              • Gość: nordman Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.pogodanet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.06, 04:11
                Zastanawiam się co za "inteligent"napisał ten artykuł.Jak coś się pisze to
                trzeba robić to dobrze i znać się na rzeczy a nie wypisywać totalne głupoty.
                Fretka nie jest zwierzęciem dla każdego,trzeba mieć dużo cierpliwości.
                A jak zniszczy nowe mebelki z Ikeii, co wtedy na śmietnik,do lasu zwierzaka.
                Totalna żenada!
            • misiu-1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 14:02
              To znaczy, jaki Twój pogląd zna szanowna mamusia z tatusiem? Że uważasz za
              uzasadnione usunięcie ich z Ziemi w celu poprawy warunków bytowych zwierząt?
              • kr.mary1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 14:14
                Gdyby to mialo poprawic los zwierzat...czemu nie?
                • misiu-1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 15:49
                  kr.mary1 napisała:

                  > Gdyby to mialo poprawic los zwierzat...czemu nie?

                  Powtórz jeszcze raz, bo nie jestem pewny, czy należycie zrozumiałem. Uważasz,
                  że gdyby to miało pomóc jakimś zwierzętom, uznałabyś za wskazaną eksterminację
                  własnych rodziców?
    • misiu-1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 11:17
      Co to za argumentacja, że z psów i kotów nie robi się futer, to i z fretek nie
      powinno? Tak samo dobrze można napisać, że z koni i krów nie robi się
      zwierzątek domowych, to i z fretek nie powinno.
    • Gość: anielica Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.vlan105.dengo.lubman.net.pl 06.07.06, 11:46
      Fretki śmierdzą. Miałam taką dobę i dłużej nie zniosłam jej mdłego, słodkawego
      zapachu
      • andzia84 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 11:51
        Moja dozorczyni ma fretkę i pod jej drzwiami tak śmierdzi że nie da się
        wytrzymać, a drzwi ma zaroaz koło windy!!! To powinno byc wręcz azabronione psy
        i koty tak nie śmierdzą!!!
        • kr.mary1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 11:59
          Koty sa najlepsze i takie mieciutkie i mozna je wziac do lozka i jak sie w nie
          kapciem rzuca,to potem w odwecie sikaja na swiezo uprana bielizne...Ale
          polecam - moj wlasnie zbliza sie do 17 urodzin i nigdy w zyciu nie
          zamienilabym Go na jakies inne stworzenie....
    • Gość: igloo Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.b-m.pl 06.07.06, 11:56
      Myślałam, że dowiem się dlaczego są lepsze niż psy i koty, jaki mają charakter,
      jak się z nimi żyje na co dzień, a tu... nici.
    • Gość: Artur Małkiewicz Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.06, 12:01
      Fretki niekastrowane śmierdzą, w wieku około 6-8 miesięcy osiągają dojrzałość
      płciową. Już wtedy można poddać je zabiegowi kastracji. Rozwiązuje to problem
      niemiłego zapachu. Drapanie jak drapanie, koty też drapią. Alergia może się
      pojawić, ale nie występuje często. Ważne jest by nim nabyło się fretkę wiedzieć
      czym nie mogą się żywić. Polecam www.fretki.org.pl
      • Gość: turtl Ahaa.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 12:23
        Czyżby stowarzyszenie przyjaciół fretek zajmowało się kastracją tych zwierzątek ? Panie, uchowaj mnie od takiej przyjaźni...

        Poza tym ciekawe skąd wniosek, że fretki są inteligentniejsze od psów. Nigdy w to nie uwierzę.
        • Gość: Artur Małkiewicz Re: Ahaa.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.06, 12:28
          polecam forum www.fretki.org.pl tam się dowiedz dlaczego poddaje sie fretkom
          temu zabiegowi. na gorze strony pojawi się opcja "szukaj", po niej znajdziesz
          potrzebny Ci temat. nie jest to widzimisię, kastracja fretki, ale zabiego dla
          jej własnego dobra
          • Gość: mumin Re: Ahaa.. IP: 62.233.160.* 06.07.06, 12:55
            Panie Arturze...

            Ogólnie.
            Nie ma Pan jeszcze ani jednej fretki. Nie hoduje Pan fretek. Nie ma Pan
            zielonego pojęcia z czym się "to" je. Jedyną wiedzę jaką Pan posiada w kwestii
            tych zwierzaków zaczerpnął Pan z często głupkowatych dyskusji zamieszczanych na
            forum fretkowym, gdzie usiłuje się Pan wypromować (żałosne!!!!). O tym że lubi
            Pan być w centrum uwagi zdążyli się przekonać zarejestrowani forumowicze.
            (Większość z nich prywatnie pewnie ma Pana za głupola). Lubi Pan podejmować
            dyskusję i prowadzić niczemu nie słuzącą polemikę w tematach ni jak mających się
            do kwestii fretek (przykład: temat parada równośći). Teraz coś się Panu w główce
            ubzdurało żeby robić konkurencję obecnemu stowarzyszeniu, które zaczynało od
            czynów a nie od słów (bo jak narazie Pana zapał objawia sie wyłącznie w pisaniu
            "chcemy, możemy, zróbmy, możnaby, trzebaby") Można i tak, ale najpierw proszę
            sobie odpowiedzieć na pytanie co Pan chce osiągnąć? Chce Pan burzyć to co przez
            kilka lat osoiąnęły osoby działające w FAA (fretkowa akcja adopcyjna),
            Stowarzyszenie Fretka i osoby aktywnie działające dla poprawy warunków życia
            tych zwierząt. Propagowaniem fretek i zachęcaniem do hodowania ich w domach,
            przekonując ludzi że fetka to takie wspaniałe zwierze doprowadzi Pan wyłącznie
            do tego że schroniska wypełnią się nimi. To co Pan pisze jest wyłącznie
            konsekwencją elementarnego braku podstawowej wiedzy o tych zwierzętach.

            Niech się Pan zastanowi dlaczego odpowiedzialni hodowcy tego gatunku nie dają
            zwierzęcia byle komu. Długo wypytują sie o warunki domowe, informują o
            uciążliwościach, tłumaczą jakie trudności mogą spotkać hodowcę. Najwyraźniej nie
            pojął Pan niczego co starała się Panu przekazać osoba od której dostanie Pan
            lada dzień freciaka. Ja osobiście uważam Pana za nadgorliwe dziecko usiłujące
            zabłysnąć. Gdyby zechciał ten swój zapał przelać na naukę na studiach
            prawniczych, być może coś z Pana by było. Działaniem na hura, bez podłoża
            praktycznego, dysponując teorią zaczerpaną z fretkowego forum narobi Pan więcej
            złego jak dobrego - gwarantuję. A swoje kompleksy proszę leczyć gdzie indziej a
            już napewno nie wykorzystywać do tego fretek. Chce Pan być kimś to polecam wziąć
            się za naukę, działać, pomagać, pracować, osiągnąć sukces, a nie robiąc
            zamieszanie wokół swojej osoby. To tak nie działa.
        • Gość: kr.mary1 Re: Ahaa.. IP: *.rev.stofanet.dk 06.07.06, 12:29
          To stowarzyszenie powinno tez kastrowac facetow,to przynajmniej my kobiety
          mialybysmy oszczedzone tez niemile zapachy w naszych domach....
      • Gość: gosciu Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.chello.pl 07.07.06, 11:54
        lanzacki gadasz bzdury !!!
        w wieku 6ciu 8smiu miesiecy zadko ktora fretka osiaga dojrzalosc plciowa
        przestan sie wreszcie wymadrzac bo twoja wiedza jest zerowa !!
        wiecej szkodzis niz pomagasz

        kastrowac 6cio lub 8smio mieisieczna fretke OMG lanzacki lecz sie !!!
    • Gość: igloo Spacer psa i kota IP: *.b-m.pl 06.07.06, 12:14
      Na dworze robi się ciemno. Wtedy mojemu kotu włącza się (lub jak mówią
      niektórzy "włancza" się ;))) tryb spacerowy. Skacze na drzwi wyjściowe,
      miauczy, jednym słowem budzi się w nim dr Jeckyll. Wtedy biorę puszorek, smycz,
      kota, jamnika, i idziemy na spacer. Gdybyście widzieli to przepychanie się kota
      i psa, kto pierwszy wyjdzie z windy, kto z budynku. Jamnik, oaza łagodności,
      przeistacza się w bojową bestię, tak bardzo czuje się odpowiedzialny za swojego
      kota. Spacer ma często walory poznawcze: a to jakiś jeż przytupta na trawnik, a
      to stada ciem latają przed nosem. Najbardziej rozśmiesza mnie mina kogoś, kto
      czeka na windę, winda przyjeżdża, otwierają się drzwi, a tu pies i kot :)
      • Gość: kr.mary1 Re: Spacer psa i kota IP: *.rev.stofanet.dk 06.07.06, 12:42
        Tak trzymac...oto prawdziwy przyjaciel zwierzat
      • Gość: ala544 Re: Spacer psa i kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 13:29
        Tez wychodzimy z naszym kotem na spacer.Zawsze wieczorem, bo wtedy on się tego
        domaga.Zimą spacer nie wchodzi w rachubę.Kot woli ciepełko domowe.
        • kr.mary1 Re: Spacer psa i kota 06.07.06, 13:32
          Normalny kot...moj to w zimie z poduszki elektrycznej sie nie rusza albo sprzed
          kominka sie nie podnosi....uhhhhhhhh byc takim kotem
    • Gość: fretkomaniak Fretka - najlepsze futerko IP: *.acn.waw.pl 06.07.06, 12:30
      w niczym mi nie jest tak ciepło jak w futrze z fretek
      • Gość: mhmto Re: Fretka - najlepsze futerko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.07.06, 12:35
        ja takze najbardziej lubie konie, a szczegolnie konine.
      • Gość: oleoganja@stofanet Re: Fretka - najlepsze futerko IP: *.rev.stofanet.dk 06.07.06, 12:43
        Bandyta!!!!!
    • Gość: FreakyMisfit Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.07.06, 12:53
      Ja tam ze zwierząt wolę karkówkę i mielonkę, w zamrażarniku oczywiście.
      Żywych zwierząt nie powinno się trzymać w mieście.
      • kr.mary1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 13:02
        Ty tez niestety jestes zwierzeciem i nie polecam przetrzymywania cie w
        miescie.Nalezalo by wrzucic cie do zamrazalnika,uprzednio robiac kotlety....
    • Gość: gość Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 13:24
      fretki strasznie śmierdzą bleee
    • Gość: ala544 Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 13:24
      Jestem zdecydowaną zwolenniczką kotów.Rozumiem tych, którzy mają fretki.Z tego
      co obserwuję to bardzo miłe zwierzaki kochane przez swoich właścicieli.Też
      uważam,że los fretek jest okrutny.Jeśli stowarzyszenie poprawi ich los to
      będzie super.A swoja drogą jak można nosic takie futra? Powiedzieć, że to
      okrutne to za mało!!!
      • kr.mary1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 13:26
        Sa niestety moja droga debile,ktorzy uwazaja za frajde mordowanie
        innych...przewaznie to gatunek meski!!!!
        • Gość: ala544 Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 13:31
          no cóż, trzeba pokazać jakim jest się "menem".To jest sposób na leczenie
          kompleksów.
        • Gość: Alicja Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.pools.arcor-ip.net 06.07.06, 16:00
          Tak? I to faceci nosza te futra z fretek?
      • misiu-1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 06.07.06, 15:55
        Noszenie futer jest najzupełniej normalne i nie wiem, co ma być w tym
        okrutnego? Jeśli w całym życiu zabijamy milion zwierząt dla pożywienia, czemu
        nie mielibyśmy zabić jeszcze stu dodatkowych na futro? Przecież sporządzając
        sobie ubranie z innych materiałów też trzeba przy tym zabić jakieś zwierzęta i
        to nierzadko znacznie więcej niż na futro.
    • Gość: normalny Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 14:04
      Na futro ok, jesc tego swinstwa sie chyba nie da(?) ani tym bardziej wydoic.
      Jedyne sensowne zwierze do trzymania to pies, reszta jest dla slabeuszy i
      kochajacych inaczej he he.
      • kr.mary1 [...] 06.07.06, 14:24
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: normalny Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 15:59
          O, z braku argumentu osobiste wycieczki, to jest poziom, tak trzymaj
      • Gość: Alicja Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.pools.arcor-ip.net 06.07.06, 16:02
        A jak! Bycie normalnym z twoich ust to dla mnie obelga!
    • Gość: fretkowicz śmierdzące fretki IP: 213.25.25.* 06.07.06, 15:00
      szkoda tylko ze fretki tak śmierdzą, gdyby nie to też bym sobie taką zafundował,
      aha i ocierają się o ściany - w sumie nic strasznego tylko potem trzeba kał
      wycierać szmatką
    • Gość: Patrycja Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: 5.5R* / 193.194.132.* 06.07.06, 16:00
      Fretki to rzeczywiscie wpaniale zwierzatka!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: mumin Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: 62.233.160.* 06.07.06, 18:02
      "Czy fretka jest lepszym stworzeniem domowym niż pies czy kot? Zdaniem hodowców
      tak i dlatego chcą oni namówić Polaków do trzymania fretek w domach."

      Prosiłbym o wskazanie czyje to zdanie - bo takie stwierdzenie nie wyszło raczej
      od kogokolwiek kto zajmuje się hodowlą fretek. Wbrew pozorom na tym aby fretki
      masowo trzymane były w domach zalezy jedynie chyba właścicielom ferm
      futrzarskich, których biznesiki podupadają w zwiazku z tym ze futra stały się
      ostatnio mniej "trendy"

      "Katarzyna Puszczewicz to 20-letnia studentka zootechniki z Warszawy. Bardzo
      lubi zwierzęta domowe. Ale nie psy czy koty. Jeszcze jak miała pięć lat, zaczęła
      hodować fretki. Teraz ma aż 11 zwierzaków!"

      Łał... 20 letnia studentka - czyli skończyła średnią szkołę i już nie lubi psów
      i kotów... Tylko że ona lubi psy i koty, autor tego artykułu był chyba naćpany
      że tak napisał. Osoba o której tak napisano wyraziła już swoje zdanie na ten
      temat na łamach forum fretkowego. A i 11 zwierzaków ma dlatego że jej samiczka
      ma 8 młodych. 8+3 11. Osoba która w ten sposób przedstawiła fakty na potrzeby
      tego artykułu jest totalnym dnem. Zerem. Dziennikarską pomyłką. Żenada.

      Artur Małkiewicz, 20-letni student prawa na Uniwersytecie Warszawskim, kocha
      fretki od roku. Za tydzień dostanie swoją od dawna oczekiwaną pierwszą fretkę.
      Dał jej już imię - Nathan.

      Myślę że gdyby ten artykuł pojawił się wcześniej - to Pan Artur "forumowy
      lanzacki" prawdopodobnie fretki by jednak nie dostał. Takie bzdury jakie od
      dłuższego czasu wypisuje na forum fretkowym powodują że wiele osób zastanawia
      się nad tym czy jest on normalny, a brak podstawowej wiedzy i chaotyczne
      działania nie stawiają go w najlepszym świetle jako przyszłego opiekuna
      wymagającego zwierzęcia.

      "Takich jak oni w Polsce jest nawet 10 tys."

      Jak narazie Pan Artur miał trudności z zebraniem 15 osób chcących się aktywnie
      włączyć w jego inicjatywę. Powodem były niejasne cele, demagogiczne podejście do
      całego zagadnienia i przede wszystkim brak przekonania do jego samego. Nie
      wykazał sieon jak dotąd żadnym działaniem. Poza nonszalacją, głupim uporem,
      złosliwościami nie zaprezentował on do tej pory nic co wi ązało by się
      bezpośrednio z organizacją jakiej chce przewodniczyć. Jedyne co sensownie
      opisuje to chęć zdobycia środków z UE, uzyskanie dotacji od środowisk
      ekologicznych - czyżby o to głównie chodziło Panu Arturowi. Śledząc dok ladnie
      na forum wypowiedzi Pana Artura można odnieśc wrażenie że to chyba o to chodzi,
      lub o chęć uczynienia za dość chorobliwym ambicjom czy wyzbyciu się kompleksów.

      "Właśnie zakładają pierwsze w Polsce Towarzystwo Przyjaciół Fretek skupiające
      miłośników tych zwierząt."

      Nie zakładają - być może będa zakładać - tak Pan artur pisze na forum, na razie
      poza głupim i nielogicznym statutem nie ma nawet odpowiedniej liczby chętnych.
      Dwa - stowarzyszenie nie jest pierwsze. Fretki od dłuższego już czasu skupiają
      swoich miłosników jak i ich hodowców wokół innego stowarzyszenia. Niestety marny
      dziennikarzyna nie pomyślał nawet aby to sprawdzić. Łatwiej poprostu napisać co
      Pan Artur podyktował. Ale jakość artykułu została już przez wiele osób oceniona.

      "Po co? - Chcemy, żeby fretki były tak samo popularne jak np. psy czy koty -
      tłumaczy Artur Małkiewicz, który jest pomysłodawcą przedsięwzięcia."

      Nie po to Panie Arturze - jest Pan młodym człowiekiem z dziwacznym przerostem
      ambicji i wyjątkowo małym rozumkiem. Zamiast ralizować je (ambicje) a swoją
      energię przelewać na zdobywanie wiedzy usiłuje Pan na siłę urosnąć we własnych
      oczach. Tyle że do tego trzeba wiedzy, której Pan nie posiada. Jeżeli chce Pan
      żeby fretki stały się popularne jak pies czy kot to czy weźmie Pan na siebie
      odpowiedzialność gdy te zwierzęta w wyniku Pana i Pana stowarzyszenia działań
      zaczną trafiać do lasu, schronisk, lub na śmietnik.?

      "I wymienia ich zalety: - Czyste, wierne i inteligentniejsze niż np. psy. Po
      prostu można się w nich zakochać - mówi."

      Pan sie zakochał w ich wierności, czystości i inteligencji choć nie ma pan
      jeszcze fretki. Jest Pan żałosny.

      "Pod hasłem "Fretka - zrób z niej przyjaciela" będą nakłaniać ludzi do domowej
      hodowli tych zwierzaków."

      Panie Arturze - piszą c takie bzdury jest Pan poprostu niepoważny. Nawet hodowcy
      fermowi uważają że fretka jest jednym z najtrudniejszych w hodowli zwierzęciem.
      Nie ma Pan o tym pojęcia ile pracy wysiłku, jakie koszty i obowiązki czekają
      osobę która zdecyduje się na domową hodowlę. Wymagany jest spory wkład
      finansowy, dostęp do weterynarza w zasadzie 24h/d. Odpowiednie pożywienie.
      Fretka w trakcie karmienia ma zapotrzebowanie energetyczne porównywalne z
      zapotrzebowaniem energetycznym dorosłego człowieka. Żle odżywione i niewłaściwie
      karmione maluchy bywają chorowite, są trudne w leczeniu, nie rozwijają się
      prawidłowo. Samice gdy mają młode często nie pozwalają opiekunom na zbliżenie
      się nawet do klatki a posprzątać i tak trzeba. Co Pan i Pana kolega
      dziennikarzyna wiecie o tym ze wymyśleliście takie idiotyzmy?


      "Zapowiadają duże akcje. Np. na jesieni kilkuset miłośników fretek wraz ze
      swoimi pupilami wyjdzie na ulice polskich miast, by pokazać, że zasługują one na
      godne życie."

      Po takiej akcji ze 200 osób kupi swoim pociechom fretkę bo to takie ładne
      zwierze. Pewnie spora częśc potem znajdzie się na allegro "bo dziecko miało
      alergię" albo "bo wyjeżdzamy" jest jeszcze pewien odsetek, które do ostatnich
      cwoich dni przesiedzą w klatce bo gryzą, śmierdzą i są głupie.

      "W Polsce wciąż robi się z nich futra. Z psów czy kotów nie, a więc z fretek też
      się nie powinno - postuluje Katarzyna Puszczewicz."

      Cóż za spostrzegawczość - gratuluję Pani Kasiu z takim transparentem, odziana w
      sztuczne futro powinna pani stać na czele marszu organizowanego przez Pana
      Artura (lanzackiego).

      To jest żałosne...
      • Gość: niunia Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.06, 21:05
        jak dla mnie jesteś zazdorsy że sam na coś podobnego nie wpadłeś. typowe
        zachowanie polaczka. sam nie potrafi a innym nie da sprobowac.
        to jest zalosne
        • Gość: mumin Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: 62.233.163.* 07.07.06, 17:00
          w jednym się muszę z tobą zgodzić - nie wpadł bym nigdy na wypisywanie takich
          bzdur jak autor artykułu. Ty natomiast zanim coś napiszesz, przeczytaj i pomyśl.
          Wiem że może ci sie zrobiło żal kolegi że wsiadło na niego parę osób, ale mam to
          gdzieś - dla mnie liczy się dobro zwierzaków a nie urażona ambicja jakiegoś
          dzieciaka. Co do spraw na jakie bym nie wpadł - to również nie wpadł bym napewno
          na pomysł żeby nie mając wiedzy w danym zakresie pchać się do "loży ekspertów" w
          tej dziedzinie. Ale to właśnie takie polskie - nie mieć o czymś pojęcia ale
          prowadzić dyskusje.
          Pozdrawiam.
        • Gość: mumin [...] IP: 62.233.163.* 07.07.06, 17:10
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: misia Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 07.07.06, 17:46
          żałosny to jest twój brak podstawowej wiedzy z zakresu poprawnej pisowni.
    • Gość: mmmmm Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 22:33
      po przeczytaniu zarowno artykulu jak i wszystkich komentarzy...
      artykul kiepskiej "jakosci" i tak naprawde o niczym. coz. a co do wypowiedzi na
      forum: to naprawde fajnie, ze ktos chce zrobic cos dobrego dla zwierzat, moim
      zdaniem to jest naprawde wazne, ze ci ludzie naprawde chca sie w taka akcje
      zaangazowac. latwo jest krytykowac, ale od pustego gadania nic sie nie poprawi
      i o tym kazdy powinien pamietac. komentujmy artykul a nie obrzucajmy sie
      blotem. apeluje o kulture i szanowanie cudzych pogladow.
      jako milosniczka zwierzat i wlascicielka duzej ilosci, a nie hodowca popieram
      ich i pozdrawiam. czekajmy tylko teraz co dalej :)
      • Gość: DotiS Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.acn.waw.pl 07.07.06, 00:08
        Tak więc komentuję artykul i tylko artykul.
        Jestem wlaścicielką 4 fretek. Opiekuję się nimi od blisko 3 lat. Więcej można
        poczytać na froum, którego adres byl już podany w jednym(??) z komentarzy
        powyżej.
        Artykul ten zawiera więcej blędnych informacji niż prawdziwych. Zacznę od
        zdjęcia -przyjażń fretki i jamnika to rzecz wyjątkowa..tak naprawdę ciężko
        jest "zaprzyjażnić" fretkę z każdym psem czy kotem...Wymaga to dużej dozy
        cierpliwości, dużej ilości czasu i zaangażowania wlaściciela (ze zdjęcia można
        wnisokować wprost przeciwnie - że jest to wyborowe towarzystwo...)
        Fretka nie nadaje dla malych dzieci...Dla fretki gryzienie (a raczej
        podgryzanie) jest zachętą do zabawy - dziecko tego nie zrozumie, boli to stara
        się bronić - może się to skończyć nieszczęściem dla obu stron. (z artykulu
        wynika, że hodowcą może zostać 5-letnia dziewczynka).
        "Takich jak on jest w Polsce nawet 10 tys" - NIE takich jak on. MY dzialamy
        poza blaskami fleszy, adoptujemy te niechciane, leczymy i opiekujemy się nimi.
        I nie chcemy, żeby staly się "popularne jak pies czy kot" - dlaczego? To
        zwierzęta trudne w hodowli, uparte i bardzo żywiolowe, wymagają
        nieustającego "wychowywania" w zakresie m.in. czystości, są chorowite (do tego
        wciąż zbyt malo jest weterynarzy-specjalistów).
        I nie 10.000 ludzi zaklada to Stowarzyszenie ale niecale 15 osób...
        "czyste, wierne i inteligentniejsze od psów" - to też bzdura. To uparte
        stworzenia, trzeba być bardzo konsekwentym przy nauce czystości i nie można im
        nigdy "odpuścić". Do tego są niezależne, apodyktyczne, w sumie ostatnim
        przymiotnikiem, jaki bym użyla jest "wierne"....Co do inteligencji - hmmm...nie
        jestem obiektywna - kocham te male diably i uważam że są najwspanialsze na
        świecie...potrafią przyjść na wezwanie, dużo rozumieją (wiedzą, że postąpują
        żle, ale i tak to robią), ale robią po swojemu - pies jest ślepo posluszny,
        inteligentnie wychowany może być wręcz "partnerem" - przy fretkach to opiekun
        musi rządzić.
        Co do futer - wlaśnie dzięki rosnącej popularności fretki jako zwierzęta
        domowego dawne fremy futrzarskie zmienily rynek zbytu (za skórkę dostajesz
        kilkanaście zlotych, za kilkutygodniową fretkę 200-500). Chyba widać, co się
        oplaca, prawda? To nie znaczy, bynajmniej, że warunki hodowli się zmienily - w
        takich fremach zwierzeta nie mają styczności z czlowiekiem( efekt - dotkliwie
        gryzą) są fatalnie karmione (efekt - choroby w starszym wieku). Problemem nie
        są obecnie futra, problemem jest uświadomienie ludziom, że biorąc fretkę z
        takiego źródla napędzają rynek zbytu 'fremiarzom'.
        (Dla wyjaśneinia - nie prowadzę rozrodu moich fretek - są tej samej plci i
        niezdolne do zaplodnienia.)

        Takiej treści artykul wyrządza więcej szkody niż pożytku...
        • Gość: am Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: 195.42.249.* 07.07.06, 10:06
          amen.
          o to własnie chodzi. DotiS ma 100% racji.
        • jochi Re: Fretka lepsza niż kot i pies 07.07.06, 10:55
          Fretki gryzą, niszczą, są krnąbrne, mało jest takich, które załatwiają się w
          100% do kuwety (właściwie nie znam fretki, która zawsze! trafiałaby do kuwety),
          bywają złośliwe i uparte jak osły - wiedzą, że czegoś im nie wolno, ale "freci
          charakterek" powoduje, że i tak to robią, fretki kopią w kwiatkach
          doniczkowych, niektóre nie mogę się opanować przed gryzieniem gumowych
          przedmiotów, itd. Poza tym interesuje mnie podpis pod zdjęciem "fretka i
          tchórzofretka"... Co to za podział? :D Radziłabym autorowi artykułu poszukać
          wiedzy u źródeł, bo artykuł jest wyjątkowo nierzetelny i... szkodliwy. Już i
          tak zbyt wiele fretek jest oddawanych do adopcji, bo ktoś nie przewidział, że z
          tym zwierzątkiem trudno jest żyć pod jednym dachem, bo... przecież w artykule
          było napisane, że fretki są jest mądre, czyste, grzeczne, blabla w samych
          superlatywach. A fretki owszem są mądre i BYWAJĄ grzeczne, ale także mają
          specyficzny zapach, cechuje je wszędobylstwo i tzw. "działalność
          niszczycielska". Rzetelny artykuł przedstawiłby zarówno plusy, jak i minusy
          tego zwierzaka jako pupila domowego, trudno więc chyba dziwić się mojej ocenie
          tego artykułu - jest marniutki. Autorowi zabrakło wiedzy i rzetelności
          dziennikarskiej. Mam nadzieję, że będzie sprostowanie tego "gniota". :]
      • Gość: mumin Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: 62.233.163.* 07.07.06, 17:09
        niestety ma wrażenie że nie zrozumiałaś o co w tej całej dyskusji toczy się
        boje. W skocie: osoby z forum przerażone pomysłami Pana Artura oraz marną
        "jakością" artykułu pozwoliły sobie skrytykować takie działania. Ty masz Psy,
        masz pewną wiedzę związaną ze swoimi zwierzakami i gdybyś zaczęła aktywnie
        działać dla poprawy ich np warunków życia - byłoby to jak najbardziej
        postrzegane tobie na plus. Ale nie mogłabyś sie dziwić, gdyby ludzie zareagowali
        niewłaściwie gdybyś np nie mając nigdy pieska nagle zaczęła w środowiskach
        hodowców i miłośników psów rozpowiadać że zamierzasz stworzyć stowarzyszenie
        któego celem będzie np. proagowanie wśród ludzi z małymi dziećmi ras szczególnie
        niebezpiecznych. Pan Artur zamierza (co napisał na forum) nakłaniać ludzi do
        zakupu freciaków, do domowej hodowli itp. nie mając zielonego pojęcia o tym o
        czym pisze. Na koniec dodam że fretka jest zwierzęciem bardzo wymagającym a
        hodowla to bardzo ciężkie zajęcie, którego podejmować powinni sie wyłącznie
        ludzie posiadający nie małą wiedzę oraz środki by sprostać wszelkim wymaganiom.
    • kris-n1 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 07.07.06, 10:32
      Zgadzam się z tym całkowicie. Miałem fretkę i muszę przyznać, że jest to
      najzabawniejsze zwierzatko jakie można hodować w domu. Swoją ochotą do zabawy,
      wiecznym zadowoleniem na pyszczku deklasuje zarówno kota jak i psa. Gorąco polecam!
    • Gość: fred Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.06, 12:11
      widzocznie ja miałem wyjątkowo miłe fretki. 6 mam ich i wszystjie kupione były
      w zoologu, oduczyć gryzienia dały się w przeciągu 2 tygodni, kuwetuja w 100%
      wiec niejaka Dotis mocno przesadza. a inteligentne one sa. polecam fretke jako
      zwierze domowe tylko dowiedzcie sie co moga jesc
      • jochi Re: Fretka lepsza niż kot i pies 07.07.06, 12:48
        Niejaka Dotis nie przesadza.
        Chciałabym zobaczyć te 6 fretek, które w 100% załatwiają się do kuwety. :D
        Możemy się umówić?
        • m_q Jo dobrze gada! 07.07.06, 14:54
          :-)
    • Gość: Neo Andrew Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.chello.pl 07.07.06, 15:30
      Nie wiem, czego się wszyscy czepiają. Wcale nie tworzymy żadnej konkurencji
      Krakowskiemu stowarzyszeniu.
      Wręcz przeciwnie. Poruszana była nawet kwesta współpracy.
      Pasowałoby tu jedno powiedzenie... Co ma piernik do wiatraka??
      Czy trzeba mieć własną fretkę, by zajmować się sprawami tych zwierząt??
      Podobnie jest w przypadku najbiedniejszych ludzi... Czy trzeba być ubogim, by
      zajmować się sprawami ubogich?? Ludzie! Zastanówcie się, zanim coś napiszecie!
      Jeżeli chodzi o statutową pomoc w doborze materiału genetycznego, zdaje się, że
      nie wiecie, o co w tym chodzi, więc po co o tym pisać?? Chodzi o pomoc ludziom w
      znalezieniu partnerów (partnerek) dla swoich fretek.

      Poza tym widzę, że komentarze odbiegają od tematu... Zamiast debatować nad
      sensem powstania Towarzystwa, wy debatujecie na temat tego, czy fretka jest
      kuwetowa, czy nie, czy smierdzi (może się nie znam, ale każda fretka ma zapach
      piżma, ale ten artykuł nie jest o tym).

      Czytałem forum i wielokrotnie poruszany był temat znęcania się nad zwierzętami.
      Niektórzy forumowicze mieli pretensje, ze oprócz rozmowy, nikt nic w tym
      kierunku nie zrobił. Gdy teraz Lanzacki zakłada organizację mającą na celu pomoc
      zwierzętom, jest za to krytykowany.

      Lanzacki nie powiedział w artykule, że fretki potrzebuja odpowiedzialnych
      opiekunów, bo jest to oczywiste. Nie jest tak tylko w przypadku fretek. Każdy
      właściciel jakiegokolwiek zwierzęcia - myszy, chomika, fretki, czy psa - musi
      być osobą odpowiedzialną.

      Jeżeli ktoś naprawdę po przeczytaiu tego artykułu zainteresuje się fretkami, to,
      hjezeli nie zauważyliście, podany został adres forum, gdzie uzyskać można
      odpowiednie informacje na temet fretek.

      Jeżeli macie jakieś zastrzeżenia dotyczące forum, lub samej organizacji, to
      piszcie o tym, ala proszę nie tworzyć samonapędzającego się koła, mającego na
      celu tylko i wyłącznie potępianie Lanzackiego.

      Najzabwaniejsze jest to, że ludzie, którzy piszą w komentarzach, że fretki
      załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne, gdzie popadnie, na forum chwalą
      inteligencję swoich fretek i pysznią się tym, w ilu procentach są one kuwetowe.

      My nie popieramy ferm futrzarskich, ani sklepów zoologicznych, tylko hodowle
      domowe, gdzie fretki uczone są, jak korzystać z kuwety.
      • m_q Po owocach ich poznacie... 07.07.06, 15:49
        ... a owocem tak głupawego artykułu rozdawanego w tramwajach może byc tylko
        wzrost popytu na fretki z ferm sprzedawane w zoologikach a potem wiecej fretek
        wyrzucanych na bruk lub do smietnika, oddawanych do schronisk lub (w najlepszym
        wypadku) zgłaszanych do FAA.

        • Gość: niunia Re: Po owocach ich poznacie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.06, 16:00
          dziwne. jakos do redakcji dzwonili ludzie ktorzy pochwalali artykul. nie
          podobalo sie, trzeba bylo zadzwonic i powiedziec a nie debatowac tutaj jaki to
          lanzacki jest denny czy artykul pusty.
          • m_q Faktycznie dziwne... 07.07.06, 16:59
            Gość portalu: niunia napisał(a):
            > dziwne. jakos do redakcji dzwonili ludzie ktorzy pochwalali artykul.

            Faktycznie dziwne - żeby o tym wiedzieć musisz być:
            a) pracownicą/-kiem Agory
            lub
            b) autorem artykułu skrywajacym się pod inicjałami "ŁA".

            > nie podobalo sie, trzeba bylo zadzwonic i powiedziec a nie debatowac tutaj

            Piszemy tu, bo jest jakaś szansa, że któryś z czytelników artykułu tu zajrzy i
            dowie się, ze w artykule są bzdury...

          • jochi Re: Po owocach ich poznacie... 07.07.06, 17:03
            Przepraszam, ale co tu jest do chwalenia? Brak rzetelności? Osoby, które są
            wymienione w artykule twierdzą, że włożono im w usta słowa, których nie
            wypowiedziały. Może autor artykułu zabrałby głos w tej sprawie? Artykuł jest
            płytki, a podane w nim informacje nieprawdziwe. Wybacz niuniu, ale skoro można
            komentować artykuł, to komentuję - nie będę szukała autora w redakcji, żeby
            przekazać swoją opinię, skoro jest forum. Ludzie chwalili, piszesz, fajnie, a
            skąd o tym wiesz? Kolejna informacja wyssana z palca?
            • Gość: niunia Re: Po owocach ich poznacie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.06, 17:26
              od lanzackiego. wcale nie trzeba być członkiem gazety by wiedzieć takie rzeczy.
              ale i tak stwierdzicie, że kłamię albo że lanzacki opowiada bzdury. a to, że
              nie powiedział o tym na forum nie oznacza, że to nie miało miejsca. na dodoatek
              dodam, że artykuł chwaliły osoby które MAJĄ FRETKI, a nie takie jak lanzacki
              które fretki jeszcze nia mają. zgadzam się z Neo Anderw. jeśli potrafią niech
              sami zrobią lepiej. wam się wydaję że skoro macie fretki wiecie jak dotrzeć do
              ludzi by nie traktowal ich jak składnik futra? bzdury gadacie. a od dobory
              genetycznego lanzacki ma odpowiednie osoby które się na tym znają więc sam nie
              musi się we wszystkim orientowac. takiego kwasu na forum narobiliscie, że osoby
              ktore go popieraja nie odezwa sie publicznie, jnaczej takze zostana publicznie
              zlinczowane. zreszta Artur prosil by go nie bronili bo nie chce by to sie na
              kims zle odbilo
              • jochi Re: Po owocach ich poznacie... 07.07.06, 18:45
                A lanzacki skąd wie? Z tego co wiem, w Metrze nie pracuje. :D Z ciekawości
                sprawdzę jak to z tymi telefonami od zadowolonych właścicieli fretek było. :D

                Wiesz, przez kilka lat istnienia forum, forumowicze zrobili bardzo dużo, a
                lanzacki na chwilę obecną tylko gada, więc nie porównuj, chyba, że chcesz
                pogrążyć kolegę...

                Jacy wy? Jakim wam? Ja wypowiadam się za siebie i bzdur nie piszę - czego nie
                można powiedzieć niestety o Tobie.

                "a od dobory
                genetycznego lanzacki ma odpowiednie osoby które się na tym znają więc sam nie
                musi się we wszystkim orientowac"
                Fantastycznie. :D Ciekawe kogo. W Polsce nadal nie ma prawdziwych specjalistów
                od fretek jako zwierząt domowych i długo jeszcze nie będzie. Niestety. A jak za
                rozmnażanie wezmą się osoby bez wiedzy, będzie jeszcze gorzej, niż jest
                obecnie.

                Artur sam narobił sobie problemów, bo nie słucha rad i jest w gorącej wodzie
                kąpany, a Ty niuniu tylko mu teraz jeszcze bardziej szkodzisz. "Boże broń nas
                od przyjaciół, bo z wrogami sami sobie poradzimy" - znasz to powiedzenie? Jeśli
                nie, to teraz je poznałaś i radziłabym się nad tym zastanowić.
              • Gość: mumin bzdety bzdety bzdet IP: 62.233.163.* 07.07.06, 21:28
                > od lanzackiego.

                No to słuchaj nadal lanzackiego...;)

                > ale i tak stwierdzicie, że kłamię albo że lanzacki opowiada bzdury.

                Dokładnie - najprawdopodobniej albo kłamiesz albo patrz punkt powyżej...

                > a to, że nie powiedział o tym na forum nie oznacza, że to nie miało miejsca.
                na dodoatek dodam, że artykuł chwaliły osoby które MAJĄ FRETKI, a nie takie jak
                lanzacki które fretki jeszcze nia mają.

                Wśród ludzi, dla których liczy się obrazek z jamnikiem i tych nie potrafiących
                czytać tekstu ze zrozumieniem faktycznie ten artykuł mógł być rewelacyjny.

                > zgadzam się z Neo Anderw. jeśli potrafią niech sami zrobią lepiej.

                I zrobili lepiej już kilka lat temu. Istniejące stowarzyszenie Fretka zajmuje
                się właśnie różnymi sprawami dot. fretek. Jej członkowie zaczynali od ciężkiej
                społecznej pracy i robią tak nadal, nie licząc na profity z UE czy organizacji
                ekologicznych, co jest głównym chyba obiektem zainteresowania lanzackiego
                (dowody na to zostały przedstawione na forum)

                > wam się wydaję że skoro macie fretki wiecie jak dotrzeć do
                ludzi by nie traktowal ich jak składnik futra? bzdury gadacie.

                Tobie się wydaje że wiesz coś na ten temat. Więc napisz co konkretnie zrobiłaś
                w tej kwestii. Napisz jakie działania podjęłaś. Jakie działania poza cczym
                gadaniem podjął lanzacki. Członkowie stowarzyszenia i nie tylko oni, spora
                grupa forumowiczów brała czynny udział w kilku już manifestacjach
                organizowanych przez organizacje którym los fretek nie jest obojętny.
                Środowiska związane ze schroniskami dla zwierząt, ludzie czynnie zaangażowani w
                szukanie nowych domów fretkom, osoby opiekujące się chorymi i kalekimi
                zwierzętami czują sie poprostu zażenowani z tego wyłącznie powodu że jakiś
                niedouczony student z przerostem ego i studentka zootechniki za pośrednictwem
                swojego kolegi, tragicznego dziennikarzyny bez jakichkolwiek talentów
                dziennikarskich do żetelnego sprawdzenia informacji wypocili gniota, którego
                winni się wyłącznie wstydzić, a w którym każde zdanie to totalna bzdura, co już
                wcześniej wykazałem ja i nie tylko ja i zgodziły się z tym konkretne osoby
                czego dowody tu i na forum. (w odróżnieniu od racji jakie ty przedstawiasz -
                anonimowe zasłyszane, niejasnego pochodzenia).

                > a od dobory genetycznego lanzacki ma odpowiednie osoby które się na tym
                znają...

                Problem tylko w tym że jest na świecie garstka ludzi którzy znają się na
                fretkach w kontekście doboru genetycznego i swoje opinie popierają wieloletnimi
                doświadczeniami. Ale oczywiście dla oszołoma lanzackiego rzucą wszystko i
                podzielą sie z nim swoją wiedzą - nieodpłatnie na cześć i chwałę TPF-u.

                > ...więc sam nie musi się we wszystkim orientowac.

                Problem w tym że gdyby się w czymkolwiek orientował... ech a tu sama płatająca
                figle wyobraźnia...

                > takiego kwasu na forum narobiliscie, że osoby ktore go popieraja nie odezwa
                sie publicznie, jnaczej takze zostana publicznie zlinczowane.

                Artur sam na forum głupimi wypowiedziami piwa sobie naważył to teraz dlaczego
                ma go nie wypić. Skoro uważa się za osobę odpowiedzialną i inteligentną to
                powinien stawić czoła wyzwaniu i ponieść konsekwencje własnych słów i czynów.
                Nie jest wcale tak że kwasu narobili ludzie z forum. W temacie założonym przez
                lanzackiego na długo przed publikacją artykułu otwarcie i rzeczowo skrytykowano
                jego "sposoby" na stowarzyszenie. Artykuł skrytykowno podobno też jeszcze przed
                jego publikacją ale to najwyraźniej nie dało Arturowi nic do myślenia. No to do
                kogo teraz pretensje i żale...?
                Wam dzieciakom to się wydaje że można napleść bzdur, nawymyślać ludziom do
                których wystawia się rękę z prośbą o współpracę a potem oczekujecie że ktoś was
                poprze. To tak nie działa...

                > zreszta Artur prosil by go nie bronili bo nie chce by to sie na kims zle
                odbilo

                i dlatego tak zajadle i zaciekle bronisz go we wszystkim co robi...

                PS. Mam wrażenie że Artur i ty to jedna osoba - zbieżność adresów IP jest
                wprost niebywała. Potwierdzeniem być może również to ostatnie zdanie jak i
                dziwne milczenie samego "zainteresowanego" w swoim temacie.
          • Gość: mumin Re: Po owocach ich poznacie... IP: 62.233.163.* 07.07.06, 22:39
            czy robienie z siebie idioty naprawdę nie boli?
      • jochi Re: Fretka lepsza niż kot i pies 07.07.06, 17:12
        Neo Andrew, nie jesteście konkurencją, bo... jeszcze nie istniejecie. :)
        Truizmy i jeszcze raz truizmy - nie "rozmawiasz" z kretynami. Nie trzeba mięc
        fretki, żeby zajmować się sprawami fretek, ale trzeba mieć wiedzę, a tej
        koledze lanzackiemu JESZCZE brak.
        "Jeżeli chodzi o statutową pomoc w doborze materiału genetycznego, zdaje się, że
        nie wiecie, o co w tym chodzi, więc po co o tym pisać?? Chodzi o pomoc ludziom
        w znalezieniu partnerów (partnerek) dla swoich fretek."
        Świetnie, co wiesz Ty lub lanzacki o np. chowie wsobnym. Polecać, nie polecać i
        dlaczego. Na jakiej podstawie będziecie pomagać, skąd weźmiecie dane? Z forum?
        Bo obecnie forum pełni taką rolę i istniejące Stowarzyszenie Hodowców.
        O sensie powstania Towarzystwa dyskutowaliśmy na forum - piękna inicjatywa,
        ale... trzeba się za to zabrać z głową, a tego tu ewidentnie brak.

        Pokaż mi gdzie np. ja napisałam w komentarzach pod artykułem, że moja fretka
        załatwia się gdzie popadnie i gdzie pysznię się na forum procentami trafień
        mojej fretki. :D Dam Ci dobrą radę, tę samą, którą dałam lanzackiemu - czytaj,
        myśl i ucz się, potem pisz.
        • Gość: DotiS Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.acn.waw.pl 07.07.06, 17:33
          Jo to o mnie chodzilo - to ja się pysznię trafialnością swoich fretek do
          kuwet :P Jakby lanzacki popatrzyl w moje wcześniejsze posty to by zauważyl, że
          nie zawsze tak bylo :P Ale wlaśnie dzięki dzikiej konsekwencji można to
          osiągnąć...no i trzeba być przygotowanym, że mimo wszystko się nie uda...
          Osobo z 6ma fretkami, ganiąca moją wypowiedź (nie pamiętam nicka) - pozwól
          sobie powiedzieć (i pogratulować), że mialaś wyjątkowe szczęście tak wyjątkowe,
          że....aż nie do uwierzenia ;) Pod swoim dachem gościlam z 10 obcych fretek (na
          różnie dlugi czas - przeważnie ok 2 tyg) i żadna z nich (a także żadna z moich)
          nie byla tak bez wad, jak te Twoje...

          Do lanzackiego: wlaśnie trzeba bylo napisać, że to zwierze TYLKO dla osób
          odpowiedzialnych. Tak się sklada, że przeciętny Nowak, takich rzeczy może po
          prostu nie wiedzieć lub nie rozumieć. Trzeba ludziom mówić prawdę a nie tylko
          tą ladniejszą jej część, bo to już zakrwawa nie tyle na dyplomację co na zwykle
          klamstwo.
      • Gość: mumin Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: 62.233.163.* 07.07.06, 22:38
        > Nie wiem, czego się wszyscy czepiają. Wcale nie tworzymy żadnej konkurencji
        > Krakowskiemu stowarzyszeniu.
        > Wręcz przeciwnie. Poruszana była nawet kwesta współpracy.

        Właśnie nie wiem czemu poruszasz kwestie istniejącego stowarzyszenia - boli cię
        że mają osiągnięcia w odróżnieniu od was którzy macie "status" - bo tak go
        nazwał któryś mądry na forum? W kwestii współpracy to tę sprawę dłuuuuugo
        wczesniej poruszono i lanzacki wypowiedział sie na ten temat jednoznacznie.
        Nie chciał mieć nic wspólnego ze stowarzyszeniem bo nosi w swojej nazwie słowo
        hodowców a on jak sam mówił nie chce się utożsamiać z hodowcami fretek gdyż mu
        się to źle kojarzy. I jak to się ma do tego co teraz pierniczycie o doborze
        genetycznym i promowaniu hodowli w domu.

        > Pasowałoby tu jedno powiedzenie... Co ma piernik do wiatraka??

        Jak twoja wypowiedź w temacie dot. artykułu.

        > Czy trzeba mieć własną fretkę, by zajmować się sprawami tych zwierząt??
        > Podobnie jest w przypadku najbiedniejszych ludzi... Czy trzeba być ubogim, by
        > zajmować się sprawami ubogich?? Ludzie! Zastanówcie się, zanim coś napiszecie!

        Nie trzeba być biednym ale trzeba dogłębnie poznać problemy związane z biedą.
        Powierzchowne traktowanie zagadnienia prowadzi własnie do bzdur jak ten
        artykuł. Trzeba mieć pewną wiedzę, bez niej ani rusz. Poza tym artykuł sam
        dobitnie wskazał że proponowane stowarzyszenie ma na celu coś zupełnie innego
        niż dobro zwierząt - stąd te wszystkie sprzeciwy. Paniał?

        > Jeżeli chodzi o statutową pomoc w doborze materiału genetycznego, zdaje się,
        że
        > nie wiecie, o co w tym chodzi, więc po co o tym pisać?? Chodzi o pomoc
        ludziom
        > w
        > znalezieniu partnerów (partnerek) dla swoich fretek.

        Widać ty również nie masz bladego pojęcia o czym piszesz więc lepiej zamilcz
        głupcze bo rozpoczynasz dyskusję na tematy które cię przerastają. Jeżeli chcesz
        komuś pomagać to pomyśl o konsekwencjach tej swojej pomocy.

        > Poza tym widzę, że komentarze odbiegają od tematu... Zamiast debatować nad
        > sensem powstania Towarzystwa, .

        Twoja wypowiedź również - na tym forum dyskutowano do tej pory nad artykułem. W
        kwestii sensu powstania towarzystwa to zostało już wszystko dokładnie
        powiedziane - przypomnę: W formie proponowanej przez lanzackiego takie
        towarzystwo nie ma sensu.

        > wy debatujecie na temat tego, czy fretka jest
        > kuwetowa, czy nie, czy smierdzi (może się nie znam, ale każda fretka ma zapach
        > piżma, ale ten artykuł nie jest o tym)

        Słusznie zauważyłeś - nie znasz się. Kwestie kuwetowe były właśnie dlatego
        poruszone że wydaje się wam dzieciakom od lanzackich że "fretka jest cool i
        wszystkim tak powiemy". Odpowiedzialny hodowca jak widzi głupola czy mamusię
        chcącą kupić freciaka dla swojego 4 letniego synka to odrazu mówi że fretka
        śmierdzi, wali kupy gdzie popadnie, gryzie, niszczy meble. Wiesz czemu czy
        pokazać na przykładach?. Przykład: Nieletnim i nietrzeźwym alkoholu nie
        podajemy...

        > Czytałem forum i wielokrotnie poruszany był temat znęcania się nad
        zwierzętami.
        > Niektórzy forumowicze mieli pretensje, ze oprócz rozmowy, nikt nic w tym
        > kierunku nie zrobił. Gdy teraz Lanzacki zakłada organizację mającą na celu
        pomo
        > c
        > zwierzętom, jest za to krytykowany.

        No na tym polu lanzacki również nic nie zrobił (i zapewne nie zrobi). Nie
        przedstawił również nic konkretnego w tej kwestii (jak i w żadnej innej) więc
        go za nic jeszcze nie krytykujemy. Krytykujemy pomysł organizacji jeżeli
        opierać się ma na założeniach jakie przedstawiono w artykule. Swoją droga czy
        takich jak Wy trzeba bić po głowie żebyście pojęły co się do nich pisze i mówi?
        Przeczytaj uważnie artykuł, przeczytaj co napisali ludzie mający fretki, nie
        mający fretek, zaangażowani w sprawy stowarzyszenia, uczestnicy forum,osoby
        związane z FAA, zwykli zainteresowani. Wysil wyobraźnie, pomyśl o
        konsekwencjach - to nie boli.

        > Lanzacki nie powiedział w artykule, że fretki potrzebuja odpowiedzialnych
        > opiekunów, bo jest to oczywiste. Nie jest tak tylko w przypadku fretek.

        Nie rozmawiamy tu o tym czego lanzacki nie powiedział bo w sumie nie powiedział
        nic mądrego. Rozmawiamy o tym co powiedział i że było to głupie.

        > Każdy
        > właściciel jakiegokolwiek zwierzęcia - myszy, chomika, fretki, czy psa - musi
        > być osobą odpowiedzialną.

        Stąd wyjście na ulice i pokazywanie że fretka jest lepsza od psa czy kota
        pozwoli zapewne pozyskać samych odpowiedzialnych opiekunów.

        > Jeżeli ktoś naprawdę po przeczytaiu tego artykułu zainteresuje się fretkami,
        to
        > ,
        > hjezeli nie zauważyliście, podany został adres forum, gdzie uzyskać można
        > odpowiednie informacje na temet fretek.

        No i właśnie wracamy do punktu wyjścia - prawdziwi hodowcy, ludzie
        odpowiedzialni, kochający fretki niczego nie boją się bardziej niż tego, że ich
        fretką zainteresuje się ktokolwiek pod wpływem mody, za namową dziecka, czy z
        niewłasciwych żródeł jakim niewątpliwie jest ten artykuł.

        > Jeżeli macie jakieś zastrzeżenia dotyczące forum, lub samej organizacji, to
        > piszcie o tym, ala proszę nie tworzyć samonapędzającego się koła, mającego na
        > celu tylko i wyłącznie potępianie Lanzackiego.

        Zastrzeżenia dotyczące forum są załatwiane na forum i pomiędzy forumowiczami.
        Organizacji jeszcze nie ma więc nie ma do czego mieć zastrzeżen. Lanzackiego
        potępiono za głupi artykuł który komentować należy właśnie tutaj - na forum pod
        artykułem...
        Dzieci... Czemu trzeba Wam pisać w kółko to samo. Do lanzackiego zastrzeżenia
        są jedynie takie że zawiódł oczekiwania wielu mądrych ludzi bo wydawał się być
        człowiekiem inteligentnym. Pomylił się (bo ten artykuł to pewnego rodzaju
        pomyłka, każdemu się zdarza) ale zamiast skorygować błędy i wyjść z twarzą z
        całego zajścia uporczywie się trzyma swoich bzdurnych przekonań a na dodatek
        napuścił grupę niedorozwiniętych znajomych żeby siali zamęt i przekonywali
        ludzi którzy fretki znają od lat do ich zdania mimo iż są totalnymi laikami w
        kwestii fretek. To nie stawia go w najlepszym świetle, dlatego komentarzom nie
        można się dziwić. Ignorantom powiedziano nie, a oni dalej swoje.

        > Najzabwaniejsze jest to, że ludzie, którzy piszą w komentarzach, że fretki
        > załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne, gdzie popadnie, na forum chwalą
        > inteligencję swoich fretek i pysznią się tym, w ilu procentach są one
        kuwetowe.

        Najstraszniejsze jest to że jesteś wtórnym analfabetą i beznadziejnym
        ignorantem. Proszę pomyśl... potem napisz bo TO się aż źle czyta. Posiadanie
        kuwetowej fretki wymaga wiele pracy i poświęcenia ze strony opiekuna. Fretka
        chowana przez dziecko, której nie poświęca się czasu na naukę srania zachowania
        i innych. może gryźć, walić kupy gdzie popadnie. Czy ktoś kto ma kuwetowe
        fretki nie może pisać że "niektórym fretkom zdarza się walić kupą gdzie
        popadnie"? Czy jesteś idiotą że uważasz to za śmieszne?

        > My nie popieramy ferm futrzarskich, ani sklepów zoologicznych, tylko hodowle
        > domowe, gdzie fretki uczone są, jak korzystać z kuwety.

        A istniejące stowarzyszenie podczas konkretnych spotkań z konkretnymi osobami
        uczy czemu nie należy kupować fretek w fermach, szkoli konkretnych sklepikarzy
        z pet-shopów jakie warunki musi mieć fretka jezeli już znajdzie się w zologiku,
        nauka srania w kuwetę nie zaczyna się i nie kończy na domowych hodowlach...

        Ale wam to można tak w kółko...

        Boję się tych przyszłych, prawników, zootechników, dziennikarzy, genetyków.
        Jestem naprawdę przerażony.
        • Gość: Asior Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.chello.pl 08.07.06, 00:39
          mumin, daj spokój, po co sobie nerwy psuć.Przecież to jak grochem o ściane.... Oni i tak wiedzą swoje i choćby im wkleić wypowiedzi tysiąca fretowiczów to Oni i tak będą obstawać przy swoim durnym pomyśle, a jak już nie będzie argumentów to powiedzą, ze to z zazdrości, albo, ze boimy się konkurencji :/
          Lanzacki, jakby Ci leżało na sercu dobro fretów to nie zachęcał byś ludzi pisząc ze fretka jest inteligietniejsza niż pies....boszzhhee człowieku, co Ty możesz wiedzieć na ten temat...nauczysz fretkę siad, daj łapę??? wypuścisz ją na spacerze bez smyczy ????BZDURA!!!!!!!Dla dobra fretek jest to zeby "nabywały" je osoby które naprawde sa gotowe na duuuuży wysiłek.Dlatego zamiast zachęcać - ZNIECHĘCEJ...mów że srają że śmierdzą, ze brudzą, że niszczą,pokaż zniszczenia jakie moze "uczynić" fretka w domu i jeśli nawet wtedy ktoś będzie nadal chętny to będzie można mieć maluuutką nadzieję, ze jest osobą która się nadaje do tego aby posiadać fretkę. Ież jest freciochó na allegro a ile u nas w FAA, i zawsze to samo: alergia, wyjazd, nowa praca..........
          Ty taki miłośnik fretów, dlaczego nie zaadoptowałeś żadnej freci z FAA??? Tyle ich tam czeka na nowy lepszy dom... Wtedy mógłbyś powiedzieć: ZROBIŁEM COŚ dla dobra fretek......Czy Ty byłbyś na tyle ODWAŻNY żeby adoptować sparaliżowaną frecie (jak Jula), która juz nigdy nie będzie chodzic, którą trzeba masować co godzinę czy dwie żeby oddała mocz....która ma rany na łapkach od ciągania ich po podłodze i trzeba jej co chwile to smarować zeby nie wdało się zakarzenie????? Potrafił byś????? Ona nie szukała pokalsku, a kiedy zobaczyła ze jest taka frecia to nie zastanawiała się nawet chwili, wzięłą ją. o NIEJ można powiedzieć, ze zrobiłą coś dla dobra fretów. Ona działa, nie mówi o działaniu.
          Zastanów się, bo robisz więcej szkody niż pożytku .......
          • Gość: mumin Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: 62.233.163.* 08.07.06, 10:11
            > mumin, daj spokój, po co sobie nerwy psuć.Przecież to jak grochem o
            ściane.... Oni i tak wiedzą swoje i choćby im wkleić
            wypowiedzi tysiąca fretowiczów to Oni i tak będą obstawać przy swoim durnym
            pomyśle, a jak już nie będzie argumentów to powiedzą,
            ze to z zazdrości, albo, ze boimy się konkurencji :/

            Dlatego własnie daję spokój. Aby prowadzić dyskusję potrzeba właściwej osoby po
            drugiej stronie.

            > Lanzacki, jakby Ci leżało na sercu dobro fretów to nie zachęcał byś ludzi
            pisząc ze fretka jest inteligietniejsza niż
            pies....boszzhhee człowieku, co Ty możesz wiedzieć na ten temat...nauczysz
            fretkę siad, daj łapę??? wypuścisz ją na spacerze bez
            smyczy ????BZDURA!!!!!!!Dla dobra fretek jest to zeby "nabywały" je osoby które
            naprawde sa gotowe na duuuuży wysiłek.

            Lanzackiemu też odpuszczę i myślę że ludzie również przebaczą (pod warunkiem że
            sprostuje swoją pomyłkę i przeprosi kogo powinien). Tak by się przynajmniej
            zachował człowiek uważający się za mądrego, tym bardziej przyszły prawnik, bądź
            co bądź człowiek którego maniery i zachowanie winny być przykładem. W kwestii
            działalności dla dobra fretek to również nim rozpocznie rejestracje
            stowarzyszen winien najpierw mieć po co je zakładać. Gdyby zaczał faktycznie od
            czynów to może i jego organizacja nabrała by sensu. Narazie jest koopa. Tym
            bardziej śmierdząca że promowana przez kilkoro oszołomów przy bardzo cichej
            aprobacie samego zainteresowanego.

            > Dlatego
            zamiast zachęcać - ZNIECHĘCEJ...mów że srają że śmierdzą, ze brudzą, że
            niszczą,pokaż zniszczenia jakie moze "uczynić" fretka w
            domu i jeśli nawet wtedy ktoś będzie nadal chętny to będzie można mieć
            maluuutką nadzieję, ze jest osobą która się nadaje do tego
            aby posiadać fretkę. Ież jest freciochó na allegro a ile u nas w FAA, i zawsze
            to samo: alergia, wyjazd, nowa praca..........

            To jest bardzo ogólne co napisałaś, ale niestety dośc prawdziwe. Fretka to
            wspaniały zwierz. Jest towarzyski, wesoły, komunikatywny na swój sposób, ale
            szalenie wymagający. Chcąć dobrze dla zwierząt trzeba niestety nieświadomemu
            nowemu właścicielowi opowiedzieć również o konsekwencjach i uciązliwościach.
            Generalnie do zakupu zwierząt wogule nie powinno się nikogo namawiać.

            > Ty taki miłośnik fretów, dlaczego nie zaadoptowałeś żadnej freci z FAA???
            Tyle ich tam czeka na nowy lepszy dom... Wtedy mógłbyś
            powiedzieć: ZROBIŁEM COŚ dla dobra fretek......

            Bo ludzie wolą nowe, nieużywane, najlepiej zapakowane, z metką. Najlepiej żeby
            pochodziły z "domowej hodowli gdzie uczy się je robić do kuwety;)", żeby była
            poprawna genetycznie czym "zajęli by się ludzie lanzackiego których on będzie
            miał od tych spraw" itp...

            > Czy Ty byłbyś na tyle ODWAŻNY żeby adoptować sparaliżowaną frecie (jak Jula),
            która
            juz nigdy nie będzie chodzic, którą trzeba masować co godzinę czy dwie żeby
            oddała mocz....która ma rany na łapkach od ciągania
            ich po podłodze i trzeba jej co chwile to smarować zeby nie wdało się
            zakarzenie????? Potrafił byś?????

            lanzackiego do takich rzeczy nie namawiaj pliiiizzzz...

            Pozdrawiam
    • Gość: Liily Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.kat.3s.pl 12.07.06, 22:38
      Dlacezgo fretki "reklamuje" osoba, ktora nawet jeszcze nie ma wlasnej :/ ???
      • Gość: a [...] IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.07.06, 13:02
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: a Re: Fretka lepsza niż kot i pies IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.07.06, 23:41
        specjalnie bys zadawala glupie pytania :/
    • tattoo12 Re: Fretka lepsza niż kot i pies 31.05.13, 11:15
      A ja wolę surokatki :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka