tikel
13.09.06, 00:53
Powiedzcie, jak sobie radzic z emocjonalna kobieta, ktora jest szefowa. Jest
lasa na komplementy, uwielbia lizusostwo i do tego nie kuma, co sie do niej
mowi. Dodam, ze zastepca, ktorego sama dobrala do skladu, jest mniej kumaty
niz ona. Probuje nadrabiac szpanerstwem, "kontaktami" w swiecie polityki,
kultury i Bog wie co i na kazdym kroku stara sie odgrywac sceny, w ktorych to
on niby robi wielki business. Szkoda tylko, ze wsrod potencjalnych klientow
jest postrzegany jako totalny amator nie znajacy sie na produkcie, ktory
probuje nieudolnie sprzedac. DOdam, ze nie mam w zwyczaju robic miny do zlej
gry i perfidnie usmiechac sie, prawic komplementy, gdy ktos plecie bzdury i
zachowuje sie jak ekonom wsrod chlopow panszczyznianych. Czy mozna temu
zaradzic, czy tylko szukac nowej pracy. Przyznam, ze z tym zamiarem nosi sie
ta czesc firmy, ktora rzeczywiscie przyszla tu pracowac i rozwijac sie.