szubad 14.12.06, 19:41 Kanty Kanta: niebo gwiaździste daleko prawo moralne czesto nieżyciowe Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: Canto cantare 14.12.06, 19:46 Kantyczki takie w kantyrku? Czołem, pani Szubadko:-) Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: Canto cantare 14.12.06, 19:57 czolem Panie Brezly!:-) Kantalena a contrario "Krytyk" Kanta Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Canto cantare 14.12.06, 20:08 Cantaaare, cantoo, ouououo o! Spiewali Kantowi kontyści. M.in. kontysta Babilończyk, od Dreptaka. Odpowiedz Link Zgłoś
viki2lav Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 08:54 canta rei! Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 10:59 A może by Państwo Szanowni zeszli już z mojego szacownego przodka. z poważaniem immanuela de Kant Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 11:27 Dekantacje tu zarzucasz wspóldziejącym? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 11:30 Kantujecie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 11:34 Odwirowuje się tymczasowo. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 11:35 a tak swoją drogą, jak wyglądałaby dekantacja Kanta? Gościa do wirówki wsadzić? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 11:36 a, widzę że i Pan o wirówce pomyślał :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Dekantyzacja: inaczej oblizacja? 15.12.06, 14:10 Dekantyzacja to nie wiem, na pewno jakims materializmem obiektywnym albo innym czyms nieekologicznym. Dekatyzacja to jak z dzinsmi ongi. A dekantacja to mozna jak wino albo jak osad (chemicznie rozumiany). Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 13:09 immanuela napisała: > A może by Państwo Szanowni zeszli już z mojego szacownego przodka. > > z poważaniem > immanuela de Kant łups Pani Immanuelko :-)to nie bylo a propos :-) a tylko stojoncy w opozycji wobec wyzywań rzeczywistości (i wyżywań tejże), oraz taksobieamuzom :-) Pani tego no... udobrucha przodka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 13:38 szubad napisała: > Pani tego no... udobrucha przodka :-) wie Pani, Pani Szubadko jak to z przodkami bywa. A jak zacznie straszyć po nocach? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 14:13 Dac mu w zadek wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 14:35 Kanta! W zadek!? :((( Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 14:40 Przodka! Znasz pani to Sztaudyngerowe? Jam twoj wnuczek Ty moj dziadek Tys moj przodek Jam twoj zadek Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 15:45 a w Sztaudyngerze, to ja się, proszę pana, kocham. NAGROBEK CZLKOWIEKA ZMARLEGO NA UDAR SłONECZNY Ceń Cień. Proszę zauwazyć, że tytuł jest dłuższy od samego utworu. Zresztą to samo miał Gałczyński w Zielonej Gęsi. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: AAA Kategorycznie bagatelizuję imperatywy - t 15.12.06, 15:54 Zacne rzeczy chlopaki pisali, fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
ab_extra Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 14:40 Czy zadek Kanta da się uznać za noumen? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 15:49 Tego Kanta to na Solowki zeslac za te jego noumeny:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 15:52 przodka mi tu proszę nie zsyłać! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 16:37 Widze ze sie tu grupa zadystow zebrała i kant,ze tak powiem zadka dziadka inspiruje... Dramat kryminalny pt Zadek dziadka czyli pewna wpadka.. Kant zadka Immy dziadka to nie lada gratka i mnie szybciej zatka nizby mnie nie natchła do poezji okolicznosc rzadka dziabnac cos o zadku dziadka. Zadki,powiedziecie to temat hadki, lepsze są po dziadku spadki! Kant czy wypadek. Dziadek pada na zadek. I prosze mamy spadek. A tu dziadek zajadek zostawil flamie spadek. I na nic wypadek. Kopnąć dziadka w zadka naszla nas ochota rzadka. Ale cóz dziadek zajadek juz jest daniem na obiadek, i może nie ma juz zadka, bo dla robaczkow to gratka apetyczny zadek dziadka. Bosze!! Co za wpadka!! Ani zadka ani dziadka ani spadka. Jatka,istna jatka!! Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 17:41 oj, Myszko kochana, ale Cię natchło :D dajże mi kawałek tego wena, bo mi na gwałt, na dzisiaj potrzebny! Odpowiedz Link Zgłoś
ab_extra Uwaga podróżni! 15.12.06, 17:47 Wen upoważnia do jenorazowego aktu twórczego w dniu saksowania. Nie skasowany wen jest nieważny. Okazać wen na wezwanie do kontroli. Wenu odstępować nie wolno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Uwaga podróżni! 15.12.06, 17:51 Pasi Panie ab_extra. Potrzebuję na gwałt wena na dzisiaj w ilości sztuk jeden, potem wykupię wena miesięcznego. Natomiast za wena dobrej jakości, że tak powiem spod lady, odpalę Panu z honorarium. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Uwaga podróżni! 15.12.06, 18:09 i czy mogę zamówić wena w postaci Antonio Banderasa? Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 17:50 tylko sprytna swatka uratuje bratka co liczyl na spadek (wystrychnął go dziadek) bogata dzierlatka złamie fatum stulatka wyrwie z finansowego zadka za ożenek wiano da ci bratku jej matka Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 17:53 qrczę, ten spadek Pani Szubadko własnie bardzo mię martwi. Przodek swawolnym był :( Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 19:41 OO!! Szu szu super!! Toz to debiut na niwie Wen to jak gen.Samolubny. Pani Immo,kazdy pzrondek wie ze jak jest spadek to potem jest wzrostek. Tak wiec piano ,zaraz wen sie znajdzie.Bez bolu.Ten już znalezli. Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 20:06 ale to Pani natchla mnie Pani Zielona Myszko! moze by Panio w jakich pigulkach zrobić? "kuracja wenowa" - post-ylki musujące wypuścić na forum (rynek znaczy) a wen w net wnijdzie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
szubad Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 20:23 immanuela napisała: > qrczę, ten spadek Pani Szubadko własnie bardzo mię martwi. Przodek swawolnym by > ł :( Pani sie nie martwi absolutnie! jak przodek był swawolny to potomki swa wole w genach majo! Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 22:47 szubad napisała: > Pani sie nie martwi absolutnie! jak przodek był swawolny to potomki swa wole w > genach majo! już mi Pani Szubadko o tę swą wolę tak bardzo nie chodzi, jeno o tego wena, na którego chcę Panią Myszkę naciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 21:03 no ja siadam do wypłodzenia nowych ,,Krytyk" Waszych pomysłów, oczywiście Pannę Immkę oszczędzając. O, niedoczekanie Wasze :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 23:08 Pan Immanuel jako przodek a nie tylek juz skrytykowal co tam mial. Panie MaT Pan machnie moze jakiego lewiatana. Sposobniej bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 23:13 otóż to, Pani Myszko. Albo jaką odę? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 23:21 Z powodu sennosci bez poprawilam Dramat kryminalny pt Zadek dziadka czyli pewna wpadka.. Kant zadka Immy dziadka to nie lada gratka i mnie szybciej zatka nizby mnie nie natchła do poezji okolicznosc rzadka: dziabnac cos o zadku dziadka. Zadki,powiecie to temat hadki, lepsze są po dziadku spadki! Kant czy wypadek. Dziadek pada na zadek. I prosze, mamy spadek. A tu dziadek, zajadek zostawil flamie swej spadek! I na nic wypadek! Kopnąć dziadka w zadka naszla nas ochota rzadka. Ale cóz, dziadek ,psi zadek juz jest daniem na obiadek, i może nie ma juz zadka, bo dla robaczkow to gratka rzadka, apetyczny zadek naszego dziadka. Bosze!! Co za wpadka!! Ani zadka ani dziadka ani spadka. Jatka,istna jatka!! Czekaj teraz tatka latka az wykopyrtnie nasza babka... Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 23:24 Łomatkojedyna! Toż przyszłe pokolenia bedą się uczyły na pamięć poematu o zadku mojego dziadka! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 23:28 Zatchło cie i dobrze. Oczy mi odpadaja, pisze pitawala a ty co amsz urodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 15.12.06, 23:35 wierszyk na jutro, jak zwykle zresztą. Myszko idę, bo mnie co chwila wywala. Jakieś kłopoty z serwerem. Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 16.12.06, 00:40 jadem pamfletów jak będę w formie Was zarzucę :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Kwestia: czy Kant wierzył w swój zadek? 16.12.06, 09:36 yad waszem nie robi na mnie wrazenia. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond canto cantare II 19.12.06, 14:53 dla tych co za wodą wielką i malutką całkiem pieśń z kraju ojczystego ślę szymon.onet.pl/1832189,1,video.html Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: canto cantare II 19.12.06, 15:06 Yhyhyhy:-) Kojarzy mi sie to z jakims filmem. Widze serwetki w krate i resturacje na wolnym powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: canto cantare II 19.12.06, 15:10 KABARET temu bobu fossu... tumorół bilongs tu mi Odpowiedz Link Zgłoś