maciej_florek
18.05.03, 16:12
Mimo zubożenia ludności i kryzysu, w którym od czterech lat pogrążona jest
gospodarka Argentyny, rozkwit przeżywają kluby tanga i lokale
dansingowe.
Tylko w tym roku w tego rodzaju działalność zainwestowano 3 mln dol. Tango
jako towar eksportowy może wnieść do gospodarki kraju wnieść 400 mln dol.
rocznie, wynika z jednego z najnowszych raportów pryzgotowanego dla
ministerstwa kultury.
Niektórzy przedsiębiorczy Argentyńczycy zajmują się upowszechnianiem
narodowego tańca poza granicami kraju.
Tango przyciąga do Argentyny zagranicznych turystów, a wokół ich obsługi
wyrasta cały rodzimy przemysł.
Fantazja i romantyzm
Z tanga żyją nie tylko kluby tańca i nocne lokale, ale także... szewcy, bo
taniec wymaga specjalnych butów, krawcy, bo w byle czym nie można wystąpić,
producenci kosmetyków i wytwórnie płytowe.