Dodaj do ulubionych

chyba pora kończyć........

02.02.14, 10:12
małżeństwo.
Nie mogę sobie wyobrazić NAS za rok,dwa,pięć.
Dziś niedziela,jesteśmy razem w domu,dopiero 10ta, ch.. mnie strzeli do wieczora.
Jestem umęczona tym wszystkimsad Tylko co zrobić?mamy dwoje dzieci w tym młodsze chore.Ja nie pracuję,opiekuję się Tusiem.Czuję,że nie dam rady dłużej tak żyć,a wierzcie mi-starałam się.Czasem myślę,ze ślub to był największy błąd mojego życia,a trwa to 6,5 roku.Wszelkie próby rozmowy nic nie dają.Obiecuje poprawę i na tym koniec.mało się widzimy,ale jak juz jestesmy razem-jest największym egoistą jakego znam.Kilka razy mówiłam o rozstaniu,a on jakby tego nie rozumiał.Nie traktuje poważnie
.Chcę żyć.A przy nim powoli umieram.
Chciałabym rozwiązać tą sytuację możliwie jak najlepiej,żeby dzieci nie oberwały rykoszetem.
Jestem wykończona psychicznie.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 10:22
      każdy koniec oznacza nowy początek
      chociaż wydaje się, że nie można inaczej-uwierz ze można i że się da
      on dalej będzie ojcem dla dzieci, będzie miał prawa i obowiązki-rozwiążecie małżeństwo
      chyba że mu odwali i się wymiksuje z ojcostwa-bywa i tak
    • andziulec Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 11:58
      Jak wiałam od męża to też nie pracowałam bo zajmowałam się Matim, żeby wyszedł na prostą. Żyłam z zasiłku i z tego jak pomagała mi rodzina. Siedziałam w domu długo bo 5 lat ale to był czas, żeby dziecię wyprowadzić na prostą. Teraz po prawie 6 latach mam fajną pracę, dziecko w zerówce i daję sobie radę.
      Hedna jeśli uwierzysz w siebie, że możesz i wiesz, że tego chcesz to poradzisz sobie ze wszystkim. Trzymam kciuki i czaruję.
      • aqua48 Pora zacząć... 02.02.14, 15:56
        Zabrać się za siebie. Zrób prawo jazdy, poszukaj dobrej opiekunki dla Tusia, i jednocześnie zacznij szukanie pracy. Jak już to wszystko pozałatwiasz, to dopiero zastanów się poważnie nad małżeństwem. Moim zdaniem jesteś przemęczona. Może mąż jeszcze pójdzie po rozum do głowy i zacznie być dla Was oparciem? 6-7 rok małżeństwa jest bardzo trudny, ale warto przecierpieć, i jednak zostać, chyba, ze pan w ogóle nie rokuje. Faceci dłużej dojrzewają uncertain
            • cura_domestica Re: Pora zacząć... 02.02.14, 16:49
              Najpierw to musisz sobie odpowiedzieć dlaczego cię męczy? bo właściwie nie napisałaś dlaczego do wieczora cię wykończy.Męczy cię jego obecność ? zachowanie ? nic nierobienie? Co dokładnie?

              Siedząc w domu tyle czasu, z całym majdanem na głowie, można się wykończyć samemu winiąc drugą stronę. Znam to , przerabiałam to dwa lata temu . Jesteś przemęczona , niedoceniona , nie masz czasu dla siebie. W koło macieju to samo.

              Jak już odnajdziesz siebie w tym wszystkim , zmieni ci się punkt widzenia. Nie tylko tobie się zmieni , druga strona zauważa zmiany szybciej niż byś pomyślała .
              Ja też nie pracowałam , trójka dzieci przy nodze i zero pomocy . Któraś pisała , żebyś znalazła dorywczą pracę , to wcale nie głupie rozwiązanie zwłaszcza jak się ma małe dzieci. Dziewczyny (Wy wiecie , że o Was mowabig_grin ) mi odmieniły punkt widzenia i po dwóch latach wiem, że dobrze zrobiłam chowając pozew do szuflady.
              Pozytywne fluidy potrafią działać cuda big_grin
              Znajdź czas dla siebie i pomyśl co CO CIĘ wykańcza !
        • babowa Re: Pora zacząć... 02.02.14, 16:36
          jesuu, agua, co ty pitolisz?
          co warto przecierpiec?
          co za bzdeta ze 6, 7 rok najtrudniejszy?
          a 10 to rewelka bedzie?
          to twoje porady to o kant doopy mozna
          no, to takie porady w stylu- wez sie w garsc i nie przesadzaj
          no pewnie, opiekunka, prawko to maz zasponsoruje, bo kto inny
          tak na rozum, to jeszcze hedna powinna zahaczyc o kosmetyczke i fryzjerke by zrobic dobre wrazenie, gdy bedzie przebierac w ofertach pracy

          hedna, tu musi byc krotka pilka
          jesli zdecydujesz sie, ze odchodzisz , ze czujesz ze zal ci z nim zycia, to rozejrzyj sie za jaka przystania albo dowiedz sie, jakie sa szanse by to maz sie wyniosl
          to z toba zostana dzieci i dla ich dobra lepiej gdyby az tylu zmian w ich zyciu nie bylo
          nie rob nic pochopnie, przemysl sobie, uloz jakis plan
          jesli bys została w tym mieszkaniu to by chyba przyslugiwal i dodatek mieszkaniowy w spoldzielni
          no kurcze, nie jestem w temacie
          musisz sama jezyka zasiegnac, tak by wiedziec na czym bedziesz stala
      • babowa Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 15:58
        pewnosci miec nie bedzie, ale skoro teraz jest zle, narasta w niej przeswiadczenie, ze lepiej nie bedzie to szanse zerowe by za 5 lat bylo jej lepiej czy chociaz tak samo jak teraz
        prawdopodobnie bedzie gorzej
        hedna bedzie starsza o 5 lat, i 5 lat dluzej tlamszona
        zal mi cie hedna, ale jesli powaznie myslisz o odejsciu, to przygotuj sobie jakis grunt, przemysl, warto isc do prawnika, poszukac w necie jak najlepiej zabezpieczyc dzieci i siebie
        i rzuc sie w te wode
        nie znam zadnej kobiety ktora by zalowała ze odeszła od meza czy sie rozwiodła
        synek i tak jest na twojej głowie, czy bedziesz z mezem czy nie to opieka i logostyka dotyczy ciebie
        dostaniesz orzeczenie, idziesz z papierem do przedszkola, przyjac ci musza, nie ma ze to nie przedszkole integracyjne, ze nie ma specjalistow
        nalezy cie sie ta opieka, tylko to ty bedziesz musiała wydeptac sporo sama
        zreszta popytaj na forum inny swiat, tam cie poprowadza
        no i musisz byc konsekwentna, nie odchodz by wrocic po 2 tygodniach
        wiem, łatwo pisac ale uda ci sie, zawsze sie uklada
        jednym zabiera to wiecej czasu, innym mniej
        i juz teraz idz i pytaj o moejsce w przedszkolu, nie pytaj tylko u dyr, idz wyzej , do naczelnika oswuaty w twoim miescie, burmistrza, wszedzie
        tak trzeba, daj sie zauwazyc i badz stanowcza, mila i stanowcza
        trzymam kciuki
    • one-smutasek Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 17:36
      Ciężko jest być w domu z dzieciakami przez tyle lat więc wcale się nie dziwię, że masz dosyć. Pewnie z racji Twojego "siedzenia" w domu wszystkie obowiązki związane z dziećmi i domem są na Twojej głowie, to bardzo męczące szczególnie gdy jedno z dzieciaków wymaga większej opieki. Jeśli na poprawę relacji w małżeństwie nie widzisz szansy to zacznij szykować sobie drogę ewkuacji. Nie piszesz nic o rodzicach, może oni pomogliby Ci stanć na nogi, zapewnili dach nad głową i pomogli w opiece nad dzieciakami, Ty miałabyś wówczas czas na szukanie pracy. Alimenty na Ciebie i dzieci od męża to podstawa więc pewnie od tego trzeba zacząć. Trzymaj się ciepło i walcz o siebie!!!
      • hedna Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 17:51
        pisze teraz na szybko bo dzieciaki...

        jestem cholernie zmęczona tym wszystkim.
        Ciężko mi uwierzyć,ze coś się jeszcze zmieni,poprawi.
        Dzieci są z nim bardzo zżyte i nasze rozstanie było by dla nich ogromnym ciosem.Nie potrafię sobie tego wyobrazić.
        Nie ma w moim domu patologii,awantur przy dzieciach.
        Teściowie ani nawet nie pomyślą,ze mogło by coś być nie tak.Nigdy nie pomagali w niczym.
        Mam wspaniałych rodziców,nie mogę z nimi zamieszkać,mieszkają w innej miejscowości..Mieszka z nimi moja młodsza siostra,niedługo wychodzi za maż i szwagier się wprowadzi (piętrowy dom).Wsparcie w mamie jak najbardziej,ale sytuacja,że mama spędzałaby z dziećmi każdy dzień kiedy ja była bym w pracy jest nie realna.
        Prawo jazdy-robiłam kurs z 10 lat temu,nie podeszłam do egzaminu,nie czułam się pewnie za kierownicą,myślę,ze nie będę jezdzić.
        Nerwica jak dzwon.

        Któraś z Was zapytała co jest głównym problemem...
        Spędzamy ze sobą bardzo mało czasu.Wychodzi kiedy śpię (5:10),wraca 18:30-19:00,czasem pózniej.Dojeżdża 100 km do pracy.Jak tylko wejdzie do domu-dzieci.A pózniej zasypiai tyle.Ciężko owszem,ale mi tez ciężko.
        Seks? a co to?sad
        • cura_domestica Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 18:11
          No i wyszło szybko , że wy nie jesteście zmęczeni sobą , Wy jesteście zmęczeni oboje życiem uncertain
          Musicie siąść i pogadać , trzeba coś zmienić , od małych kroczków zacząć . Ty jesteś zmęczona , on też się nie obija , ktoś to miecho do domu przynieść musi. Nie dziw się , że on wykorzystuje każdą chwilę , żeby dychnąć. Pora roku też sprzyja dołom , więc aby do wiosny big_grin Moim zdaniem powinnaś zacząć od przedszkola dla młodszego , na uszach stań i dasz rade (ja tak zrobiłam) Odkąd mój Młody poszedł do przedszkola jest dużo łatwiej. To już nie długo , dasz radę !

          Nie przekreślaj grubą krechą, bo to się da uratować.

          Dziewczyny nie piszcie jej , że to bez sensu walczyć o lepsze razem , że trzeba walczyć o siebie i dzieci (zabezpieczać się i odejść) to nie do końca tak jest.
        • esofik Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 18:38
          trudno cokolwiek poradzić znając opinię jednej strony. Jak wiadomo wina leży zawsze po obu.
          Z tego co piszesz jesteście obydwoje zmęczeni. Ty siedzeniem w domu, on pracą. Po 12h w pracy nawet myśleć by mi się nie chciało o seksie. I wcale się nie dziwię, że w niedzielę zwyczajnie nic mu się nie chce.
          Może wyślij dzieciaki do dziadków na weekend, albo jeden dzień. Zorganizujcie sobie jakieś kino lub kolacje przy świecach. Spróbujcie znów być parą, nie tylko rodzicami wspólnych dzieci.
          Jeśli nic nie pomoże, na spokojnie przygotuj sobie grunt przed rozstaniem.
        • grave_digger Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 20:56
          No hedna, ja myślałam, że Ty tu grubym kalibrem a tu takie coś... To nie ma na co narzekać suspicious No chyba, że o czymś nam nie mówisz.

          Jakbym harowała tak, jak Twój mąż to bym nie miała za grosz sił witalnych.
          Żyjecie osobno, nie razem. Pora usiąść i pogadać.
          Dać coś od siebie a nie wiecznie się załamywać.

          Mój mąż znęcał się nade mną psychicznie, Twój po prostu jest nieobecny.
          Może pora go przywrócić do żywych.
      • motylka34 Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 18:43
        Hedna, a co z uczuciami? Kochasz swojego meza? Ja ze swoim tez przechodzimy kryzys, mam nadzieje ze powoli z niego wychodzimy. Staramy sie, mowimy o uczuciach, czesto niestety po klotni bo to ona wyzwala te skrajne emocje. Ostatnio nawet bylismy na randcesmile nie przekreslaj tak od razu malzenstwa, staraj sie wprowadzic nutke szalenstwa w Wasze zycie. Podrzuc dzieci rodzicom, wyjedzcie razem chociaz na jeden dzien, zrob mu super kolacje, wejdz do niego pod prysznic, itd. Jestescie zmeczeni wspolnym zyciem, problemami, ale zycie jako samotny rodzic jest jeszcze bardziej wyczerpujacesad
        • esofik Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 19:02
          widzę Motylka, że myślimy podobnie
          za chwilę są Walentyny, dobra okazja na organizacje wspólnego dnia, opchnij dzieciaki dziadkom (przynajmniej nie będziesz musiała specjalnie tłumaczyć co i jak) a z mężem bawcie się do woli, Jemu brak sexu też nie służy suspicious Tylko nie czekajcie cały rok do kolejnych walentynek tongue_out
          • motylka34 Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 19:20
            Mysle, ze na rozwod przyjdzie pora jesli padnie ostatni argument do byciacrazem. A Hedna nie napisala- nie kocham go. Rutyna i nuda potrafi wszystko zniszczyc, a tak naprawde niewiele potrzeba zeby odbudowac bliskosc. Trzeba tylko wykonac pierwszy krok! Rady o przeprowadzce, znalezieniu pracy, zainwestowaniu w siebie tez sa godne uwagi
    • melancho_lia Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 18:55
      Tak sobie czytam i dochodzę do wniosku, ze problem to nie relacja małżeńska tylko zmęczenie- obu stron. Ty jesteś zmęczona siedzeniem z dzieciakami, mąż zmęczony ciągłą robotą i dojazdami.
      Nie ma opcji przeprowadzki blizej jego pracy? Nie ma opcji być chociaż na parę godzin miała opiekę do dzieciaków? Nie możecie ich "sprzedać" do dziadków na trochę?
      Brakuje Wam po prostu bycia ze sobą, chwili oddechu od codzienności.
      Dzieci i tak oberwą jak się rozstaniecie, zawsze cierpią. Moim skomnym zdaniem nie warto tego wszystkiego przekreślać. Jak będziesz sama to zmęczenie nie zniknie tylko się spotęguje.
      Przemyśl to.
    • hedna Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 21:12
      to głupie....

      Tak,ma ciężką pracę,ale nie myślimy o przeprowadzce,ponieważ tu mam rodzinę,a ta praca nie wiadomo na jak długo.Firma z mojej miejscowości,zlecenie w innym mieście.
      Ktoś pytał,chyba guderianka- mieszkanie wynajmujemy.

      Tylko...czuj się nie potrzebna,nie ważna.
      kiedyś było inaczej,widziałam jak się stara.
      Może to też w jakimś sensie kwestia wychowania; w naszych domach rodzinnych było inaczej.
      Ja pewne wzorce wyniosłam ze swojego domu ( moi rodzice dobrze ze sobą żyją,potrafią np.razem na zlot motocyklowy pojechaćwink i uważałam,że takie relacje są normą.
      U niego wszystko było jakieś takie,bez większych emocji,bez czułości.

      Co jeszcze mogę powiedzieć...
      Ojcem jest dobrym. W pracy sobie radzi.
      Tylko między nami wszystko wyziębło,odsunęliśmy się od siebie.
      Na wszelkie moje próby porozmawiania reaguje śpiączką - dosłownie.
      Nawet jak jest "wojna" między nami,sprawia wrażenie jakby nie traktował tego poważnie.
      Seks dobry,ale kuzwa mało.

      mętlik mam w głowiesad

        • motylka34 Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 21:26
          Kochana, zrob sie jutro na bostwo, ugotuj extra kolacje, poloz dzieci wczesniej spac i rzuc sie na niego w drzwiachsmile frustracja swiazana z brakiem seksu jest mocno destrukcyjna. A potem usiadzcie przy tej kolacji i zastanowcie sie co mozna zmienic. On pewnie tez mdosc a takiego zycia tylko pewnie juz nie ma sily na myslenie. A egoizm w zwiazku jest zdrowy pod warunkiem, ze oboje bedziecie egoistami. Oczywiscie z umiaremsmile zrob cos dla siebie!
          • 3-mamuska Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 22:13
            A ja inaczej. Wez due ogarnuj, ty hestes zneczona a maz?? Tyle godzin ojazdy praca. Sadzsc po teoich wczesniejszch watkach nie jestes zbyt optymistycza, przez to widzisz tylko zle strony. Czy twoi rodzice pracuja tyle godzin maja dziecko autystyczne? Nie mozna ani porownywac ani oczekiwac tego samego.bo inne zycie macie.Gdybym tykle godzin spedzala w pracy tez bym tylko spala. Ty jeczysz na forum o autyzmie syna, a maz jak on sobie radzi?? A straszne glupie rady od razu rozwod bo maz po calym dniu nue siedzi i nie patrzy ukochanej w oczy,tylko ns czelnosc byc zmeczony no okropny facet.
            Ja pamietam ten trudny czas diagnoza i odnalezienie.sie.w tym wszystkim tobie ciezko? A mezowi ma byc latwo? Ty mozesz czuc.sie zmeczona domem dziecmi maz ma byc idealny. Utrzymuje ciebie dzieci we ze terapie tez kosztuja. A ty jeszcze narzekasz. Nie ma bic gorszego niz po ciezkim dniu jeszcze wyskuchiwac ... Przemysl o co i chodzi czy problemy sa realne czy po ptostu problemy was przytloczyly.
            A te ci radza tak latwo rostanie to niech zsstanowia sie czy byly by tak chcetne do pomocy autorce watku w razie rozwodu.
            • fajnyrobal Re: chyba pora kończyć........ 02.02.14, 23:50
              Mamuśka no dokładnie, powiedziałabym 10/10.

              Podrzuć dzieciaki rodzicom na jeden dzień, najpierw daj mu wypocząć a wieczorem idźcie do kina, na randkę. I pogadajcie, on pewnie też martwi się o syna, jest zmęczony, ma dość wszystkiego.
              Rozwieść się zawsze można, tylko że potem nie ma co zbierać.
            • one-smutasek Re: chyba pora kończyć........ 04.02.14, 13:11
              Nie mówię że w przypadku hedny tak jest ale z takim podejściem jak Twoje 3-mamuska wiele kobiet tkwi w związkach które jej wyniszczają. Praca męża nawet ta 10 godzinna prędzej czy później się kończy, ma wolne weekendy kiedy może się zrelaksować ( jest nieobecny) . Praca matki dwojga dzieci w tym jednego z problemami raczej się nie kończy. Z całą pewnością ciężko jest to dźwigać bez niczyjej pomocy. To, że mąż pracuje i utrzymuje ich rodzinę, było z pewnością świadomie podjętą decyzją podyktowana przez takie a nie inne czynniki, mężowi należy się za to szacunek ale nie wdzięczność bo utrzymuje swoją rodzinę a nie rodzinę Kowalskiego. Przeraża mnie minimum oczekiwań jakie sporo kobiet ma wobec swoich mężów/ partnerów, bo przecież zarabia i ciężko pracuje więc co jeszcze ta kobieta mogłaby chcieć. Trzeba zrozumieć Pana niech się relaksuje bo ciężkie życie ma a kobieta niech ciepłe kapcie poda i niczego więcej nie śmie oczekiwać.
      • aqua48 Re: chyba pora kończyć........ 03.02.14, 20:20
        hedna napisała:

        > Tak,ma ciężką pracę,
        > Tylko...czuj się nie potrzebna,nie ważna.
        > kiedyś było inaczej,widziałam jak się stara.

        A może on jest już też tak przemęczony, że nie ma siły się starać? bo łapie każdą chwilę żeby odpocząć? Chłop nie robot, tylko też człowiek i tak samo do czułości musi mieć odpowiednie warunki, a nie jak przyjedzie nieprzytomny do domu, to jeszcze ma z różą w zębach za kobitą zasuwać..

        > Co jeszcze mogę powiedzieć...
        > Ojcem jest dobrym. W pracy sobie radzi.
        > Tylko między nami wszystko wyziębło,odsunęliśmy się od siebie.
        > Seks dobry,ale kuzwa mało.

        To nie tragedia jeszcze, tylko przemęczenie, znużenie, brak wspólnych wakacji we dwoje, choćby takich trzydniowych. Pisałam Ci wyżej, że po sześciu-siedmiu latach małżeństwa przychodzi kryzys. Ważne, żeby umieć go wspólnie przetrwać. A potem jeszcze parę razy też smile
        Pomyśl, że dzieci będą coraz rozumniejsze i będzie Wam łatwiej, nie zamykaj się i nie przestawaj rozmawiać z mężem. organizuj wspólne spędzanie czasu kiedy jest w domu, daj mu najpierw odpocząć, ale potem stanowczo wymagaj, aby BYŁ Z WAMI, nie OBOK. Nauczy się jeśli będziesz go chwalić i mówić jaką Ci to sprawia radość. Wybij sobie na razie głupie myśli z głowy. Każdy związek to ciężka praca, ale opłaci się Tobie i dzieciom. I nie zapominaj w tym wszystkim o sobie, swoim czasie wolnym, swoich nawet drobnych przyjemnościach.
      • rose.rouge Re: chyba pora kończyć........ 04.02.14, 08:36
        Piszesz, że przy nim umierasz, że jest źle. A bez niego jak będzie? Odżyjesz? W czym sobie ulżysz, jak nie będziecie formalnie razem? Bo dzieci nadal będziecie razem wychowywać, nadal będziesz zmęczona życiem, ale bez osoby, którą być może kochasz, obok. Zgadzam się z dziewczynami,że jesteście zmęczeni ŻYCIEM. Szukasz przyczyny i wybierasz tę najbliższą Tobie i najbardziej z pozoru oczywistą - małżeństwo. Męża który pracując codziennie, dojeżdżając itd chcąc nie chcąc wnosi swoją cegiełkę do jakości tego życia. Ale to nie jest ani jego wina, ani Twoja.
    • magiczna_marta Re: chyba pora kończyć........ 04.02.14, 10:41
      Jestem od 4 lat sama z 2 autystami.
      Maja 5 i 7 lat.
      Da sie.
      Tylko z tego co czytam to ten Twoj chlop bardziej ogarniety od mojego ex.

      Jak mlody zdiagnozowany to idz po orzeczenie o niepelnosprawnosci dla niego.
      Majac taki papier mozesz otrzymac swiadczenie z tyt opieki nad dzieckiem niepelnosprawnym. Bedziesz miala swoja kase zeby sobie zrobic to prawo jazdy, czy jakis kurs czy chociazby zeby chlopa zaprosic do kina.

      Moze warto powalczyc o to malzenstwo, moze nie. Nie dzieje sie na razie nic zebys musiala na cito spieprzac od niego wiec moze warto troche pokombinowac.

      Powodzenia, jakakolwiek decyzje podejmiesz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka