millefiori
27.05.09, 11:17
Jednym z celow ostatniej wyprawy byly znow krypty. Obejrzalam zawodowym okiem
setki zmumifikowanych zwlok, zarejestrowalam, odnotowalam i wypelzlam na
swiatlo dzienne. Popijajac kawe zajrzalam do miejscowej gazety.
Tylko dzieki przytomnosci pana M przezylam i nie trzeba
bylo w ramach pointy skorzystac z oferty, z powodu ktorej zadlawilam sie kawa
i omal nie opuscilam tego padolu:
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1820927,2,1.html