IP: 195.187.106.* 15.01.04, 17:23
Sluchajcie mam do wszystkich ogromna prosbe!!! Niedawno ktos zaoferowal
mojemu koledze (niech bedzie sie nazywal Adam) ze go podwiezie.Nastepnie
czlowiek ten pobil go i zgwalcil. Adam boi sie o tym komukolwiek powiedziec,
wstydzi sie tez pojsc na policje-bo jak to brzmi- zgwalcil mnie facet ktory
mial mnie podwiezc do domu. Adam nie chce rowniez skorzystac z pomocy
psychologa.. Jest w fatalnej formie psychicznej.Ja nigdy sie z taka sytuacja
nie spotkalem.Nie wiem co mu powiedzic, co poradzic, jak pomoc... jesli
ktokolwiek z Was ma jakis pomysl, opinie, komentarz, cokolwiek do
powiedzenia bardzo prosze o komentarz. Bede Wam wszystkim bardzo wdzieczny
za wszelkie sugestie czy rady!!!moj e-mail:catchme@o2.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: OIeńka Re: Gwałt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 17:29
      dlaczego nie chce psychologa? :(
    • Gość: Malwina Re: Gwałt IP: *.d1.club-internet.fr 15.01.04, 17:29
      to za powazne na to forum :-((((
      (przepraszam forumki i sama siebie)
    • lady68 Re: Gwałt 16.01.04, 07:50
      szukaj gdzie indziej, na tak poważny temat obawiam się że pomocy nie uzyskasz.
      Może psychologia.edu.pl tam możliwe że uzyskasz odpowiedz.
    • Gość: mjt Re: Gwałt IP: 195.205.229.* 16.01.04, 09:24
      To co przede wszystkim mozesz dla Niego zrobić i co w pierwszym okresie po
      gwałcie jest mu najbradziej potrzebne to wsparcie - poczucie, że na tyle na ile
      jestes w stanie jestes z Nim w tej sytuacji. Jesli bedzie chciał o tym z Toba
      rozmawiać nie obawiaj sie tego tematu. Potrzeba mu teraz poczucia
      bezpieczeństwa. Jesli bedzie wolał poprostu pomilczec to pomilcz wraz z nim.
      Napewno nie staraj sie robic niczego na sile. Kiedy On poczuje się bezpiecznie
      wtedy łatwiej będzie Ci go namówić na kontakt z psychologiem. Ale pamietaj nic
      na sile! Poczucie bezpieczenstwa, zrozumienie i czas - to najcenniejsze co
      mozesz mu dac w tym momencie.
      • bperczak Re: Gwałt 16.01.04, 19:55
        Trudnow nioskować z opisu, ale typową reakcją na takie zdarzenie jest tzw.
        zespół stresu pourazowego. Może się zdarzyć, że bez pomocy fachowca będzie się
        to za nim ciągnęło przez całe życie (w najgorszym wypadku). Najgorszą rzeczą,
        jaką można zrobić, jest milczeć i zapomnieć o sprawie. Ludzie po takich
        przeżyciach powinni pójść na miejsce zdarzenia, przypomnieć sobie wszystko w
        szczegółach i dokładnie o tym opowiedzieć komuś zaufanemu. Tak jak
        spadochroniarz, któremu nie wyszło lądowanie, jeśli przeżył, musi natychmiast
        skoczyć drugi raz, żeby nie bał się skakać do końca życia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka