Dodaj do ulubionych

toksyczny szef

01.05.10, 12:07
pewnie to juz przerobiliscie
prawie wszyscy przerobili
niewielu jest managerow ktorzy sa w pelni kompetentni
moj dal sie we znaki juz wszystkim
generalny manager - generalny k...as
prawdopodobnie dlatego odchodzi ale
dopiero za miesiac
nie wiem czy to wytrzymam
czlowiek dziala na mnie jak plachta na byka
swoim podejsciem i traktowaniem wszystkich jak smieci
dzisiaj powaznie juz bylem na granicy
cisnienie mialem takie ze pewnie bylem czerwony jak pomidor he he
boje sie zeby nie przekroczyl granicy
bo nie bede w stanie za siebie odpowiadac
a juz na niej siedzial dzisiaj
normalnie wlaczyl mi sie instynkt killera
i trudno mi bylo z nim rozmawiac
strzelic go w ryj czy dostac ataku serca?
to moja rozterka
Obserwuj wątek
    • o_witch Re: toksyczny szef 01.05.10, 12:45
      No ale on odchodzi za miesiac. No to co ze miesiac, a nie np. 5 lat.
      Mysle ze powinienes sie odreagowac te agresje.
      Wyjedz za miasto z kumplem, na dobry browar. Taki aby byl jak za
      Henryka VIII.:=)
      • sdfsfdsf Re: toksyczny szef 01.05.10, 13:13
        jestem w dokladnie takim samym stanie jak czlowiek z ziemi obiecanej
        dlatego sie boje

        www.youtube.com/watch?v=F-ZKKI5aCfY
        jak rozmawiam z tym czlowiekiem zaczynaja trzasc mi sie rece
        i glos sie lamie, zaczynam tracic kontrole
        boje sie bo moge wpasc w tzw szal
        to nie zart
        • zorz_ponimirski Re: toksyczny szef 01.05.10, 13:24
          wez urlop, ale przygotuj sie, ze nowy szef tez bedzie kutas, taka jest
          natura szefa
          w dluzszej perspektywie przeprofiluj sie, lepiej kozy paść, niż doznawac
          takich emocji
          • kalllka Re: toksyczny szef 01.05.10, 13:40
            e tam szaha.
            tylu szefow ilu ludzi- zatem szefowa to np (pipipi)
            ok, niech bedzie-Cipa
            :)
          • sdfsfdsf Re: toksyczny szef 01.05.10, 14:02
            kwestia jest taka ze nie tylko ja doznaje takich emocji
            moj wspolpracownik odszedl od firmy na trzy miesiace
            zeby przeczekac
            drugi siedzi na urlopie
            faktycznie moze i ja powinienem wziac urlop i przeczekac
            ale kto bedzie pracowal? ha ha
            przezylem juz paru ladnych szefow
            i dobrze z nimi wspolpracowalem
            ale ten czlowiek przekracza wszelkie
            granice zrozumienia
            • sabinac-0 Re: toksyczny szef 01.05.10, 14:46
              Po cholere sie zamartwiasz "kto bedzie pracowal"?
              Od martwienia sie o takie sprawy jest szef, za to mu placa. Zas jesli szefa
              zwierzchnicy zauwaza, ze bez niego wszystko jest o.k. a przy nim sie pracownicy
              wymykaja i robota lezy, moze zakumaja, co za typa zatrudnili.
              • to.niemozliwe Re: toksyczny szef 01.05.10, 20:49
                > Po cholere sie zamartwiasz "kto bedzie pracowal"?
                Dokładnie...nie rozumiem, czym tu się denerwować? Że szef
                wykorzystuje stosunek służbowy do pompowania sobie ego? Trudno, wielu
                tak robi, tyle, że to nieefektywne i jego tez w końcu ktoś rozlicza z
                wyników. Ze robi głupstwa? A co to - przecież nie za autora wątku
                pieniądze, tylko cudze.
                To naprawdę bardzo niezdrowe denerwować się cudzą głupotą.
                Bardziej bym się swoją wkurzał :)
        • o_witch Cóś dla ciebie... 01.05.10, 13:49
          images.google.se/imgres?imgurl=http://www.loran-
          inc.com/vljones2/image003.jpg&imgrefurl=http://www.loran-
          inc.com/vljones2/1911_Cadillac_Restoration.htm&usg=__TyFTnYx-
          kUR_HUyI2qAINnuH5N8=&h=432&w=576&sz=45&hl=sv&start=180&um=1&itbs=1&tb
          nid=AY5807na3rUbMM:&tbnh=101&tbnw=134&prev=/images%3Fq%3Dold%
          2Bcadillac%26start%3D162%26um%3D1%26hl%3Dsv%26sa%3DN%26ndsp%3D18%
          26tbs%3Disch:1
          O ile link sie otworzy....
          A swoja droga problem polega na tym,ze sie przed nim hamujesz.
          Pamietaj aby byc asertywnym.
          Dasz w morde to sie bedzie cieszyl, ze wylecisz z pracy i o nastepna
          moze byc trudno.
          Problem moze jest dobrze zakamuflowany i aby go rozwiazac nalezalby
          poszukac przyczyn rzeczywistych.
          • o_witch Re: Cóś dla ciebie... 01.05.10, 13:52
            loran-inc.com/vljones2/2008%20Lead%20Car.htm

            No moze sie otworzy:=)Jest taki sliczny:=)
            • o_witch Kurde, to az tak zle! 01.05.10, 14:04
              Jezeli tak jak na filmie to tragedia.
              No nic facet ale przygotuj piesci i lej dziada w MORDE!daj mu za
              mnie...bom polka.:=)
              Trafilo by na mnie to bym go zalatwila moim wiosennym pantoflem,
              bez zadnego hamowania!Jeszcze bym jaja przyniosla i zdechle
              pomidory....

              A wpisdu z taka praca, toc to oboz koncentracyjny...
          • sdfsfdsf Re: Cóś dla ciebie... 01.05.10, 14:04
            do pewnych ludzi nie da sie dostosowac
            albo lizesz im tylek albo walczysz
            • iluminacja256 Re: Cóś dla ciebie... 01.05.10, 14:51
              Szef zły i do tego taki, który odchodzi to jeszcze nie jest aż tak
              zle. Odejdzie, będzie św. spokój, jak wkurwia, myslec o czymś
              innym , wpuszczac jednym uchem, drugim wypuszczac nei brać do siebie
              i odliczać dni w kalendarzu. Najgorsi są labilni. Tzn. tacy, dla
              ktorych najpierw coś co robisz i jest świetne, idealne, a dwa
              tygodnie pózniej to samo jest gównem i kompletną benzadzieją.
              • o_witch Re: Cóś dla ciebie... 01.05.10, 14:54
                tacy bordelinowcy...Nie powinni nigdy byc szefami. Nic tylko
                kaganiec mu na odchodnym kupic.
                Tu gdzie mi przyszlo mieskzac, podaje sie takiego natychmiast do
                zwiazkow zawodowych i tam w ciagu tygodnia sprawa jest
                rozpatrywana,zazwyczaj efekt bywa natychmiastowy.
            • sabinac-0 Re: Cóś dla ciebie... 01.05.10, 14:56
              Zawsze mozna odnosic sie do dziada z uprzedzajaca grzecznoscia i robic swoje
              (ale TYLKO swoje - zadnego odwalania roboty za tych, ktorzy czmychneli).
        • avgust Re: toksyczny szef 05.05.10, 16:46
          sdfsfdsf napisał:

          > jestem w dokladnie takim samym stanie jak czlowiek z ziemi
          obiecanej
          > dlatego sie boje
          >
          > www.youtube.com/watch?v=F-ZKKI5aCfY
          > jak rozmawiam z tym czlowiekiem zaczynaja trzasc mi sie rece
          > i glos sie lamie, zaczynam tracic kontrole
          > boje sie bo moge wpasc w tzw szal
          > to nie zart
          Powiedz konkretnie, co Twój szef robi, a będzie wiadomo, czy Twe
          emocje są uzasadnione czy nie.
    • maureen2 Re: toksyczny szef 01.05.10, 14:20
      czy prowokatorka shangrila
      tu bywa jeszcze
      i pod jakim nickiem ?
      ona wie jak radzić sobie z mężczyznami
    • sdfsfdsf Re: toksyczny szef 01.05.10, 16:12
      wlasnie sie obudzilem
      nawet nie wiem kiedy zasnalem
      chyba moj organizm wylaczyl
      moj umysl na chwile
      tzw system overload
      no ale czuje sie troche lepiej
      natura jednak czuwa:)
    • sdfsfdsf Re: toksyczny szef 01.05.10, 18:36
      wlasnie zrezygnowalem z pracy
      teraz moge sie zajac zamiataniem smieci
      ale jakos nie zaluje ha ha
      • o_witch Re: toksyczny szef 01.05.10, 18:40

        Serio`? czy zartujesz..:=)
        • sdfsfdsf Re: toksyczny szef 01.05.10, 19:08
          nie zartuje
          wlasciwie powiedzialem im
          ze maja mi dac tydzien wolnego
          od teraz
          a jak sie nie zgdodza
          to i tak mam to w dupie
          • dzanky Re: toksyczny szef 01.05.10, 19:29
            idz do psychiatry i wez zwolnienie na depresje, ktora jest wywolana przez
            mobbing w pracy
            W ogole to powinni Ci wyplacic odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu
            • o_witch Re: toksyczny szef 01.05.10, 19:53
              Zgadzam sie. dzis trudno o dobra prace. Wiec sie zastanow, moze
              lepiej pogadac z doktorem, a jak tego hitlerowca juz nie bedzie to
              wrocisz...
          • o_witch Re: toksyczny szef 01.05.10, 19:55

            Tu by napewno takiemu dali w morde. Jestem 100% przekonana.
            Z drugiej strony zaden szef tak sie nie zachowuje, bo gdyby to
            nagrany zostanie i .... po nim.
    • greengrey Re: toksyczny szef 01.05.10, 19:56

      kup centymetr..

      utnij go na 30 cm....

      powieś nad swoim biurkiem...

      i codziennie.. z rozkoszą, konsekwentnie...

      odcinaj po 1 cm... coraz krótszy i krótszy ogonek...

      czyż to nie piękne?

      uśmiechu życzę i dystansu, wypuść tę parę...

      to już ostatnie podrygi konającej ostrygi

      choć możliwe, że w ostatnich dniach będzie chciał dać wam w kość

      albo.. puść mu "The End" The Doors... :)
    • paco_lopez Re: toksyczny szef 05.05.10, 15:37
      u mnie juz dawno nie ma takiego kogoś. to daje do myslenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka