jalil81
11.01.07, 14:33
Siedem lat temu miałam sliczne, białe, równiutkie ząbki, kazdy mi ich
zazdroscił i pytał czy je wybielałam...po 7 latach chorowania na bulimię:
-każdy prawie ząb jest zaatakowany przez próchnicę, połowa prawie w całości
wypełnione plombami które też juz sa nadżarte przez próchnicę
-przednie zęby starte-krótsze o 1/3 długości
-dwa straciłam, dwa ledwo żyją
-przednie dolne maja maksymalnie odsłoniete szyjki, będę musiała mieć
przeszczepione dziąsła
-zęby sa zółte, cienkie, krzywe, szkliwo starte, poodłupywane w różnych
miejscach
Ponieważ już 40 dni nie rzygam postanowiłam sie wziąc za nie, poszłam do
ortodonty, do dentysty, do periodontologa. Zaproponowali mi aparacik (2400
naktanszy + comiesieczna kontrola i czyszczenie przez ok. 2 lata- 100zł za
wizytę) , leczenie (ok 3000zł wszystkie), później mostki na dziury (2400zł),
licówki (150 jedna kompozytowa, 1000 zł jedna porcelanowa pomnozyc przez 16).
Masakra. A doliczmy jeszcze jedzenie wyrzygane przez te siedem lat, no
przeciez przeważn ie co najmniej jeden bochenek chleba dziennie no i mnóstwo
innych rzeczy....
A jak u Was z ząbkami? Nie wstydzicie sie o tym pisać? A napiszcie, pomozemy
sobie i innym, może ktoś kto zaczyna zastanowi się głęboko...no i jak je
leczycie.
Buziaki i ściskam mocno wszystkie bulimiczki i anorektyczki