11.01.07, 14:33
Siedem lat temu miałam sliczne, białe, równiutkie ząbki, kazdy mi ich
zazdroscił i pytał czy je wybielałam...po 7 latach chorowania na bulimię:
-każdy prawie ząb jest zaatakowany przez próchnicę, połowa prawie w całości
wypełnione plombami które też juz sa nadżarte przez próchnicę
-przednie zęby starte-krótsze o 1/3 długości
-dwa straciłam, dwa ledwo żyją
-przednie dolne maja maksymalnie odsłoniete szyjki, będę musiała mieć
przeszczepione dziąsła
-zęby sa zółte, cienkie, krzywe, szkliwo starte, poodłupywane w różnych
miejscach
Ponieważ już 40 dni nie rzygam postanowiłam sie wziąc za nie, poszłam do
ortodonty, do dentysty, do periodontologa. Zaproponowali mi aparacik (2400
naktanszy + comiesieczna kontrola i czyszczenie przez ok. 2 lata- 100zł za
wizytę) , leczenie (ok 3000zł wszystkie), później mostki na dziury (2400zł),
licówki (150 jedna kompozytowa, 1000 zł jedna porcelanowa pomnozyc przez 16).
Masakra. A doliczmy jeszcze jedzenie wyrzygane przez te siedem lat, no
przeciez przeważn ie co najmniej jeden bochenek chleba dziennie no i mnóstwo
innych rzeczy....
A jak u Was z ząbkami? Nie wstydzicie sie o tym pisać? A napiszcie, pomozemy
sobie i innym, może ktoś kto zaczyna zastanowi się głęboko...no i jak je
leczycie.
Buziaki i ściskam mocno wszystkie bulimiczki i anorektyczki
Obserwuj wątek
    • anulaaa tragedia:( 11.01.07, 16:58
      mam 25lat i za mc odbieram sztuczną szczękę-częsciową:(
      do góry mam tylko swoje 1i3 :( dwójki sztuczne(korony)
      reszta wyrwana...
      na dole nie mam tylko 2zębów ale trzy mam w stanie krytycznym i pewnie też polecą...
      ale co mi po dole;))

      gdybym wiedziała jak to się skończy to bym nigdy tego nie robiła:(
      --
      Lenka
      i Lenka:)
    • nadia833 Re: zęby 11.01.07, 20:53
      u mnie jest niemal tak jak piszesz, tyle że to 9 lat temu miałam śliczne, równe
      białe ząbki i wszyscy mówilimi jakie są białe i ładne:(

      a teraz?? to kolejny powód do rozpaczy i świadectwo tego kim jestem i co sobie
      zrobiłam.
      miałam taki etap,ze starałam ię nie uśmiechac z zębami...lecz tylko
      ustami.jestem przewrażliwiona na punkcie zębów, ratuje je elmexem(pastą,
      płynem,żelem) nigdzie nie ruszam się bez szczoteczki lub conajmniej gumy do
      żucia, nie mogę ich już więcej stracić;(((((

      czasem próbuje sobie wyobrazić w jakim wieku byłby normalny człowiek(i jego
      zęby) po normalnym przezuciu TAKIEJ ilości jedzenia
      • malutkabb Re: zęby 11.01.07, 22:40
        czesc:)
        moje zęby jakos mniej lub wiecej sie oszczedzily, tzn. mam wypelnione ubytki,
        ale za to sa zolte no i bardzo starte. moze nigdy nie mialam pieknych zebow,
        ale zawsze tego pragnelam, teraz mi to juz na pewno nie grozi...
        na paru zebach mam opadniete szyjki nazebne. szkoda, ze nie mozna cofnac
        czasu...
    • alfa334 Re: zęby 12.01.07, 08:27
      kiedys szczycilam sie pieknymi bialymi i mocnymi zebami, moj brat zawsze mi
      zazdroscil bo musil czesto ganiac po dentystach a ja w ogole rzadko mialam
      jakiekolwiek ubytkiTreaz duzo sie zmienilo, mam przebarwione i chore niemal
      wszystkie zeby, boli mnie chyba cala szczeka, co jakis czas puchnie mi z jakiejs
      strony dziaslo i trzeba wyrywac, teraz znowu czuje ze musze isc, ale boje sie co
      mi powie, tak jak kiedys bylam dumna z zabkow ktorych wszyscy mi zazdroscili tak
      teraz podobnie jak nadia wstydze sie ich i tez byl czas kiedy usmiechalam sie
      tylko ustami,to strasznie ograniczajace,musisz uwazac zeby sie nie rozesmiac,
      juz chyba wolalabym miec sztuczne zeby-przynajmniej bylyby ladne i by nie bolaly...
      • tancerka181 Re: zęby 02.02.07, 14:09
        Ja po 3 latach bulimi, gdy zobaczylam w lustrze, ze mam zdare szkliwo na 2
        przednich zebach, boli mnie gdy jem, gdy pale, gdy pije alkohol opamietalam
        sie. Jestem czysta od roku. Sztucznej szczeki nosic nie zamierzam.
    • authentica Re: zęby 15.01.07, 21:44
      Jak byscie opisaly ubytki? 1.Klasyczne dziury czy raczej 2.zęby sie krusza i
      lamia lub 3.ubytki w okolicach dziasel (jakby polksiezyce przy dziasle)? Ja mam
      zdecydowanie dwa ostatnie typy ubytkow, zwyklych dziur czy prochnicy nie mam
      praktycznie wcale.
        • jalil81 Re: zęby 18.01.07, 14:42
          Szyjki -katastrofa (najlepsza droga do paradontozy) , próchnica spora, ale tak
          w środku no i odłupujace sie szkliwo... na razie nie mam dwóch, ale właśnie
          zaczełam chodzic do dentysty, boje się co będzie jak pootwiera tamte. Dzisiaj
          wydałam 500zł na leczenie jednego - pod mikroskopem. Cóż trzeba było myśleć
          wcześniej...
          • sheraton35 Re: zęby 20.07.15, 00:21
            faktycznie odsłonięte szyjki to katastrofa, istotny wpływ to niezdrowe udżywianie, papierosy i alkohol na pewno nie pomagają, domowym sposobem dobrym na polepszenie osłon szyjkowych to irygator braun czy panasonic + dobra pasta ze szczoteczką




            --
            sklep stomatologiczny
    • authentica Co na ratunek naszym umeczonym zebom? 27.01.07, 01:06
      Moze podzielicie sie swoimi doswiadczeniami jak pomoc naszym umeczonym zebom? U
      mnie wyglada to tak:

      Z past najlepsza jest Sensodyne i Meridiol (maja podobny sklad). Obie ratuja
      szkliwo i, w przeciwienstwie do normalnych nie zawieraja drobinek scierajacych,
      co przy B. jest bardzo wazne.

      Jesli macie klopoty z dziaslami, to Ajona, pasta w malej czerwonej tubce,
      wylacznie w aptekach, lecznicza, zapobiega paradontozie.

      Raz w tygodniu zel Elmex z fluorem. Tez w aptekach, drogi, pomaga troche
      szkliwu.

      Szczoteczka koniecznie miekka.
        • jalil81 Re: Co na ratunek naszym umeczonym zebom? 30.01.07, 00:32
          właśnie...pasty nie pomagaja jak juz się ząbki pozbawiło szkliwa. A odsłonięte
          szyjki to po prostu cofnięte dziąsła, co spowodowało odsłonięcie partii zębów
          które u przeciętnego zjadacza chleba sa schowane. Jest to słabsza część zębów
          bez szkliwa i gdy zostanie odsłonięta zaczyna szybko się niszczyć co może
          doprowadzić do paradontozy no i utraty zebów:( ehhhh gdyby tak można było
          cofnąć czas...
        • jalil81 Re: zęby 05.02.07, 14:52
          trudno powiedzieć, to zalezy od tego jakie masz zęby, jak duzo wymiotujesz. Ja
          zauważyłam po 2 latach że psuja się o wiele szybciej niż wcześniej, a po
          czterech już były żółte, szkliwo zaczęło się odłupywać itd.itp. potem już po
          prostu lawina, z dnia na dzień widziałam że są coraz brzydsze...ale wiem że
          nawet rok chorowania na to wstrętne choróbsko ma wpływ na stan uzębienia, znam
          osobę która chorowała tylko rok i po paru latach zaczęła mieć problemy z
          zębami, problemy nietypowe dla osób w jej wieku. Po prostu to co zostanie
          zniszczone nawet tylko przez rok już nie zostanie odbudowane, ząbki sa słabsze
          i szybciej się psują....
    • leilaa6 Re: zęby 06.02.07, 10:26
      Ja właśnie jestem po wizytach u dentysty...zwlekałam pół roku, zawsze miałam
      duże i ładne zęby, ale słabe, zwlekałam bo bałam się, że zauważy i zorientuje
      się w czym problem...ale bolały coraz bardziej, a ja w końcu przyznałam przed
      sobą, że jestem chora, że sobie z tym nie radze, bo jesze 3 miesiąe temu
      myślałam, że mogę bez problemu rozstać się z B...przestaszyłam się po pierwszym
      prawdziwym napadzie głodu...byłam poza światem...nienawidzę tego...Wracając do
      dentysty- 11 dziór: 5 lekkich,4 kosmarnie głębokie, 2 ani małe ani duże, myśle,
      że nic nie zauważyła, powiedziała, że nie jest najgorzej nie wspomniała o
      szkliwie...A ile mam bulimie?, niecały rok...wczoraj postanowilam tu pisac, sama
      nie dam rady, a wiem, że muszę ją zabić...bo albo ona albo ja...ściskam
    • kalypso81 Re: zęby 06.02.07, 23:24
      Witam, mam pytanko:

      ale od czego tak naprawde to sie dzieje??
      od tego wymiotowania, czyli jedzenie potraktowane kwasami dotyka zebow??

      czy moze brak skladnikow odzywczych i to atakuje zeby od wewnatrz??

      czy moze to, ze tyle jemy i przezuwamy, i zeby wysiadaja??
    • majkamajka7 Re: zęby 09.02.07, 09:55
      Dla pocieszenia mogę dodać ze przyczyna odslonietych szyjek jest nie tylko
      bulimia. ja nigdy nie mialam bulimii a tez mam odsloniete szyjki. kiedys mialam
      piekne zeby (sniezno biale) , niestety ortodonta zle mi je ustawil co
      spowodowalo obsuniecie dziasel.
      Stomatolodzy chętnie znajduja przyczyny w nas, anatomia, genetyczne
      uwarunkowania lub bulimia a sami .....................................

      trzymajcie sie
      • jalil81 Re: zęby 09.02.07, 12:04
        tak nie tylko bulimia moze spowodowac obsuniecie sie szyjek...ja poza rzyganiem
        namietnie wciagalam (jak byla amfa nie bylo bulimii:) no i zagryzalo sie zabki
        ciach ciach mysle ze to bardziej od tego, choc pewnie kwasy zrobily tez
        swoje...no ale nie powiem dentyscie o wciaganiu...wole o bulimii:)
        • kalypso81 Re: zęby 10.02.07, 20:11
          ja to nikomu nie mowie ze mam bulimie, ani dentyscie, ani zadnemu innemu
          lekarzowi, bo oczywiscie kazda inna dolegliwosc zwala na bulimie, nie musza w
          sumie wiedziec:)
          dzieki wielkie
    • karolina817 Re: zęby 11.02.07, 16:05
      ja tez mam ztyrane zęby, a mam dopiero 18 lat i 4 lata bulimii. Kiedys moze jak
      sie dorobie to sobie kupie sztuczne stale zęby. Polecam Ca + wit. D na
      wzmocnienie zębow. A swoja droga 40 dni juz nie rzygasz moze bys opowiedziala
      jak ci sie to udaje. Ja obecnie biore seronil (2x15mg rano) i mam mniejsze
      laknienie, ale i tak rzygam (co prawda o wiele wiele mniej), zapycham pustke.
      • kaczka360 Re: zęby 11.02.07, 22:30
        Już 4 lata rzygam a przez ostatnie dwa robię to po kilka razy dziennie (a
        przynajmniej raz muszę bo wariuję). Zauważyłam ubytki szkliwa, ale dziur ani
        bólów zębów nie odczuwam. Boję się że jak nagle zaczną się sypać jeden po
        drugim to nie nastarczę z wizytami u dentysty. Też leczyłam się seronilem,
        biotexinem i imipraminą ale nawet jak nie czułam głodu to jakaś potężna siła
        nakazywała mi jeść, jeść i jeść aż prawie pękam. Może to pustka, może zabijanie
        nudy, a może obawa przed przytyciem? Nawet jak zjem niskokaloryczny posiłek to
        wydaje mi się że strasznie po nim przytyję i kończy sę to tak że zjadam 30 razy
        więcej i wymiotuję. Tylko że zanim pochłonę tą ilość to poerwszy posiłek zdąży
        przejść do jelit, a nawet o wiele więcej i potem mam wahania wagi :-( Ale nie
        potrafię tego zatrzymać.
      • niusia0000 Re: zęby 20.02.07, 02:51
        ehhhh :(( już chciałam napisac posta o zębach :(

        Tzn moje zęby są ok....tylko te jakby nawiasy ...:(((( Co to oznacza?? Nie
        krwawią mi dziąsła,nie są już takie białe jak kiedyś tylko że to normalka z
        podpalania,dlatego rzuciłam.Tyle zastanawiają mnie te pół księżyce.... hm.... Co
        to dokładnie oznacza?? Już nie wymiotuję tak bardzo jak 5 lat
        temu...Przychamowałam ;) Proszę...odpowiedzcie co mam z ząbkami??? Z góry
        dziękuję :* :*
        • sasa25 Re: zęby 04.03.07, 22:10
          Polecam szynę NTI.
          Ja po 9 latach choroby zrobiłam swoim zębom straaaszną krzywdę...
          Teraz na noc zakładam szyne, co zabezpiecza je przed zgrzytaniem, zaciskaniem i
          ścieraniem...
          Oprócz tego mam licówki na 1 i 2 kosztowało mnie to 4800 straszneeeee!Gdybym
          mogła tylko cofnąć czas...
          Pozdrawiam was dziewczyny:)
          Jakos trzeba żyć dalej
    • asekurantka Re: zęby 26.03.07, 07:08
      nienawidze siebie za too co zrobilam zeąbkom... ale dalej to robie bo juz
      przestac nie potrafie;/ ...po 3latach zlamala mi sie dwojka na.... kawaleczku
      cebuli;/
    • buliana Re: zęby 28.03.07, 16:32
      boze, dziekuje ci, chyba czuwales nade mna.
      jestem po 3 latach anoreksji bulimicznej i nie nabawilam sie zadnych powaznych
      chorob (chyba ze jeszcze o nich nie wiem, a to mozliwe bo jakos niespieszno mi
      to sprawdzac) a moje zeby sa zdrowe, nie mam ani jednej dziury. nie wiem na ile
      to zasluga mocnej kosci, a na ile byl w tym palec bozy.
      w krytycznym okresie wymiotowalam kilka razy dziennie. po kazdym jedzeniu,
      czasem nawet po zjedzeniu jablka. czesto wyrzucalam z siebie sam kwas i mialam
      wrazenie ze wypluwam wnetrznosci.
      nie wiem wiec, jakim sposobem moje zeby sa mocne i zdrowe.
      dziewczyny staram sie was zrozumiec - jak to jest stracic zdrowie i urode przez
      chorobe i dziekowac, ze mnie to jakims cudem ominelo...
      • kalypso81 Re: zęby 04.04.07, 23:26
        buliana,a czy Ty sie wylecylas do konca? nie chce Cie straszyc,ale 3 lata to
        nie tak dlugo (tzn w perspektywie zycia).ja mysle,ze to sie zaczyna sypac
        troche pozniej. tak jak kobieta w ciazy, ktora nie zjada wystarczajaco duzo
        zdrowych skladnikow odzywczych, wszystko zabiera jej dziecko,a ona sama zaczyna
        sie sypac po 40, problemy z koscmi itd. Boze, mam nadzieje ze Cie to nie
        spotka, ale uwazaj prosze. buziaki
        • buliana Re: zęby 10.04.07, 17:23
          dzieki za troske

          ja juz od dwoch lat nie wymiotuje wiec mam nadzieje ze bedzie dobrze
          i ze nie odbije sie tamto na moim zdrowiu w przyszlosci...

          chociaz ostatnio strasznie czesto zapadam na rozne przeziebienia z byle powodu
          i zastanawiam sie czy tamto nie wychodzi, wiec z zebami moze byc podobnie.
          pozostaje miec nadzieje.

          pozdrawiam
      • jalil81 Re: zęby 24.04.07, 12:55
        Z pewnością stan zębów jest nie tylko uzależniony od tego jak często i ile lat
        wymiotujesz ale i na pewno od tego co masz w genach. W każdym razie żaden gen
        nie uratuje twoich zębów jśsli wymiotujesz dłużej niż trzy-cztery lata. A sądzę
        że i te zęby które się wydają zdrowiutkie mogą być odwapnione i osłabione. Ja w
        każdym razie zaczęłam zauważać coraz gorszy stan moich zębów po czterech latach,
        ale wtedy to już poleciały...co prawde nie mam "tylko" trzech , w tym jeden
        wyrwany do aparatu, który teraz założyłam po pół roku niewymiotowania, ale
        reszta - pożal się Boże. Czasem wszystkie mnie bolą!!!
    • aga1107 Re: zęby 13.04.07, 19:45
      Ja choruje na bulimie juz 6 lat , nawet nie wiedzialam gdzie ten czas mi
      przelecial. Jak narazie brakuje mi jednego zabka. Mam 5 ząbkow polatanych , ale
      zauwazylam , ze odslaniaja mi sie szyjki zebow i to mnie najbardziej
      martwi.Jeszce usmiechac sie moge , ale boje sie ,ze jak dalej bede wymiotowac
      to strace ten usmieszek.Mi tez duzo osob mowilo ze mam ladne zabki, tylko teraz
      sama je niszcze.Widzialam raz zdjecia zebow osob chorych na bulimie , to
      straszny widok , ale nawet to nie sprawilo ze przestalam wymiotowac;(
      • lidia_30 Re: zęby 18.04.07, 10:47
        witam
        jestem bulimiczka od 15 lat, to ocencie w jakim stanie mam zeby. kiedys chodzilam do stomatologa, ale wydawalam fortune, i na niewiele to sie zdawalo, po plombowaniu, w krutkim czasie, zab zostawal mi np w jablku. to straszne co przezywam, po drugim dziecku, bylo jeszcze gorzej. juz niepotrafilam nad tym zapanowac. zeby mam w oplakanym stanie, a wlasciwie, to co z nich zostalo, juz nauczylam sie nieusmiechac, teraz chodze na psychoterapie i najbardziej czego pragne, to miec chodzby sztuczna szczeke, ale zeby moc sie usmiechnąc do dzieci, meza, do kogokolwiek. wstydze sie strasznie wizyty u dentysty,po prostu to jest wsyd, jak moglam doprowadzic sie do takiego stanu, ciagle zapisuje sie ale niemam odwagoi isc i pokazac to co mam w buzi. dziewczyny, ostrzegam was bardzo, niezwlekajcie z wizytami u stomatologa!!
        ja juz jestem po prubie samobojczej z powodu moich zebow. omijam wszelkie imprezy, chodzby wesela, sylwestra, a teraz mam komunie siostrzenicy i tez penie niepojde, ale na drugi rok mam komunie mojego synka, co wtedy??
        dla mnie zycie juz sie skonczylo, teraz wegetuje, zebywychowac dzieci.
        gdybym tylko mogla cofnąc czas...........
    • kikao_o Re: zęby 14.05.07, 14:49
      Czy macie może jakiś sposób na ochronę zębów przy wymiotach?
      Rbię to od 2/3 miesięcy a już zauważyłam odsłaniające sie szyjki i chyba
      przetarcia szkliwa. Zrobie wszystko zeby z tego wyjsc, ale w momentach
      kryzysowych, chciałabym je jakos osładniac...tylko jak?
      • karolajna26 Re: zęby 06.11.08, 19:52
        Co prawda nie jestem jeszcze dentystą, bo dopiero studiuję, ale póki co,mogę ci
        poradzić:
        - zmień szczotkę na miękką i nie używaj dużej siły przy szorowaniu zębów. Jest
        wtedy mniej abrazyjna dla szkliwa i nie jest tak brutalna dla dziąseł
        - jeżeli już wymiotujesz, przepłucz jamę ustna obficie wodą. w żadnym wypadku
        nie myj zębów od razu po, bo szorowanie kwasem je dobije. jeżeli chcesz umyć
        zęby odczekaj 20 min., by pH z kwasowego stało się bardziej neutralne
        - używaj past o niskiej ścieralności, najlepiej specjalnie do zębów wrażliwych
        (np. zielony elmex + płukanie tym samym płynem po umyciu)
        - polecam preparat "Tooth Mouse" firmy GC, zwany płynnym szkliwem, myślę,że
        będzie świetny na twój problem. Jest dość drogi (30-40zł), ale całkiem
        wydajny(poza tym leczenie dentystyczne i tak jest droższe), do kupienia w
        sklepach stomatologicznych. wcierasz go niezależnie od mycia pastą z fluorem.
        Zawiera optymalny skład wapnia i fosforu.
        - nie ukrywaj przed dentystą swojego problemu! Będzie on wiedział wtedy że musi
        objąć twoje zęby szczególną profilaktyką. raz na trzy miesiące zgłaszaj się do
        dentysty na lakierowanie(tzw.fluoryzacja kontaktowa).jest to pokrycie
        powierzchni zębów lakierem o b.wysokim stężeniu fluoru, co tworzy dla nich
        warstwę ochronną.Ponadto raz w tygodniu aplikuj elmex żel (do nabycia w aptece).
        Trzymam za Was kciuki i gorąco namawiam do szczerej rozmowy z dentystą,
        obowiązuje go przecież tajemnica lekarska, a jeśli z jakiegoś powodu nie wzbudza
        zaufania, to koniecznie poszukaj innego.Pozdrawiam.
    • authentica Re: zęby 16.05.07, 12:21
      Do dziewczyn, ktorym odslaniaja sie szyjki: w aptece mozna kupic niemiecka
      paste w ciemnoczerwonej tubce,"Ajona", bardzo skuteczna. Uzywajcie jej kiedy
      NIE wymiotujecie.

      Jedynym skutecznym sposobem na zatrzymanie erozji zebow, jest calkowite
      rozstanie z bulimia. W sumie, wyglada na to, ze nawet najdrozszy
      psychoterapeuta bedzie tanszy niz sztuczna szczeka czy inne licowki. A ile
      cierpienia mniej.... Chyba warto wiec jak najszybicej zaplacic za leczenie
      bulimii.
      • hesjja Re: zęby 17.05.07, 06:46
        A ja chciałam Wam bardzo podziękowac za ten wątek i szczerość. Osobiście udało
        mi się uniknąć większych problemów z zębami. Może dlatego, że nigdy nie
        wymiotowałam codziennie?
        Tak czy inaczej nie robię tego już od wielu miesięcy a w chwilach zbliżającej
        się słabości czytam tu Wasze wpisy i jest to skuteczną motywacją do pozbycia
        się głupich myśli. Pewnie też wiele mam w głowie przepracowane ale wszystko się
        może zdarzyć i taki motywator w zanadrzu jest nie do przecenienia!
    • agusiaki Re: zęby 10.01.08, 23:48
      Dziewczyny...jak czytam to co piszecie to słabo mi się robi. Już od
      dawna nie jestem bulimiczką, ale 3 lata chorobyodbiły się znacznie
      na moim zdrowiu, na zębach chyba najwyraźniej.
      Nie wiem ile czasu musi minąć, żeby sobie uświadomic, że bulimia Wam
      nic nie daje poza cierpieniem i problemami? Poza samotnością,
      wyalienowaniem i chorobą psychiczną?
      Z każdym miesiącem będzie gorzej...
      W tamtych czasach, czasach, o których nie chcę pamiętać gdy moja
      stomatolog zadała raz retoryczne pytanie "dlaczego te zęby się tak
      psują?" przestałam do niej chodzić...I nie łudzcie się, ze
      stomatolog nie pozna, że codziennie wymiotujecie, to widać.
      Jeżeli wymiotujecie nie ma takiego sposbu na świecie, który uratuje
      Wasze zęby - musicie być tego świadome. Żadne elmexy, zele,
      lakowanie, lakierowanie - to NIC nie pomoże.
      Część z Was prawdopodobnie starci niektóre zęby. A uwiezcie, że
      problemy z zębami to niejedyne co Was czeka w ciągu najbliższych
      lat, a może i do końca życia.
      Dlatego błagam - niech każda z Was zastanowi sie po co to robi? co
      mi to daje? po co sie oszpecam i krzywdzę?
      Wiem, że niektórym trzeba wstrząsu, dna...Ja swoj wstrząs miałam,
      ledwo przezylam a dzis nie wiem, nie rozumiem jak można się wpędzić
      w tę idiotyczną chorobę. W imię czego?


      Sory za emocjonalny ton, ale szkoda mi Was strasznie. Tak jak kiedys
      było mi szkoda samej siebie.
      • dzuma2010 Re: zęby 11.01.08, 00:34
        to tzreba miec chyba zeby rekina,
        moja mlody opiekun zaraz po przegryzieniu plastikowej klatki,przegryzl kabelek
        od promiennika do odkazania kanapek, niestety nie przezyl

        a propos jedzenia,to nie przyszlo ci do glowy ze jedzenie ktore spozywasz moze
        byc ..z a c z a r o w a n e ..!!

        przez zoladek do pierdla,
        kurde..
        • jalil81 Re: zęby 23.01.08, 13:44
          hehe. ponad rok temu zalozylam ten watek a moja katastrofa zebowa nadal trwa.
          obecnie nosze aparat na zebach a szkliwo z przodu odchodzi mi platami. no a za
          rok jak sciagne to cholerstwo żelazne czeka mnie nakładanie licówek. no i
          leczenie i łatanie kolejnych dziur. ghhrrrr. podoba mi sie ostatni wpis
        • spreania Re: zęby 28.01.09, 20:06
          Mam 34 lata, bylam bulimka od 15 roku zycia, teraz zdarza sie sporadycznie.
          I jesli moglabym cofnac czas choc o 10lat...(Dopiero teraz uswiadomilam sobie
          ile to lat). Zęby miałam chyba wyjatkowo mocne. Nie sa w dobrym stanie. Są
          poscierane, polatane,ale korzenie mam wszystkie wiec łatwiej.
          Moje rady: nie robic tego, a jesli sie zdarzy, to faktycznie nie myc od razu,
          tylko plukac kilkakrotnie woda np. z plynem elmex,
          i uprawiajcie sport.
    • ekspert_psychomedic Re: zęby 29.07.15, 17:09
      Niestety, zniszczenie uzębienia jest jedną z konsekwencji bulimii.
      Poprzez częste wymioty, kwasy żołądkowe przechodzące przez jamę ustną powodują erozję szkliwa, co z kolei prowadzi do ubytków, odbarwień, a nawet utraty zębów. Leczenie zębów zniszczonych w wyniku bulimii jest bardzo kosztowne, niekiedy nawet konieczne jest ich usunięcie i zastosowanie protezy (częściowej lub całkowitej).
      W przypadku, gdy zauważycie pierwsze objawy problemu (żółknięcie zębów, brązowy nalot), najlepiej niezwłocznie udać się do dentysty, aby uniknąć poważniejszych chorób jamy ustnej.

      Nie zapominajmy jednak o źródle tych przykrych skutków, czyli bulimii. Im szybciej zapewnimy sobie jej leczenie, tym mniejsze jej konsekwencje odczujemy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka