norya
16.08.04, 11:44
nie znajdziesz jakiejś umowy. Szukasz. Nie ma. Weekend. Nie myślisz prawie o
tym, ale podskórnie się boisz.
W poniedziałek okazuje się, że tej umowy nigdy nie było (dopiero powstaje).
Zero "przepraszam".
Czas szukać nowej pracy.