Dodaj do ulubionych

Twój szef/-owa mówi Ci, że Cię rozstrzela, jeśli

16.08.04, 11:44
nie znajdziesz jakiejś umowy. Szukasz. Nie ma. Weekend. Nie myślisz prawie o
tym, ale podskórnie się boisz.

W poniedziałek okazuje się, że tej umowy nigdy nie było (dopiero powstaje).
Zero "przepraszam".

Czas szukać nowej pracy.
Obserwuj wątek
    • ziemiomorze Re: Twój szef/-owa mówi Ci, że Cię rozstrzela, je 16.08.04, 12:00
      A czemu nie powiesz tej pani, jak sie z tym czulas?
      z.
      • norya To nie ten typ 16.08.04, 12:38
        Nie jest zainteresowana czyimiś uczuciami. Zrobiłaby oczy jak pięć złotych.
        Odetchnęłam z ulgą, gdy doleciało do mnie, że już w piątek było wiadomo, że tej
        umowy nie ma. Funny...
        • m.malone Funny??? Don't think so:) nt 16.08.04, 12:44

          • m.malone Re: Funny??? Don't think so:) nt 16.08.04, 12:45
            Albo sama weź swój los (pardon - obrzyna) w ręce:)
            • m.malone Erratum - to drugie jest bez nt:) nt:D 16.08.04, 12:52

        • ziemiomorze Re: To nie ten typ 16.08.04, 12:49
          Niech robi oczy w co chce - nawet, jesli takie akcje to donkiszoteria, warto
          zrobic to dla siebie.
          Bo inaczej skonczy sie tak, ze zaczniesz jej pluc do kawy albo cos w tym stylu -
          a to niezdrowo - znowu dla Ciebie

          z.
          • ziemiomorze I jeszcze: sciagniete z sieci 16.08.04, 12:53
            Pięć praw Herberta Fensterheima:
            1. Masz prawo do robienia tego, co chcesz — dopóki twoja działalność nie rani
            kogoś innego.
            2. Masz prawo do zachowania swojej godności poprzez asertywne zachowanie —
            nawet jeśli rani to kogoś innego — dopóki twoje intencje nie są agresywne, lecz
            asertywne.
            3. Masz prawo do przedstawiania innym swoich próśb — dopóki uznajesz, że druga
            osoba ma prawo odmówić.
            4. Istnieją takie sytuacje między ludźmi, w których prawa nie są oczywiste.
            Zawsze jednak masz prawo do przedyskutowania i wyjaśnienia problemu z drugą
            osobą.
            5. Masz prawo z korzystania ze swoich praw. Jeśli z nich nie korzystasz, to
            godzisz się na odebranie ich sobie.


            Asertywność wykazuje 3 właściwości:
            - Dobrze pojęty własny interes – oznacza to, że potrafisz ocenić, co jest warte
            twojego czasu i uwagi.
            - Uczciwe postępowanie - mówisz to, co myślisz w taki sposób, by nikogo nie
            urazić.
            - Poszanowanie praw – uznanie swojego prawa do wyrażenia opinii, uwagi czy
            obawy , tak by nie naruszyć przy tym praw innych ludzi.
            • Gość: Moni Re: I jeszcze: sciagniete z sieci IP: *.telprojekt.pl 16.08.04, 17:29
              Ziemio! Powinnaś pisać poradniki!
              Zarobiłabyś majątek!
              Mogę zostać Twoim pierwszym wydawcą?
              A może już piszesz? Podaj dane - będę czytać!
          • j_ar Re: To nie ten typ 16.08.04, 12:55
            aczkolwiek ten pomysl z pluciem do kawy wydaje sie calkiem niezly ;)
            • m.malone Re: To nie ten typ 16.08.04, 13:54
              Cześć Jar:)
              Ja tam bym wolał sikanie - najlepiej już na grób wroga:D
              MM
              • j_ar Re: To nie ten typ 16.08.04, 13:57
                a moze.. sikanie do kawy najpierw, tak sie zastanawiam hmmm...:))
                • m.malone Aha! Naj[ierw obalasz browarek, potem... 16.08.04, 13:59
                  ...lejesz szefowi do kawy.
                  • ivek nie radzę 16.08.04, 14:01
                    Yo!
                    :)

                    www.evildave.com/weekly/4-28-2001.htm
                    Air traffic controller Heather Jenkins must spend 30 days in jail for urinating
                    in a work coffeepot. Authorities say that she repeatedly urinated in glass
                    coffeepots used for the office coffee machine. Co-workers became suspicious
                    because of the bad smell coming from the machine. Officials discovered a
                    yellowish liquid and sent it to a lab for testing. When it proved to be urine,
                    officers set up a hidden video camera. Officials say that no one became sick
                    from the tainted java.
                    • m.malone Re: nie radzę 16.08.04, 14:04
                      No, ale H.J. mogła zatruć cały personek wieży. Wyobrażasz sobie, co było, gdyby
                      ona najpierw się naćpała, a potem szcz:D
                      Pozrowionka
                      MM
                      • m.malone Re: nie radzę 16.08.04, 14:06
                        A co z zupą grzybową? Norya chyba nie potrafi:DDDD
                        • ivek sie powtorze 16.08.04, 14:28
                          m.malone napisał:

                          > A co z zupą grzybową? Norya chyba nie potrafi:DDDD

                          juz to kiedys pisalem Kvinnie na FP:

                          znajomy mojego znajomego zafunodowal na wigilie swojej
                          rodzince barszcz z uszkami z dodatkiem grzybow halucynogennech.
                          Best Christmas Eve they ever had (podobno)
                          • m.malone Re: sie powtorze 16.08.04, 18:17
                            no to mieli kolorowe Święta:)))

                            ps. chodziło mi o fragment (na czerwono):
                            Reminds me of that movie Fight Club - pissing in the lobster bisque, jerkin'
                            off into the cream of mushroom soup, etc.
                            • ivek Re: sie powtorze 17.08.04, 07:40
                              m.malone napisał:

                              > ps. chodziło mi o fragment (na czerwono):
                              > (...)jerkin'
                              > off into the cream of mushroom soup
                              aaa dzieki za wyjasnienie, nie doczytalem na stronie, zdajac sie na wlasna, jak
                              sie okazalo mizerna pamiec o khy, khy, czlonkach podziemnego kregu.
                              no fakt, samodzielne playin' with rosie penn and her 5 sisters jest zdaje sie
                              nie do zrealizowania w tym wypadku ;)
                              pozdrawiam porannie Aj.

                              • m.malone :)))))) 17.08.04, 22:47
                                Pozdtowienia
                                MM
          • norya Plucie? 16.08.04, 13:03
            Jak Andreah w "Diabeł ubiera się u Prady"? Nie zniżę się do tego. Zamiast tego
            reaguję oporem. Głupie. Czuję się tak, jakby ktoś mnie rozpłaszczył na ścianie
            i przyszpilił.

            Kiedyś powiedziałam jej (mówimy sobie per ty) "moja prawda jest taka, twoja
            taka". Nie skończyło się to dla mnie dobrze.
            • ziemiomorze Re: Plucie? 16.08.04, 13:10
              norya napisała:
              No to faktycznie - szukaj sobie innej pracy.
              Ja kiedys miala szefa - debila; facet nie mowil, tylko bluzgal; zwroty takie,
              jak 'czy was, k..., popier...' byly na porzadku dziennym.
              I co? Znalazlam sobie prace w ktorej jest milutko.
              z.
        • norya MM, zapomniałam o kropce. 16.08.04, 12:57
          Odetchnęłam. Okazało się... Funny.
    • ivek Re: Twój szef/-owa mówi Ci, że Cię rozstrzela, je 16.08.04, 13:24
      norya napisała:

      > Zero "przepraszam".
      wiesz tez masz wymagania, przeciez mogła/mógł zabić...

      aj.
      • iwan_w o, w tym wątku się schowałeś 16.08.04, 16:25
        Przed szefem czy szefową?;)
        • ivek Re: o, w tym wątku się schowałeś 17.08.04, 07:44
          iwan_w napisał:

          > Przed szefem czy szefową?;)

          Witaj Iwan_w,
          niestety to drugie. :(
          Straszna z niej zolza, ale jak tak sobie czytam czasem Dilberta albo ogladam the
          Office to inni maja gorzej.
          na razie ciezko mi dojsc do siebie bo z powodu wakacji nie widzialem od dwoch
          tygodni zadnego (slownie: ZADNEGO) filmu co sie mnie niezmiernie rzadko zdarza...
          pozdrawiam,
          Aj.
          • iwan_w Re: o, w tym wątku się schowałeś 17.08.04, 10:40
            Więc nie jest piękna ta Twoja szefowa?;)

            A wakacje bez filmów to niezła rzecz. Sezon ogórkowy, więc niewiele straciłeś
            (prawdopodobnie, bo i ja mam spore braki - wiesz, ciągle to piwo i piwo, jaka
            inna rada na upał?;)), a teraz, z pobudzonym dwutygodniową abstynencją
            apetytem, możesz spokojnie przystępować do DZIEŁ...;)
            • ivek Re: o, w tym wątku się schowałeś 17.08.04, 11:16
              iwan_w napisał:

              > Więc nie jest piękna ta Twoja szefowa?;)

              bingo ;)

              > A wakacje bez filmów to niezła rzecz. Sezon ogórkowy, więc niewiele straciłeś
              > (prawdopodobnie, bo i ja mam spore braki - wiesz, ciągle to piwo i piwo, jaka
              > inna rada na upał?;)), a teraz, z pobudzonym dwutygodniową abstynencją
              > apetytem, możesz spokojnie przystępować do DZIEŁ...;)
              czeka na mnie kilka takowych, m.in. siodma pieczec
              pozdrawiam, zyczac rowniez zaspokojenia apetytu...
              • iwan_w siódma pieczęć 17.08.04, 15:36
                Widziałem dawno temu, obejrzałoby się jeszcze raz... Emisja publiczna czy
                prywatna?


                Najlepiej zapamiętana scena: śmierć grająca w szachy z głównym bohaterem w
                nadmorskiej scenerii...
                • ivek Re: siódma pieczęć OT 18.08.04, 11:11
                  iwan_w napisał:

                  > Widziałem dawno temu, obejrzałoby się jeszcze raz... Emisja publiczna czy
                  > prywatna?

                  ściśle prywatna - 14 cali mojego monitora od kompa i słuchawki i ja ;)
                  ja z kolei nie widziałem tego filmu do tej pory. Za to mnie w głowie utkwił mi w
                  pamięci fotos z miesięcznika "film" z rycerzem i śmiercią rozgrywającą partię
                  szachów, no, po prostu ciężko mocniej zaintrygować...
                  • iwan_w Re: siódma pieczęć OT 18.08.04, 11:49
                    No i stało się, nie mogłem sobie odmówić przyjemności obejrzenia tego obrazka
                    raz jeszcze;)

                    www.metajedrez.com.ar/images/elcaballeroylamuerte.jpg


                    pozdrawiam
                    • ivek dziękuje n/txt i nadal OT 18.08.04, 12:40
    • malvvina Re: Twój szef/-owa mówi Ci, że Cię rozstrzela, je 18.08.04, 14:01
      nie szukam nie mysle o tym przez w e nie boje sie - szefowie daja mi swiety
      spokoj
    • malvvina Re: Twój szef/-owa mówi Ci, że Cię rozstrzela, je 18.08.04, 14:02
      a w ogole to samo jej wyrazenie wskazuje na zart
    • cossa Re: Twój szef/-owa mówi Ci, że Cię rozstrzela, je 18.08.04, 22:29
      moja propozycja na przyszlosc
      jesli nie stworzylas umowy, badz sie nia nie "opiekujesz"
      to za nia nie jestes odpowiedzialna

      jesli cos nie dotyczy ani Ciebie ani Twoich obowiazkow
      niech sobie postrzela, zestrzela
      a Ty rob swoje ;)

      przynajmniej nerwy oszczedzisz ;)

      pozdr.cossa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka