Dodaj do ulubionych

Widziane męskim okiem !

28.12.14, 16:54
Poniżej link do arykułu poruszającego bardzo ważne sprawy.

www.samczeruno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=398:je%C5%9Bli-spotkasz-po%C5%82%C3%B3wk%C4%99,-zabij-j%C4%85&Itemid=118
Co myślicie o tym?
Obserwuj wątek
    • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 18:25
      Swietny artykul, a z tego powodu, ze dopadl mnie egocentryzm napisze Ci, ze slicznie dokopalas mnie i Malwi. Zycze Ci szczesliwego nowego roku a wraz z nim mniej zosliwosci.
      • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 19:15
        Dzis, tak a'propos, wyczytalam swietny termin: 'zbiorowy kanibalizm', okreslajacy panujaca atmosfere wsrod ludzi. I tu.
        • hansii za oknem masz widok na ZOO ? 28.12.14, 22:03
          clarissa3 napisała:
          > Dzis, tak a'propos, wyczytalam swietny termin: 'zbiorowy kanibalizm', okreslajacy panujaca atmosfere wsrod ludzi. I tu.

          za oknem masz widok na ZOO ?
          - gdyz to zaczyna byc frapujace (co piszesz)...
          mieszkam w pewnym milym zakatku - Bog wiele lat - a i Anglii czesto bywam...
          (bo mam 3 kroki)
          i jakos nie widuje owego "zbiorowego kannibalizmu"
          (pomijajac swiatowa biedote z calego Swiata - na ktora nie zwracam uwagi),
          a jedynie milych, kulturalnych ludzi...

          moze lubimy patrzec (kazde z osobna) na dwie strony tego samego medalu ?
    • hansii slucznie. 28.12.14, 18:36
      napotkana i pasujaca polowke trza od razu zabic.

      bo gdy polowka trafi na swoja druga polowke - to zobacz co sie zdarzyc moze:

      atomowyterroryzm.republika.pl/sadm2.htm
    • to.niemozliwe Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 19:05
      Które ważne sprawy, bo tam i o Stalinie i o kobietach i coś o Kia 1.5D? która sprawa jest ta najważniejsza?
      • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 21:30
        to.niemozliwe napisał:

        > Które ważne sprawy, bo tam i o Stalinie i o kobietach i coś o Kia 1.5D? która s
        > prawa jest ta najważniejsza?

        Pytasz poważnie; co autor chciał powiedzieć ?

        Chciał powiedzieć; aby nie ulegać lansowanemu modelowi szczęścia, które nas czeka wtedy, gdy odnajdziemy swoją tzw. drugą połówkę. To jest iluzja !

        Tak często się dzieje, że spotyka się dwóch " chorych," łączą się w parę, każde z nich z masą problemów i oczekiwań - że druga osoba wyrówna ich deficyty i zaspokoi ich ogromne oczekiwania; że miłość będzie wieczna i będą żyli długo i szczęśliwie. Otóż nie wyzdrowieją i nie będą szczęśliwi.

        Dwie niedojrzałe, nieszczęśliwe osoby nie stworzą szęśliwego, dojrzałego związku, lecz związek uzależniający, lub się z hukiem rozejdą- oboje poranieni.

        Najpierw trzeba odnaleźć szczęście w sobie, by budować dojrzaly związek. Nie można oczekiwać, że ta druga osoba nas uszczęśliwi, o swoje poczucie szczęścia musimy zadbać sami.
        To, w jakiś sposób nawiązuje do tej grafiki, którą umieściłam w innym wątku. Sami powinniśmy nauczyć się troszczyć się o siebie i zadbać o swoje potrzeby, a nie oczekiwać tego od partnera/ partnerki.

        Człowiek powinien nauczyć się najpierw kochać siebie, aby mógł dzielić się tą miłością z innymi. Nie można dawać czegoś, czego samemu się nie ma.

        Kochanie siebie nie oznacza narcystycznej miłości do siebie, czy raczej do swojej wyidealizowanej fasady - swego "idealnego Ja".
        Osoba kochająca siebie- szanuje siebie i swoje uczucia. Tylko taka osoba potrafi też szanować uczucia innych.
        Tak myślę, że to autor chciał nam powiedzieć. Zrobił to o wiele dowcipniej, niż moje tłumaczenie jego myśli.
        • to.niemozliwe Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 23:48
          W tym tekście każdy znajdzie to, co chce.
          To jest wewnętrzna narracja, skierowana do siebie samego w formie wypowiedzi do innych. Myślę, że jej autor to wrażliwy, poszukujący ładu człowiek, dość pryncypialny i stanowczy. Lubi oryginalność i raczej oczekuje, że to inni się dostosują do niego, a nie on do innych. Dużo czasu zajmuje mu analizowanie swojego stanowiska wobec rzeczywistości, może brakować na autentyczne budowanie, czy pielęgnowanie relacji. Kobiety są dla niego dziwacznymi tworami o niezrozumiałych choć naiwnych schematach myślenia, z pewnością są głupsze. Bo np. Nie mają takich dylematów jak on.
          Zasadniczym błędem jaki ów autor popełnia, moim zdaniem, jest założenie, że świat można raz opisać i ze ten opis będzie pełny, uniwersalny i zawsze aktualny. A świat to ewolujacy chaos. Drugi problem, to relacje z innymi: kobiety są głupie, z facetami rywalizuje.
          Czy nie da się odnaleźć szczęścia z innymi dopóki nie odnajdzie się go w sobie? Na pewnym etapie życia na pewno, są jednak takie okresy, kiedy to inni są bardzo potrzebni do odnalezienia satysfakcji.
          A nawet powiedziałbym, że wsparcie bliskich osób w czasie kryzysu, który może być jedynie synteza dotychczasowego etapu, jest niezbędne, żeby z sukcesem i bez demolowania życia swojego i innych, zrobić kolejny krok.
          Jeśli chodzi o kwestie literacka, to nie podoba mi się tak rozwlekly, przyciezkawy, pełen niezwiązanych z myślą przewodnią, osobistych dygresji styl. Razi mnie także miejscami mocno kolokwialny jezyk.
          Brak też tu było przypowieści i metafory.
          Twoje streszczenie jest o niebo lepsze, choć ja bym tej treści, która ty odnalazłaś w tym fragmencie blogu się nie domyślił. 😆
          • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 12:12
            Drugi problem, to relacje z innymi: kobiety są głupie, z facetami rywalizuje.

            To chyba jego autorem jest Nvv.
            • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 12:23
              Walę jak oszalały w klakson i rzucam ku...mi, a zdziwiona nastolatka patrzy na mnie przez szybę z nadzieją; może połówka? Może koniec dołków i kłotni ze skąpymi starymi, którzy "nic nie rozumieją", bo połówek zabierze do willi i da hajs na modne ciuchy? Piękna by to była przygoda do wpisania na fejsa - "poznaliśmy się z Misiem w trakcie wypadku samochodowego, reanimował mnie usta - usta, a ja wtedy otworzyłam oczy i się zakochałam", a obok zdjęcia wczepionej różowymi tipsami w przystojniaka, ciasnej nastki z wydętymi ustami jak kiedyś hodowane przeze mnie rybki akwariowe, welony, które sprzedałem bo ciągle srały.


              Albo moze autorem tych slow jest moj ojciec, juz mam watpliwosci.
            • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 10:24
              brygada_ww napisała:

              > Drugi problem, to relacje z innymi: kobiety są głupie, z facetami rywalizuje
              > .

              >
              > To chyba jego autorem jest Nvv.
              >

              I kto tutaj jest złośliwy?
              • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 10:41
                zolza14 napisała:

                > brygada_ww napisała:
                >
                > > Drugi problem, to relacje z innymi: kobiety są głupie, z facetami r
                > ywalizuje
                > > .

                > >
                > > To chyba jego autorem jest Nvv.
                > >

                > I kto tutaj jest złośliwy?

                Zolza, ze Ty forumowa wyjadaczka nie polapalas sie jeszcze i na serio bierzesz jego piekne slowka. A co Nvv ukrywa pod tymi slowkami to WIEMY, tak samo, jak wiekszosc wiedziala, co ukrywalo sie pod slowami postaci o nicku Luty10.
                • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 14:25
                  Fakt, na piękne słówka trzeba uważać. I piszę tak ogólnie. Warto spojrzeć na czyny, poglądy, światopogląd, relacje z innymi ludźmi/kobietami/mężczyznami. Pięknymi słówkami można czarować zwłaszcza zakompleksione kobiety. Piękne słówka to sieć. A liczą się czyny.

                  • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 14:55
                    Nie znam polskiego terminu, w ang. to sie nazywa 'benevolent sexism' - i polega na wychwalaniu pewnych cech kobiet, nagradzaniu ich pieknymi slowkami, i represjonowaniu tych nieporzadanych jak posiadanie wlasnego zdania, nieposluszenstwo, zainteresowanie sie sprawami zarezerwowanym dla mezczyzn, itp., no bo tylko kotkami puszystymi powinnysmy, no i dziecmi ;)
                    • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 15:44
                      O! Tu swietnie to wyjasnione:

                      www.youtube.com/watch?v=LS37SNYjg8w
                      ;))
    • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 19:17
      Kolejny facet co ma problem z kobietami. Ale już prawie je rozgryzł i już prawie znalazł na nie sposób.
      • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 20:28
        Przepraszam Malwi, ale zapytam; czy Ty czujesz, że Ci czymś dokopałam ?
        • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 21:32
          nie:)
          • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 21:56
            Myślę, że to nie jest tak, że ww coś się wydaje co miejsca nie ma. Ale ona wie, ze to miejsca nie ma a dla żartu puszcza wodze wyobraźni. Igraszki. To zabawne często jest :) Z resztą dziś już się nie nosi torebki dobranej kolorystycznie do butów, wiec to nie mogła być Baśka. A może i cała historia zmyślona.

            Nie można brać wszystkiego tak na poważnie, zwłaszcza na forum.
            • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 22:30
              Mnie nie chodzilo o historię o jakiejś Baśce, lecz o to, co napisała do Ankiskakanki, bo się źle poczułam z tym i dlatego jej zwróciłam uwagę. Ja nie wiem; może te panie się znają osobiscie i miała jakieś uzasadnione pretensje do niej,? Ja odnosiłam wrażenie,że tak nie jest.( Przeczytaj ten wątek gdzie piszemy o empatii i co Anka pisze i reakcje Brygady. )

              Każdemu się może zdarzyć, że mu puszczą nerwy i powie coś głupiego, albo wulgarnego. Wystarczy wtedy jedno słowko: przepraszam, a nie obwiniać osoby, ktora zwróciła na to uwagę. Ta historia o Baśce, jak rozumiem, miała mi uzmysłowić niestosowność mojego zachowania.
              • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 22:42
                Myślę, że Anka nie wzięła tego do siebie, a potraktowała jako nieporozumienie. Ja często pisanie Brygady odbieram jako żarty. A te posty do Anki- nie wiem. Myślę, ze coś spowodowało gorsze samopoczucie. Nie sądzę, by faktycznie myślała, ze Anka o niej pisze.
                • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 23:38
                  malwi.4 napisała:

                  > Myślę, że Anka nie wzięła tego do siebie, a potraktowała jako nieporozumienie.

                  Raczej obojętne co też może ewentualnie mieć do mnie i współczucie,ze w kiepskim stanie.
                  Tak jak i obojętne co faceci sądzą na mój temat i jak mnie postrzegają.
                  Cóż mogłoby mnie to interesować?
                  • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 10:29
                    Ja współczuję autorowi notatki. Jego światopoglądu na temat kobiet współczuję. I współczuję tego brzydkiego zapachu z jakim mu się jego praca kojarzy. Współczuję mu, że musi tak na siłę cieszyć się z życia.

                    Zołza zauważasz to, że nie ma w nim ani odrobiny szacunku do kobiet??

                    to niemozliwe napisał:
                    Zasadniczym błędem jaki ów autor popełnia, moim zdaniem, jest założenie, że świat można raz opisać i ze ten opis będzie pełny, uniwersalny i zawsze aktualny.
                    dla mnie to tak absurdalne, ze wręcz jako żart to potraktowałam

                    Ten tekst nie jest zabawny. Dla mnie to śmiech z goryczą w tle.


                    • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 11:14
                      Ja myślę, że Wasze wnioski, to znaczy Twoje i To. niemożliwego, są zbyt daleko wysunięte po przeczytaniu tego tylko tekstu.

                      Oczywiście, że to spojrzenie jest bardzo subiektywne i kontrowersyjne i przebijają w nim te elementy, na które zwróciliście uwagę.

                      To pisze terener rozwoju osobistego, który jest człowiekiem doświadczonym i podejrzewam, że ma rozwiniętą zdolność do autokreacji swojego wizerunku jak i przekazu.

                      Myślę, że takim przekazem trafia o wiele bardziej do wielu męskich odbiorców, niż trafiłabym ja- z moim streszczeniem, które To.niemożliwe uznał za lepsze.
                      To zresztą nawet nie było streszczenie, lecz rozwinięcie myśli przewodniej tego tekstu.
                      • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 11:31
                        A czy coach też podlega superwizji??

                        > Myślę, że takim przekazem trafia o wiele bardziej do wielu męskich odbiorców

                        Współczuję kobietom tych męskich odbiorców do których to trafia.

                        Ja się nie dziwię, ze on nadal tą kiją jeździ. Ciekawa jestem czy sam wiedzie szczęśliwe życie u boku kobiety.

                        • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 11:50
                          Współczuję kobietom tych męskich odbiorców do których to trafia.

                          Mam na myśli te szowinistyczne wstawki. Nie wysłałabym mojego męża do takiego coacha. To tak jak ja bym poszła po poradę do kobiety, która by mi tłumaczyła, ze facet to świnia.

                          Nie wiem, jak to jest z tym wsparciem. Szukać w sobie, czy w innych. Czasem nie wiemy, ze wsparcia potrzebujemy. Od kilku lat zmieniam swoje życie. Powoli, małymi krokami. A zaczęło się od bezinteresownego i autentycznego wsparcia, którego doświadczyłam, nie zdając sobie sprawy, ze tego właśnie mi było potrzeba.
                          • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 12:02
                            malwi.4 napisała:


                            Nie wiem, jak to jest z tym wsparciem. Szukać w sobie, czy w innych.

                            I w sobie i w innych. Jeśli okoliczności Cię przerastają i nie możesz znaleźć wystarczajacego wsparcia w sobie, możesz je czerpać od wszystkich kobiet .np. poprzez kobiece grupy wsparcia, bliskie zaufane osoby.
                            Czasem nie
                            > wiemy, ze wsparcia potrzebujemy. Od kilku lat zmieniam swoje życie. Powoli, ma
                            > łymi krokami. A zaczęło się od bezinteresownego i autentycznego wsparcia, które
                            > go doświadczyłam, nie zdając sobie sprawy, ze tego właśnie mi było potrzeba.

                            A to ciekawe co napisałaś. Możesz coś więcej napisać na ten temat?
                            • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 14:53
                              Ktoś dał mi ciepło, wsparcie i troskę gdy moja samoocena była od lat już kilku bardzo nisko. Nie wiem czym sobie na to wtedy zasłużyłam, bo gdy ktoś siebie źle ocenia to i otoczenie tak robi. Wydawało mi się, ze ludzi odstraszam. To był trochę punkt zwrotny w mym życiu. Nie wiem, jakby potoczyło się moje życie bez otrzymania ciepła na tamtym etapie życia.

                              Ta osoba nie jest świadoma tego, jak duży ślad zostawiła w mym życiu.

                          • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 14:46
                            tekstu nie czytalam bo jak zobaczylam ze o polowkach to mnie odrzucilo, i nie zmusi, a teraz widze ze slusznie.

                            Facet ktorego stosunek jest taki jak ty, Malwi i to.niemozliwe wylapaliscie wszystkie inne opinie bedzie mial nagiete by je do takiego widzenia swiata dostosowac - wiec bardzo slusznie, meza do takiego coacha niebezpiecznym byloby wysylac!

                            Ciekawi mnie dlaczego zolza tego nie widziala?

                            Ze wsparciem podobnie - coz mi po wsparciu kobiet, i mezczyzn, ktorezy uwazaja ze posluszenstwo i podleglosc mezczyznie najwazniejszym kobiety celem? A niby dokad ja z takim wsparciem maglabym zajechac? Do kuchni?
                            • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 15:09
                              Ze wsparciem to jest tak, że ważne mieć je w sobie. Będąc w związku też można liczyć jedynie na siebie i od partnera/partnerki nic nie oczekiwać. I można tak trwać. Ale bywają takie zawirowania w życiu, ze choć sami jesteśmy w stanie je pokonać to ze wsparciem przyjaznego otoczenia jest szybciej/łatwiej. I może warto by partner partnerce to wsparcie oferował, mimo, ze teoretycznie jest w stanie radzić sobie sama, bo gdy sama sobie radząc spotka na swej drodze innego mężczyznę, który pomocną dłoń okaże, to związek może nie przetrwać. Życie ma się tylko jedno. I lubimy dążyć do przyjemności/ciepła zamiast trudzić się dla zasady.

                              Masowym zabójcą ludzkości zawsze były idee pisze pan Marek. I tą zabójczą ideą jest, by tworzyć jednostkę zupełnie niezależną od otoczenia/przyjaciół/partnera/partnerki. To skazywanie się na mentalną samotność. Pan Marek walczy z jednymi ideami a drugie promuje.
                              • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 15:30
                                nie zyjemy w prozni!

                                Brzmi jakby pan Marek promowal indywidualizm - ten od ktorego juz nam sie swiat zaczyna walic bo w jego wyniku ludzie coraz mniej sa zdolni do kooperacji z innymi... a coraz bardziej wessani w zbiorowy kanibalizm!
                              • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 18:17
                                malwi.4 napisała:

                                > Ze wsparciem to jest tak, że ważne mieć je w sobie. Będąc w związku też można l
                                > iczyć jedynie na siebie i od partnera/partnerki nic nie oczekiwać. I można tak
                                > trwać. Ale bywają takie zawirowania w życiu, ze choć sami jesteśmy w stanie je
                                > pokonać to ze wsparciem przyjaznego otoczenia jest szybciej/łatwiej. I może war
                                > to by partner partnerce to wsparcie oferował, mimo, ze teoretycznie jest w stan
                                > ie radzić sobie sama, bo gdy sama sobie radząc spotka na swej drodze innego męż
                                > czyznę, który pomocną dłoń okaże, to związek może nie przetrwać. Życie ma się t
                                > ylko jedno. I lubimy dążyć do przyjemności/ciepła zamiast trudzić się dla zasad
                                > y.

                                > Jest dokładnie tak jak piszesz.
                                Masowym zabójcą ludzkości zawsze były idee pisze pan Marek. I tą zabójcz
                                > ą ideą jest, by tworzyć jednostkę zupełnie niezależną od otoczenia/przyjaciół/p
                                > artnera/partnerki. To skazywanie się na mentalną samotność. Pan Marek walczy z
                                > jednymi ideami a drugie promuje.
                                [/i]
                                Widzę, że mocno się Wam pan Marek naraził. Przewidywałam, że dyskusja będzie ostra, tylko jakoś panów nie widzę, za wyjątkiem To.niemożliwego, który się wypowiedział.

                                Ja myślę, że problem jest w tym, że taki styl bycia mężczyzną jaki się wyłania z tekstu, (obojętne; czy wykreowany czy prawdziwy) nadal trafia u nas na podatny grunt, bo ten styl nadal jest u nas popularny, podczas gdy na zachodzie dawno przeszedł do lamusa.

                                Jakiś czas temu, pan Boguś Linda bardzo się obraził na tabloidy, które go okrzyknęły największym macho wśród polskich aktorów.
                                Pan Boguś jest mądrym i z dużym dystansem do siebie człowiekiem. Niejeden na jego miejscu pewnie by wypinał dumnie pierś do przodu i prężył muskuły.
                                • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 18:54
                                  Ja myślę, że problem jest w tym, że taki styl bycia mężczyzną jaki się wyłania z tekstu, (obojętne; czy wykreowany czy prawdziwy) nadal trafia u nas na podatny grunt, bo ten styl nadal jest u nas popularny

                                  Nie sądzę, doprawdy, ten pan w poprzedniej epoce się zatrzymał. Dziś kobieta nie czeka aż jej facet kupi samochód, ale albo kupuje go sama za swoje zarobione pieniądze, albo po prostu bierze ze wspólnego konta.

                                  ten fragment był "dobry": Twoim skarbem jest wykształcenie w sobie miłości i radości, niezależnie od zewnętrznych zdarzeń i sytuacji, a nie czynienie sobie bożka z kobiety, bo dała Ci seks - który jest odwieczną walutą Pań, zamieniających go na pozycję społeczną, rodzinę, pieniądze i wygody.



                                  • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 18:59
                                    Elementarz Wojciecha Eichelbergera dla kobiety i mężczyzny, cytaty

                                    „Bólu w związkach z ludźmi doznajemy wtedy, gdy poszukujemy w drugiej osobie ratunku i ukojenia i nie udaje nam się ich wyegzekwować. Prawdziwa miłość nie boli. Cierpienie wynika z jej braku. Domaganie się od Bogu ducha winnych ludzi, aby stali się ratunkiem, remedium na nasze niespełnione życie, jest agresją przebraną za słabość i prowadzi nieuchronnie do konfliktu.”

                                    „Człowiek rodzi się po to, aby stawać się wolnym i odkrywać przyrodzone poczucie pełni i niezależności, a nie uzależniać się emocjonalnie od innych i będąc dorosłym, w innych szukać potwierdzenia swojej tożsamości.”

                                    „Poczucie osamotnienia ma to do siebie, że samo się wzmacnia, trzeba bardzo na to uważać. Nie obrażać się na życie. To nie samotność jest pułapką i tragedią, ale nasze przekonanie, że jesteśmy pokrzywdzeni przez los.”

                                    „Każde z nas, nawet jeśli niczego nie dostał, gdy sięgnie głęboko w siebie, odkryje, że ma bardzo dużo do dania. Jest takie miejsce w nas, które nazywa się sercem, i można z niego czerpać do woli. Im więcej się z niego daje, tym więcej jest to dania.”

                                    „Człowiek wewnętrznie niespełniony, który nie posłuchał swoich najgłębszych pragnień, nie jest w stanie otworzyć serca na świat. Jeśli chcemy obdarzać miłością innych, dawać im radość, wiarę i nadzieję, to przedtem musimy dogadać się ze sobą. Żeby móc pomagać innym, trzeba najpierw mądrze zatroszczyć się o siebie.”

                                    Kolejność cytatów NIE jest przypadkowa (...).
                                    • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 19:05
                                      bardzo mądre te cytaty

                                      nie wiem Zołzo, czy zrozumiałaś moje zarzuty do pana Marka
                                      miłego wieczoru
                                      • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 19:52
                                        malwi.4 napisała:

                                        > bardzo mądre te cytaty
                                        >
                                        > nie wiem Zołzo, czy zrozumiałaś moje zarzuty do pana Marka
                                        > miłego wieczoru


                                        Zrozumiałam, zrozumiałam ! To, że przyjęłam tutaj trochę, powtarzam trochę, rolę" adwokata diabła" nie oznacza, że się z autorem we wszystkim zgadzam.
                                      • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 20:10
                                        Dla równowagi polecam lekturę również autorstwa W. E.

                                        Kobiety w naszej kulturze (a także w innych kulturach prze­syconych represyjną, antykobiecą ideologią) rodzą się z po­czuciem winy, doświadczając zarazem związanej z tym wiel­kiej potrzeby ekspiacji i kary […]

                                        W swojej praktyce terapeutycznej spotykam wiele kobiet, które swoje własne, kobiece ciało mają dokładnie wyparte ze świa­domości. Nadużywane i upokarzane od pierwszych miesięcy życia, przestaje być ich własnością. Staje się własnością nie­świadomych lub świadomych oprawców-właścicieli. […]

                                        Podstawowym stereotypem dziewczynki jest grzeczna dziewczynka. Bycie „grzeczną” wymusza odcięcie się od wszystkich potrzeb, doznań i możliwości związanych z ob­szarem brzucha, bioder, miednicy i nóg. Zablokowanie prze­pony jest cielesnym wyrazem psychologicznego odcięcia się od „niegrzecznej dziewczynki”, która mieszka gdzieś tam w dole i nader często zostaje tam na zawsze pogrzebana. […]

                                        W związku z powyższym przypomina mi się wyda­rzenie zapisane w kronikach zen. Pewna kobieta, sfrustrowana zapewne swoją kobiecością, zapytała nauczyciela zen: „Jak przekroczyć kobiecość?” Otrzymała odpowiedź: „Jeśli chcesz przekroczyć kobiecość, stań się w stu procentach kobietą, jeśli chcesz przekroczyć męskość, stań się w stu procentach męż­czyzną.”
                                        Zostajemy więc z pytaniem: „Co to znaczy być w stu procentach kobietą albo w stu procentach mężczyzną?Odpowiedź – Być jednym ze wszystkim. […]

                                        Prawdziwe rozwiązanie polega na tym, aby kobieta mo­gła odzyskać swoje ciało, stać się podmiotem swojego życia i dzięki temu odzyskać własną tożsamość. Wówczas nie będzie potrzeby stawania się ani świętą, ani ku... z rodzicielskiej klą­twy. Pojawi się możliwość realizowania całego zanegowanego potencjału kobiecości.

                                        Zdecydowana większość klientów psychoterapii to kobiety. Świadczy to o tym, że człowiek – kobieta szuka swojej toż­samości i godności. Stąd biorą się też liczne stowarzyszenia kobiece. To bardzo cenne i potrzebne. Niestety, grożą im ma­nowce poszukiwania tożsamości przez konfrontację i walkę z wrogiem – mężczyzną. Na szczęście kobiety coraz częściej i wyraźniej widzą, że to zbyt łatwa droga, aby mogła pro­wadzić do celu, a prawdziwym źródłem ich cierpienia jest to, że kiedyś, dawno, dawno temu przerwany został łańcuch przekazu pozytywnego wzorca kobiecości. Dlatego tak rzadko matka jest w stanie nauczyć córkę bycia kobietą i przekazać jej poczucie godności, radości i autonomii, przyrodzone tej for­mie istnienia na równi z formą istnienia, zwaną mężczyzną. Dlatego tak rzadko córka może usłyszeć od matki, że jest dla niej ważniejsza od „niego”, a przynajmniej tak samo ważna, kimkolwiek byłby ten „on” – bratem, ojcem, mężem, kochan­kiem czy nawet patriarchalnym Bogiem. Tak rzadko doświad­cza matczynej lojalności i solidarności.

                                        Ważną sprawą dla kobiet jest poszukiwanie kobiecych przyjaźni. W psychologicznej literaturze kobiecej coraz częściej kobiet podnosi się wagę tego doświadczenia i ostrzega się młode ko­biety, które wychodzą z domu, spod opieki matki i ojca, przed natychmiastowym wychodzeniem za mąż (a wiele z nich tak niestety robi). Kobiety potrzebują takiego okresu w swoim dojrzałym życiu, w którym mogą pobyć wśród innych kobiet po to, aby pomagać sobie nawzajem w poszukiwaniu arche­typu kobiecości. Wtedy dopiero pojawia się szansa na to, że mężczyzna w ich życiu nie stanie się ani znienawidzonym wy­bawicielem, ani upragnionym wrogiem.

                                        Wojciech Eichelberger – „Kobieta bez winy i wstydu”
                                        • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 20:29
                                          Zdecydowana większość klientów psychoterapii to kobiety. Świadczy to o tym, że człowiek – kobieta szuka swojej toż­samości i godności. Stąd biorą się też liczne stowarzyszenia kobiece. To bardzo cenne i potrzebne. Niestety, grożą im ma­nowce poszukiwania tożsamości przez konfrontację i walkę z wrogiem – mężczyzną.

                                          Ha ha;) Ale tu wykrecil.

                                          Dokad opresja kobiet trwac bedzie, i narzucanie wymyslonych przez facetow pomyslow na kobiet zycie, dotad tworzyc sie z nich bedzie glownie pacjetow psychoterapii - i chirurgii plastycznej - bo umysl to takie urzadzenie ze jesli cos sie nie zgadza to zeby nie wiedziec ilu ludzi tlumaczylo to zgadzac sie dalej nie bedzie - i wylazic w postaci chorob, schorzen, itp.

                                          ... Na stan zdrowia kobiet po 50 proponuje spojrzec uwaznie! .. jak masowa egzekucja!
                                        • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 22:06
                                          fajny tekst, dzięki:)
                                    • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 00:27
                                      zolza14 napisała:

                                      > Elementarz Wojciecha Eichelbergera dla kobiety i mężczyzny, cytaty
                                      >
                                      > „Bólu w związkach z ludźmi doznajemy wtedy, gdy poszukujemy w drugiej oso
                                      > bie ratunku i ukojenia i nie udaje nam się ich wyegzekwować. Prawdziwa miłość n
                                      > ie boli. Cierpienie wynika z jej braku. Domaganie się od Bogu ducha winnych lud
                                      > zi, aby stali się ratunkiem, remedium na nasze niespełnione życie, jest agresją
                                      > przebraną za słabość i prowadzi nieuchronnie do konfliktu.”

                                      mądre wszystkie cytaty :) z jednym tylko się nie zgadzam, że prawdziwa miłość nie boli - zawsze jest jakieś zmaganie, czasami cierpienie i to nie wynika z braku miłości, tylko właśnie z faktu, że tak bardzo kochamy, a zdarzają się jakieś nieporozumienia, niespełnione oczekiwania, kłótnie
                                      • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 06:48
                                        mona.blue napisała:

                                        > mądre wszystkie cytaty :) z jednym tylko się nie zgadzam, że prawdziwa miłość n
                                        > ie boli - zawsze jest jakieś zmaganie, czasami cierpienie i to nie wynika z bra
                                        > ku miłości, tylko właśnie z faktu, że tak bardzo kochamy, a zdarzają się jakieś
                                        > nieporozumienia, niespełnione oczekiwania, kłótnie

                                        Podoba Ci sie Mona np. motyw Heatcliffa z "Wichrowych Wzgorz"?
                                        Jak dla mnie jest to motyw zaburzen sadystycznych.
                                        www.pino.pl/article-view/id,311119,type,1,t,motyw-milosci-i-cierpienia-w-literaturze
                                        • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 16:03
                                          brygada_ww napisała:


                                          > Podoba Ci sie Mona np. motyw Heatcliffa z "Wichrowych Wzgorz"?
                                          > Jak dla mnie jest to motyw zaburzen sadystycznych.
                                          > www.pino.pl/article-view/id,311119,type,1,t,motyw-milosci-i-cierpienia-w-literaturze

                                          Dałaś mi do myślenia. Nie pamiętam dokładnie jak było z tym Heatcliffem, spróbuję sobie przypomnieć, bo mam ten film, kiedyś mi sie podobał. A może mogłabyś krótko streścić ten wątek? ;)

                                          I treści z linka tez przeczytam, tylko teraz wychodzę do sklepu, jak wrócę.
                                        • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:48
                                          brygada_ww napisała:


                                          > Podoba Ci sie Mona np. motyw Heatcliffa z "Wichrowych Wzgorz"?
                                          > Jak dla mnie jest to motyw zaburzen sadystycznych.

                                          Obejrzałam film, chyba po raz pierwszy w całości. Pamiętam, że kiedyś współczułam
                                          Heatcliffowi i uważałam, że Catherine też nie była bez winy.
                                          Teraz inaczej na to patrzę, faktycznie Heatcliff stał się okrutny, mścił się, sponiewierał i wykończył siostrę Lintona - to już faktycznie był typowy sadyzm. Zmusił do małżeństwa córkę Catherine - również okrucieństwo.
                                          Ale wydaje mi się, że Catherine tez ponosiła jakąś część winy - mimo, że kochała Heatcliffa to wzgardziła nim, jako niegodnym jej ręki.
                                        • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:05
                                          brygada_ww napisała:

                                          > Podoba Ci sie Mona np. motyw Heatcliffa z "Wichrowych Wzgorz"?
                                          > Jak dla mnie jest to motyw zaburzen sadystycznych.
                                          > www.pino.pl/article-view/id,311119,type,1,t,motyw-milosci-i-cierpienia-w-literaturze

                                          Pisząc o cierpieniu, które jest związane z miłością miałam na myśli nie miłość odrzuconą, nieodwzajemnioną czy okrutną. Chodziło mi raczej o takie cierpienia, które nawet w dobrej miłości się pojawiają, na skutek egoizmu, kłótni, nieporozumień, zaniedbań czy nieświadomości.
                                          • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:24
                                            mona.blue napisała:

                                            > Pisząc o cierpieniu, które jest związane z miłością miałam na myśli nie miłość
                                            > odrzuconą, nieodwzajemnioną czy okrutną. Chodziło mi raczej o takie cierpienia,
                                            > które nawet w dobrej miłości się pojawiają, na skutek egoizmu, kłótni, nieporo
                                            > zumień, zaniedbań czy nieświadomości.

                                            Dlatego wlasnie nie szukam ani milosci, ani zwiazkow, poza tym zbyt wiele w tym zyciu przeszlam. Moze kiedys na zasadzie relacji, ze razem, ale kazde ma swoje miejsce w zyciu i swoje miejsce zamieszkania.
                                            • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 22:06
                                              brygada_ww napisała:


                                              > Dlatego wlasnie nie szukam ani milosci, ani zwiazkow, poza tym zbyt wiele w tym
                                              > zyciu przeszlam. Moze kiedys na zasadzie relacji, ze razem, ale kazde ma swoje
                                              > miejsce w zyciu i swoje miejsce zamieszkania.

                                              Mi się wydaje, nie wiem czy słusznie, że prozaiczna codzienność mieszkania razem zabija miłość.
                                              • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 22:43
                                                mona.blue napisała:

                                                > brygada_ww napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > Dlatego wlasnie nie szukam ani milosci, ani zwiazkow, poza tym zbyt wiele
                                                > w tym
                                                > > zyciu przeszlam. Moze kiedys na zasadzie relacji, ze razem, ale kazde ma
                                                > swoje
                                                > > miejsce w zyciu i swoje miejsce zamieszkania.
                                                >
                                                > Mi się wydaje, nie wiem czy słusznie, że prozaiczna codzienność mieszkania raze
                                                > m zabija miłość.

                                                Wiesz Mona, tam gdzie bylo wspolne zamieszkanie, nie bylo zadnej milosci, bylo to miejsce, ktorego nienawidzilam i odgrywanie roli, ktorej nie moglam zniesc. Moze mi szczescie zwyczajnie nie jest pisane, dlatego tez niewiele o nim wiem.
                                                • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 22:59
                                                  brygada_ww napisała:

                                                  > Wiesz Mona, tam gdzie bylo wspolne zamieszkanie, nie bylo zadnej milosci, bylo
                                                  > to miejsce, ktorego nienawidzilam i odgrywanie roli, ktorej nie moglam zniesc.
                                                  > Moze mi szczescie zwyczajnie nie jest pisane, dlatego tez niewiele o nim wiem.

                                                  To tak jak i u mnie było, było wspólne zamieszkanie, a nie było miłości. Mieszkanie sprzedałam bez sentymentów, rolę przestałam w pewnym momencie odgrywać, zaczęłam byc sobą i podejmować takie decyzje, jakie chciałam.

                                                  Co do szczęścia, to myślę, że każdemu jest pisane, tylko czasem przez swoje błędne wybory nie możemy go znaleźć.
                                                  • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 23:14
                                                    Dorzuce ty swoje dwa grosze n/t: Co do szczęścia, to myślę, że każdemu jest pisane, tylko czasem przez swoje błędne wybory nie możemy go znaleźć. - ze czasem, byc moze, jest tak ze wierzymy ze go nie mamy, patrzymy nie tam gdzie jest - bo inni nam wmawiaja ze jesli czegos tam nie mamy to szczesliwymi nie mozemy byc? ...

                                                    U mnie dzis piekne slonko bylo, pomimo zlych prognoz, i kwiatek slicznie kwitnie jeden - i bylo w porzo! ;)
                                                  • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 31.12.14, 18:02
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    : Co do szczęścia, to myślę, że każdemu jest
                                                    > pisane, tylko czasem przez swoje błędne wybory nie możemy go znaleźć.
                                                    - ze
                                                    > czasem, byc moze, jest tak ze wierzymy ze go nie mamy, patrzymy nie tam gdzie j
                                                    > est - bo inni nam wmawiaja ze jesli czegos tam nie mamy to szczesliwymi nie moz
                                                    > emy byc? ...

                                                    masz rację, trzeba sie cieszyć tym, co mamy, obecnością kochanych bliskich, pracą chociaż jest stresująca, ale daje pieniądze, nawet małymi rzeczami, które składają sie na urodę życia.
                                                    >
                                                    > U mnie dzis piekne slonko bylo, pomimo zlych prognoz, i kwiatek slicznie kwitni
                                                    > e jeden - i bylo w porzo! ;)
                                      • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 14:29
                                        z jednym tylko się nie zgadzam, że prawdziwa miłość nie boli - zawsze jest jakieś zmaganie, czasami cierpienie i to nie wynika z braku miłości, tylko właśnie z faktu, że tak bardzo kochamy

                                        możliwe, ze ta prawdziwa nie boli - ale do tego trzeba dojrzeć, niektórzy chyba lubią jak boli (piszę o sobie)

                                        ale ta co boli - przemija
                          • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 00:32
                            malwi.4 napisała:

                            > Współczuję kobietom tych męskich odbiorców do których to trafia.
                            >
                            > Mam na myśli te szowinistyczne wstawki. Nie wysłałabym mojego męża do takiego c
                            > oacha. To tak jak ja bym poszła po poradę do kobiety, która by mi tłumaczyła, z
                            > e facet to świnia.

                            tak, dla mnie też szowinizm z tego tekstu przebija, brak szacunku dla kobiet, wręcz uznanie je za podłe i głupie
                            >
                            > Nie wiem, jak to jest z tym wsparciem. Szukać w sobie, czy w innych.

                            Myślę, że przede wszystkim w sobie, ale nie ma też nic złego w szukaniu w innych, szczególnie jak przeżywamy trudne chwile

                            Czasem nie wiemy, ze wsparcia potrzebujemy. Od kilku lat zmieniam swoje życie. Powoli, ma
                            > łymi krokami.

                            Gratulacje :) Ja też juz od dłuższego czasu zmieniam swoje życie, ale ostatnio jakby ten proces przyspieszył.

                            A zaczęło się od bezinteresownego i autentycznego wsparcia, które
                            > go doświadczyłam, nie zdając sobie sprawy, ze tego właśnie mi było potrzeba.
                  • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 12:33
                    ankaskakanka10 napisała:

                    > malwi.4 napisała:
                    >
                    > > Myślę, że Anka nie wzięła tego do siebie, a potraktowała jako nieporozumienie.
                    >
                    > Raczej obojętne co też może ewentualnie mieć do mnie i współczucie,ze w kiepski
                    > m stanie.
                    > Tak jak i obojętne co faceci sądzą na mój temat i jak mnie postrzegają.
                    > Cóż mogłoby mnie to interesować?

                    Gdzie ja napisalam, ze cos do Ciebie mam? To Ty Anka dowalasz w bialych rekawiczkach i prowokujesz w wyrafinowany, taki przebiegly sposob. Jak ja bluzne, to bluzne, jest to spontaniczne i emocjonalne, a Ty w taki przemyslany z premedytacja sposob lubisz dokopac.
                    • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 13:09
                      Czyżbyś każdy skrót "ww", czy "w/w", co oznacza "wyżej wymieniony" brała do siebie? ;-)
                      • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 14:22
                        Wiesz - tak potrafię i bardzo często to robię gdy się ktoś przywala do mnie bez zdania racji np. urojenia w stosunku do mojej osoby - jednak w Twoim przypadku odpuściłam sobie - zresztą nawet nie przyjęłam do siebie,bo Tobie ani zresztą nikomu tutaj nie ubliżyłam ani nie pomniejszyłam czyjeś wartości.
                        Ba nawet sie sprowokować nie dałam no czasami tylko podpuścić :D
                        Zresztą ja tutaj jedynie ustosunkowuje sie do wypowiedzi.Nie mam ochoty na jakieś bliższe kontakty personalne - zresztą to nie forum towarzyskie :D
                        • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 10:45
                          ankaskakanka10 napisała:

                          > Wiesz - tak potrafię i bardzo często to robię gdy się ktoś przywala do mnie be
                          > z zdania racji np. urojenia w stosunku do mojej osoby - jednak w Twoim przypad
                          > ku odpuściłam sobie - zresztą nawet nie przyjęłam do siebie,bo Tobie ani zreszt
                          > ą nikomu tutaj nie ubliżyłam ani nie pomniejszyłam czyjeś wartości.
                          > Ba nawet sie sprowokować nie dałam no czasami tylko podpuścić :D
                          > Zresztą ja tutaj jedynie ustosunkowuje sie do wypowiedzi.Nie mam ochoty na jak
                          > ieś bliższe kontakty personalne - zresztą to nie forum towarzyskie :D

                          Czemu nie towarzysko Anka, zawsze tu tak bylo. Powiedz, co tam u kolegi Romka i co ostatnio wspolnie pozyczyliscie? :D
                          • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 11:19
                            Co u Romcia?
                            Cóż, wczoraj mu zwróciłam uwagę na to,ze jego kobieta straciła włosy :( sterydy na atopowe zapalenie skóry zrobiły swoje :(
                            A on z nią drinkuje.
                            Cały czas próbuje mu pogrywać na empatii - z jakim skutkiem? Zobaczymy.
                            Ale muszę napisać,ze pomimo,ze alkoholik i że zrozumiał,ze na źródełko nie ma co liczyć u mnie to przybiegł sie podzielić opłatkiem byłam mile zaskoczona.
                            • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 11:34
                              Oczywiście "przeboje" z ojcem dzieci ale nauczyłam się bronić i się tylko "obija" gdy chce ugryźć.

                              • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 12:14
                                Chociaż obecnie spadł do poziomu "śmiecia" - dzieci na pewne rzeczy nie musza patrzeć i słyszeć.
                                Nie może się z tym biedak pogodzić,bo przecież pracuje.
                                Przez tyle lat tłumaczyłam tłukowi,że pracować musza wszyscy niestety nie dociera.Nie pomaga nawet stawianie pytania czy gdyby był sam to co wróbelki by mu papu przyniosły.
                                Tyle,ze poniektórzy głową inni mięśniami - intelekt się kłania.
                                Ja czekam na koniec remontu tego mieszkania - jeżeli mi przyniesie oczekiwany dochód to będę zupełnie niezależna ba obiecałam sobie,ze gdy mi to wyjdzie to jakaś kwotę co miesiąc będę przeznaczać na zakupy.Będę zabierać jakiegoś menela lub jakiegoś biednego dzieciaka na zakupy. Myślę,ze świat potrzebuje dobra.No i nie ma nic cenniejszego jak uśmiech na buzi dziecka.
                                Ojciec dzieci jeszcze się łudzi - nie wyprowadzam go jeszcze z błędu.
                                Za dużo złego sie stało.
                                Z pewnością nie będę go niszczyć chociaż powodów mam dużo - dam mu czysta kartę - może odnajdzie sie w innym związku.
                                Mam nadzieję,ze nie powtórzy błędów.
                                A ja?
                                Pozbieram sie psychicznie fizycznie i będę se po prostu żyła :))
                                • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 12:46
                                  Z pewnością nie będę go niszczyć chociaż powodów mam dużo - dam mu czysta kartę - może odnajdzie sie w innym związku.

                                  Ja zycze mojemu eks tego samego, a koledze Romkowi, zeby sie odbil od dna (jezeli to faktycznie prawda, ze go siegnal). Tez nie chce szkodzic eks, nie chce od niego zupelnie nic, w ogole znac go nie chce.
                                • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:10
                                  ankaskakanka10 napisała:

                                  > Ojciec dzieci jeszcze się łudzi - nie wyprowadzam go jeszcze z błędu.
                                  > Za dużo złego sie stało.
                                  > Z pewnością nie będę go niszczyć chociaż powodów mam dużo - dam mu czysta kartę
                                  > - może odnajdzie sie w innym związku.
                                  > Mam nadzieję,ze nie powtórzy błędów.
                                  > A ja?
                                  > Pozbieram sie psychicznie fizycznie i będę se po prostu żyła :))

                                  Brawo, Anka, nie daj się wykorzystywać i poniżać, zacznij żyć swoim życiem, życzę Ci powodzenia.

                                  Z mojego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że mi o niebo lepiej żyje sie po rozwodzie,a jakiś czas temu nawet ex przyznał, że jemu tez lepiej niż było w małżeństwie - także poczucie winy mogę chyba mieć z głowy (chociaż jego wina pewnie była większa niz moja).
                                • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 31.12.14, 22:24
                                  Pozdrow Romka kolege, ale juz nie pozyczajcie;)

                                  www.youtube.com/watch?v=AxYZvmCdq_E
                  • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 14:35
                    Tak jak i obojętne co faceci sądzą na mój temat i jak mnie postrzegają.

                    mnie nie przeszkadza, gdy dla większości obojętna jestem, nie przepadam za zainteresowaniem :)
                    • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 15:10
                      malwi.4 napisała:

                      > Tak jak i obojętne co faceci sądzą na mój temat i jak mnie postrzegają.

                      Samo z siebie wynika.->


                      > mnie nie przeszkadza, gdy dla większości obojętna jestem, nie przepadam za zain
                      > teresowaniem :)
                    • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:14
                      malwi.4 napisała:

                      > Tak jak i obojętne co faceci sądzą na mój temat i jak mnie postrzegają.

                      ja jeszcze niestety za bardzo się przejmuję, co inni (zarówno mężczyźni jak i kobiety o mnie myślą)
                      >
                      > mnie nie przeszkadza, gdy dla większości obojętna jestem, nie przepadam za zain
                      > teresowaniem :)

                      czasem zainteresowanie jest miłe, ale trzeba uważać, żeby nie dowartościowywać się cudzym kosztem
            • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 12:09
              malwi.4 napisała:

              > Myślę, że to nie jest tak, że ww coś się wydaje co miejsca nie ma. Ale ona wie,
              > ze to miejsca nie ma a dla żartu puszcza wodze wyobraźni. Igraszki. To zabawne
              > często jest :) Z resztą dziś już się nie nosi torebki dobranej kolorystycznie
              > do butów, wiec to nie mogła być Baśka. A może i cała historia zmyślona.
              >
              > Nie można brać wszystkiego tak na poważnie, zwłaszcza na forum.

              No wlasnie Malwi, ale Celina nadal ma gabinet psychiatryczny;)
              Tak w ogole to juz chyba przestaje syczec i grzecznie powiem dzien dobry:)
              • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 12:17
                A. Wiem, o co chodzi. Ja w pierwszy dzień świąt byłam wampirem.

                Dzień dobry.
                • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 12:20
                  malwi.4 napisała:

                  > A. Wiem, o co chodzi. Ja w pierwszy dzień świąt byłam wampirem.
                  >
                  > Dzień dobry.

                  Tak to juz z nami, Ty stajesz sie wampirem, a ja sycze.
            • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:22
              malwi.4 napisała:

              > Myślę, że to nie jest tak, że ww coś się wydaje co miejsca nie ma. Ale ona wie,
              > ze to miejsca nie ma a dla żartu puszcza wodze wyobraźni. Igraszki. To zabawne
              > często jest :)

              tak, często jest zabawne i dające do myślenia, a wyobraźnie naprawdę ma dużą :)

              tylko czasem chyba Brygado sfrustrowana jesteś, jak zauważyła Zołza, ale w końcu każdy ma prawo do frustracji, tylko czasem aż głupio sie czuje czytając
              >
              > Nie można brać wszystkiego tak na poważnie, zwłaszcza na forum.

              zgadzam się
    • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 28.12.14, 20:27
      Mam książkę tego autora w pdf'ie.;-)
    • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 21:24
      W tym widzeniu meskim okiem zabraklo dobrej kobiecej okulistki, bo podmieniono im makiijaze i to widac golym okiem nie bedac okulistka.
      • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 22:40
        brygada_ww napisała:

        > W tym widzeniu meskim okiem zabraklo dobrej kobiecej okulistki, bo podmieniono
        > im makiijaze i to widac golym okiem nie bedac okulistka.
        >
        Wysyczała ta co z rana obiecywała, że nie będzie syczeć !

        W jednym wątku mi narzygała i nie posprzątała, ani nie przeprosiła, a w drugim syczy, chociaż obiecała, że nie będzie. I wierz tu kobiecie !!!! Zaczynam się solidaryzować z Markiem!!!!
        • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 22:46
          zolza14 napisała:

          > brygada_ww napisała:
          >
          > > W tym widzeniu meskim okiem zabraklo dobrej kobiecej okulistki, bo pod
          > mieniono
          > > im makiijaze i to widac golym okiem nie bedac okulistka.
          > >
          >
          Wysyczała ta co z rana obiecywała, że nie będzie syczeć !
          >
          > W jednym wątku mi narzygała i nie posprzątała, ani nie przeprosiła, a w drugim
          > syczy, chociaż obiecała, że nie będzie. I wierz tu kobiecie !!!! Zaczynam się s
          > olidaryzować z Markiem!!!!

          Ale w jaki sposob post uderzyl w Ciebie, bo nie rozumiem.
        • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 22:56
          Zolza, jeszcze jedno, co Ci powiem. Skoro zakladasz watek, w ktorym wklejasz prowokacyjne tresci to miej swiadomosc, ze reakcje moga byc rozne.
      • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 23:09
        ja mysle ze dobra to uwaga brygady zeby kobiecym okiem na swiat tez patrzec nie jedynie meskim!

        Czytajac teksty o kobietach pisane przez mezczyzn dosc szybko w oczy sie rzuca meska niechec do porzucania przywileju jaki sobie nadaja do pierszenstwa prawie we wszystkim - nawet do wiedzy o samych kobietach, co jest komiczne ;)
        • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 23:20
          Ja tez nie rozumiem tej uwagi Zolzy, moze jej sie podoba, jak na przyklad Nvv szmaci kobiety w 90% swoich postow.
          • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 29.12.14, 23:38
            mi sie zdaje ze zolza ma problem z feminizmem - jak wiele kobiet ktore boja sie facetom narazic.

            W PL feministka to wciaz chyba babo-chlop w Martensach i bez stanika z ktorej sie sporo kobiet otwarcie podsmiewa.

            A wziela by jedna z druga ktorachs z ksiazek napisanych przez czolowe feministki to by zobaczyla na wlasne oczy ze nic jej sie tak w zyciu nie zgadzalo jak to co tam w nich napisane. No, ale trzeba chciec, przeciez...
            • hansii Widziane kobiecym okiem :) 29.12.14, 23:49
              clarissa3 napisała:
              > mi sie zdaje ze...

              "MNIE sie zdaje", Aniele
              - tak piszemy na poczatku i na koncu zdania.

              a wracajac do tematu:
              napisz mi cos wiecej o sobie...

              piszez z Polski "B"
              jakas Biala Podlaska, Bialystok, czy Jaroslaw ?
              - bo w NORMALNEJ Polsze, to mezczyzni do kobiet nic nie maja...

              poza tym, ze chca od nich pewnych uslug.
              seksualnych, kuchennych, a takze intelektualnych.
              • ankaskakanka10 Re: Widziane kobiecym okiem :) 30.12.14, 00:02
                Nie rozumiem po co w ogóle ten temat ciągnięty?
                Wystarczy spojrzeć na świat jaki jest a kreują go faceci i wszystko w temacie dobranoc.

                • malwi.4 Re: Widziane kobiecym okiem :) 30.12.14, 14:59
                  Nie wiem Anka (i Clarissa w sumie też) czy faktycznie świat kreują faceci. Myślę, ze gdy kobieta chce to może tak samo zdobywać szczyty jak i facet. Tych kilku mizoginów nic nie znaczy. Też ich spotykam. Najgorsze dla kobiet są drugie kobiety, te co w dół ściągają. I mentalność niektórych matek, które zachwycają się każdym czynem syna a córkę za przygłupią mają. W sumie mój teść też mi pracy nie pogratulował, gdyż według niego poniżej kwalifikacji, jak na żonę jego syna.
                  • clarissa3 Re: Widziane kobiecym okiem :) 30.12.14, 15:19
                    No to przygladnij sie dobrze w czyich rekach jest wladza - na kazdym szczeblu - bo nawet sprzataczkami na ogol zarzadza facet, tzw. manager!

                    I owszem, kobiet wiele ma w sobie olbrzymi potencjal - problem jednak w tym ze jak tylko dom opuszcza chocby na chwile to tam na nie czychaja wszelkiej masci gwalciciele, przemocowcy, pospolite chamy, itp. A w domu, zgoda, wlasne matki!

                    I jak tu ku.. zyc?! ;)
                    • hansii Clara... 30.12.14, 16:13
                      clarissa3 napisała:
                      > I jak tu ku.. zyc?! ;)

                      Normalnie.
                      kochac, piescic i calowac....

                      przyslij mi k... w koncu zdjecie, bo chcialbym wiedziec, czy pojdziesz dobrowolnie,
                      czy brac Cie przemoca...
            • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 10:22
              clarissa3 napisała:

              > mi sie zdaje ze zolza ma problem z feminizmem - jak wiele kobiet ktore boja sie
              > facetom narazic.
              >
              > W PL feministka to wciaz chyba babo-chlop w Martensach i bez stanika z ktorej s
              > ie sporo kobiet otwarcie podsmiewa.
              >
              > A wziela by jedna z druga ktorachs z ksiazek napisanych przez czolowe feministk
              > i to by zobaczyla na wlasne oczy ze nic jej sie tak w zyciu nie zgadzalo jak to
              > co tam w nich napisane. No, ale trzeba chciec, przeciez...

              Mylisz się Clarisso. Nie mam najmniejszego problemu z feministkami. Kilka z nich nawet cenię za intelekt. Poza tym, chciałam zwrócić uwagę że dyskusja miała być nie o mnie, tylko o problemie poruszonym w tekście, pod podanym przeze mnie linkiem.
              • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 12:28
                a ja o feminizmie mowilam, nie feministkach, bo widze ze z jednej strony wiedzy masz sporo i dosc gleboko w nia lubisz wchodzic i analizowac, wlacznie z ta o przemocy wobec kobiet ale, tak jak z tym przykladem o tej co ubiorem prowokowala, to ogolnie tu na forum raczej nie przeszkadza ci co i jak dwaj faceci hansi i nvv do kobiet pisza i im poblazasz natomiast brygade czy mnie strofujesz i jeszcze domagasz sie bysmy przepraszaly.. Takie moje spostrzezenie. Czysbys byla jedna z tych kobiet ktora zawsze daje mezczyznie pierwszenstwo czy przymyka oko na ich rozboje?

                Cos tam nie do konca u ciebie z tym rozumieniem zrodla problemow, tak sobie mysle. Pracuj moze ciezej nad swoim kobiecym okiem?
                • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 12:52
                  O! A tu cos n/t z najswiezszej prasy:

                  Do niedawna popularyzowanie poglądów feministycznych należało do kobiet i to one zwykle walczyły o równość obojga płci. Ostatnio jednak tę ideę poparli także faceci, w tym ci najbardziej znani. Jest to kolejna nowa moda czy też mężczyźni naprawdę wolą wyzwolone kobiety?

                  Jak w ogóle doszło do tego, że mężczyźni włączyli się w walkę o prawa kobiet? Jakiś czas temu Organizacja Narodów Zjednoczonych wezwała wszystkich swoich członków do wspierania równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Sprawa przeszłaby bez echa, gdyby nie reakcja Emmy Watson. Aktorka postanowiła zadziałać w tej sprawie i zamieściła na portalach społecznościowych prośbę skierowaną do panów, aby włączyli się do walki o równość płci. Inicjatywa spotkała się z dużym uznaniem wśród społeczności międzynarodowej i na wezwanie Watson odpowiedziało wielu mężczyzn. W ten sposób narodziła się kampania "He for She" ("On dla Niej"), do której wkrótce dołączyli także sławni ludzie, deklarując swoje całkowite poparcie dla idei równości. Czy sukces akcji to tylko czcze deklaracje, czy też prawdziwa zmiana, jaka zachodzi w relacjach pomiędzy płciami? Czas pokaże. Tymczasem przedstawiamy znanych facetów, którzy deklarują się jako feminiści.

                  kobieta.wp.pl/gid,17128682,img,17128838,kat,132006,title,Ci-znani-faceci-sa-feministami,galeriazdjecie.html?ticaid=114125
                  • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 14:55
                    Ależ ja o tym wiem, że panowie się włączają w tę walke o równouprawnienie kobiet i chwała im za to.

                    Wiesz,, przypomniała mi się po Waszej dyskusji pewna japońska przypowieść.

                    Pewnego razu, jeden skory do zwady samuraj przyszedł do Mistrza Zen z żądaniem, aby ten wyjaśnił mu na czym polega różnica między niebem i piekłem.

                    Mnich jednak odparł mu szyderczo: " Jesteś zwykłym chamem. Nie będę marnował czasu dla kogoś takiego jak Ty."
                    Urażony samuraj wyjął miecz z pochwy i zakrzyknął: "Zabiję Cię za Twe słowa. Nie ujdą Ci płazem."

                    " To właśnie- odpowiedział spokojnie mnich- jest piekło."

                    Zaskoczony prawdziwością słow mnicha samuraj uspokoił się, schował miecz i ukłonił się głęboko mnichowi, dziękując za wyjaśnienie.

                    " A to - odrzekł mnich- jest niebem."

                    Myślę, że same sobie czasami takiego piekła przysparzacie.
                    Co więcej, nie trzeba wcale Was obrażać. Wystarczy, że ktoś ma trochę inne poglądy, niż Wy, staje się automatycznie wrogiem, którego staracie się pognębić. Stosujecie zasadę ; Kto nie z nami, ten przeciwko nam".
                    A mnie się taka zasada wcale nie podoba.
                    Nvv też nie napisał Wam nic takiego, co usprawiedliwiałoby takie ataki na niego, jakie w tej chwili czynicie. Zrobiłyście z niego synonim męskiego szowinisty, co zakrawa na paranoję.

                    Ja po prostu nie toleruję nietolerancji. Gdy widzę czyjeś uprzedzenia, to reaguję na nie, ale nie dopatruję się ich tam, gdzie ich nie ma, co Wy nagminnie czynicie.

                    • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 15:11
                      toz ja wlasnie o tym - ze nie widzisz!

                      I serio ci sugeruje gdzie sa niespojnosci.

                      Dodam ze, tolerancja to nie zamiatanie pod dywan, ze poglady potrafia bardziej szkodzic niz rzucone w zlosci slowa, ze ... czepiasz sie nas zamiast facetow i w typowy dla patriarchatu sposob doradzasz nam, kobietom, dostosowac sie, ograniczyc, nagiac i poddac. I cicho siedziec. Pomagasz mu sie utrzymac!

                      Czy dlatego ze liczysz na nagrode jako grzeczna dziewczynka?
                      • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 16:18
                        clarissa3 napisała:

                        >[i] toz ja wlasnie o tym - ze nie widzisz!
                        >
                        > I serio ci sugeruje gdzie sa niespojnosci.
                        >
                        > Dodam ze, tolerancja to nie zamiatanie pod dywan, ze poglady potrafia bardziej
                        > szkodzic niz rzucone w zlosci slowa, ze ... czepiasz sie nas zamiast facetow i
                        > w typowy dla patriarchatu sposob doradzasz nam, kobietom, dostosowac sie, ogran
                        > iczyc, nagiac i poddac. I cicho siedziec. Pomagasz mu sie utrzymac!
                        >
                        > Czy dlatego ze liczysz na nagrode jako grzeczna dziewczynka?

                        Nie, nie liczę na nagrodę jako grzeczna dziewczynka. I nie czepiam się Was, tylko niektórych Waszych zachowań.

                        Pokaż mi chociaż jedno moje zdanie gdzie doradzam kobietom, to co mi imputujesz !
                        To są wszystko Twoje projekcje Clarisso.

                        Tak samo, jak Brygada projektowała różne swoje emocje na Ankę i dopatrywała się jakichś urojonych ataków na nią, tylko,że inni ich nie dostrzegali. Wy obie jesteście na granicy psychozy i dlatego Wam zwracam uwagę, a nie dlatego, że coś do Was mam.
                        O Brygadę się bałam, że tę granicę przekroczy i dlatego próbowałam jej zwrócić uwagę, najdelikatniej jak w tamtej chwili umiałam i za to mi się dostało rzygowinami.

                        A czepiam sie jej też nie dlatego, że mi zależy na jej przeprosinach, tylko dlatego, że chciałabym, by zachowała się jak dorosła, odpowiedzialna za swoje zachowanie osoba, a nie jak jakiś alkoholik, który narozrabia po pijanemu, a na drugi dzień się tłumaczy, że film mu się urwał. Z takimi osobami nie mam ochoty prowadzić dyskusji.
                        Takie słowo "przepraszam" nikogo nie upokarza, lecz jest dowodem poszanowania siebie i innych.
                        Nie uważasz, że jest to hipokryzyja, kiedy z taką swadą krytykujecie u nie "Waszych" osób wszystkie wady, używany język, a w swoim gronie tolerujecie - gdy ktoś z Was robi z forum ściek? I jeszcze go usprawiedliwiacie i bronicie ? Co to jest- plemienna lojalność , czy tchórzostwo?
                        • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 17:02
                          sama jestem przeciwko sciekowi - i wszyscy tu o tym wiedza. Wiec to mamy zalatwione. A co do reszty to proponuje ci zajac sie hansim - tak dla przykladu - nam pozwalajc na te nasze psychozy, jak je nazywasz. I nie bocz sie ze ci czasem cos wytkne ;)

                          Hansi, podobnie jak nvv, wierzy w swoja wyzszosc nad kobietami - oboje uwazaja ze kobiety to przedmioty i odpowiednio sie do nas odnosza. Nvv szczegolnie sie dostaje teraz za to ze pomimo ze spedzilysmy sporo czasu na tlumaczeniu problemu nic do niego nie trafilo - wiec to tak jak z tym dziadem co gadal do obrazu... i w jednym i w drugim przypadku!

                          Szkoda ze tego artykulu przeczytac ani ty ani wiolcia nie mozecie - bo wierze ze jednak cos by dotarlo... moze..?

                          Choc co do wiolci to nadzieii juz nie mam - wciaz pcha sie do swiata i miedzynarodowego towarzystwa ale uparcie walczy ze wszystkim co inne niz w jej wlasnej dziurze. Tak ma - co zrobic! ;(
                          • hansii przeciwnie, Zlotko 30.12.14, 17:28
                            clarissa3 napisała:
                            Hansi, wierzy w swoja wyzszosc nad kobietami -

                            absolutnie.
                            ty na gorze, ja na dole.
                            bardzo mi to (ostatnio) odpowiadA:

                            zrobimy cos ?
                          • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:09
                            Clarisso, znowu zaczynasz z atakami ad personam. Rozumiem, że ciągle jestem z jakiegoś powodu obecna w twoich myślach, ale zbyt mało o mnie wiesz, żeby wyciągać takie wnioski. To, co uważasz za wiedzę o mnie jest tylko twoimi projekcjami.

                            I nie rozbawiaj mnie zaprzeczając, że nie lubisz ścieku, bo ciągle próbujesz tu go odreagować. Weź pod uwagę, że nie dla każdego jest to środowisko naturalne i nie musi chcieć o tym czytać.
                            • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:28
                              „Kobieta jest istotą pośrednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyznie.”

                              ha ha ha i łacha cha cha - ostatnio nawet ktoś mi napisał w ten sposób :lol:

                              W/w kłóci się nawet z logiką - skoro kobieta została stworzona przez "Boga" to inaczej być nie mogło,ze na obraz i podobieństwo jego - no bo niby skąd by miał czerpać inwencje twórczą ?
                              Analizując kiedyś zastanawiając sie nad tym czy "najwyższy" jest kobietą czy mężczyzną doszłam do zaskakującej myśli - jest i tym i tym.
                              Gdyby nie miał pierwiastka kobiecego w sobie - nie potrafiłby stworzyć kobiety - skonstruować jej w taki sposób w jaki zaistniała.
                              • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:35
                                „Kobieta jest istotą pośrednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyznie.”

                                No to teraz robimy siup i zmiana doop!

                                Niech to mezczyzni posulza kobietom przez nastepne wieki. Amen.

                                ps: oczywiscie nie musze nadmieniac ze ten 'naturalny porzadek rzeczy' stwierdzil oczywiscie jakis facet - kobiety nie pytajac o zdanie - a reszta podchwycila, bo albo ma interes albo glupia.
                                • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:45
                                  clarissa3 napisała:

                                  > „Kobieta jest istotą pośrednią, która nie została stworzona na obraz i po
                                  > dobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyznie.
                                  > ”
                                  >
                                  > No to teraz robimy siup i zmiana doop!
                                  >
                                  O tym samym pomyślałam i jeszcze w/w świętym został łacha cha cha. Zresztą ja mam swoją teorie :D
                                  Zawsze jest ktoś od myślenia i od roboty - czy mężczyźni przypadkiem otrzymali siłę fizyczną? :D
                                  dobrej nocy :)))
                                  • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:50
                                    sile fizyczna mesczyzni maja w gornej czesci ciala, glownie w recach - swietni w podnoszeniu, pchaniu, itp., - a kobiety w dolnej, glownie w nogach - np. w kopaniu doskonale! ;) To prawda!
                              • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:39
                                Słusznie, po co sobie dowalać nawzajem.
                    • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 15:53
                      Nvv też nie napisał Wam nic takiego, co usprawiedliwiałoby takie ataki na niego, jakie w tej chwili czynicie. Zrobiłyście z niego synonim męskiego szowinisty, co zakrawa na paranoję.

                      Zołza jeszcze niedawno sama zwracałaś uwagę na pewne wypowiedzi Nvv, sugerowałaś, ze może wina jego nieudanych relacji tkwi w nim a teraz po kilku komplementach obrończynią sie stajesz;)

                      Nie uważam Nvv za szowinistę, ani za chorego psychicznie. Nic mu nie dolega. Widziałam na własne oczy. Żadnego niebezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie.

                      Ale jego niektóre wypowiedzi irytują mnie. Nie będę wypominać teraz jakie. Zwykle pod nimi podpisuję się (złośliwie). Chciałby bardzo, by to kobiety kręciły się wokół niego, a to jak ze wszystkim, nic samo nie przychodzi. Jeśli coś nam nie wychodzi, to warto jest winy poszukać też w sobie a nie w innych.
                      • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 18:52
                        malwi.4 napisała:

                        > Nvv też nie napisał Wam nic takiego, co usprawiedliwiałoby takie ataki na ni
                        > ego, jakie w tej chwili czynicie. Zrobiłyście z niego synonim męskiego szowinis
                        > ty, co zakrawa na paranoję.

                        >
                        > Zołza jeszcze niedawno sama zwracałaś uwagę na pewne wypowiedzi Nvv, sugerowała
                        > ś, ze może wina jego nieudanych relacji tkwi w nim a teraz po kilku komplementa
                        > ch obrończynią sie stajesz;)

                        >
                        Bardzo to niesprawiedliwe i nieprawdziwe co napisałaś. Tak, rzeczywiście zwróciłam jako pierwsza uwagę na jedno zdanie Nvv, ktore mi zabrzmiało seksistowsko. Zapytałam go o jego intencje. Opdowiedział, że było to w formie zaczepki, wiec się dalej już tym nie podniecałam. Pozostale Panie zaczeły się tym podniecać.
                        To drugie, to była raczej prośba, by zapoznał się z tym co napisałam o popełnianych błędach w komunikacji, bo wiem, że jest to częsta przyczyna nieporozumień i konfliktów. Tam pamietam wątek dotyczył konfrontacji i wszyscy się wypowiadali przeciwko konfrontacji, a prowadzili bardzo konfrontacyjnie dyskusję.

                        > Nie uważam Nvv za szowinistę, ani za chorego psychicznie. Nic mu nie dolega. Wi
                        > działam na własne oczy. Żadnego niebezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie.


                        To dobrze, bo to świadczy, że przynajmniej Ty zachowałaś kontakt z rzeczywistością.
                        >
                        > Ale jego niektóre wypowiedzi irytują mnie.

                        I masz prawo do tej irytacji. Takie samo prawo ma też on do irytacji Twoimi wypowiedziami. Nie będę wypominać teraz jakie. Zwyk
                        > le pod nimi podpisuję się (złośliwie).


                        Chciałby bardzo, by to kobiety kręciły s
                        > ię wokół niego, a to jak ze wszystkim, nic samo nie przychodzi.


                        A to już jest Twoja projekcja. Ty nie możesz wiedzieć czego on chce. To tylko on może wiedzieć, a pewnie nawet on sam czasami nie wie, czego chce.( Bo tak bywa z nami wszystkimi.)

                        To jest takie czytanie w myślach, które wiele osób z lubością tutaj uprawia.

                        Osoby szczególnie biegłe w tym, powinny się zatrudnić w Scotland Yardzie jako eksperci od odgadywania motywów i sporządzania portretów psychologicznych sprawców. Miałyby ciekawą, dobrze płatną pracę , a tak marnują się na forum.

                        Jeśli coś nam n
                        > ie wychodzi, to warto jest winy poszukać też w sobie a nie w innych.


                        Pełna zgoda!

                        Aby jednak nie było Ci zbyt miło to powiem, że bardzo mi się źle z Tobą dyskutowało o tym tekście, który przytoczyłam tutaj.

                        Ja sobie zdawałam sprawę, że ten tekst wzbudzi emocje, ale właśnie o to mi chodziło, by podsunąć taki materiał, a nie nudny, poprawny politycznie, który nie zachęci nikogo do dyskusji, ani nie obudzi emocji.

                        Przyjęłaś tak zaciętą, nieprzejednaną postawę, że czułam się tak, jakbym ze ścianą do squasha próbwała dyskutować.
                        Próbowałam Cię parę razy ostudzić z emocji, ale nie docierało i wszystko się odbijało jak od ściany. W końcu na ostatnie Twoje zarzuty nie odpowiedziałam wcale, a wtedy zapytałaś; czy zrozumiałam jakie masz zarzuty?
                        Wiem, że to nie było złośliwe z Twojej strony, ale zabrzmiało obraźliwie. Ktoś inny na moim miejscu mógłby Cię zapytać; a co; uważasz mnie za gamonia czy tłumoka, który nie potrafi zrozumieć coś napisała? Obraza i awantura na cztery fajerki gotowa.

                        To są takie niuanse, które decydują o jakości komunikacji. Natomiast taka postawa jaką opisałam powoduje, że druga strona się zamyka. Nikt nie lubi dyskutować ze ścianą.

                        Ty przynajmniej ani razu mnie osobiście nie zaatakowałaś, co jest plusem.

                        To tak z mojej strony; nie tytułem zarzutu do Ciebie, lecz jako feedback.

                        • zolza14 Re: widziane męskim okiem 30.12.14, 19:26
                          Nasza religia urodziła się w basenie Morza Śródziemnego. Zawiera wiele wpływów greckiej filozofii. Pozycja kobiet w czasie powstania Biblii była bardzo niska. Mimo, że Jezus starał się przywrócić równość między kobietą i mężczyzną, jego następcy i ojcowie kościoła nie stosowali się do jego nauki.

                          Już sam mit o grzechu pierowrodnym obciąża kobietę za przekroczenie przykazań, które miały skutkować wypędzeniem z raju. Adam jakby zwolniony z odpowiedzialności i tak jest często do teraz. Taki stosunek utrzymał się aż do czasów Inkwizycji, która głównie przeciwko kobietom została powołana. Na przestrzeni 300 lat zginęło w Europie ponad dwa miliony kobiet, ktore zostaly niewinnie stracone najczęściej po strasznych torturach; bądź za uprawiane czarów, bądź za uprawianie seksu z diabłem.
                          Zobacz co mówili o kobietach :

                          www.womenpriests.org/pl/traditio/inferior.asp
                        • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 19:27
                          > A to już jest Twoja projekcja.

                          On też na mnie projektuje. Sugerował, ze nic nie robię z życiem i czy mam ochotę zacząć coś robić. Skąd takie wnioski, ze nic nie robię? co on może wiedzieć na temat mojego życia i ile razy przełamywałam samą siebie?

                          Pisał o kobietach jako manipulantkach, uprawiających gierki itp - nie wytrzymałam.

                          > Osoby szczególnie biegłe w tym, powinny się zatrudnić w Scotland Yardzie jako
                          > eksperci od odgadywania motywów i sporządzania portretów psychologicznych spraw
                          > ców. Miałyby ciekawą, dobrze płatną pracę , a tak marnują się na forum.

                          i Ty nie jesteś złosliwa?? mam słabo płatną pracę i siedzę na forum, dogryzłaś mi, brawo

                          > Przyjęłaś tak zaciętą, nieprzejednaną postawę, że czułam się tak, jakbym ze śc
                          > ianą do squasha próbwała dyskutować.

                          A ja mam wrażenie, ze Ty się w ten tekst za bardzo nie wczytałaś, chciałaś podyskutować o szukaniu szczęścia w sobie, a nie zauważyłaś, że podsunęłaś tekst, który kobiety traktuje jako bezmyślne materialistki. I to projekcja, że ja byłam zacięta. Byłam zdumiona. Tak zdumiona, ze nie wyłapałaś, ze ten tekst Cię i mnie obraża, a jedynie się zachwycałaś nad ideą. Skądinąd właściwą. Tłumaczyć się próbowałaś: że pisze tak, jak do dzisiejszych facetów trafia (???!!!)

                          Ty też mnie potraktowałaś jak gamonia bo pisałam, ze facet szowinista a Ty podesłałaś mi cytaty o szukaniu szczęścia w sobie. No przecież do tej idei nic nie mam, nawet w wykonaniu Marka. Potem podesłałaś mi cytat z książki W.E. rozumiem że w jakimś celu. Podziękowałam grzecznie za troskę.

                          Po prostu urażona się czujesz, że promując tekst niejakiego Marka wyszłaś nieco na kobietę, która pobłażliwie traktuje facetów bez szacunku dla kobiet.

                          • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 19:47
                            Zołza, ja Cię nie chcę niczym urazić, ani umniejszyć Twojej rangi. Ja wiem w jakim celu ten tekst podliknowałaś, ale ja nie potrafiłam pochwalić głównej idei, kiedy autor pod innym względem mi podpadł.

                            Ja Cię cenię i szanuję.

                            Kilka razy na tym forum odniosłam wrażenie, ze ktoś oprócz zwrócenie mi uwagi za złe zachowanie, chce mnie dodatkowo przy okazji (pod przykrywka dbałości o atmosferę na forum) z jakiś przyczyn w ziemię wdeptać. Może te osoby się domyślą. I nie mam na myśli ww.

                            Nvv ma prawo mieć do mnie ogromny żal za te ostatnie ataki. Bardzo mnie rok temu wspierał, gdy obrywałam krytyką zasłużenie (tu na forum). Ale ja mimo to nie moge się przełamać, by go bronić dziś, bo faktycznie zła jestem na niektóre jego wypowiedzi.
                            • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:24
                              Zołza niepotrzebnie bierzesz do siebie krytykę tego tekstu. Nie wiem, może on dla większości po prostu zabawny jest, a ja zbyt przewrażliwiona jestem. Na żartach tez się zwykle nie znam.

                              Może uda mi się na tym zakończyć.
                              • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:46
                                malwi.4 napisała:

                                > Zołza niepotrzebnie bierzesz do siebie krytykę tego tekstu. Nie wiem, może on d
                                > la większości po prostu zabawny jest, a ja zbyt przewrażliwiona jestem. Na żart
                                > ach tez się zwykle nie znam.
                                >
                                > Może uda mi się na tym zakończyć.
                                Ja przecież nie biorę do siebie krytyki tego tekstu, bo nie ja go pisałam. Przy niektórych wypowiedziach rechotałam. Zwracałam tylko uwagę na nieprawidlowe zachowania różnych osób. A Tobie chciałam pomóc rozwijac się, skoro to jest Twoim celem.

                                • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:57
                                  A Tobie chciałam pomóc rozwijac się, skoro to jest Twoim celem.

                                  ale ta nauka nie polega chyba na tym, że ktoś będzie mi mówił jak mam się czuć po przeczytaniu tekstu z obleśnymi wstawkami kolesi znad piwa

                                  Gdy wydajesz mi rozkaz "przeproś" przekraczasz moje granice.

                                  Spójrz, kto tu robi zadymę faktycznie i kto tu się niepotrzebnie nabuzował. No nie jestem facetem biznesmenem, tekst mnie odrzucił, mam prawo to napisać??

                                  • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:07
                                    z tym przepraszaniem to rzeczywiscie przegiecie! Ze niby za co? Za to ze nas tu obraza praktycznie kazdym slowem?! Ciebie tez!

                                    Jesli nvv zacznie do nas jak do ludzi mowic a nie jak do przyglupich gesi potrzebujacych jego aprobaty to bedzie po sprawie, po prostu.

                                    A na durnoty bedzie reakcja taka wlasnie jak ta za ktora to bezmyslnie kazesz Malwi przepraszac go. Jasne!

                                    • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:24
                                      clarissa3 napisała:

                                      > z tym przepraszaniem to rzeczywiscie przegiecie! Ze niby za co? Za to ze nas tu
                                      > obraza praktycznie kazdym slowem?! Ciebie tez!
                                      >
                                      > Jesli nvv zacznie do nas jak do ludzi mowic a nie jak do przyglupich gesi potrz
                                      > ebujacych jego aprobaty to bedzie po sprawie, po prostu.
                                      >
                                      alez na MIły Bóg, ja nikomu nic nie każę. Zaszło nieporozumienie, zrozumiałam, że Malwi zwraca się do mnie o radę, co ma zrobić, bo ma wyrzuty sumienia, że go skrzywdziła.
                                      > A na durnoty bedzie reakcja taka wlasnie jak ta za ktora to bezmyslnie kazesz M
                                      > alwi przepraszac go. Jasne!
                                      >

                                      • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:28
                                        Ja końcżę tę dyskusję.
                                        Widzę, że ona nie ma najmniejszego sensu, ponieważ nadajemy na zbyt różnych częstotliwościach.
                                        Miejcie się dobrze i dostarczony Wam eliksir zażywajcie! O kurczę, znowy te rozkazy!
                                        Dosiego Roku !
                                        • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:48
                                          Chciałam dodać, że możecie odetchnąć. Nie zamierzam się dalej udzielać na forum.

                                          Osoby, które mają chęć kontakt ze mną podtrzymywać mogą pisać do mnie na priv.
                                          Pozdrawiam,
                                          Zołza
                                          • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:56
                                            > Chciałam dodać, że możecie odetchnąć. Nie zamierzam się dalej udzielać na forum
                                            > .

                                            szkoda, trzymaj się
                                          • nvv Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 22:43
                                            Dziękuje, że kilka razy wsparłaś mnie.
                                          • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 22:56
                                            Szkoda, ale rozumiem Twoją decyzję...
                                          • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 23:44
                                            Faktycznie szkoda, wnosiłaś fachową wiedzę na to forum.
                                            • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 31.12.14, 17:24
                                              Zgadzam się z Tobą, Mona. Ale przyznaj, iż wielu osobom nie pasowało to, co pisała i wrzucała Zolza, bo treści zmuszały do myślenia, czasem weryfikacji własnego zdania, a sporo dąży do utrzymania status quo, niestety.
                                              • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 31.12.14, 20:11
                                                wiolcia29_2 napisała:

                                                > Zgadzam się z Tobą, Mona. Ale przyznaj, iż wielu osobom nie pasowało to, co pis
                                                > ała i wrzucała Zolza, bo treści zmuszały do myślenia, czasem weryfikacji własne
                                                > go zdania, a sporo dąży do utrzymania status quo, niestety.

                                                Nie zastanawiałam się nad tym, ale faktycznie chyba masz rację. Ja akurat lubię, jak ktoś/coś daje mi do myślenia.
                                                Bardzo np. ucieszyłam się, że ktoś "podbił" stary wątek z cytatami z Kanta, o tym, że ludzie boja się samodzielnego myślenia, że wiele osób nie dochodzi do stanu "pełnoletności", czyli właśnie refleksji nad światem i sobą i do wyciągania własnych wniosków, podejmowania samodzielnego myślenia i odpowiedzialnych decyzji.
                                          • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 05.01.15, 12:36
                                            Burza przeszła, chciałam dokończyć ten wątek.
                                            To też jest męskie spojrzenie :
                                            Kobiety w naszej kulturze (a także w innych kulturach prze­syconych represyjną, antykobiecą ideologią) rodzą się z po­czuciem winy, doświadczając zarazem związanej z tym wiel­kiej potrzeby ekspiacji i kary […]

                                            W swojej praktyce terapeutycznej spotykam wiele kobiet, które swoje własne, kobiece ciało mają dokładnie wyparte ze świa­domości. Nadużywane i upokarzane od pierwszych miesięcy życia, przestaje być ich własnością. Staje się własnością nie­świadomych lub świadomych oprawców-właścicieli. […]

                                            Podstawowym stereotypem dziewczynki jest grzeczna dziewczynka. Bycie „grzeczną” wymusza odcięcie się od wszystkich potrzeb, doznań i możliwości związanych z ob­szarem brzucha, bioder, miednicy i nóg. Zablokowanie prze­pony jest cielesnym wyrazem psychologicznego odcięcia się od „niegrzecznej dziewczynki”, która mieszka gdzieś tam w dole i nader często zostaje tam na zawsze pogrzebana. […]

                                            W związku z powyższym przypomina mi się wyda­rzenie zapisane w kronikach zen. Pewna kobieta, sfrustrowana zapewne swoją kobiecością, zapytała nauczyciela zen: „Jak przekroczyć kobiecość?” Otrzymała odpowiedź: „Jeśli chcesz przekroczyć kobiecość, stań się w stu procentach kobietą, jeśli chcesz przekroczyć męskość, stań się w stu procentach męż­czyzną.”
                                            Zostajemy więc z pytaniem: „Co to znaczy być w stu procentach kobietą albo w stu procentach mężczyzną?”
                                            Odpowiedź – Być jednym ze wszystkim. […]

                                            Prawdziwe rozwiązanie polega na tym, aby kobieta mo­gła odzyskać swoje ciało, stać się podmiotem swojego życia i dzięki temu odzyskać własną tożsamość. Wówczas nie będzie potrzeby stawania się ani świętą, ani ku... z rodzicielskiej klą­twy. Pojawi się możliwość realizowania całego zanegowanego potencjału kobiecości.

                                            Zdecydowana większość klientów psychoterapii to kobiety. Świadczy to o tym, że człowiek – kobieta szuka swojej toż­samości i godności. Stąd biorą się też liczne stowarzyszenia kobiece. To bardzo cenne i potrzebne. Niestety, grożą im ma­nowce poszukiwania tożsamości przez konfrontację i walkę z wrogiem – mężczyzną. Na szczęście kobiety coraz częściej i wyraźniej widzą, że to zbyt łatwa droga, aby mogła pro­wadzić do celu, a prawdziwym źródłem ich cierpienia jest to, że kiedyś, dawno, dawno temu przerwany został łańcuch przekazu pozytywnego wzorca kobiecości. Dlatego tak rzadko matka jest w stanie nauczyć córkę bycia kobietą i przekazać jej poczucie godności, radości i autonomii, przyrodzone tej for­mie istnienia na równi z formą istnienia, zwaną mężczyzną. Dlatego tak rzadko córka może usłyszeć od matki, że jest dla niej ważniejsza od „niego”, a przynajmniej tak samo ważna, kimkolwiek byłby ten „on” – bratem, ojcem, mężem, kochan­kiem czy nawet patriarchalnym Bogiem. Tak rzadko doświad­cza matczynej lojalności i solidarności.

                                            Ważną sprawą dla kobiet jest poszukiwanie kobiecych przyjaźni. W psychologicznej literaturze kobiecej coraz częściej kobiet podnosi się wagę tego doświadczenia i ostrzega się młode ko­biety, które wychodzą z domu, spod opieki matki i ojca, przed natychmiastowym wychodzeniem za mąż (a wiele z nich tak niestety robi). Kobiety potrzebują takiego okresu w swoim dojrzałym życiu, w którym mogą pobyć wśród innych kobiet po to, aby pomagać sobie nawzajem w poszukiwaniu arche­typu kobiecości. Wtedy dopiero pojawia się szansa na to, że mężczyzna w ich życiu nie stanie się ani znienawidzonym wy­bawicielem, ani upragnionym wrogiem.


                                            Wojciech Eichelberger – „Kobieta bez winy i wstydu”

                                            • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 05.01.15, 13:53
                                              i
                                              zwierciadlo.pl/2012/psychologia/programy-eichelbergera/wojciech-eichelberger-targowisko-niewolnic
                                  • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:13
                                    malwi.4 napisała:

                                    > A Tobie chciałam pomóc rozwijac się, skoro to jest Twoim celem.
                                    >
                                    > ale ta nauka nie polega chyba na tym, że ktoś będzie mi mówił jak mam się czuć
                                    > po przeczytaniu tekstu z obleśnymi wstawkami kolesi znad piwa
                                    >
                                    A gdzie ja Ci coś takiego jak się masz czuć powiedziałam? Stwierdziłam tylko, że emocje Wam przysłoniły glówny motyw tekstu.
                                    > Gdy wydajesz mi rozkaz "przeproś" przekraczasz moje granice.
                                    >
                                    Matko Boska, przecież to nie jest rozkaz, tylko zrozumialam,że zwracasz sie o radę.
                                    > Spójrz, kto tu robi zadymę faktycznie i kto tu się niepotrzebnie nabuzował. No
                                    > nie jestem facetem biznesmenem, tekst mnie odrzucił, mam prawo to napisać?? Masz prawo !
                                    >
                              • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:08
                                Malwi, serio odebrałam ten tekst jako celowo przejaskrawiony i uśmiałam się czytając go. Może chodzi o zachowanie dystansu? ;-)

                                --
                                Jeżeli życie daje Ci w kość, to nie po to byś się nad sobą użalał, tylko po to abyś coś w nim zmienił, wziął się w garść i uwierzył w siebie...
                                • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:16
                                  mnie to nie bawi :(

                                  kobieta to tipsiara, facet to świnia - no nie bawi mnie to

                                  żarty z podtekstem trzeba robić umiejętnie, by pewnej granicy nie przekroczyć, ale co ja tam wiem o świecie biznesu, ja zwykła, prosta kobieta, walcząca z kompleksami ;)
                            • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:38
                              malwi.4 napisała:

                              > Zołza, ja Cię nie chcę niczym urazić, ani umniejszyć Twojej rangi. Ja wiem w ja
                              > kim celu ten tekst podliknowałaś, ale ja nie potrafiłam pochwalić głównej idei,
                              > kiedy autor pod innym względem mi podpadł.
                              >
                              > Ja Cię cenię i szanuję.


                              >
                              > Kilka razy na tym forum odniosłam wrażenie, ze ktoś oprócz zwrócenie mi uwagi z
                              > a złe zachowanie, chce mnie dodatkowo przy okazji (pod przykrywka dbałości o at
                              > mosferę na forum) z jakiś przyczyn w ziemię wdeptać. Może te osoby się domyślą.
                              > I nie mam na myśli ww.
                              >
                              o własnie, to jest cos takiego czym się brzydzę.

                              > Nvv ma prawo mieć do mnie ogromny żal za te ostatnie ataki. Bardzo mnie rok tem
                              > u wspierał, gdy obrywałam krytyką zasłużenie (tu na forum). Ale ja mimo to nie
                              > moge się przełamać, by go bronić dziś, bo faktycznie zła jestem na niektóre jeg
                              > o wypowiedzi.
                              TY się nie obwiniaj tylko go przeproś, on już też przyznał, że wypowiadal się źle o kobietach i też przeprosił.
                              • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:39
                                a bronić go nie musisz, sam sie obroni.
                                • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:46
                                  > a bronić go nie musisz, sam sie obroni.

                                  i kto tu się nabuzował??

                                  o co ci chodzi, czego tak we mnie nie lubisz? Ty i jeszcze dwie osoby z forum, co rozkazy też mi wydawały.
                                  • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:19
                                    malwi.4 napisała:

                                    > > a bronić go nie musisz, sam sie obroni.
                                    >
                                    > i kto tu się nabuzował??
                                    >
                                    > o co ci chodzi, czego tak we mnie nie lubisz? Ty i jeszcze dwie osoby z forum,
                                    > co rozkazy też mi wydawały.

                                    Pozwól Malwi, że Ci nie będę odpowiadać, bo możemy tak do końca świata i jeden dzień dłużej. Niczego w Tobie nie nielubię, ani Ci nie rozkazuję, ani nie jestem nabuzowana. Jesli moge radzić zostaw to i przespij się spokojnie z tym. Ja juz nie wiem jak mam Ci cokolwiek odpowiadać, byś tego znowu nie przyjęła przeciwko sobie, albo jako rozkazu.
                                    • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:26
                                      Ok, faktycznie ta dyskusja mogłaby się do rana ciągnąć. Zakończmy to. Każdy ma własne poczucie humoru i inny dystans do siebie. Ja nie wiedząc do kogo ten pan zwykle pisze (macho itp), odebrałam ten tekst tak a nie inaczej. Może za 10, 20 lat więcej rzeczy będzie mnie bawić, bo dystansu do siebie będę miała więcej.
                              • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:44
                                TY się nie obwiniaj tylko go przeproś

                                rozkaz?
                                • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:02
                                  E tam, rozkazy to kto inny tutaj z upodobaniem wydaje. I wykrzyknikami je kończy. ;-)
                                  • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:08
                                    Nie wiem jak to wszystko odkręcić, by Zołza nie czuła się dotknięta. Jestem przewrażliwiona i nie bawi mnie męski język o kobietach znad butelki piwa.
                                    • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:10
                                      Jest magiczne słowo, odpowiednie w takich sytuacjach. :-)
                                      • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:20
                                        No chyba mogę przeprosić, za brak poczucia humoru. I że nie czując żartu autora zarzuciłam Zołzie bagatelizowanie szowinizmu. To przepraszam.
                                        • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:24
                                          Kurde , przyznać się do błędu to rzecz wielka, tkwić w błędzie to głupota - oczywiście nie nawiązując do nikogo personalnie.
                                          • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:36
                                            ankaskakanka10 napisała:

                                            > Kurde , przyznać się do błędu to rzecz wielka, tkwić w błędzie to głupota - ocz
                                            > ywiście nie nawiązując do nikogo personalnie.

                                            Co sugerujesz Anka, ze to ja powinnam przyznac sie do bledu, bo juz sama nie wiem. Poszlam dzis do knajpy zjesc i gosc pyta drugiego, czy ma sos dla tej ku..., wiec juz nie wiem co mam myslec:(
                                            • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:41
                                              brygada myślisz,że chce mi się za sędziego robić?
                                              Dopóki "krew" się nie leje epitety nie lecą - wymieniajcie swoje myśli,a ja sobie z boku swoje wnioski wyciągam.
                                    • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 21:12
                                      Zolze dotyka to ze jej cos wytknieto.

                                      To jej problem nie twoj!
                          • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:29
                            malwi.4 napisała:

                            > > A to już jest Twoja projekcja.
                            >
                            > On też na mnie projektuje. Sugerował, ze nic nie robię z życiem i czy mam ochot
                            > ę zacząć coś robić. Skąd takie wnioski, ze nic nie robię? co on może wiedzieć n
                            > a temat mojego życia i ile razy przełamywałam samą siebie?


                            Ale dlaczego się do mnie skarżysz? Powiedz to jemu !
                            >
                            > Pisał o kobietach jako manipulantkach, uprawiających gierki itp - nie wytrzymał
                            > am.
                            >
                            > > Osoby szczególnie biegłe w tym, powinny się zatrudnić w Scotland Yardzie
                            > jako
                            > > eksperci od odgadywania motywów i sporządzania portretów psychologicznych
                            > spraw
                            > > ców. Miałyby ciekawą, dobrze płatną pracę , a tak marnują się na forum.
                            >
                            > i Ty nie jesteś złosliwa?? mam słabo płatną pracę i siedzę n
                            a forum, dogryzłaś

                            > mi, brawo

                            Ja bywam złośliwa i to było złośliwe, ale nie do Ciebie skierowane, chociaż to tutaj napisałam.
                            > Ty nie celujesz w tym zajęciu.

                            > > Przyjęłaś tak zaciętą, nieprzejednaną postawę, że czułam się tak, jakbym
                            > ze śc
                            > > ianą do squasha próbwała dyskutować.

                            >
                            >[i] A ja mam wrażenie, ze Ty się w ten tekst za bardzo nie wczytałaś, chciałaś pody
                            > skutować o szukaniu szczęścia w sobie, a nie zauważyłaś, że podsunęłaś tekst, k
                            > tóry kobiety traktuje jako bezmyślne materialistki. I to projekcja, że j
                            > a byłam zacięta. Byłam zdumiona. Tak zdumiona, ze nie wyłapałaś, ze ten tekst C
                            > ię i mnie obraża, a jedynie się zachwycałaś nad ideą. Skądinąd właściwą. Tłumac
                            > zyć się próbowałaś: że pisze tak, jak do dzisiejszych facetów trafia (???!!!)

                            > [/i] To jest tylko Twoje wrażenie, ale teraz mnie obrażasz.

                            Reaguję na jedno zdanie powiedziane przez Nvv, że kobiety chcą świat zmieniać,a mężczyźni starają się go zrozumieć, a nie dostrzegam całych akapitów o" ciasnych nastkach" i tym podobnych barwnych określeń? Naprawdę wolisz mnie uznać za idiotkę, niż przynać, że się nabuzowałaś?
                            To, że jest to pisane językiem facetów siedzących przy piwie mnie wcale nie oburza. Gorzej mnie oburza język jaki tutaj nieraz jest na forum stosowany. A że widocznie taki przekaz trafia, to nie wymyśliłam sobie tego, skoro facet pisze, że jego blog został uznany za najpopularniejszy na onecie. A to,że Twój mąż był tego samego zdania co Ty nie jest żadnym dowodem, że jest przeciwnie. Jest cała masa binesmenów, i innych mięśniaków, którym styl macho imponuje.
                            > Ty też mnie po traktowałaś jak gamonia bo pisałam, ze facet szowinista a Ty pode
                            > słałaś mi cytaty o szukaniu szczęścia w sobie. Podesłałam te cytaty , bo mi się odechciało posyłać Ci piłki, które Ty odbijałaś. A cytaty dotyczyły tego samego tematu i tej samej myśli, która stanowiła główny motyw tekstu pana Marka. Tylko, że Wy wszyscy rzuciliście się rozszarpywać na strzępy autora, a sedno sprawy Wam umknęło.
                            No przecież do tej idei nic nie
                            > mam, nawet w wykonaniu Marka.

                            Tak, Ty jedyna zagadnęłaś o tę ideę. Inni całkowicie ją pominęli, poprzestali na przepuszczniu pana Marka przez maszynkę do mięsa. Rozładowali na nim i na mnie swoje emocje i właściwei powinni mi podziękować, że im to umożliwiłam.

                            Potem podesłałaś mi cytat z książki W.E. rozumiem
                            > że w jakimś celu. Podziękowałam grzecznie za troskę.


                            W takim celu ,by zobaczyć jak zareagujesz. Praktycznie pisał to samo co pan Marek, tylko Marek używał całkiem odmiennej retoryki.
                            >
                            > Po prostu urażona się czujesz, że promując tekst niejakiego Marka wyszłaś nieco
                            > na kobietę, która pobłażliwie traktuje facetów bez szacunku dla kobiet.

                            Znowu próbujesz czytać w myślach ?
                            Dlaczego mam się czuć urażona? Czuję się raczej zniesmaczona poziomem tych dyskusji. A gdyby było tak jak piszesz, że niby pobłażliwie traktuję facetów, to by oznaczało, że facetów nie szanuję skoro im muszę pobłażać, a kobiety traktuje serio skoro im nie pobłażam, tylko wymagam od nich.
                            Wymagam też od facetów, ale tutaj akurat teraz nie mam takiego przykładu.
                            Ja dobrze się z meżczyznami czuję i mogę powiedzieć, że tak- lubię meżczyzn, oczywiście nie wszystkich. Lubię też kobiety, ale też nie wszystkie. Nie ma takiego podziału, że jednych szanuję, a innych nie. Staram się szanować każdego, ale nie zawsze się to okazuje możliwe.
                            Dla mnie człowiek jest najpierw człowiekiem, a płeć jest cechą drugorzędną.

                            >
                            • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:43
                              A cytaty dotyczyły tego samego tematu i tej samej myśli

                              nie zgadzam się, jeden pisał z szacunkiem i troską o kobietach, drugi o tipsiarach, co czekają na skraju drogi na bogatego misia

                              Nie nabuzowałam się. Nie mów mi proszę, jak ja się czułam, bo nie wiesz tego. Nawet teraz się uśmiechnęłam, gdy zasugerowałaś, ze jeden i drugi pisał o tym samym, a wcześniej że Marek pisze dla mięśniaków - i mięśniaki by czytali o dylematach kobiety, która się wstydzi własnej seksualnosci?? Może faktycznie do biznesmenów pisze się inaczej, może faktycznie doświadczają często kobiet materialistek. Ale za to mają ich na pęczki ;)
                            • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 20:48
                              eeee, a czy naprawde nie rozumiesz o co chodzi? No chcialas o czym innym wklejajac teksty ale dyskusji nie podjelas sama wiec ona potoczyla sie tam gdzie sie potoczyla - dziekowac raczej powinnyscie ze tyle sie uczycie same przez to a nie bronic przed wiedza i krzyzem i czosnkiem wymachiwac! ;)

                              Ja zgadzam sie z tym ze: Po prostu urażona się czujesz, że promując tekst niejakiego Marka wyszłaś nieco na kobietę, która pobłażliwie traktuje facetów bez szacunku dla kobiet.

                              Przemysl sobie ten na tlusto zaznaczony fragment dobrze!

                              Te poblazliwosc widac tu na forum - ona nijak sie ma do wszelkich lubie czy nie. To nawet nie byl zarzut kiedy tu o tym napisalam - po tym jak na brygade naskoczylas - jedynie moje spostrzezenie, jak zaznaczylam ci. A teraz popatrz sama jaka zadyme ty z tego zrobilas!

                              Brawo!
                        • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 19:36
                          i jeszcze tutaj: //mateusz.pl/pow/011132.htm

                          Ta wypowiedź Świętego Augustyna jest kwestionowana. Podobno nic takiego nie powiedział.
                    • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 16:16
                      Zgadzam się z Tobą Zolza, bo również nie rozumiem tych ataków na Nvv choćby. Choć właściwie rozumiem, bo jest to typowa reakcja na tym forum, gdy ktoś ma odmienne poglądy od tych najgłośniej krzyczących. Tym bardziej, iż te osoby piszą, iż nie jest im lekko w relacjach, ale zupełnie nie próbują tego zmienić. I nie zmienią dopóki nie pozwolą innym mieć odmiennego zdania.
                      • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 16:30
                        Wiolcia, ale Nvv trochę sobie na to zasłużył. Może Ty wszystkiego nie śledzisz, albo dajesz się złapać na lep ;)
                        • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 16:35
                          Malwi, czytałam wypowiedzi Nvv i nie widzę w nich tego co mu zarzucacie. Za stara jestem, żeby dawać łapać się na lep. Ja po prostu nie uważam, że wszyscy faceci są chodzącym złem, choć sporo niefajnych rzeczy z ich strony mnie spotkało i, teoretycznie, mogłabym mieć powody do nienawiści.
                          • nvv Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 17:34
                            Ode mnie też trochę niefajnych rzeczy kobiety spotkało, święty nie jestem. Przepraszam.
                            Staram się to zrozumieć, przekazywać wnioski z moich błędów, wiedzę, oby kolejne pokolenia nauczyły się na naszych błędach.
                      • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 19:11
                        wiolcia29_2 napisała:

                        > Zgadzam się z Tobą Zolza, bo również nie rozumiem tych ataków na Nvv choćby. Ch
                        > oć właściwie rozumiem, bo jest to typowa reakcja na tym forum, gdy ktoś ma odmi
                        > enne poglądy od tych najgłośniej krzyczących. Tym bardziej, iż te osoby piszą,
                        > iż nie jest im lekko w relacjach, ale zupełnie nie próbują tego zmienić. I nie
                        > zmienią dopóki nie pozwolą innym mieć odmiennego zdania.
                        >

                        Ja nie powiedzialam Wiolciu, ze ktos ma odmienne poglady, czy takie, z ktorym ktos czy ktos inny sie nie zgadza. Powiedzialam tylko, ze dluzej dyskutowac nie zamierzam, mam do tego prawo.
                  • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 16:04
                    Ja feministyczne byłam chyba od zawsze nastawiona :D i myślę stad mój związek wyglądał jak wyglądał - cóż wielu facetom wydaje się,ze alfa i omega a kobiety to głupie stworzenia.
                    Co do tutejszych facetów raczej nie zwracam na nich uwagi no może po za hansiim - zabawny bywa z tym swoim bezkompromisowym samczym podejściem.
                    Teraz mi przyszło na myśl - czy w facetach jest więcej z człowieka czy ze zwierzęcia - przecież zawsze swoje uczynki :D usprawiedliwiają tym,że są "samcami"
                    hi hi i chyba trzeba ich w ten sposób traktować no chyba,że któryś zasłuży na miano człeka.
                    *****

                    Co do Romcia zagrałam mu jeszcze na ambicji - "pokazałam" mu teraźniejszość,że nie pracując obarcza swoich rodziców kosztami - ojca z alzheimerem pośrednio zmusza do pracy.Zabrałam go do przyszłości i zapytałam a co to będzie jak rodzice kopna w kalendarz?
                    I tutaj się z pewnością uśmiejecie na to co mi odpowiedział - stwierdził,ze ma bogatego wujka.
                    Powaga sama się śmieję pisząc ten post i przypominając sobie jego beztroskie spojrzenie w przyszłość.
                    A zapytam go przy następnej okazji dlaczego wujek nie pomaga mu obecnie wszak zapewne wie,ze nie ma pracy.No bo chyba nie jest taki podły,ze przypatruje sie jak ciężko jego rodzice pracują na niego?
                    Aż ciekawa jestem co mi odpowie :lol:
                    Przycisnę go troszeczkę :)))



                    • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 16:08
                      no może po za hansiim

                      Oj uważaj, będziesz kolejnym celem. Clarissa odetchnie.
                      • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 18:26
                        to,że wydaje mi się zabawny nie znaczy,że jestem zainteresowana nim w jakiś specjalny sposób.
                        Faceci często odbierają mylne sygnały - jak np. Romciu :D - jest sympatyczny i uczynny gdy potrzebowałam pomocy to wszystko.
                        Czy Mateusz na samym początku, połączyła nas nić zainteresowania wzmacniaczami ogółem nagłośnieniem podłączał mi kolumny do wzmacniacza itp. Potem mnie wołał gdy cos tam sobie ciekawego kupił ( będzie w większym mieście w uznanej dyskotece za Dj robił :))
                        Ciesze sie jego sukcesami i przyjmuje,ze traktuje jak siostrę raczej ;)
                        Martwi fakt,ze bierze narkotyki ostatnio zdobył się na szczerość i powiedział mi,ze trwa to już cztery lata :( Nawet nie wie jak mi przykro było tego słuchać - chociaż nałożyłam maskę luzackiej "równej" sąsiadki,a najgorsze,że nie wiem co robić dalej jak mu uzmysłowić,że z każdą jedną tego typu imprezą - oddala się od swoich marzeń.Dostał raz nauczkę po trawie i pewnie sadzi,ze po innych narkotykach mu sie to nie przytrafi.
                        Zastanawiałam się skąd u mnie "potrzeba" czuwania nad takimi ludźmi - kilka osób z mojego życia odeszło koleżanki,koledzy w bardzo głupi sposób - narkotyki,alkohol nadmierna prędkość.
                        Zostawili po sobie pustkę - nie jakiś tam wielki żal ( no chyba,że nad głupota i brakiem szczęścia ) wszak to postacie drugo czy nawet trzecio-planowe w moim życiu.
                        Jednak ja pamiętam i nie ma chyba nic bardziej przykrego jak bezsensowna,przedwczesna śmierć.Oczywiście mogłabym sobie to racjonalnie wytłumaczyć ( jednostki słabsze czyli mniej inteligentne odpadają ) jednak chyba nie da sie brać wszystkiego na "logikę" .
                • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 14:24
                  O! A tu jeszcze jeden link do dzisiejszej prasy - to swietny, wyczerpujacy opis problemu wszystkich kobiet - i mezczyzn! ... niestety jedynie w English, relacja dot. zmian kulturowych w 2014:

                  www.theguardian.com/news/2014/dec/30/-sp-rebecca-solnit-listen-up-women-are-telling-their-story-now



        • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 14:42
          zgadzam się, że ci pseudoznawcy kobiet z tymi pseudownioskami komiczni są :)

          to jakaś komedia faktycznie, gdy czytam o sobie "wypracowanie" faceta co to chyba z żywą kobietą otwarcie nie rozmawiał, nie słuchał, nie dotykał - ale w sumie się nie dziwię, do takiej bestii jak kobieta trza w hermetycznym skafandrze podchodzić ;)
    • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 14:49
      Podesłałam link mojemu towarzyszowi życia. Przeczytał artykuł, wszedł na bloga i wnioski wyciągnął podobne. Facet ma jakieś obsesje i paranoje (na temat kobiet). Domyślam się iż "kołcze" nie przechodzą superwizji.
    • malwi.4 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 15:23
      Ci prawicowcy to w sumie wrogowie kobiet. Kawałek piersi, krótka spódniczka... Pierś to jedynie do karmienia można przecież obnażać.

      Przy okazji tej dyskusji zaczęłam się zastanawiać czym jest kobiecość. Dla każdego na pewno czymś innym. I czym jest męskość też się zastanowiłam. I wychodzi mi że te podziały na kobiecość i męskość niepotrzebne są, bo ja w mężczyźnie cech przypisywanych do ogólnie rozumianej kobiecości szukam.


      • zolza14 Re: Widziane męskim okiem ! 30.12.14, 17:41
        malwi.4 napisała:

        > Ci prawicowcy to w sumie wrogowie kobiet. Kawałek piersi, krótka spódniczka...
        > Pierś to jedynie do karmienia można przecież obnażać.
        >
        Zgadzam się.
        > Przy okazji tej dyskusji zaczęłam się zastanawiać czym jest kobiecość. Dla każd
        > ego na pewno czymś innym. I czym jest męskość też się zastanowiłam. I wychodzi
        > mi że te podziały na kobiecość i męskość niepotrzebne są,

        bo ja w mężczyźnie ce
        > ch przypisywanych do ogólnie rozumianej kobiecości szukam.
        >
        >
        I słusznie szukasz, bo każdy mężczyzna ma w sobie kobiecą część tzw. animę, a każda kobieta meską - animusa. Mężczyzna wtedy jest kompletny, kiedy dopuści do siebie tę część kobiecą , a kobieta męską. Mężczyzna typu macho tłumi tę część w sobie.
    • ankaskakanka10 Re: Widziane męskim okiem ! 31.12.14, 17:00
      Dobrego Nowego Roku :)))
      • mona.blue Re: Widziane męskim okiem ! 31.12.14, 20:14
        ankaskakanka10 napisała:

        > Dobrego Nowego Roku :)))

        Wzajemnie i dla wszystkich uczestników forum życzenia, aby nowy rok był udany :)
    • brygada_ww Re: Widziane męskim okiem ! 03.01.15, 10:04
      Wracaj Zolza na forum:)
      • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 03.01.15, 13:33
        Jak Zolza dzieliła się fachowa wiedzą, pisała o rzeczach trudnych, niewygodnych to był ogólny bunt. Odnosiłam wrażenie, iż więcej zrozumienia znajdują tutaj osoby wylewające z siebie morze agresji, niż osoba ukazująca możliwość pozytywnych zmian w funkcjonowaniu. Zmiany bolą i czasem droga do nich jest bardzo długa, ale wtedy forum nie musi służyć użalaniu się nad sobą, lecz dzieleniu się z innymi swoimi sukcesami. Jednak nie wszystkim się to podoba, jak wnioskuję.

        Nie wiem, czy Zolza wróci. Podejrzewam, że nie, co będzie wielką stratą dla forum i zniechęcić może innych do pisania.
        • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 03.01.15, 13:55
          tak, ja tu juz od roku czekam az cos ciekawego napiszesz i zaangazujesz nas w ciekawej dyskusji !
          • wiolcia29_2 Re: Widziane męskim okiem ! 03.01.15, 15:34
            To co dla ciebie jest ciekawe, niekoniecznie dla innych musi być ciekawe. Wątków do użalania się nad tym, jaka jestem doskonała, a cały świat jest zły zakładać nie będę. Wybacz, ale to nie jest moja filozofia życiowa.
            • clarissa3 Re: Widziane męskim okiem ! 03.01.15, 17:06
              Wiolcia, a nie namowilabym cie ja na to zebys sobie zrobila sobie taki test:

              www.humanmetrics.com/
              Jestem pewna ze znajdziesz go i w jez polskim. Ja mysle ze typemm jakim ty jestes jest ISTJ. Ciekawa jestem czy sie myle! Zrobisz?

              A odpowiadajac na twoj ostatni post powiem ze pisac o tym co cie ciekawi nikt ci tu nie zabrania. Do dziela! Ja sama nie rozumiem co dokladnie tak cie mierzi w tym o czym ja pisze? .. i dlaczego zamiast wyjasnic dlaczego sie nie zgadzasz atakujesz moja osobe, zbyt czesto przekrecajac prawde. Po co?

              Gdzie ty wypatrzylas ze ja pisze o wlasnej doskonalosci? Co do swiata to zyjemy w czasach najdramatyczniejszych w jego histori przemian spolecznych i akurat uwazam ze mam spora wiedze na ich temat - i chetnie sie nia dziele. Podziekuj mi moze zamiast napadac!

              Tu na forum, staram sie zwrocic uwage na fakt ze nie absolutnie wszystkie osobiste niepowodzenia sa z czyjejs wlasnej winy - i ze nie wszystkie sytuacje sa warte dostosowywania sie do nich - zeby wybor byl jak najlepszy. Wydaje mi sie ze pomagam tym innym ludziom lepiej zrozumiec ich wlasna w obecnym swiecie sytuacje. Dlaczego az tak ci to przeszkadza? !

              W kolko macieju kwasisz tu atmosfere, wpychasz swe szpile, insynuujesz. Ja osobiscie nie lubie twoich insynuacji - u nikogo zreszta - bo wole jasne przekazy. W oprzednim poscie napisalas ze ktos cos ale tak wlasciwie to trudno zrozumiec kto i niewiadomo ktore z nas wedlug ciebie powinno sie czuc winnym - bo ktos powinien to wyrazne z tego co piszesz wynika przeciez.... Napisz nam moze dlaczego tak uwazasz, wyjasnij - co to bylo to co ty zobaczylas, i czego tak dokladnie sie tu na forum spodziewasz? Czego ty tu szukasz? Okresl to moze wyraznie!

              Potrafisz?

              Powodzenia!
              • babciajadzienka Re: Widziane męskim okiem ! 05.01.15, 12:46
                czego tu szukam? Prosze bardzo. Wiem doskonale. Kiedy czytam ten niby dialog nie mysle. Nie jest to dobre, Ale czasem lepiej tak przeczekac. Bardzo zmienil sie klimat tego forum. Bardzo, bardzo. Nie jest takie agresywne. To efekt poznania uroczej prawdy? Pewnie tak. Ach te internety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka