Dodaj do ulubionych

aaaaaa.....

28.07.12, 12:36
gdzie jest ta cholerna dziura w mojej głowie ?
ile jeszcze muszę szukać ?
jedyne co mógłbym robić teraz to krzyczeć aaaaaaaa i rozwalić np. ten cholerny komputer ...

czego się to coś uczepiło mnie i mnie wyżera od środka ?
co to jest ?
o co temu czemuś chodzi?

po h.j mnie męczy tyle lat jak ?
i tak nic z tego dalej nie wiem ...
jedyne rozwiązanie które czuje w sobie to wbić nóż głęboko pod żebra i rozpłatać się...to by dało ulgę ,albo ten krzyk ,który wydobył bym z siebie rozcinając brzuch

ale to nie rozwiązanie ,tylko samobójstwo więc odpada , bo chcę k..wa żyć !!!

zna ktoś rozwiązanie ? prawdziwe rozwiązanie
o co tu k..wa chodzi? bez psychologicznego podejścia tak na surowo -prosto

Obserwuj wątek
    • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 28.07.12, 13:29
      chyba jednak tylko chemia
      na chemię

      a potem oddech

      choć pewnie pisanie też odrobinę parze ulżyło

      dziura w brzuchu na dziurę w głowie nie wiele pomaga

      co prawda ta w głowie z podciśnienia chyba i wciąga

      ale przez ten rozpałatany kadłub chyba nie zassie

      nie rozpręży

      dziś za gorąco ale może w nocy da się ? biec najdalej jak się da - paść i potem wrócić

      to dobre na kilka razy, stosowane zbyt często zmieni Cię w Maratończyka - i tyle z upuszczania pary

      radzisz sobie i tak dobrze

      ech
      • robakbpd Re: aaaaaa..... 28.07.12, 14:20
        jak miałem z 10 lat , to skupiałem się czasem na znaczeniu "wieczności" i pamiętam to chamskie uczucie jak już za daleko rozkminiłem ,myślałem sobie ,że wieczność nawet będąca niebem + świadomość ,że to nie ma końca ,nigdy prze nigdy jest straszna ...
        wieczność w każdej formie + świadomość jest straszna

        a niedługo później zacząłem sobie wyobrażać jak fajnie byłoby być inwalidą jeżdżącym na wózku ,albo chorym na nieuleczalną chorobę i kilka miesięcy życia przed sobą ,wszyscy by się odpir..lili ode mnie nareszcie z tym swoim dziwacznym i agresywnym światem ,mógłbym żyć po swojemu ...i ja tak serio myślałem

        wyobraża sobie ktoś normalny, jak chamski musi być świat kogoś z BPD? inwalidztwo czy śmiertelna choroba byłaby przyjemniejszym stanem

        a dziecko myślące o wieczności zamiast o zabawie ?
        • robakbpd Re: aaaaaa..... 28.07.12, 14:31
          a stosunki z innymi ludźmi ?

          im bliższa osoba tym większym może stać się wrogiem ,więc jest jeszcze większym zagrożeniem niż osoba nam obojętna......paranoja nie:) ?

          potrafię dobrze grać w szachy czasem ,ale wtedy wystarczy przedłużać partię ,zacznie mi się nudzić wreszcie tak ,że dam gościowi wygrać ,żeby już tylko skończyć tą żenade ......nuda dla BPD to jak wyrok śmierci brzmi
          • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 28.07.12, 15:23
            ani wygrać ani przegrać - choć z innego powodu - zawsze d*

            ale gdyby ktoś w grze miał czas zauważyć Twoje zalety - byłoby ciekawie (po horyzont, który też skracasz :-) ale byłoby )

            dokarmił byś głodomora z dzieciństwa; nie upieram się przy wersji, że bordy były zawsze głodzone, często mam wrażenie, że były nie do nakarmienia zainteresowaniem, miłością ciepłem

            ale wiadomo nikt nie wie; dziury w borda głowie wyrzutami - mamunia mi to rozpierd* - się nie zapcha, więc lepiej się nie pozbawiać i tej bliskości
            często dla borda jedynej stałej;

            dziecko z pytaniami 'dlaczego?' bywa niezauważalnie rozpasane - zdaje się, że ekstremalnie pędziłeś - dziwisz się, że zostawałeś sam na placu boju?
            widzisz dziś w dzieciaku jakimś potencjalnego partnera do pogadania?
            w sumie nie głupi pomysł, byłoby ciekawie - nie czuł byś konkurencji, mógłbyś błysnąć i bez poczucia zagrożenia wsłuchać się, coś sobie bez samotności udrożnić;

            nie ma w bordzie początku ani końca niczego - zawsze jest poza i ani dalej ani z powrotem
            nie bez przyczyny zawsze w Słońce albo do czarnej dziury; nicość ale pełna bólu
            same sprzeczności
            nie wymyślono słów na to nieistniejące :-)
            bord się nie powinien zdarzyć
            ale uparł się to jest
            uparł się też, że nikt go nie pokocha - jest w tym uporze świetny, doskonały
            gdyby tak coś za bardzo - unicestwi i już - trzyma się postanowionego

            dodaj jeszcze, że bord, by się nie zabić zanurza się czasem w literaturę tak mroczną, że dla wielu nie do zniesienia; znajduje tam rozładowanie emocji zbyt silnych, by życie je udźwignęło;

            paranoja

            a jakie nicki życiowo piękne

            robakbpd - dałeś radę - da się zgadnąć kto siedzi w jabłku, nawet bez końcówki bpd - poznać borda

            bord sam ma prawo się zminimalizować, zujemnić , zdruzgotać

            lżej? czy niezauważalnie :-)

            Kogo lubisz czytać?
            • robakbpd Re: aaaaaa..... 28.07.12, 18:21
              lubię czytać i słuchać dziwnych ludzi ...takich dziwnych jak ja ,bo ich słowa pomimo ,że pokręcone znam lepiej niż te najbardziej logiczne , nie czuje się taki samotny
              ja nie czytam tylko oglądam filmy,oglądnąłem ich od dziecka wiele ,uczyłem się z nich,bo to czego mnie chcieli ludzie nauczyć mi się nie podobało,było pozbawione logiki ,a raczej empatii względem innych
              kiedyś czytałem chwile przygodowe Vernea i serie tomków ,miałem też krótki okres z horrorami
              a od kilku lat czytam tylko dziwne książki bardziej naukowe ...
              a przepraszam jest coś co lubię czytać ... Pismo Święte szczególnie Nowy Testament
              • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 28.07.12, 18:30
                takie bardziej na myślenie :-)

                może się kiedyś powymieniamy - czymś
                • robakbpd Re: aaaaaa..... 28.07.12, 18:38
                  to wszystko bzdury które same w sobie nic nie znaczą , z książki 400 stronicowej ,może np. mi się przydać tylko jedno zdanie , reszta to strata czasu......poza Pismem Świętym które po wgłębieniu się jest dla mnie podwaliną i drogą którą powinienem powoli podążać
                  czytam książki pobieżnie na zasadzie skojarzeń ,przeglądam książke i wczytuje się we fragment ,który może coś znaczyć , używam empatii do czytania książek i w książkach czy filmach najważniejsze jest dla mnie to co autor myśli
                  nowe spojrzenie na świat, to najcenniejsze co dla mnie w książkach czy filmach

                  poza tym zmęczony jestem już czytaniem naukowych książek ,wolałbym poczytać po prostu co inni myślą...

                  doświadczyć miliona światów ,żeby zrozumieć swój
                  • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 28.07.12, 20:09
                    to jeszcze na pewno znajdziesz coś ciekawego - PŚ nie jest ani początkiem ani końcem wszystkiego

                    do rozdłubywania myśli autora Joyce pewnie nie zły - dla mnie zatrudny
                    • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 08:44
                      lubiłem Castanede czytać ,choć jego szamanizm dla niego samego skończył się samotnością

                      ja się w życiu juz za długo naszukałem ,chciałbym już bardziej przestać szukać niż coś znaleźć ,bo jestem tym juz zmęczony , to jak bieg z marchewką przyczepioną na kiju
                      • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 09:29
                        ależ przecież wiesz
                        wszystko wiesz
                        biegniesz by biec
                        a po drodze tylko ...
                        biegniesz by uciekać, by się oddalać, by być poza ale i ponad
                        wiesz, ze możesz więcej, że jesteś inny
                        chciałbyś rozmawiać z mądrym ale nie tolerujesz goniącego równie szybko jak Ty
                        Twój kij Twoja marchewka - wszystko wiesz
                        czyżbyś chciał z czegoś zrezygnować? nie?
                        światli filozofowie zdają sobie sprawę, że poruszają się na albo wręcz za granicą obłędu
                        czyli wszystko jest normalne - ale nieznośne

                        a może uczyłbyś myślenia innych - z poczuciem swojej wyższości w wiedzy, z założeniem, że chętnemu wskażesz drogę? nie narzucisz ale wskażesz wybory

                        jeśli dobrze Cię zgaduję potrafisz
                        czy w takim pochyleniu nad wolniejszymi od siebie znajdziesz odwrócenie uwagi od dyndającej marchewki?
                        a może już próbowałeś?
                        musiał byś umieć nie poganiać

                        za dużo na raz napisane :-) też pędzę :-)

                        JC się wpisuje chyba w Twój schemat gnania poza siebie;
                        • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 09:49
                          ludzie są oporni na prawdę
                          jak ktoś wierzy ,że przylecą kosmici ,żeby go zabrać , a kosmici nie przylatują w "umówionym "terminie , to do niego nie dochodzi ,że to sobie wymyślił ,tylko tłumaczy się ,że pewnie im się statek popsuł i przylecą później......
                          próbowałem nie raz ludzi "budzić " z ich snu i im bardziej logicznie mówiłem , a do nich zaczynało docierać tym większy był poziom agresji poprzedzonego gadaniem jak sekciarz ......
                          zrezygnowalem z uczenia ,bo za dużo mnie to nerwów kosztowało ,a i tak nie dało rady nigdy nikomu rozwalić jego muru obronnego ...

                          ludzie nie trawią prawdy, dopiero jak się jakaś tragedia dzieje im albo ich bliskim to wtedy się czasem ogarniają ...

                          pozatym świetnie Jezus pisał o uczeniu i upominaniu innych :
                          ślepy jak ślepego prowadzi to obydwaj do dołu wpadną
                          wyciągnij najpierw belkę ze swojego oka , żeby wyciągnąć drzazgę z oka twojego brata

                          sumując : skoro sam nie potrafię sobie pomóc to jak ja niby pomogę innym ?

                          cała ta moja "mądrość" to może być tylko moje złudzenie ,że jestem mądry , bo umysł potrafi tak zamieszać ,że w rzeczywistości będziesz najgłupszym człowiekiem świata , a będzie ci się wydawać ,że jesteś najmądrzejszy ...

                          chociaż posłuchać by czasem ludzie mogli , bo o niektórych rzeczach o których im mówię , nie świadczy mój umysł , ale rzeczywistość
                          'po owocach poznacie człowieka, zdrowe drzewo nie może rodzić chorych owoców , a chore zdrowych"
                          • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 11:34
                            nie cwaniakuj :-)

                            wiemy, że im dalej tym mniej wiemy

                            a innej drogi nie ma

                            byle właśnie się nie zamknąć, nie zakleszczyć nie zabłądzić bezpowrotnie

                            -----
                            niemal cudem jest znaleźć zapisane myśli borda w najprostszej sprawie - bord nie wie co myśli, nie nazywa czy cholera wie jak to nazwać - to jest już trudne - ech;
                            ale kiedy bord zmaga się ze sobą to czasem pisze i to oświeca tak, że ze zdumienia ślepym się chodzi długo;
                            pierwsze co warto to otworzyć się na myśl, że bord żyje na prawdę, całym sobą
                            podpowiedz co ja myślę - bord gra sobą? to jego prawda? no jak to przekazać?
                            podpowiedz
                            • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 11:50
                              no ty grasz teraz rolę(tak to odbieram) ,nie jesteś całkiem sobą ,ale przez tą rolę najlepiej się wyrażasz i najlepiej się czujesz w tej roli ,jak narazie...
                              ja gram najmądrzejszego człowieka na ziemi ,bo w tym się najlepiej czuje ...

                              bord nie żyje naprawdę i całym sobą , bord by chciał żyć całym sobą , całym dostępnym człowieczeństwem, bord chcę być wolny od wszystkiego ,bord nie chce nie robić czegoś ,bo tak mu każe rozsądek tylko ,że tak by czuł
                              • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:40
                                hm - chciałby bord wiedzieć full o sobie i każdym
                                bo
                                bo po pierwsze bezpieczniej
                                masz tak, że pędzisz i ściana kiedy niepewność błyśnie?
                                człowiek by chciał się tak rozebrać do cna, oddać do cna poczuć do cna
                                to się nawet nazywa
                                ale jest dążeniem raczej niż spełnieniem
                                ludzie szczęśliwi to ci którym udaje się odetchnąć
                                :-)
                                ekstaza? :-)



                                • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:49
                                  w sumie to uwielbiam tą swoją chorą osobowość czasami , bo kto normalny może przeżyć tak intensywne stany emocji , umysłu , wyobraźni ......poznania
                                  czasem fazy te dotykające nieba są piękne tak ,że w momencie zapomina się o całym cierpieniu swoim

                                  ale rozkminka nie bierze się ze strachu tylko wewnętrznej potrzeby zrozumienia miłości ....tak mi się pomyślało
                                  • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:52
                                    słyszałam, że jest uzaleznienie od cierpienia...
                                    • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:56
                                      bo przez cierpienie tylko da się poznać prawdziwą miłość
                                      dlatego Jezus
                                      • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:17
                                        tak, ale ja manipulowalam, żeby osiagnąć cel zadawałam ból, a to z miłością nie ma nic wspólnego, to było jakies chore udowadnianie sobie, że jesli takiego potwora ktoś pokocha, to jest git. No nie wiem, nie wspominam tego najlepiej. Raniłam innych, mimo wszystko.
                                        • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:26
                                          też tego nie rozumiem ,a jakbym rozumiał to bym był Bogiem
                                    • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:07
                                      od bólu jest uzaleznienie
                                      od cierpienia
                                      od miłosci o i to jakie
                                      od sexu to marne akurat
                                      i od coli

                                      bord ma się od czego uzależnić, bo sięga wyżyn i te najsilniejsze emocje są pożądane
                                      nie da się na pól gwizdka i udawać raju

                                      obrazowo - proszę - chce ktoś rozpaczać trochę ? trzeba się hamować w rozpaczy i bólu ale słowo hamować mówi t wszystko; nie można być prawdziwym w przezywaniu kiedy się steruje emocjami
                                      a bord zna extrema i co ma sobie zabrać możliwości?
                                      może dawkować musi i pamiętać o spadochronie i śniadaniu pomiędzy wylotami

                                      żartuję sobie kto żyje pełnia życia nie będzie szczęśliwy w złotej klatce spokoju, ciszy i umiarkowanych emocji - to trumna :-)
                                      • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:13
                                        uzależnienie czy bliskość prawdy i wolności?
                                        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:27
                                          a wiesz jakie to potworne kłamać kiedy się zna prawdę - docenia
                                          • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:33
                                            prawda wyzwala człowieka , jeżeli musisz kłamać , to znaczy że nie znasz prawdy ....
                                            • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:46
                                              wyzwala - o'key

                                              musisz - mniej ostro

                                              bywa, że nie znasz

                                              bywa, że nie umówiłeś się ze ze sobą co to jest prawda

                                              bywa, że nie rozróżniłes

                                              bywa, że jest za trudna

                                              ...

                                              nie jest prosto - choć wydaje się, ze to najprostsze
                                              • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:51
                                                prawda jest prawdą i może być tylko jedna
                                                nie może być dwóch jedności
                                                prawda nie jest trudna , bo jest prawdą ,która wyzwala , trudni to my jesteśmy dla prawdy

                                                Bóg poniży mędrców ,a wywyższy głupców
                                                prawda jest prosta dlatego zrozumieją ją tylko prości ludzie
    • karma5 Re: aaaaaa..... 28.07.12, 16:08
      Pytasz, czy ktoś zna odpowiedź?
      Ty ją musisz znaleźć. Nie ma złotego środka dla bordera.
      Twoje pytania:
      czego się to coś uczepiło mnie i mnie wyżera od środka ?
      co to jest ?
      o co temu czemuś chodzi?
      To są bardzo dobre pytania.
      Zyjemy w swiecie iluzji ile się da, a jak już emocje opadają przychodzi pustka. W moim przypadku, pomocne było przestać się oszukiwać, tylko szukać prawdy.
      Masz kogoś bliskiego, kto może Cię wesprzeć w tych rozmowach?
      • robakbpd Re: aaaaaa..... 28.07.12, 18:30
        niestety nieborder borderowi nie pomoże , nie da rady nawet fragmentu tego obłędu zrozumieć , nawet nie dopuszcza do siebie ,że takie stany istnieją,które dla nas są codziennością ,

        a też nigdy się nie dzieliłem tym ze zdrowymi ,bo nie chcę żeby to znali , po co mam im opowiadać o piekle ,to by mogło ich zabić nawet, ja od dziecka trenuje ,więc tego tak nie odczuwam ...
        w sumie w wytrzymałości na cierpienie to mało kto nam może dorównać,bo jesteśmy jak totalne świry ,tyle że my jesteśmy świadomi wszystkiego co się dzieje i co robimy

        bordera znam tylko jednego i nie lubie z nim siedzieć ,bo straszne ma jazdy ,ciężko wytrzymać ,a teorie tej osoby są jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości niż moje
        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 28.07.12, 20:04
          w niezwykłości bord pieści swojego narcyza - tez trudne
        • karma5 Re: aaaaaa..... 28.07.12, 21:11
          Twierdzisz, że nieborder borderowi nie pomoże?
          To kto Twoim zdaniem?
          Czy jest osoba na swiecie, którą chcesz mieć tylko dla siebie?
          Dla której jesteś gotów się zmienić?
          • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 08:40
            jest ,ale problemu mi nie rozwiąże ,bo go nie rozumie ...
            pamiętam jak ktoś mi powiedział(jak sam jeszcze nie wiedziałem ,że to mam) ,że chodzi na psychoterapie na BPD to sobie pomyślałem ,że sobie wymyśla ,żeby tylko nic nie robić...
            więc nawet ktoś z BPD ,który o tym nie wie ,że ma jest raczej przeszkodą niż pomocą ...

            jak mówię o tym komuś ,że jestem chory ,to widać po tych ludziach ,że tak naprawdę myślą tak samo ,"weź się człowieku za siebie " ,bo po BPD nigdy nie widać ,że jest chory , BPD wygląda na zdrowego tylko leniwego i dziwnego człowieka....

            • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 09:01
              jak określić zniszczenie BPD emocjonalnie i uczuciowo : to jakby się codziennie rano dowiadywać ,że ktoś bliski ci zmarł + dostać diagnoze ,że jest się chorym i został nam miesiąc życia
              i tak dzień w dzień to samo i nie ważne co robie jak się zmieniam to zawsze jest tak samo ....

              jak ktoś normalny może to zrozumieć ,nawet specjalista psycholog?

              to jest niemożliwe ,bo tego trzeba doświadczyć ,to tak jakby spróbować zrozumieć ludzi którzy przeżyli obóz koncentracyjny
              • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 09:38
                ani przeżyć, ani zrozumieć
                a najgorzej udawać

                ale do wielu spraw można się zbliżyć
                by nie pojmując zgodzić się, że jest tak jak nie można sobie wyobrazić

                tak jak bord nie może pojąć jak ma niebord ale stara się by żyć obok
                tak może starać się i niebord
                nie zmienić się
                ale uczyć się siebie na wzajem - czasem uczyć się znosić siebie
                bo się bardzo chce

                terapeuci wiele wiedzą - bord gra zawsze - z terapeutą lubi bo ma godnego przeciwnika
                mimo, że terapia to też niezły obóz to ma sens - czasem :-)

                mądry bord patrzy z litością na terapeutę to daje dobry efekt :-) docenianie jest trudne

                • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 09:56
                  niebord (z doświadczenia mojego ) od borda nie chce się uczyć ....

                  a z terapeutami to trafiłeś :D bord ma 20 , 30 ,40 lat praktyki 24 h/ dobe za sobą , w rozkmnianiu ludzkiej natury ... a specjalista ?
                  napewno jest dobry i zna fajne sposoby , można się od niego czegoś nauczyc , ale zawsze bord jest wyżej ....tu strona narcystyczna borda zawsze się odezwie , bo to godny przeciwnik taki specjalista:)

                  • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 10:03
                    czego niebord ma się uczyć od borda?
                    Robak, a byłeś kiedyś u takiego mądrego psychologa, godnego przeciwnika?
                    • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 10:23
                      no akurat może się pouczyć np. że dręczenie innego człowieka nie jest normalne

                      byłem u psychoterapeuty i pomimo mojej pełnej współpracy , poległ i się poddał
                      powiedział że nie jest w stanie mi pomóc
                      a myślisz ,że skąd się wzięło hasło " BPD to zmora psychoterapeutów i psychiatrów"

                      znam osobe po długiej terapii i zmieniła swoje życie trochę , ale głupoty jeszcze większe wymyśla niż przed terapią...

                      nie znają nawet prawdziwej przyczyny tego zaburzenia więc jak niby mogą pomóc ?

                      widziałem wyleczonych ludzi tą terapią DBT ,ale to byli już po 40 ce wszyscy , a po 40 ce BPD sami zdrowieją automatycznie(oczywiście nie całkowicie) według tego co piszą o BPD...

                      • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 10:48
                        Ja byłam w terapii 5lat i uwazam, że jest lepiej. A jak Twój poległ, tzn że był za słaby.
                        Nie jestem może całkiem poskładana, ale nie mam juz mysli samobójczych, i napadów złości.
                        To dużo. Moje dziecko nie widzi mamusi w opłakanym stanie. A przecież dzieci tak łatwo przejmują po rodzicach emocje. Do tego mam przyjaciela, z którym mogę o wszystkim pogadać bez zobowiazań, pretensji, kłótni. Wysłuchuje wszystkie moje brudy i nie komentuje. Jest naprawdę ok :)
                        Mieć taką osobę, to duże szczęście. Biblię też czytam. Uczy pokory.
                        • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 11:03
                          ja podobne efekty osiągam swoimi sposobami ......
                          a Biblia to mój fundament intelektualny , przeczytałem Nowy Testament tyle razy ,że na każdą głupią myśl jest jakiś sposób w Bibli opisany ...

                          do BPD dobrze pasuje wiele słów z NT np.
                          nie odnajdzie królestwa niebieskiego ten kto nie będzie jak dziecko
                          weź swój krzyż na ramiona i chodź za mną
                          kto nienawidzi swojego życia ten je odnajdzie
                          • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 11:08
                            jesli osiagasz cel swoimi sposobami, to dlaczego na początku pisałeś o rozdzierajacym bólu?
                            A jakie to sa sposoby? Podzielisz się?
                        • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 11:04
                          twierdzisz, że jak ktos nie przeszedł tego co bordery, to nie jest w stanie pomóc. Nie zgadzam się z Tobą. Nie tylko na swiecie zaburzenia osobowości istnieją, Ludzie mają inne cierpienia, które też pozostawiają slady, rany. Widziałam takich, słyszałam i rozumiałam. Ból jest bólem i czy to z bordera, czy innego cholerstwa się wywodzi ma swoją siłę i męczy tak samo. My nie jesteśmy wyjątkowi w swym cierpieniu, my uważamy się za wyjątkowych i w tym problem, z dotarciem do nas.
                          • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 11:32
                            no oczywiście ,że jak ktoś sie nacierpiał to jest w stanie zrozumiec BPD , ale ile osób aż tyle cierpi ? 1%, 2%,5%?

                            moje sposoby nie są sposobami na ból ,a tylko doraźnymi sposobami na to ,żeby się nie zabić ,z bólu ....nie potrafię pozbyć sie problemu ,ale potrafię zrobić tak ,że pomimo ,że chce się zabić to się nie zabijam ...potrafię tak zrobić ,że czuje agresje ,że zaraz przyjdzie i wtedy stosuje swoje sposoby , żeby nie zrobić nic nikomu ,słownie czy fizycznie....

                            o części sposobów nie napiszę ,bo mogą być niebezpieczne jak ktoś nie zna ,te sposoby stosuje jak jest naprawdę źle...
                            na agresje najważniejsza jest izolacja i zamknięcie się w małym kontrolowanym przez nas świecie , ja z reguły idę na kompa oglądać np. filmy ....agresja nigdy długo się nie utrzymuje ,więc później można wrócić do ludzi ... dobrym sposobem ,lepszym od tego jest sie wyżyć fizycznie , ale z reguły poziom mojej agresji jest tak duży ,że mam to w d.pie i moge tylko siedzieć i film oglądać albo fajki palić...
                            najgorzej jak w pracy złapie agresiwa ,tu już jest problem ...

                            • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 11:54
                              tego nie mozesz wiedzieć, ile procent cierpi i jaki poziom ich cierpienia. Ludzie tak pięknie się maskują.
                              Mój poziom agresji na dzisiaj jest o wiele niższy, do tego stopnia, że nie muszę już sie zamykać przed światem. Poza tym dziecko mnie mobilizuje, żeby panować nad wściekłością. Jest jakiś czynnik, który zmusza do zatrzymania się.
                              • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:01
                                no właśnie mnie tak naprawdę to mój dzieciak uratował , jakby nie on to bym już nie żył ...
                                nie chcę żeby mu źle było , uwielbiam go , a najbardziej uwielbiam to ,że on mnie szczerze kocha :D

                                tylko dla niego zacząłem walczyć i się naginać do rzeczywistości, dla samego siebie nie potrafiłem

                                może to ,że mnie kocha ,pokazało mi ,że nie jestem aż takim zerem i że da się mnie w ogóle kochać ......takie zero jak ja , taką wypocinę, wymiocine losu ,puste kompletne nic ,którego nawet Bóg nie pokocha ktoś pokochał ......
                                • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:16
                                  Moja córa, to Aniołek najcudowniejszy na świecie!
                                  Ja też dla niej zaczęłam chcieć się zmieniać.
                                  Ty piszesz - zacząłem naginać sie do rzeczywistości? A czy to nie powoduje u Ciebie frustracji?
                                  Takie naginanie ma swój kres przecież...
                                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:39
                                    właśnie w tym tkwi sekret mojego syna ,że on jest taki ,że naginanie się dla niego sprawia mi tylko przyjemność :D
                • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:03
                  wspaniale byłoby znać przyczyny - rewelka - może coś wiecie na ten temat - macie swoje laboratorium na karku :-) - słyszę, że jak na razie d*

                  szczerze powiem, że nie zawsze wiem czy pająk czy osa a coś robię z bąblem
                  zakręcę byle czym, żeby nie drapać - może być?
                  przyłożę lód, żeby nie swędziało - może być?
                  popsikam bógwieczym, żeby nie gniło jutro - może być
                  wytnę dziurę - desperacko - może być ale nie polecam

                  ogólnie warto nie leźć gdzie bździągwy się lęgną - bardzo polecam ale bez przesady

                  do czego może się przydać wiedza terapeuty - do wszystkiego
                  sami możemy posiąść wiedzę większą niż każdy terapeuta - oczywiście to naprawdę oczywiste

                  ale czasem łatwiej w pewnym zakresie zaufać i poszukać pomocy - niech nam pokaże gdzie siedzi żądło i jak sami sobie to robimy
                  niech nam pokaże jak radzi sobie normals i czemu ma łatwiej

                  nie wierzę w uzdrawianie, choć sklanianie się bardziej ku bogu niż terapeucie wskazuje na to, że prócz czytania mocy szukacie - to książka i to książka
                  ale niezwykła choroba może polec tylko w niezwykły sposób
                  każda poważna choroba wymaga niesamowitej wiary i samozaparcia
                  nie lek leczy - tylko pomaga - organizm sam się musi ogarnąć
                  jeśli siłę i sens widzicie w wersetach - to bezcenne
                  ale do tego można dodać podpowiedzi z jakich korzystają ludzie z depresją, czy w manii ...
                  jednak psychiatria i psychoterapia ma coś do zaoferowania
                  czemu nie skorzystać, czemu nie wybrać,
                  choćby odrobinę

                  nie złym zakręceniem - nabytym - jest ćpanie czy chlanie - na bank można przestać samemu - na bank! a jednak czasem samemu nie daje się rady i magiki przydatne
                  i biblia i człowiek się przydają

                  bord potrafi korzystać z wszystkiego i potrafi wszystko obejść - może do tego potrzebny ktoś z zewnątrz? bo bord sie nie oszukiwał sprytnie ???
                  by znalazł drogę choćby oczy podpierając zapałkami

                  Wydaje mi się, że terapie są do zaakceptowani przez borda, kiedy podpowiadają co czym można czasem zastąpić a nie amputują po kolei wszystko. Jest w tym coś?



                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:10
                    bord potrafi korzystać z wszystkiego i potrafi wszystko obejść

                    przeczytaj hymn o miłośći z NT :D

                    to jakbyś napisała ,że walka człowieka z BPD to miłość w czystej postaci :D

                    ostatnio sobie pomyślałem tak :
                    tyle żyje ,tyle się ocierpiałem , tak nienawidzę mojego życia..............a żyję !
                    dlaczego ?
                    nie wiem , ale to strasznie przypomina tą czystą dziecięcą miłość :D
                    • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:27
                      Były takie momenty w moim zyciu, że pokazywałam się od najgorszej strony, żeby sprawdzić, czy będę nadal kochana, ile ktos jeszcze ze mną wytrzyma. A to miał być taki sprawdzian. Kto wytrzyma ten będzie mój. Ile można drugiego zranic? pokazać mu swoją ciemna stronę, a on to zaakceptuje. takie pomysły wcielałam w zycie.
                      • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:44
                        a może to wyjaśnisz sobie inaczej tak jak ja :)

                        ja po prostu się dobrze czuje jak myślę o sobie że jestem zerem i widze to ,że się upadlam...
                        zagrożeniem jest samobójstwo , ale tak szczerze mówiąc to ja się zawsze czułem sobą tylko wtedy jak byłem juz gotowy na samobójstwo , wtedy dostawałem takich niesamowitych sił ,wszystko miałem w d.pie ,bo i tak zaraz umrę przecież .....ahhhhh piękne chociaż tragiczne chwile

                        śmierć to moja najlepsza przyjaciólka była póki syna nie poznałem
                        • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:50
                          fajnie napisane - póki syna nie poznałem

                          • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:54
                            ..........taka prawda ........
                      • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:49
                        www.youtube.com/watch?v=pcNg7ZRv04Q
                        kto potrafi zaufać bordowi, że ten nie kłamie, że taki jest ten łatwiej stawia granice
                        mniej ran jest, kiedy wolność pozwala bordowi oddychać
                        szacunek to trudne słowo a chyba najważniejsze

                        o właśnie - kto umie szanować dziecko zrozumie więcej
                        poczuje więcej

                        chcieć rozumieć nawet kiedy wie się że zrozumieć się nie da
                        • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:53
                          przy życiu mnie trzyma chyba to też ,że czuje że mogę byc piękną duszą , albo że nawet nią jestem tylko w gnoju zakopaną ......

                          ehhhhh....taka piękna dusza zmarnowana :(

                          skończy pewnie w piekle
                          • baabcia Re: aaaaaa..... 29.07.12, 12:56
                            upomniałeś się?

                            poszukaj

                            to nie jest na potrzeby chwili

                            piękna piękna piękna
                            • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:03
                              kurde znowu mnie ktoś zadziwił ,ehhh ludziska czego wy tak częściej fajnie nie piszecie...?:)

                              podzielcie się proszę waszymi prawdziwymi światami ,lżej się trochę na duchu zrobi......

                              mam wrazenie czasem (tak w teorii) że BPD mogłoby by sie przekształcić łatwo w coś pięknego :)

                              ale w praktyce tego nie widziałem

                              myślisz ,że piękna ? :D

                              fajnie byłoby być piękną duszą ..........................
                              • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:09
                                to kartka na pół
                                i po jedenej co w sobie kochasz i nie oddasz za nic

                                a po drugiej te drobiazgi do terapii

                                i jak?

                                mam następne pytanie

                                będzie wesoło :-)
                                • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:15
                                  jakie pytanie?
                              • baabcia Re: aaaaaa..... 04.09.12, 18:19
                                słyszę co mówisz

                                napisz
                                • robakbpd Re: aaaaaa..... 04.09.12, 18:26
                                  nie zrozumiałem :)
    • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:12
      chcę być piękny,żywy,łagodny,dobry,pozytywny
      chcę być wrażliwy
      chcę potrafić kochać

      uciekam przed rzeczywistością ,bo jest dla mnie nie do wytrzymania
      nie potrafię żyć w świecie w którym cierpią dzieci ................
      nie potrafię żyć w świecie w którym człowiek człowiekowi wilkiem ................
      • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:25
        no i po co Ci moje pytanie

        załatwiłeś mnie bez pudła

        cały bord - psia mać

        pytanie w koszu!
        ale napiszę, bez ściemy

        co byś z pierwszej kolumny oddał by z drugiej coś zniknęło
        nie ma łatwo, nie ma prosto
        i powiedz, że nie jest pięknie

        pewności i prawdy dzbanek - rozlejemy?
      • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:25
        co Cię najbardziej w tej rzeczywistości wkurza?
        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:31
          borda najbardziej wkurza on sam?
        • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:32
          oddałbym wszystko ,każdą moją umiejętność , zaletę , całego siebie.....

          w rzeczywistości denerwuje mnie najbardziej brak poczucia rzeczywistości
          • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:37
            co mylisz? - nie wiem
            co czujesz? - nie ma mnie
            jak Ci pomóc? - nie mam pojęcia

            bywa?
            • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:43
              wystarczy ,że ze mną dyskutujesz , że mnie słuchasz , więcej nie możesz nic zrobić .....:)

              nawet nie wiesz jak się cieszę ,że mogę z kimś normalnym (według moich standardów) pogadać

              szkoda ,że tylko 2 osoby ty i karma ,no i jeszcze wspaniały komentarz baabci :)
          • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:40
            brak poczucia rzeczywistości, czyli zaklamywanie jej?
            • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:42
              dokładnie karma ...
            • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:43
              nie nie
              chyba nie tak
              ?
              • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:44
                znaczy w tym kontekście to o to mi chodziło co karma napisała
                • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:50
                  bord zakłamuje?

                  inni zakłamują?

                  bord musi by żyć pośród?

                  pomóżcie dogonić Wasze - wiem
                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:52
                    inni zakłamują siebie i bordów próbują w to wciągnąć ,a bordy wiedzą ,że jest nie tak
    • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:47
      tak w ogóle to uwielbiam ludzi ,są strasznie fajni jak się wyluzują :D
      ubaw po pachy , nie ważne kto ,każdy człowiek potrafi być tak fajny ,że muszę mocniej zwieracze zaciskać ze śmiechu :D
      • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:51
        no!
        dogoniony nie zacznij się śmiać
        z góry

        :-)
        • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 13:55
          bogactwo stanów mojego borderskiego umysłu jest nie przebrane
          wiele między piekłem a niebem

          być aniołem ,a za pół godziny diabłem : to mój żywot
          • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:02
            nie przesadzaj
            z ograniczeniami
            2 w 1 bywa bez problemu

            wręcz zawsze tak naraz

            sam nie łapiesz kiedy już w rozkroku stoisz
            a jedna nóżka już podniesiona

            by
            • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:05
              nie potrafię być aniołem i diabłem równocześnie

              choć może właśnie na tym polega problem ,że potrafię :D
              • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:35
                nie potrafisz ale jesteś

                strzał w serce - trafiony
    • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:10
      chciałbym już umrzeć i mieć spokój

      nie zasłużyłem sobie na aż takie cierpienie

      nie potrafię donieść tego krzyża

      żeby Bóg znalazł dla mnie choć marny kąt u siebie

      czy dobędzie się na aż taką miłość

      nie chcę iść do Niego jeżeli ktoś ma zostać , nigdy nie opuszczę żadnego człowieka, nigdy nie zgodzę się na szczęście jak choć jeden człowiek ma cierpieć wieczność

      nie zgadzam się na wieczne potępienie , na wieczne cierpienie

      nie zgadzam się na samotność

      nigdy się nie zgodzę

      jestem szajbusem ,ale nie zgodzę się nikogo zostawić samemu sobie na wiczność
      • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:15
        border jest chory i po..erdolony w codziennym życiu, ale to on odda życie za kogoś pierwszy ......

        nie z beznadziei czy chęci samobójstwa to zrobi ,ale przez to ,że jest prawdziwie dorosłym człowiekiem w środku ,border z piekła wychodzi ostatni
        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:36
          bord bardzo chce być dobry

          bord potrzebuje być dobry
      • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:17
        nie wolno się śmiać!
        już koniec - zjeżdżalnia

        to proszę po śliskim

        tylkonaprobe.blox.pl/resource/lody_haagen_dazs.jpg
        • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:18
          ale było fajnie wreszcie przez chwile
          dużo łez
          dużo prawdy
          • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:22
            taka prawda
            border to tatuś i mamusia dla wszystkich dookoła

            border zaśnie jak poczuje ,że inni są bezpieczni

            border to zmęczone dziecko które zawsze musiało być rodzicem
            • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:34
              a tak to nie wiem?

              ciekawe?

              bord chce być wspaniałym rodzicem i cierpi bo widzi krytycznie

              bord potrzebuje panować nad wszystkim

              uwielbia organizować

              oczywiście czasami

              bez przesady

              kiedy mu się znudzi sam nie wie

              pstryk
              • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:40
                to nie chodzi o panowanie ,ale o odpowiedzialność za innych ,na tym polega dorosłość
                • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:42
                  wiem

                  ale oprócz tego bord funkcjonuje tylko wtedy kiedy nic go nie zaskoczy

                  panuje

                  albo jest

                  sam

                  tam gdzie

                  nikt mu nie miesza
                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:46
                    właśnie bord najlepiej się sprawdza tam gdzie inni panikują
                    tam gdzie nie ma kontroli,on potrafii to ogarnąć lepiej od innych
            • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:41
              zawsze musiało być rodzicem, a teraz chce być dzieckiem
              • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:46
                właśnie chciałoby chciało :(
          • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:40
            i wyobraź sobie, że możesz zaplanować takie gadanko
            kiedy chcesz i jeśli chcesz
            teraz tortury co?

            a jak

            nawet jeśli tematu nie przytachasz

            spróbujemy

            moze się udać

            powinno się udać

            www.bellarosa.pl/images/desery_lodowe.jpg
            bo czemu nie
            • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:41
              gadanko jest zawsze dobre , chyba ,że zmęczenie za duże
              • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:52
                dostałeś lody

                a to miał być boczek?

                na wytchnienie :-)

                do namysłu :-)
                • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 14:55
                  dostałem lody i co dziwne nie tracą tak szybko smaku jak zwykle
                  • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 15:04
                    a z tego baru co zamawiasz?

                    www.jmachado.com/virtual/jmachado.com/zwook/fr//images/expos/copacabana/9.jpg
                    • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 15:06
                      szampana i ceglany kolor
                      • karma5 Re: aaaaaa..... 29.07.12, 15:13
                        a ja morze :)))
                        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 15:27
                          no jasne

                          przecież o to chodzi

                          na tym forum łatwo przegapić coś

                          trzeba czasem ustawić 'najnowsze na górze' i odkryć coś

                          www.youtube.com/watch?v=hXCpM7cg-H8&feature=relmfu
                          nie mam tłumaczenia do tego kawałka
                          w kontekście lipnickaporter.com/nieprzyzwoite-piosenki
                          ryzkuję

                          ale umiarkowanie :-)

                          najwyżej na priva mi dokopiecie trudno
                          • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 15:30
                            fajnie jakbym sobie z żoną tak pośpiewał :D
                            • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 15:42
                              odkrywcze to nie jest

                              a może jeszcze byś potańczył

                              www.youtube.com/watch?v=oB-RS000NLs&feature=related
                              :-)

                              trzeba się starć
                              • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 15:56
                                kiedyś myślałem dokładnie o tango :)
                                mój nadmiarowy erotyzm znalazł by zdrowe ujście wreszcie
                                • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 16:38
                                  to masz ulubione linki - tak?

                                  www.youtube.com/watch?v=LUktSm-7D0g
                                  Gotan Project jest świetny
                                  www.youtube.com/watch?v=FFzk_MX1DCo
                                  a fotografia - sztuka?



                                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 16:53
                                    trafiłaś w czuły punkt
                                    uwielbiam tańczyć i jak mi nic nie przeszkadza to dobry w tym jestem :)

                                    dawno nie tańczyłem ,zblokowany jestem :(
                                    • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 17:05
                                      uwielbiam tańczyć, choć brak mi juz sił potrafię się bawić do białego rana

                                      www.youtube.com/watch?v=eEinlH8SymM&feature=related
                                      a nóż pożartujemy i wytańczycie w świat
                        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 16:49
                          kilka osób z tego forum trochę mnie zna

                          z gadania i podobno z pogody ducha

                          może po weekendzie zajrzą

                          dorzucą jakiś uśmiech smutny :-) :-) :-)

                          www.youtube.com/watch?v=0FiyMhBwHh0&feature=related
                      • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 15:19
                        a tu?
                        www.youtube.com/watch?v=5vv-4kxgMXE
                        sprawdź czy Ci obiad nie stygnie

                        :-)


    • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 17:07
      kto pisał, że bordy są małomówne?
      • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 18:03
        małomówne :) no co ty ? przecfież to wulkany energii
        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 18:21
          no tak
          zwłaszcza kiedy próbują powiedzieć co czują

          to normalnie najwyższy wulkan świata - ale wygasły :-)

          a czynny najwyższy, aktywny wulkan świata Cotopaxi 5897m. n.p.m to inna bajka :-)
          • robakbpd Re: aaaaaa..... 29.07.12, 19:30
            przecież nie można mówić co się czuje :)
            nie nauczyli cię:D

            masz być jak głaz...:D
            • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 29.07.12, 20:19
              nawet nie wiesz jak dobrze

              dorosły inteligentny powinien się stale tłumaczyć

              a uczciwy tym bardziej

              :-)

              a kiedy się tłumaczy to skopać :-)

    • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 30.07.12, 18:26
      oba 'robaczki' bordowe pozdrawiam
      poNIEdziałkowo
      jeśli odezwiecie się będzie mi miło

      • robakbpd Re: aaaaaa..... 30.07.12, 22:50
        czasu mało było i poza tym wpłukałem się po wczorajszej sesji w tym temacie :)

        ale za to chyba znalazłem sposób na BPD....

        prowadzony przez profesorów neurobiologii ,ale pod innym kątem , bo leczyli schizofrenie ,stres pourazowy, udary mózgu ......
        narazie jest w fazach testów (choć ich wyniki są obiecujące ),ale myślę ,że mogę spokojnie spróbować ....

        program był o czymś co nazywa się neuroplastyczność mózgu ......

        ja sobie wytłumaczyłem na swój język to tak :
        przeprogramowywanie mózgu

        ich sposoby są tak banalne i działają ,że nawet oni są zaskoczeni np. człowiek ze stresem pourazowym ,napisać musiał dokładnie sytuacje po której ma tego stresa ,oni to nagrywali i później mu puszczali przez słuchawki ,a zaraz przed tym podawali mu lek na blokade pamięci emocjonalnej , robili to raz na tydzień przez 5 tygodni....efekt?
        według relacji naukowców nie spełniali już kryteriów stresu pourazowego , a według relacji pacjentów :byli inni niż przed stresową sytuacją ,ale już im to życia nie niszczyło ,pamiętali dalej tą sytuację ,ale już nie rozpamiętywali , przestali się identyfikować z tymi wydarzeniami tak mocno , jeden określił to jakby oglądał film ...

        także nie łamcie się ludziska ,jest nadzieja, lek jest trzeba go tylko znaleźć ......

        od pół roku się zastanawiałem czy czasem nie dało by radę zrobić tego od dołu,wziąć i zmieniać każde przyzwyczajenie ,zacząć od najdrobniejszych ....
        nie walczyć ze sobą tylko zmieniać pierdoły na początku

        np. zamiast pić herbatę z kubka zacząć pić ze szklanki
        zamiast jednej szklanki wody ,szklanka mleka
        zamiast ziemniaków do kotleta wziąć makaron

        ale to nie do końca może o to chodzi tym neurobiologom ,bo to mi się tak umyślało jak nie wiedziałem ,że coś takiego istnieje jak neuroplastyczność
        bo oni np. ludzi po udarze sadzali po 3 koło siebie ,dawali im obrazki i musieli sie komunikować między sobą ,żeby dostać te obrazki których potrzebowali do pary ich obrazków
        dzięki temu po 2 tygodniach terapii zwiększały się ich możliwości ---zaczynali mówić

        neuroplastyczność opiera się na zmuszaniu mózgu do tworzenia nowych połączeń w mózgu ,między neuroanami -przynajmniej tak to zrozumiałem

        mózg wtedy ma wybór czy dalej chce wybierać chore zachowanie na sytuacje czy wybrać nowo utworzone....

        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 31.07.12, 06:03
          podasz źródło?

          ustawienia Hellingera też są takim zmienianiem utartych ścieżek

          - - - -
          po południu wstawię inf o książce, która może Cię zainteresować
          chora na schizofrenię analizuje przyczyny/rozwój choroby - zostaje psychologiem


          • robakbpd Re: aaaaaa..... 31.07.12, 09:10
            dziendobry
            www.youtube.com/watch?v=VibCtypFGos&feature=related
            • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 31.07.12, 16:19
              obiecana książka
              słuchałam jej jeśli ktoś chce coś więcej niż wstawię poniżej można się odezwać na priv

              Arnhild Lauveng - Byłam po drugiej stronie lustra

              Opis:
              Przez dziesięć lat Arnhild przebywała na oddziałach psychiatrycznych z diagnozą schizofrenii. Była psychotyczką, która własne ciało cięła do krwi odłamkami szkła. Dzisiaj, po ukończeniu studiów na Uniwersytecie w Oslo, pracuje jako psycholog. Lauveng zabiera nas w świat głosów i halucynacji, szczurów i wilków, pokazując, w jaki sposób symptomy wyrażają własną logikę i znaczenie.Opis jej walki o wyzdrowienie, wspomaganej przez służbę zdrowia oraz przez matkę i siostrę, które nigdy nie straciły nadziei, to mocna lektura. Książka o zwycięstwie, w które wierzyli tylko nieliczni.Jest to książka o nadziei. O tym, że nawet wtedy, gdy nie ma już żadnego wyjścia, kiedy jesteś pod ścianą, warto wierzyć zarówno w siebie samego, jak i w dary ślepego losu. Arnhild Lauveng pokazuje, że czasem (bynajmniej nie zawsze) niemożliwe staje się możliwe. To wiadomość szczególnie cenna dla bliskiego otoczenia ludzi chorych.
              • robakbpd Re: aaaaaa..... 31.07.12, 20:25
                książkę poczytam jak nadzieja spadnie do zera :) narazie jest jeszcze ok

                skupiam się na szukaniu konkretnego leku na BPD narazie

                dzwoniłem po klinikach i instytutach w Polsce które zajmują się neuroplastycznością ,w nadziei ,że prowadzą może badania nad wykorzystaniem neuroplastyczności przy BPD ,ale po paru telefonach mi się odechciało i stwierdziłem ,że może znajdę stronę gościa z tego filmu z youtuba o neuroplastyczności .
                znalazłem i wysłałem maila ,nie idzie bezpośrednio do niego ,bo za dużo maili dostają ,ale ma załogę od czytania .....może się odezwą akurat jakimś przypadkiem :)
                nie wiem nawet czy dojdzie bo to hamerykańskie :)
                • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 31.07.12, 21:38
                  wiesz, że ta książka ma cos wspólnego z nowym pomysłem

                  babka rozdłubuje przyczyny

                  by się przeprogramować

                  ale to ja rak to odebrałam :-)


                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 31.07.12, 23:36
                    już jestem blisko rozwiązania ,muszę się skupić na tym toku i go skończyć ,jak dalej będzie brakować to biorę się za tą książkę od ciebie ...

                    jakby popatrzeć na BPD jako program komputerowy(system) to co byłoby rdzeniem (priorytetem)?
                    jeżeli źle spróbuje przeprogramować to potraktuje mnie mój program jako zagrożenie i będzie się bronił ,bo działa dalej na starym systemie
                    chociaż ja mam już nowy system to ten stary zarządza tak dużą częścią mnie ,że nie mogę normalnie funkcjonować

                    muszę znaleźć podstawe starego systemu ,żeby wiedzieć w co uderzyć i jak uderzyć z programowaniem

                    to nie ma świadomości ,to jest program ,jak u robota , ale potrzebny program ,bo zarządza sprawami ,którymi ja nie mogę świadomie w pełni zarządzać

                    program to tylko program ,nie zależy mu na nim samym nie ma samoświadomości
                    dla programu jest ważny tylko system ,wytyczne, priorytety , tylko dla nich istnieje ,bez nich nie ma programu

                    można programować według standardów ogólnych społecznych , jest wiele gotowych wzorców
                    ale ja nie trawie części tego co ludzie robią i uznają za normalne

                    pierwszymi programistami są rodzice , fundament programu więc prawdopodobnie pochodzi
                    od nich ,a o fundament chodzi

                    co raz bliżej ,co raz bliżej ,kiedyś to rozwikłam :)
                    • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 01.08.12, 00:10
                      będę kibicowała jeśli pozwolisz

                      • robakbpd Re: aaaaaa..... 01.08.12, 00:18
                        mecz ostatniej szansy :)
                        pewnie że kibicuj :D
                        oby się udało ,bo sił już brak trochę...

                        • robakbpd Re: aaaaaa..... 01.08.12, 00:36
                          czym się kieruje programowalna część przy doborze zmian ?to chyba podstawowe pytanie

                          racjonalnością? sercem? akceptacją innych?
                          może bezpieczeństwem ?ale czyim bezpieczeństwem?

                          a może niczym się nie kieruje tylko samym programem i podstawowym pytaniem jest :
                          jakim językiem programowania jest zaprogramowana ?

                          kurde chyba muszę zacząć rysować schematy i geometrycznie -matematycznie to rozwiązać ,bo się pogubie


                          • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 01.08.12, 02:35
                            najpierw wiedzieć jak
                            a potem nauczyć swój mózg wiedzieć jak

                            coś Ci podrzucę - nie mieszam ale skojarzyło mi się - o roli brzucha w życiu :-)

                            www.tok.fm/TOKFM/0,121941.html na dole strony
                            Jazda po emocjach: czy umiesz zaufać sobie? Tomasz Kwaśniewski rozmawia z psychoterapeutką Katarzyną Miller i słuchaczami...
                            • robakbpd Re: aaaaaa..... 01.08.12, 09:04
                              > najpierw wiedzieć jak
                              > a potem nauczyć swój mózg wiedzieć jak
                              >
                              cuś chyba w tym stylu

                              dobre te audycje :) przydatne będą napewno ...dzięki
                              • karma5 Re: aaaaaa..... 01.08.12, 09:34
                                a co myslicie o mechanizmie obronnym - intelektualizacja?
                                • robakbpd Re: aaaaaa..... 01.08.12, 10:45
                                  nie wiem czy o to ci chodzi ,ale ja to nazywam racjonalizacja i uważam to za zły mechanizm ,bo zamiast bronić nas, to broni nasze złe myślenie ,albo źródła tych złych myśli....
                                  jako przykład można mogę podać ten cały syndrom helsiński

                                  chyba ,że chodzi ci o takie podejście prawie jak naukowiec ,do np. BPD ,czy jakiś traum z przeszłości ,to to jest dobre , a nawet wskazane (wg mnie ) ,ale pod warunkiem ,że nie zapominamy całkiem o emocjach i uczuciach ,tylko próbujemy je jakoś zrozumieć
                                  to najlepsza forma obrony ,bo nie wkręca nas w jakieś nowe głupie fazy ,tylko patrzy na nas samych jakby z punktu widzenia 3 osoby ....
                                  ważne ,żeby ta 3 osoba (czyli dalej my )miała kontakt z rzeczywistością ,a nie swoimi urojeniami w tej intelektualizacji......czyli dobrze jak nasze spostrzeżenia intelektualne pokrywają się z rzeczywistością ,czyli czynami które miały miejsce i mogły być obserwowane nie tylko przez nasze zmysły ,ale i innych ludzi zmysły
                                  • karma5 Re: aaaaaa..... 01.08.12, 11:27
                                    nie chodzi mi racjonalizację, choć ona jakoś tam wiąże się z intelektualizacją. w jednym i w drugim celem jest - odciąć się od emocji, od przeżywania, od bólu. Ja często biorę sprawy, które mnie bolą na rozum. wtedy spaceruje sobie bezpiecznymi ścieżkami, analizując to od lawej, prawej, z góry, z dołu, jakby to było, zatapiam się i rozkoszuję się wynikami swych przemyśleń, aby dalej od bólu.......tylko problem w tym, że on wraca :(

                                    Ty piszesz, jak dobrze rozumiem, o takim spojrzeniu na siebie, na własną sytuację z perspektywy, w roli obserwatora, żeby np ocenić rzeczywistość bardziej obiektywnie.
    • nikka234 Re: aaaaaa..... 01.08.12, 23:27
      Mam niestety tak samo, dosłownie identycznie. Słowo w słowo. !
      Jakaś nieopisana pustka, wielki ciężar siedzi środku i rozdziera, jakby toksyny w żyłach, a głowe chce rozerwać właśnie taki krzyk. Próbowałam odwrócić ból psychiczny na fizyczny, ale na dłuższą mete się nie sprawdza.. Alkohol też już nie zawsze zdaje egzamin..
      'Na szczęście' napad mam już za sobą, więc powinnam mieć teraz 'kilka' dni spokoju..
      Z tym się chyba nie da walczyć..Nauczyłam się to jakimś cudem'trawić'..
      'Pocieszające' jest to że nie jesteśmy z tym sami, mamy siebie(borderów) i tylko my potrafimy się nawzajem zrozumieć. Nikt inny, kto tego nie doświadczył..
      • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 02.08.12, 18:22
        zawsze nie wiemy

        zawsze jesteśmy wtedy sami

        i czasem nikt nie zdąży

        nawet jeśli nie jest się bordem

        bywa cięzko

        zbyt

        • robakbpd Re: aaaaaa..... 02.08.12, 21:13
          w sumie doszedłem do tego ,że wszystkie te rozkminki to tylko zasłona dymna ,dla problemu gniewu .......

          tak sobie pomyślałem ,że jedyne co ja chce i do czego miałbym serce ,to niszczenie wszystkiego

          to jest tak ,mocne ,że jakbym to puścił to bym pozabijał wielu ludzi .......

          agresja i gniew : to jestem ja ,reszta jest niepewna albo po prostu fałszywa

          wściekłość na wszystko ,a zawsze to odbierałem ,że to strach ,a nie złość

          • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 03.08.12, 00:39
            a wiesz za co?

            masz refleksję kiedy zastanawiasz się, że może są dobrymi ojcami itd

            czy wściekły jesteś kiedy widzisz, że ktoś krzywdzi?
            • nikka234 Re: aaaaaa..... 03.08.12, 11:14
              Ciężko jest ukierunkować gniew w jakieś odpowiednie źródło..
              Czasem jest tak że wstaje rano i wiem że ten dzień bd cholernie ciężki.. Nienawidzę wtedy ludzi za to jacy są, jak się zachowują, że do mnie mówią, próbują żartować, a w myślach oceniam ich jacy są beznadziejni i tępi. Możliwe że mogłabym nad tym zapanować, ale po co? kiedy ja tego nie chcę i daje sobie przyzwolenie na kontynuację tych że myśli i zachowania.
              To po prostu się dzieje.
              • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 03.08.12, 13:51
                pewnie trzeba wybierać
                dziecko robi co chce póki nie zorientuję się, że jak Kuba bogu tak ...
                przecież dorosły człowiek może robić co chce
                czasem czegoś nie robi ze strachu przed karą
                czasem by nie być odrzuconym
                czasem by jemu ktoś nie wyrządził krzywdy
                a czasem człowiek nie robi złych rzeczy bo nie chce

                można iść do teatru by sobie pogwizdać - ale jeśli nie chodzi o drakę można iść pogwizdać na spacerze
                przecież nie chodzi o to by powstrzymywać się od gwizdania

                chyba, że dzieciak manifestuje coś swoją złością

                my możemy pomyślec co nam się opłaci, jeśli inne myślenie nie sprawdza się

                nie jestem za tłumieniem emocji oczywiście - trzeba je kanalizować

                bo inaczej strach będzie wyjść z domu

                jak ja wczoraj rano miałam ochotę dać komuś w mordę
                nawet nie powiem czemu :-)

                • nikka234 Re: aaaaaa..... 03.08.12, 14:07
                  Ale powiedzcie mi skąd to się bierze...?! Ja mam teraz takie nerwy w środku że mam ochote wyrozwalać wszystko dookoła,nawrzeszczeć na tych ludzi i znaleźć jakiś 'złoty środek' żeby to w końcu przeszło!!!
                  Niestety prace mam jaka mam i nie moge sobie pozwolić na choćby delikatną ripostę, co dodatkowo potęguje mój gniew w środku!!!!!! 'Taka niezależna zależność!'
                  Głowe to mi chyba rozniesie za chwilę..
                  • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 03.08.12, 18:58
                    jedyne z sensem co potrafię powiedzieć
                    patrz gdzie zbierasz wściekłość
                    i gdzie ja niesiesz
                    wiesz gdzie nie można i panujesz
                    wiesz gdzie dobrze odpalisz i zabijasz

                    nic przez przypadek
                    no prawie nic, bo wiem, że może wszystko gruchnąć - też
                    co może pomóc rolladować emocje - wysiłek olbrzymi
                    bieganie na pewno pomaga
                    i pewni leki by się wściekłość nie kumulowała

                    a jak nie ranić najbliższej osoby??????
                    nie wracać do domu
                    no wiadomo cug duży wtedy
                    też źle

                    • energica Re: aaaaaa..... 16.08.12, 18:48
                      Tą Waszą rozmowę przeczytałam dopiero teraz, dzisiaj, nie było mnie długo....
                      Musicie wiedzieć, że ona jest genialna, jak Abecadło Bordera, jak przewodnik, jak muzyka naszej przestrzeni, jak bieg po lot i spokojny upadek.....to trzeba spisać, Kochani, Brzasu i Robaku, :* :*. A Wy wszyscy Borderowcy czytajcie i jedzcie z tego wszyscy bo to Wasz chleb...i wszystko jedno, w którym momencie zaczniecie czytać,sekunda i można się dołączyć ....jedynie lenistwo dla nas typowe, blokada z pustki nie pozwala. Wrócę do tej rozmowy nie raz, juz zawsze , wydrukuję, nie wiem.... Dzięki
                      • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 16.08.12, 19:25
                        ostatnio przeglądałam starsze wątki - ja ich nie znam
                        po przywracam do zycia jeszce kilka
                        szkoda by się zarchiwizowały
                        wtedy nie można w nich pisać

                        dzięki za taki komentarz

                        sens się czuje w ROZMOWIE
                        • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 00:08
                          dzięki za miłe słowa energio :)

                          sorki brzask ,że nie pisze ,ale wskoczyła mi inna faza ...

                          walcze o życie ,przedłużam je ,walcze o każdą kolejną minutę ....
                          zaje.iście nie chce mi się żyć

                          wszyscy mnie denerwują ,a te ich mądrości życiowe są tak irytujące ,że nie chcę mi się z nimi gadać , nawet jak im mówię o rzeczach rzeczywistych ,które przeczą ich mądrościom to i tak nie dochodzi do nich

                          stwierdziłem ,że ja już duży jestem ,a całe życie rozkminiania życia ,daje mi taką siłę,że mam w d.pie co inni gadają o tym jak trzeba żyć
                          będę żył po swojemu ,mówił po swojemu wyrzucał emocje tak jak ja chce ,a nie jak jest przyjęte

                          ta moja agresja , to po prostu złość na głupotę ludzką ,trzymana w sobie ...
                          już jako dziecko i młodzież szlag mnie trafiał na to co ludzie robią

                          i co ja mam słuchać ich świata bo wszyscy tak mówią ?mam wypełniać ich durne zasady ?
                          mogę żyć w ich świecie ,ale nie będę żył ich światem ,prędzej się zabije niż przyjmę ich świat do mojego serca , wolę swoje serce brudne i chore ...

                          wolę umrzeć szukając życia ,niż żyć takim oszustwem ....

                          dopiero doszło do mnie jak bardzo jestem i byłem manipulowany , przez wszystko
                          nawet miłość do niektórych czy moje czasem dobre serce potrafią wykorzystać dla czegoś złego

                          całe życie żyłem tak naprawdę dla innych ,choć niby jestem egocentrykiem i egoistom ,zagubiłem w tym siebie ,bo żyłem dla innych , teraz nie wiem kim jestem , nie wiem co lubię , o czym marze , bo to co do tej pory miałem w sobie ,to były marzenia i życie moich rodziców ,znajomych ,bliskich , obcych,postaci z filmów..........

                          narazie mój jest bierny i słowny bunt ,nerwa , niezależność ,jestem gotowy zostawić każdego kto nie zaakceptuje mnie takiego przejściowego i takiego wzmocnionego kiedyś ......

                          WOOOOOOOLNOOOOOOŚĆ
                          PRAWDA

                          mało kto to rozumie o czym teraz piszę ,nawet jak ewidentnie powinien to rozumieć ,bo np. ma BPD ,a przydało by się ludzi ,bo w kupie raźniej się bronić przed czymś tak wielkim ...
                          choć może właśnie o to chodzi ,żeby to zrobić samemu , żeby być silnym w środku i móc bronić swoje wrażliwe serce przed ludzką ignorancją i głupotą......

                          zdrówko wszystkim popaprańcom
                          • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 00:15
                            najlepsze ,że jak mi się to tak w głowie układało ostatnio to trafilem na stronę kobiety która o tym pisała :) taka zabawa Boga ...
                            poczytajcie sobie
                            nerwicalekowa.com/
                          • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 05:55
                            poczekaj chwilę proszę Pana :-)
                            to z Dreszczowiska Zembatego
                            wiesz, że to bord?

                            prześpię się to wpadnę napisać - żyj jeszcze
                            może z jedno zdanie mnie przerośnie
                            i okażę się, że warto zawsze rozmawiać

                            poczekaj chwilę proszę Pana :-)
                            • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 09:25
                              ja się nie chce zabijać ,czasem po prostu muszę
                              ja chce walczyć ,chcę być wojownikiem
                              śmierć to po prostu moja najlepsza przyjaciółka
                              czasem ją muszę odwiedzić
                              wyczyścić się z nadprodukcji umysłu

                              jak będzie jej szkoda już mnie za bardzo
                              to mnie zabierze,ale to ona oceni nie ja

                              dla mnie wszystko jest cierpieniem
                              miłość mnie też boli
                              myślę czasem że moja choroba to coś
                              z czym muszę nauczyć się żyć

                              jakby mi nogę uwaliło albo cuś

                              jest pozytywny poranek
                              • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 11:01
                                wiem
                                tak teoretycznie w skrawkach
                                ale mam otwarte to połączenie

                                człowiek bywa samym bólem
                                i nie może pozbywać się swoich kawałków

                                to wspaniale pielęgnować siebie jako ból i cierpienie
                                takie przekleństwa, kary
                                samowypalenia
                                czasem trzeba głód samobójstwa nakarmić
                                słucha się muzyki nie do zniesienia
                                czyta się nie wyobrażalne mistrzów umierania powolnego opisy
                                to daje ulgę
                                jakby samobójstwo na sucho
                                pewnie mogła bym to opisać wznioślej
                                ale dziś z okoliczności wynika skrótowość

                                nomen omen koledze nogę uwaliło
                                właśnie ustalmy czy naprawią czy będzie się uczył żyć
                                nie tyle bez bo nie odpadnie tym razem
                                ale inaczej

                                czas podzielę dziś :-)

                                nie jakości a ilości starając się tylko uskubać :-)




                                • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 11:25
                                  ale ci to wyszło :D hasło :
                                  "samobójstwo na sucho " -to kwintesencja tej fazy właśnie ...

                                  BPD to tragedia i piekło,
                                  ale czasem : jakbym był normalny to nigdy nie doświadczył bym ta silnych i niesamowitych uczuć i emocji ,stanów świadomości ......

                                  trochę jestem chyba uzależniony od tych przeżyć

                                  może tak naprawdę przed wyzdrowieniem powstrzymuje się ja sam , bo normalne życie było by czymś nie do zniesienia ,jak dla porządnego starego narkomana odstawić strzykawkę ?

                                  lubię siebie dziwaka ,pewnie bym nim był ,
                                  ale jednak pomimo ,że ludzie mnie denerwują to ich uwielbiam i nie chciał bym żyć bez nich :)

                                  • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 12:56
                                    mi wyszło

                                    no

                                    czasem jak tak myślę i myślę to mi wyjdzie

                                    dobrze jest zdać sobie sprawę, że lot przez mroczność jest jej oswajaniem, doświadczaniem i

                                    jest życiem z pogodzeniem w cierpieniu

                                    to sztuka życia

                                    są ludzie w depresji skurczeni, nie drgający już nawet a są twórczy i z rozpostartymi skrzydłami

                                    a ja komu po co? a posłuchać tych nietoperzy - gdyby tak jeszcze rozumieć

                                    albo lepiej nie - przynajmniej nie do końca - bez odwrotu ta jazda :-) wyprawy poznawcze

                                    na Słońce o to jest odpał :-)
                                    • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 13:31
                                      znalazłas widze sposób na to taki jak ja przeczuwam ,ze mnie tez czeka

                                      delikatny świr:) między psychiatrykiem a "normalnością"

                                      szkoda ,że jeszcze nie potrafię być pozytywnym świrem
                                      mówić po swojemu tak jak ty to robisz
                                      • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 13:50
                                        karma ! a ty dlaczego nic nie piszesz ?
                                        • karma5 Re: aaaaaa..... 17.08.12, 14:47
                                          Jestem, jestem :) dzięki za pamięć
                                          duchowo jednoczę się, czytam i podziwiam, wszystko (no, moze nie wszystko ;)to we mnie jest, było i pewnie będzie
                                          ostatnio tez wszyscy mnie denerwują, to się wolę nie odzywać ;) i juz nie mogę sobie pozwolić na wybuchy złości, bo po kilkuletnie pracy nad sobą chyba nie wyada? Nie wypada? Nie? O i tak, medytuję nad szukaniem ciszy w mojej duszy. dzisiaj rano zeszłam z roweru i nakrył mnie jakiś dziwny atak hiperwentylacji. Skąd on? nie wiem. chyba coś we mnie siedzi. Trzeba będzie poszukać.

                                          Robak, opowiedz co znaczy - "nie przyjmę ich świata do serca"?
                                          o jakim oszustwie mowa?
                                          ja też mam czasem wrażenie, że ludzi są jacyś nieprawdziwi.........









                                          • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 18:31
                                            karma
                                            "nie przyjmę ich świata do serca" znaczy ,że nie chce ich norm postępowania ,ich moralności ,ich priorytetów ............a że "do serca" znaczy : nie uznam tego za prawde ,nie oszukam sie az tak

                                            oszustwo : zamęczają swoje dzieci swoim niedowartościowaniem , wysyłają ich na konkursy piękności , wkręcają ich w treningi jakieś od 2 roku np. a dziecko chce się bawić ,a nie trenować

                                            mówią ,że są uczniami Jezusa ,a kłócą się z sąsiadem o kawałeczek ziemi

                                            rozmawiają z sąsiadem pięknymi słówkami , a jak wrócą do domu to plują na niego w słowach

                                            tego jest mnóstwo wiele

                                        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 14:56
                                          karama! napisałam i fru

                                          bo nie mam czasu dziś

                                          ot zasada pewna - nie poganiaj się

                                          gdyby tak ktoś jeszcze tu dziś poćwierkał

                                          ale nie namawiam; obiecuję nawet na 10 hurtem odpiszę

                                          robakbpd liczę na Ciebie, chyba dziś jest 'ten dzień'

                                          lubię z Tobą gadać :-)

                                          • karma5 Re: aaaaaa..... 17.08.12, 15:03
                                            a teraz chce mi się płakać, chyba coś pęka i nie mogę tego zatrzymać
                                            NIE MOGĘ
                                            • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 17:13
                                              a to często daje oczyszczenie

                                              jak to jest lepiej mieć żal czy wściekłość

                                              przyczyna jednaka?

                                              może być inaczej?

                                              czegoś nie dołożyłam

                                              a zinnej parafi łzy szczęścia, radości i łzy ze śmiechu?

                                              wszystko?

                                              a z tęsknot

                                              chyba nie będzie to krótka lista
                                              • karma5 Re: aaaaaa..... 17.08.12, 18:06
                                                łzy z tęsknoty, smutku, żalu, bólu, porzucenia, zranienia
                                                jeszcze nigdy nie płakałam ze szczęścia
                                                w ogóle jakaś taka rozradowana to nie jestem na co dzień
                                                a może teraz tak to widzę?
                                                • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 18:08
                                                  z bezsilności
                                                  • karma5 Re: aaaaaa..... 17.08.12, 18:15
                                                    nie znoszę być bezsilna
                                                    kreuję się na siłaczkę, nawet, a może przede wszystkim sama przed sobą
                                                    i komu to jest potrzebne?
                                                    nie mogę się rozsypać, a jak poluzować, żeby się nie rozsypać?
                                                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 18:34
                                                    to spięcie jest właśnie przez to ,że naśladujesz życie które nie jest twoje ,zacznij dbać o siebie i o too jak ty chcesz widziec świat, a nie jak inni od ciebie tego wymagają......

                                                    zobacz jakie dają świadectwo
                                                    ktoś mówi ,że jest tolerancyjny , ale jak jego dziecko wyjdzie za czarnego to go wydziedziczą
                                                  • karma5 Re: aaaaaa..... 17.08.12, 19:14
                                                    ooo !tak jak chcę widzieć świat nie ma się ni jak jaki on mi się przedstawia
                                                    w jakiś sposób muszę się dostosowywać do innych, no na przykład praca.

                                                    najtrudniej tolerować siebie :))) przynajmniej jeśli chodzi o mnie
                                                    dzisiaj właśnie koleżanka z pracy opowiadała o swojej córce 20letniej. Związała się panna z chłopakiem, którego ni jak ona nie może zaakceptować. podobno podły charakter. Facet naciąga na kasę jak może, a córka życie by za niego oddała. Ja chyba też nie byłabym tolerancyjna na taki związek, szczególnie jeśli chodziłoby o moją córkę.
                                                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 20:23
                                                    chodzi o stare kiczowate hasło :
                                                    idź za głosem swojego serca
                                                  • karma5 Re: aaaaaa..... 17.08.12, 20:37
                                                    kiedyś poszłam za głosem serca i to się dla mnie źle skończyło ;)
                                                  • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 21:05
                                                    jeśli ma podły charakter nie należy tego akceptować

                                                    bywa, że nie ma się wpływu i finito

                                                    to tak jak nie należy akceptować, że zięć tłucze córkę i dzieci, żeby było jaśniej
                                                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 21:10
                                                    serca najpierw trzeba się nauczyć słuchać , oczyścić go z obcych wpływów
                                                  • karma5 Re: aaaaaa..... 17.08.12, 21:38
                                                    oczyścić z obcych wpływów, ale czy ja dzisiaj wiem co jest moje, co obce?
                                                    ludzie czytają książki, gazety, oglądają TV i póxniej wypluwają wszystkie te treści, jako swoje
                                                    trudne to..
                                                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 22:04
                                                    a czy uważasz ,że kwintesencją twojego życia jest to czy Polska wygra euro , albo czy Pan X wygra Taniec z Pierdołami >?

                                                    czy twoje serce mówi ci ,że w życiu bardzo ważny jest co tydzień pięknie i równo wystrzyżony trawnik?

                                                    nie lepiej mieć syf lekki w domu ,a zamiast sprzątać posiedzieć z dziećmi , albo z samym sobą ?
                                                  • karma5 Re: aaaaaa..... 17.08.12, 21:11
                                                    no tak, ale jak to widzi córka? dla niej to mama jest nietolerancyjna, bo nie akceptuje wyboru córki.
                                                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 21:13
                                                    pierdzielić matkę ,iść za głosem serca choćby miało boleć jak urządlenie 10 szerszeni
    • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 19:08
      na kilka postów się rozmachnę z centralnego brzegu rozpocznę ponownie

      kto komu doradzał nawracajcie się?
      na
      przeciętność i to byle jaką?
      sztuczność i to z przedwczorajszej wystawy z marynarką zapiętą w szczypankę z tyłu manekina?
      podłość z uśmiechem patrz patrz już już upadnie?
      wyrachowanie - no z tymi nie pojedziemy
      najpierw ja
      moje
      ...

      bez jaj to wszystko przeterminowane przed puszczeniem w obieg

      a pewnie miały pieczątkę normals naturals - średnia
      bo krajowa ( nie że niepatriotycznie ale że uogólniająco strasznie średnia badziewna)

    • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 19:30
      nie tak dawno prowadziliśmy pogawędkę czy córkę za murzyna należy czy wypada

      robakbpd - wstrzeliłeś się, pisząc dziś o tym, centralnie

      są córki pod ręką, wiec nie było na sucho
      było na - oż ty w życiu trzeba uważać co się powie

      no wyszło słusznie, że tolerancja tolerancją ale to nie jest zgoda automatyczna na uprowadzenie dziecka do bantustanu czy plemienia z prawem pierwszej nocy dla wodza
      jakby się dziewczę uparło, warto jednak obrazki pokazać i poinfromować: to podróż w jedną stronę, nie, że my cię nie za bardzo z powrotem, ale że oni cię nie za bardzo w jakiejkolwiek sprawie
      ale nie trzeba o Murzynach mówić kiedy poczęcie dzieciątka z Niemcem nie jest problemem w tym, że blondyn i Hans i babci się lepiej, żeby nie kojarzył - ale w prawie państwa bądź co bądź gościnnego, a jednak dzieci szczególnie pineskującego; więc warto , żeby nie było widziały gały co ryzzzzzykowły;

      ale wróćmy do murzyna bo sedno tkwi w nie potocznym durnym uprzedzeniu - o pewnie dziki Bambo; nie nie nam się tak nie do końca to czarne podoba
      że jak to itd

      no to wróćmy do pytania
      czy pozwolisz córce wyjść za murzyna = czarnoskórego, który urodził się w Polsce jest chrześcijaninem, wykształconym, dobrze sytuowanym porządnym obywatelem z mamą Polką i ojcem też mieszkającym od kikudziesięciu lat w Wialnowie

      no jak?
      że czarne

      no właśnie i o rasizm tak pytajmy

      nie jest łatwo tolerować, to co nam obce, trudne nie zrozumiane - ale można próbować pojąć gdzie nas gniecie

      jak robakbpd - może być o to chodziło?
      duś może jeszcze coś dodamy
      • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 20:28
        nie rozumiem dlaczego próbujesz tłumaczyć takie postepowanie
        czy murzyn nie jest człowiekiem ?
        czy miłość do murzyna nie jest miłością ?

        o tym właśnie pisze
        to jest właśnie oszustwo :
        "murzyn jest człowiekiem ale wyjść za niego nie możesz ,bo to nie człowiek "
        błędów logicznych w myśleniu ludzi jest masa, dlatego nie chce ich myślenia w moim sercu ,wolę swoje plugawe
        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 21:00
          klapa
          źle napisałam jesli nie rozumiesz
          mnie nie rozumiesz
          dobrze, że napisałeś

          właśnie pokazywałam jak ludzie kombinują by nie nazwać swojej niechęci wprost

          każdy człowiek jest Człowiekiem - czasem nam trudno się pogodzić, że INNY nie znaczy gorszy
          ale kiedy się staramy to jesteśmy właśnie tolerancyjni
          starać się zrozumieć co nas uwiera, nie udawać, że o'key, bo to nie jest proste
          a kiedy czegoś nie potrafimy zaakceptować - tak bywa - pozostawić dystans z szacunkiem

          teraz jaśniej?
          nie ma powodu by za chwilę nie pomyśleć o zwierzętach i szacunku
          • robakbpd Re: aaaaaa..... 17.08.12, 21:12
            ja wiem ,że nie możesz tak myśleć
            chciałem cie zprowokować , żeby ci się czasem to myślenie nie wkradło
            :D
            BPD - królestwo manipulacji
            • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 17.08.12, 23:04
              czasem warto
              sprawdzać co się nam wkrada
              bywa olśniewająco
              ale nie zawsze mądrze
              pomyśleć dobra rzecz
              • robakbpd Re: aaaaaa..... 18.08.12, 10:00
                jeszcze za slaby jestem i boje sie tego co sie probuje wkrasc
                traktuje jak wroga
                wkracza moje ministerstwo obrony

                ale jest jakas dziwna przyjemność w świadomej obserwacji tego ,co i w jaki sposób się wkrada:)

                teraz przy kawce obserwowałem ose i moje reakcje na nią...
                zawsze myślełem ,że "boje " się os ,szerszeni ,pszczół bo są za szybkie dla mnie do kontrolowania ich poruszania się , tak jak węże czy pająki
                a teraz sobie pomyślałem ,że może dlatego się ich "boje" bo rozumiem ich faze
                faze samobójców ,kamikaze, że one nie przejmują się ,że jestem od nich większy milion razy
                uwalą mnie tak czy tak ,nie dbając o nierównowagę sił i o to ,że zaraz zginą

                moj ulubiony owad ,któremu pozwalam siadać na mnie , to ćma
                traktuje ćmy jak moje totemiczne zwierzątko
                nie wiem dlaczego ,ale je lubię
                a te wielkie co wyglądają jak małe ptaki są niesamowite
                ich zachowanie i kolory
                ten ich ciąg do światła nawet za cenę życia
                • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 18.08.12, 10:13
                  wrzuceni w płomień bawimy się świetnie
                  www.dailymotion.com/video/xexyt2_halina-frackowiak-bawimy-sie-w-yyci_music
                  • robakbpd Re: aaaaaa..... 18.08.12, 10:20
                    fajna faza :D
                    zawsze jak wpadnie mi taka , to zaraz sobie przypominam ,że nie ma w niej rzeczywistości
                    taki biały buddyzm trochę
    • robakbpd Re: aaaaaa..... 26.08.12, 12:24
      jakby podzielić ludzi na 2 grupy :
      psychole
      "normalni"
      to bpd jest gdzieś po środku
      "normalny" człowiek wcale nie jest normalny , bo jest nerwicowcem ,choć może normalnie funkcjonować ,nie potrafii żyć w chaosie , musi mieć wszystko poukładane , sklasyfikowane,posprzątane ,wszystko pod kontrolą -dowodem na to co piszę jest to , że "normalnego" człowieka wystarczy postawic w sytuacji której nie zna i cały ten jego uporządkowany świat się wali nagle , a on na co dzień super wydajny i sprawny staje się jak dziecko......
      psychol to wiadomo

      a bpd ?
      myślę ,że bpd jest najbardziej predysponowany do tego ,żeby pogodzić psycholstwo z nerwicą ,żeby znaleźć ten środek ,żeby ani nie być nerwicowcem , ani nie byc psycholem , ani nie zapominać o swojej psycho , ani nerwicowej stronie......
      jesteśmy(bordery) zawieszeni w próżni między dwoma stanami nie mogącymi się ze sobą pogodzić
      to jak być facetem i a mieć myślenie kobiety (przynajmniej częściowo) , albo odwrotnie

      każdy człowiek balansuje ,przez swoje życie między psycholem i nerwicowcem , ale u bpd ten balans trwa dłużej , przez to jest zbyt odczuwalny ,i wydaje się byc mocniejszy ...

      albo to nie chodzi o znalezienie środka między psychozą a nerwicą ,ale o pokonanie psycholstwa , przejście do nerwicy , a póżniej pokonanie nerwicy .....hmmmm

      może bpd boi się nerwicy ,bo ją przeżywa zbyt mocno , a nerwica jest chyba jedyną drogą do dorosłości ...
      normalni ludzie przechodzą nerwicę ,ale nie do końca , tylko do tego momentu ,w którym mogą normalnie funkcjonować , później mają w dupie , bo brzuchy mają pełne ...
      u bpd brzuch się nie napełni tak szybko jak u normalnego , bpd musi być bardziej dorosły niż nakazują standardy
      jeżeli człowiek nikt w dziejach ludzi nie przekraczał by standardów kosztem swojego życia ,to nasze zachowania byłyby na poziomie jaskiniowców dalej ...

      to taki luźny wywód był :)
      • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 26.08.12, 12:58
        niewątpliwie więcej doświadczeń i wiedzy o tym co dzień przynieść może mają bpd
        i wiedzy o sobie i możliwościach człowieka mają bpd

        a normalsi chyba mają łatwiej - mają szansę porozumiewania sie z samym sobą - dają sie sobie sterować

        chociaż gdyby patrzeć na plan jaki realizuje bpd to kto potrafi więcej, lepiej dokładniej :-)

        no i chyba sie zakreciłam

        • robakbpd Re: aaaaaa..... 26.08.12, 22:26
          tak sobie teraz pomyślałem ,że tak jakby trochę autystyczny jestem ....w sumie

          a to bpd to przez to ,że próbuje nie być tym kim jestem naprawdę......

          albo tylko faza autystyczna mogłaby dać ulgę ...hmmm

          tak żeby być dorosłym z wieku człowiekiem i mieć kompletną faze rocznego dziecka , poznawanie kształtów ,cieszenie się kształtami, dźwiękami .......dobre :D
          • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 27.08.12, 22:18
            pouwalniać się
    • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 22.09.12, 09:14
      rozmowa jak z przed chwili
      a to już prawie miesiąc

      kilka weekendów

      kiedy szukamy rozmówców zawsze spośród nieskończenie wielu wybieramy kilku - to nie brak ludzi to nasze decyzje odsuwają czas zasiadania przy stole

      jesień sprzyja rozpalaniu ognia

      • robakbpd Re: aaaaaa..... 22.09.12, 22:32
        troche śmy pogadali :)
        narazie nie mam co napisać w tym temacie......
        • brz_a_sk Re: aaaaaa..... 23.09.12, 12:03
          masz to w zapasie

          pielęgnuj

          sobie
    • kulesza_anna7 Re: aaaaaa..... 08.10.16, 18:48
      Polecam obejrzeć filmik o depresji Profesor Marty Anczewskiej.
      www.youtube.com/watch?v=3I2WpGfJ2yU

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka