byclogicznym
08.01.22, 12:04
Jestem osobą która bada życie na podstawie własnych doświadczeń życiowych. Wydaje mi się że jest to jeden z najlepszych a może nawet najlepszy sposób badania rzeczywistości. Przekazy medialne i internetowe różnią się od siebie, nawet naukowcy mają różne zdanie. Tak więc może najlepiej jest zaufać sobie, chyba sami sobie zazwyczaj dobrze życzymy i nie staramy się świadomie przekazywać przekłamanych informacji.
Chciałbym w ten sposób wniknąć w jeden z podstawowych mechanizmów psychologicznych powodujących, że satysfakcja życiowa a jednocześnie związane z nią bezpieczeństwo wzrastają lub słabną. Chodzi mi o dyskusyjny problem związany z trzymaniem się swoich zasad. Trzymanie się swoich zasad jest czymś powszechnym ponieważ chyba wszyscy ulegamy przywiązaniom do przyjmowania określonego schematu życia który staramy się bronić. Ale czy jednak większej satysfakcji życiowej nie doświadczają ci którzy potrafią puszczać swoje zasady i swoje przywiązania, ponieważ w ten sposób łatwiej jest wniknąć w problem innej osoby, odnaleźć się w innym środowisku. Ten kto ma dystans do swoich zasad potrafi przyjrzeć się innym sposobom myślenia, nie czuje dyskomfortu kiedy coś nie dzieje się zgodnie z jego lubię nie lubię a to powoduje że nie stoi się w miejscu swojego punktu widzenia tylko można rozwijać się ponad obecny punkt widzenia. Daje to także tolerancję dla poglądów innych. Nie chodzi mi oczywiście o obojętność tylko o patrzenie na rzeczy ze spokojem bez którego chyba jednak nie można się rozwijać.